musi być, czy musi być podana jeśli jest.
Tu jest normalnie pełny burdel :-)
Zarówno Visa jak i MC mają swoje oficjalne kursy wymiany, z bardzo niewielkim spreadem. Jakiś ułamek procenta.
Polskie banki albo z tego korzystają .. i doliczają dużą marżę, rzędu
6%, albo stosują własne kursy sprzedaży/kupna, które mają spread rzedu 5% (2*2.5), więc doliczają dodatkową prowizję rzędu 3%. Bilans musi wyjść na zero.Jednocześnie większość oferuje karty wielowalutowe, do konta walutowego, i ma wirtualny "kantor", z niedużym spreadem. Kompletnie tego nie rozumiem. Ten kurs organizacji to jakiś poglądowy tylko, czy co? Muszą jakoś drogo płacić za to przewalutowanie, czy tylko chęć złupienia klienta?
A że CZK mało popularne (i PLN pewnie też), to mi np Alior tłumaczył, że CZK przeliczają na $ po kursie MC, a potem $ na PLN po kursie sprzedaży banku. A spread mają ... 15% ?
I jeszcze do tego dochodzi DCC, czyli bank zagraniczny może przeliczyć na PLN po swoim kursie ... a polski i tak doliczy prowizję?
J.