> >>>> >>>>> W dniu 29.11.2025 o 01:00, Marcin Debowski pisze:
>>>>> [...]
>>>>>> Większość osób ma obecnie nieco bardziej ambitne wymagania, co sprawia,
>>>>>> że trudno trwałość wymienionych kart uznać za czynnik istotny przy
>>>>>> rozważaniu zakupów z Allegro. A już bez sarkazmu, to samego Allegro też
>>>>>> bym nie demonizował. Jak coś jest nie tak z towarem (czytaj,
>>>>>> sprzedawcą), to praktycznie nie zdarza się, że tego nie widać. Kwestia
>>>>>> podstawowej starnanności przy zakupie.
>>>>>
>>>>> Gość, od którego kupiłem kartę, miał kilkadziesiąt pozytywnych opinii. A
>>>>> po pół roku już go na Allegro nie było.
>>>>
>>>> Psychologia klienta :-)
>>>>
>>>> Był czas, gdy było na Allegro troche kart i pendrive po niewiarygodnie
>>>> niskiej cenie ... klient kupował, karta dotarła, działa - to wystawiał
>>>> pozytywa. A jak po pewnym czasie przekroczył rzeczywistą pamięc,
>>>> to już było za późno, albo zwalał na wszystko inne.
>>>>
>>>> Nawiasem mówiąc - ciekaw jestem - celowe oszustwo, czy w fabryce się
>>>> coś pomyliło, wykryli błąd, sprzedali po cenie złomu ... a ktoś
>>>> wykorzystał.
>>>> Karty były kompletne noname.
>>>
>>> Raczej oszustwo, tzn. gdzieś-tam u majfriendsów. Za dużo tego zwyczajnie
>>> jest i różne rodzaje nośników czy też szerzej elektroniki. Podrabiane
>>> karty graficzne to też była swojego czasu plaga.
>>
>> Jeszcze postanowiłem zakupić dwa pendrajwy o pojemności 2TB każdy i
>> oszałamiającej cenie ca 12zł za sztukę. Jeden z AliE (noname z wieloma
>> pozytywnymi opiniami), drugi z takiej pd-wsch azjatyckiej platformy
>> (Lazada) w stylu Ali - tu, rasowy HP.
>>
>> Oba działają podobnie: zapis tak wolny, że można umrzeć jeśli się chce
>> faktycznie spawdzić całość (dotrwałem do 7%), ale wywalają się na bardzo
>> prostej sztuczce - wystarczy sformatować jakimś systemem plików) np.
>> ext4), który ma alokacje kopii dziennika czy innych tablic
>> rozdystrybuowaną po całej objętości dysku. Dysk się sformatuje bez
>> błędów, ale przy najbliższym podmontowaniu wywali błędy. >>
>> Teraz sprawdzam jak rzetelnie zachowają się ww. platformy sprzedażowe. Z
>> Lazady mam już zwrot $$$. Z Ali czekam na decyzję co dalej.
>
> Ali też orzekło, że zwócą kasę bez konieczności zwrotu towaru. Tylko że
> tu musiałem im udowodnić, że to oszustwo i faktycznie nie ma takiej
> pojemności. Niby zrozumiałe, ale przy zakupie za kilkanaście złotych,
> odrobinę bez sensu. Bo raz, że oferta w międzyczasie zniknęła, dwa,
> nawet najbardziej filantropijnie usposobiony majfrend. nie sprzeda 2TB
> pendrajwa za kilkanaście złotych.
To jeszcze jedna aktualizacja, bo przyszło mi sprawdzić jak działa aliexpress w innym przypadku. Otóż nabyłem kamerę wifi co miała chodzić z Tują. Przyszła, nic z Tują wspólnego. Reklamacja, przesłane dowody, ali to akceptuje, i tym razem instruuje aby odesłać na włąsny koszt do sprzedawcy (ali agenci mówią, że potem mi zwrócą nawet jesli sprzedawca nie zwróci). Robię to, czekam prawie miesiąc, ali żąda dowodów nie precyzując o jakie dowody chodzi. Wklejam dowód dostarczenia z komentarzem, żeby podali o jaki dowód chodzi. Reklamacja i zwrot kasy odrzucony po paru minutach bez słowa uzasadnienia. Apeluję, to samo po paru godzinach.
Ze 2-3 lata wcześniej miałem przypadek gdzie sprzedawca wpisał błędny adres dostawy. Też reklamacja odrzucona bo im wkleił zdjęcie z tym błędnym adresem co im bez sprawdzenia czegokolwiek wystarczyło.
Jak widać nie jest za dobrze i ich polityka wyraźnie faworyzuje sprzedawców, w tym ewidentnych oszustów. Nędzna jakośc obsługi. Straty niewielkie. Kilkadziesiąt złotych to kupy. W sumie nawet stwierdziłem, że dobrze się stało, bo za dużo u nich kupowałem, a teraz, po takim potraktowaniu metrowym kijem tego gówna nie dotknę. Nie dość, że chronią oszustów, to jeszcze powiększają stratę u kupującego.