Jest wielkie centrum pod Wrocławiem.
P.P.
Jest wielkie centrum pod Wrocławiem.
P.P.
Te magazyny/paczkownie w Polsce są od dawna, a Amazon oficjalnie w Polsce jeszcze nie sprzedawał. Paczki jechały hurtem tirami np do Drezna na lotnisko, i tam się rozlatywały ... chyba po całej Europie zachodniej, nie tylko po Niemczech. Parę lat przyszło poczekać, aż Amazon zaczął oficjalnie działać w Polsce.
Ale jednoczesnie na tym niemieckim jest sporo niemieckich sprzedawców, którzy nie chcą wysyłać towarów do Polski, i zakładam, że to nie przechodzi przez paczkownie w Polsce .. których jest coraz więcej zresztą.
A jak wejde na amazon.de i wpiszę Kaffee, to nie ma po lewej sprzedawcy. Nawet w kategorii Geröstete Bohnen (ziarna palone?)
Verkaufer sie pojawia po wyszukaniu Bohnenkaffee, i faktycznie nie ma ich dużo. Ale ich towary nazywają się "Kaffeebohnen" ... to jak wyszukam, to sprzedawcy też są, ale inni. I w obu się Amazon.de pojawia.
A przy samym Kaffee znikają ... za dużo ich ? :-)
Jak przestawię adres dostawy na Polskę, ilość ofert spada, ale nadal sprzedawcy dla Kaffe nie ma ..
J.
Ogólnie to lubię towar obejrzeć, pomacać, przymierzyć, czasem kupić od ręki. Dojazd do sklepu nie stanowi większego problemu, szczególnie jak pół miasta prawie po drodze :-)
I teraz w zależności od rodzaju towaru ... np słuchawki. W sklepach można by powiedzieć - wybór niewielki. Obejrzenie niewiele da. Posłuchać - czasem się da, czasem nie. W sieci taniej. Ale w sieci czy allegro jest tych słuchawek tyle, że trudno wybrać :-)
Znajoma ciuchy kupuje. Mówi, że już sie przyzwyczaiła - zamawia wiele pozycji od razu, przychodzą ... zazwyczaj nie wygląda to tak fajnie, jak na zdjęciach. Rozmiary często nie pasują. W efekcie często zatrzymuje jeden ciuch, a resztę odsyła.
J.
No ale musi byc to przesyłka z Warszawy do Warszawy, czy ogólniej - w jednym mieście.
No właśnie - na drugi dzień. Na drugi dzień, to wiele firm potrafi :-)
Paczkomaty pracują całą dobę :-)
Ale znów - to raczej pasuje do "z Warszawy do Warszawy", bo transporty miedzyregionalne to te firmy planują raczej na noc.
A nawiasem mówiąc, to się raz wk* chyba na inpost, musiałbym odszukać szczegóły, ale chyba kupiłem w czwartek gdzies koło południa, w piątek nie ma - no ok, za późno kupiłem, w sobotę rano nie ma, w sobotę po południu nie ma, w poniedziałek dojechało. A jednoczesnie śledzenie sugeruje, że w sobotę bladym świtem paczka dotarła do Wrocławia i pozostało 20km ..
Ty patrzysz na przelew na telefon, a ja np na zakupy w sklepie :-) Karta prostsza w obsłudze, i działa na całym świecie :-)
Z drugiej strony blika na cały swiat raczej nie rozszerzą, bo by trzeba dodac ze 2 czy 3 cyferki do kodu. No chyba, że zbliżeniowo telefonem ... ale to technologia kartowa.
Choć chyba z dodatkiem od ... Apple, google? Bo zmienny nr karty?
J.
I przed laty było "nur fur Deutsche", czyli Polska nieobsługiwana :-)
a teraz jest 6 centrów ... czy 10
J.
Pan Marcin Debowski napisał:
Zostałem źle zrozumiany. Dzisiaj do sprawdzania jakości atłasu nie potrzebne mi macanie. Też najchętniej kupuję zdalnie, ale korzystam z sumy nabytych doświadczeń (innych, niż mał bywalec średniowiecznego bazaru).
Za to potrzeba idealizowania jest powszechna. Odkąd Internet dotarł pod strzechy, słyszę narzekania, że tam same śmieci jeno. A nie same przecież, najwyżej 95%. Lecz ponieważ wszystkiego jest bardzo dużo, to i pozostałe 5% jest aż nadto. Trzeba wybierać odpowiednio. Jedni, nieliczni, potrafią, inni nie. W świecie materii jest podobnie. Kupię buty bez metki i bez marki, a na takie z napisem "Adibas" nawet nie spojrzę. A przecież takie też schodzą z daśm fabrycznych, dla kogoś je robią.
Jest, i póki będzie, Allegro będzie miało przewagę. Koncepcja bazaru ma za sobą tysiące lat historii, sprawdziła się i trwa. Sklepy sieciowe, dyskonty i inne pomysły nie wyeliminowały placów targowych. Ja je lubię.
Kiedyś zasugerowałem sprzedawcy na Allegro, jak powinien jaśniej opisać oferowaną rzecz. Anulowałem transakcję, gdy po jej zawarciu dostałem mailem lepszy opis. Sprzedawca przeprosił, od razu zwrócił pieniądze, ale też wyjaśnił to i owo. Otóż Allegro analizuje opisy, również pod względem pasowania do zdjęć, a jak coś jest nie tak, usuwa taką ofertę. Tu może kryteria oceny nie były zbyt dobre (dośc specyficzna oferta), ale sam fakt czuwania zarządcy bazaru nad biznesem cieszy.
Pan J.F napisał:
W zasadzie trzeba powiedzieć, że to InPost potrafi. Inne firmy kurierskie może też. Ale typowy klient musi zacząć z samego rana, bo ten pierwszy dzień jest na zwiezienie paczek do sortowni. X-kom, dogadując się z InPostem, wyeliminował ten etap. Dlatego zamówienia można składać do późna.
W sensie że można z nich odebrać również w nocy.
Warszawa jest dużym ośrodkiem, z dużym ruchem, więc kurierzy rozwożą do paczkomatów kilka razy dziennie. Widać zauważyli, że ludzie też odbierają szybko, nie wykorzystują regulaminowych 48 godzin, więc da się zwiększyć przepływ bez stawiania nowych paczkomatów. Nie wiem jak jest w innych miejscach, ale na transport między dwoma paczkomatami w Wąchocku w ciągu jednej doby chyba nie można liczyć.
No właśnie niekoniecznie prostsza. Przy kupowaniu w Internecie jest do wklepania tylko 6 cyfr. Na AliExpress też można blikiem.
Wielkiego dogadania to nie wymaga. Jeden samochód cieżarowy, i do najbliżej sortowni dostarczyc można w miarę łatwo i szybko. I wstępnie posortowane. Ba - pewnie nawet nie trzeba tego samochodu, bo na bliską odległość, to Inpost pewnie chętnie wyśle.
Odebrac, wyjąć, jak można z nich wysłać, dostarczyć wieczorem te regionalnego centrum ...
Zajętość trochę ich boli, ale to raczej w dniach szczytu.
Z drugiej strony blisko. Tylko że potrzeba ruchu pewnie mała.
Ale tak z Warszawy do Warszawy, to nie wiem, czy taka duża, bo jakies centrum logitystyczne, to raczej poza Warszawą. Fakt, że może być blisko, a w stolicy odbiorców dużo, i bogatsi ...
Stałym klientom można nr karty zapamiętać i nic nie klepie.
A przy zasięgu swiatowym 6 cyfr może być za mało ...
Bo się dogadali dla polskich klientów. Pewnie się w wielu państwach dogadali, bo wszędzie jakieś utrudnienia przy płatnosciach transgranicznych.
J.
Sprzedawca celowo miał nieprecyzyjnie napisaną ofertę by kontrol nie przyczepiła się do opisu? No bo taki wniosek wynika z kontekstu...
No to się zasadniczo zgadzamy. Adibasa też oczywiście nie kupię bo tu producent ma klarownie poustawiane na segment rynku do którego przynalezności nie pretenduję.
Nb. gdzieś, wydawało mi się lub nie, w Twoim poście przeczytałem zdanie, że w Amazonie nie ma niczego wartego kupienia (wierności z pierwotną wypowiedzią nie gwarantuję). Nie mogłem potem już tego odszukać. Ale nawet jeśli mi się wydawało to i tak się wypowiem: zdarzają się naprawdę dobre okazje w elektronice (karty pamięci, dyski twarde dużych pojemności, markowe słuchawki etc.), markowych butach i paru innych. Poza tym u mnie jest też wspomniana niepolska specyfika, bo są dostępne produkty z Amazona US i Japońskiego z darmową dostawą w rozsądnym czasie. Towar też bardzo łatwo zwrócić. O ile kupiło się z Amazona, a nie od jakiegoś ciecia z Chin czy Stanów.
Na Amazonie też jest bazar. Różnica MZ w tym, że jest to bazar gdzie Amazon ma często na takich sprzedawców wywalone, w sensie, że nie od razu wkracza z akcją. Bywa, że trzeba się nawk..wiać i napocić.
Allegro chyba aż tak wywalone nie ma, ale sam kupuję wszędzie bardzo ostrożnie i np. na Allegro zwykle nie kupię od sprzedawcy z notowaniami poniżej 99.5% (i odpowiednią ilością tranzakcji). Wolę zapłacić więcej takiemu, niż komuś z np. 98% o niższych w rankingu nie wspomnę.
O, to jest bardzo duży plus. Amazon z mojego doświadczenie, nie specjalnie to robi. Zdarzają się grube kwiatki w najgorszym stylu chińskiego dzikiego zachodu*. Narzędzia o informowaniu zdaje się są, ale coś niekojarzę szybkiego zniknięcia takiego ogłoszenia, a raz sam interweniowałem.
*) Raz natrafiłem na ofertę leku bez recepty i dopiero po wczytaniu się w opis, gdzieś porządnie ukryta była informacja, że to tylko broszurka informująca o nim.
No ale terzba na parking, a często się poprzepychać jak w godzinach szczytu. Trochę czasu się straci. Jak towar drogi i gabarytowy to można, ale jak takie słuchawki wspomniene poniżej, nawet i drogie, to mam wątpliwości.
Z słuchawkami jest podwójny kłopot. W porywach nawet potrójny. Raz, trochę z nimi jak majtkami. Dwa, może i nie do końca uniwersalny problem, ale jak je w takim sklepie będziesz akustycznie sprawdzał? Trzy, jedną z istotnych cech jest wygoda przy długim słuchaniu. Powyższe sprawia, że kupuję albo tanie albo drogie, ale zawsze wysyłkowo. Przy drogich zwykle ufam recenzjom.
Ja też kupję tak ciuchy. W zasadzie wszystko tak kupuję. Do ciuchów (i butów) trzeba sobie wybrać sklep / markę i dlaej już jakoś idzie. Wczoraj byłem w fizycznym sklepie agd/rtv pierwszy raz od chyba 2ch lat, bo przy jakimś ubezpieczeniu 3 lata temu uraczono mnie kuponami i dzisiaj traciły ważność.
A pod Łodzią czegoś nie ma? Może z czymś innym mylę.
W dniu 25 lut 2025 o 12:22, Pixel®🇵🇱 pisze:
Polityka na elektronice?! -- kadranoja... JK jest we władzach RP -- jako szef największej opozycyjnej partii! To raczej my jesteśmy daleko od w władzy... [nierzadko także od władania samymi sobą...]
Pan Marcin Debowski napisał:
Nie, nie mam takiego zdania o firmie. Ale padło tu ważnie słowo: okazja. Ja cenię sobie rzeczy przewidywalne.
No właśnie, ja lubię jak nie trzeba.
Warto kliknąć odpowiednio, przeczytać same negatywne recenzje i zobaczyć czego dotyczą. Minie się zdarza wystawić negatywną ocenę, ale wyłącznie w jednej sytuacji -- ktoś obiecuje, że dostawa będzie jutro, a po trzech dniach nawet się nie odezwie. To rzadkie przypadki, ale się zdarzają. Tępić takich bezlitośnie, pro publico bono!
Ja kilka lat temu interweniowałem w sprawie z rodzaju wcześniej opisanych. Złożyłem zamówienie, minął termin dastawy, sprzedawca nawet palcem nie kiwnął, więc odwołałem i dałem jedną gwiazdkę. Potem czekałem całe dwa tygodnie na zwrot środków (niewielkich), choć regulamin przewiduje 48 godzin. To właśnie zgłosiłem. Gościu z Allegro coś bredził, że gdybym "anulował", a nie "zwrócił", to by były dwa dni, a tak to dwa tygodnie. Nieprawda, bo w regulamienie było tylko o "odstąpieniu od transakcji przed wysyłką towaru", a poza tym interfejs portalu nie dawał mi (wtedy) możliwości anulowania. Gościu chciał coś pobredzać dalej, ale ja już odpuściłem -- zmiany w regulaminie się pojawiły, a interfejs poprawiono, by dało się "anulować".
Ktoś tu niedawno się dziwował, że można "użerać się" z internetowym sprzedawcą o jakieś głupie dwie stówy. Jasne, że można w tej sytuacji napiętnować Allegro na pl.pregierz. Ale to strata czasu. Zrobiłem co zrobiłem, a ponieważ w argumentacji użyłem skrótów takich jak UOKiK, efekt został osiągnięty (akurat kilka tygodni wczesniej UOKiK dowalił Allegro wielomilionową karę za innego rodzaju niecne praktyki).
Kilka dni temu zgłosiłem sprzedawcy z Allegro, że ma błąd w opisie, dlatego nabyty u niego sprzęt nie działa tak, jak się spodziewałem. Od razu mi odpowiedzieli, żebym oddał zakup, nawet bez opakowania, nawet ze śladami używania, a natychmiast zwrócą mi pieniądze. Ja im na to, że spokojnie, zakup był na potrzeby R&D, więc nie będę zwracał, a za właściwe podejście podwyższę ocenę.
Do wcześniej danych pięciu gwiazdek nic dodać się nie dało, więc chciałem dopisać chwalebną recenzję, bo podejście do klienta właściwe i profesjonalne. Dopisałem, ale spotkała mnie nie spodzianka. Musiałem najpierw oświadczyć, że nic z tej zmiany nie mam, że sprzedawca nie zaoferował mi żadnych korzyści finansowych, nie dał żadnych prezentów czy bonusów, a zmiana jest wyłącznie z mojej inicjatywy. Jeśli mi coś wysłał, to moja nowa ocena i tak zniknie.
Jak się do tego wszystkiego ma Amazon? Jeff Bezos może najwyżej doradzać Trumpowi, ale do Europy mu daleko.
Na eBayu widziałem kiedyś mnóstwo ofert ze starym sprzętem elektronicznym. Stary sprzęt elektroniczny ma to do siebie, że może być bardzo drogi i bardzo tani, żadna cena nie powinna dziwić. Po dokładnym przyjrzeniu się wychodziło na wierzch, że to sama instrukcja obsługi, czy wręcz kolorowa kserokopia tejże. Sprzedającymi nie byli Chńczycy, tylko Amerykanie.
Jak pisałem - trudno zliczyć :-)
Wrocław, Łódź, Gliwice, Sosnowiec, Poznań, Bolesławiec, Gorzyczki, Świebodzin, Szczecin .. w/przy Łodzi chyba dwa, bo Józefów i Pawlikowice ...
J.
Nie rozumiem - te Adibas jakies gorsze od noname?
Czy po prostu nie chcesz wyjść na ... [niech sobie każdy wpisze właściwe słowo], który chodzi w takich podróbach? Noname negatywnych skojarzeń u innych nie budzą :-)
Chyba trochę wyeliminowały. Prawdziwy plac targowy to we Wrocławiu raz na tydzień, a może już zlikwidowali. Za to jest jakaś "Hala Kupców", i nie wiem jak to nazwać.
A Allegro ... mam wrażenie, że zmierza w stronę zmniejszenia ilości tych dostawców/sprzedawców. Te podpowiedzi, u kogo jeszcze możesz kupić dany towar ..
W aplikacji mobilnej dzieją się cuda. Zdaje się, że Allegro się stara ustalić towar (po jakims nr kodu towaru?), a potem wyświetla nazwę "standardową".
Co innego w wynikach wyszukiwania, co innego w widoku oferty (bo już rzadko "aukcji"), co innego w opisie. Zresztą na stronie www to samo - zobaczcie np kategorię Kozaki damskie
I niech mi ktos powie, co tu zwariowało.
J.
Czy na ali da się płacić PayPalem?
-----
Przepchnąłem paru bezczeli przez sąd (cywilny).
-----
Dla treningu, gdy potrzebujesz innym razem powalczyć o np. cztery dychy plus drugie tyle odsetek.
-----
Za obiektyw z Japonii (dość dawno temu) celnicy w Poczcie Polskiej naliczyli mi vat i cło. Cło było nienależne, ale nie warto się było kłócić bo 2 czy 3 procent. Poczta Polska miała zaletę, że odprawiała celnie w ramach ceny wysyłki, bo firmy kurierskie za odprawę celną zdzierają jak za zboże.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required