Aliexpress zaczął oszukiwać na bezczelnego.

Feb 21, 2025 Last reply: 1 year ago 218 Replies

musi być, czy musi być podana jeśli jest.

Tu jest normalnie pełny burdel :-)

Zarówno Visa jak i MC mają swoje oficjalne kursy wymiany, z bardzo niewielkim spreadem. Jakiś ułamek procenta.

Polskie banki albo z tego korzystają .. i doliczają dużą marżę, rzędu

6%, albo stosują własne kursy sprzedaży/kupna, które mają spread rzedu 5% (2*2.5), więc doliczają dodatkową prowizję rzędu 3%. Bilans musi wyjść na zero.

Jednocześnie większość oferuje karty wielowalutowe, do konta walutowego, i ma wirtualny "kantor", z niedużym spreadem. Kompletnie tego nie rozumiem. Ten kurs organizacji to jakiś poglądowy tylko, czy co? Muszą jakoś drogo płacić za to przewalutowanie, czy tylko chęć złupienia klienta?

A że CZK mało popularne (i PLN pewnie też), to mi np Alior tłumaczył, że CZK przeliczają na $ po kursie MC, a potem $ na PLN po kursie sprzedaży banku. A spread mają ... 15% ?

formatting link
dwie gwiazdki - na karty dla klientów indywidualnych ... złodzieje? Czy tylko promocja kantoru alior? :-P

I jeszcze do tego dochodzi DCC, czyli bank zagraniczny może przeliczyć na PLN po swoim kursie ... a polski i tak doliczy prowizję?

J.

W dniu 11.03.2025 o 15:01, Jarosław Sokołowski pisze:

Ja właśnie o tej dodatkowej :-(

P.P.

W dniu 2025-03-11 o 17:16, J.F pisze:

Tylko chęć złupienia. Za dawnych czasów, gdy Pekao SA należał do Unicredit, kurs MC był stosowany bez żadnych dodatków przy używaniu w strefie Euro jego karty do Eurokonta. Dodatkowo wypłaty w bankomatach Unicredit były bezprowizyjne

- był to chyba najtańszy sposób na gotówkę Euro.

Pozdrowienia, MKi

Bo co kraj i pewnie bank to obyczaj. Znajoma zrobiła sobie ujemne saldo używając debetowej w komunikacji miejskiej i to zdaje się zrobiła progresywnie obciążając dalej już przy saldzie ujemnym. Choć nie wiem w jakim przedziale czasu. Może terminale w autobusie "zrzucają" transakcje okresowo, ale tam tez było metro, więc trochę wątpie. Ale też na pewno mozna zrobić ujemne saldo na koncie, jeśli są np. jakieś okresowe opłaty i tylko od banku zależy, jak duzy i co z tego wynika.

Równiez: część sklepów obciąża od razu, część dopiero jak sprawdzi czy rzeczywiście ma towar.

Korzystam dość często z różnych pośredników w płatnościach, - Przelewy24 i podobne. Burdel jaki tu panuje w kwestiach autoryzacji jest trudny do opisania. Nigdy się nie wie czy płatność przejdzie. Akurat z Przelewy24 zwykle przechodzi, ale zdarzają się nagminnie przypadki, że autoryzacja z banku jest a płatność nie przechodzi.

Są bardzo rózne instrumenty. Np. można mieć kredyt gdzie miesięczne spłaty idą automatycznie w rachunek karty kredytowej. Ma to ten plus, że jak nie ma się na spłatę to mozna sobie odroczyć, kosztem oczywiście dużo większych odsetek. W normalnym trybie, takich odesetek nie ma.

Jest kilka instytucji finansowych, które wręcz ogłaszają, że do okreslonej kwoty nie pobierają. Np. taki Revolut. W praktyce wydaje się, że rzecz nie jest warta większego zachodu, o ile się nie jest nastawionym na mocne oszczędzanie. A ta praktyka, to np. zapłata ich kartą za jakieś kwoty typu kilkuset złotych vs. standardową kk. Różnice są niewielkie, a standardowa karta może mieć inne zalety.

Czyli w sumie ciężar wklepania jest przesunięty na sprzedawcę, a dane transakcji są zbliżone do tych przy kk. Może i tak lepiej.

Wiesz, że nie wiem z czego co wynika. Gdzieś słyszałem opinię, że wystawienie czeku bez pokrycia jest tu karalne, ale nigdy nie weryfikowałem. Osobiście trochę wątpię. Są "kary" (opłaty) ale tylko bankowe. Ale faktem jest, że zanim lokalny odpowiednik blika (paynow) się nie upowszechnił to czeki były przyjmowane bez kręcenia nosem. Tak się standardowo płaci(ło) np. za nieruchomości, depozyty najmu etc. Sam płaciłem czekami za motor czy samochód.

Chyba nie, ale nie wiem jak to działa. Muszę sprawdzić, czy te czeki o których mówię są na okaziciela i do zgotówczenia (pieniądze do ręki), bo wcale być nie muszą. Raczej nie są.

Pewnie mają jakiś ryczałt, więc może być i koszt koperty plus wydruku bo to kropla w morzu innej korespondecji.

W SG było tak, że najpierw szedł 2-3 dni, a potem chyba się ktoś z rządu wkurzył i są to w tej chwili sekundy i za darmo. Ciekawostka, że widoczne saldo konta nie zdąży się zwykle zaktualizowac, ale pieniądze tam już tam są i możn na nich robić operacje. To się zdaje się nazywa "ledger". Niestety nie wiem jak po polsku.

Natomiast dziwię się, że w Polsce tak wolno, bo opłacam różne usługi z Inteligo, zdarza się zwykłym przelewem i potrafię dostać info od usługodawcy w ciągu kilkudziesieciu sekund, że pieniądze doszły.

Nu ja też mówię o "fast", ale jak poznać ten zwykły bo pod takim Inteligo takiej opcji chyba nie ma? A te natychmiastowe to są w PL płatne czy w czym problem?

A tak można? Nie musi być jakiś specjalny blankiet zatwierdzony przez nadzór bankowy czy co tam nad specjalnymi blankietami czuwa?

On Fri, 14 Mar 2025 03:13:39 GMT Marcin Debowski:

Zależy od sprzedawcy, czy przyjmie. Samochód w salonie można zwykłym czekiem, ale sprzedawca prywatny może żądać czeku bankowego (sam tak robiłem), a to już inna kategoria wagowa.

Jeśli idzie o nieruchomości to problemu nie ma, bo w cywilizowanych krajach notariusz występuje w roli escrow i zdąży zainkasować czek zanim dojdzie do podpisania aktu.

Mateusz

On Fri, 14 Mar 2025 03:27:32 GMT Marcin Debowski:

Wzór musi być zgodny z normą bankową, ale druczek wydrukować można sobie samemu. Tzn. jak się jest przedziębiorstwem, bo jak prywatny ludź tak zrobi to raczej nikt jego czeku nie przyjmie. Dostaję takie wydrukowane czeki zazwyczaj w ramach zwrotów jakichś nadpłat itp.

Mateusz

On Fri, 14 Mar 2025 03:22:46 GMT Marcin Debowski:

W FR identycznie.

W FR podobnie. Bank rozróżnia "datę operacji" od "daty zaksięgowania". Operacja pokazuje się natychmiast, ale saldo zmienia się dopiero po "zaksięgowaniu" (cokolwiek to znaczy) i zazwyczaj ma miejsce w następny dzień roboczy. Na wyciągu dla każdej operacji mam dwie daty. A potem walczę z księgowością, bo podatek dochodowy muszę policzyć w zależności od daty zaksięgowania, a VAT spłacam w zależności od daty operacji. No bo czemu miałoby być prosto.

Mateusz

Tu chyba nie było escrow praktykowane, przynajmniej par/ę/e/naście lat temu. Zdarzały się czeki bez pokrycia, z tym, że nie tyle przeniesienie własności było zagrożone, co sama transakcja. W sensie, ktoś się rozmyślił i zablokował czek. Czek jest używany w takich umowach jako depozyt "dobrej woli" przy podpisywaniu listu intencyjnego. Formalnie taki list nie ma mocy prawnej, ale jak ma się $Xk-$XXk czyjejś gotówki to pozycja negocjacyjna jest inna. Odzyskanie takiej gotówki drogą sądową to ekstra wydatek i to niekoniecznie mały.

Tu różnica to raczej minuty. W dodatku SG jest bardzo przyjazny firmom i trzeba się mocno narazić aby się coś przykrego zaczęło dziać.

Fakt, że weryfikacja idzie głownie po podpisie, więc pewnie masz rację. Ale trochę nadal dziwne, że mogę sobie penisami przyozdobić. Pewnie bank może odmówić, ale czy to w jego interesie? W sumie nie wiem.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required