Aliexpress zaczął oszukiwać na bezczelnego.

Feb 21, 2025 Last reply: 1 year ago 218 Replies

Moje zdziwopytanie nie wynika z braku świadomości istnienia owych 2 punktów ale właśnie, że takowe mogą być powodem.

Jak wysyla Chinczyk to powinno być OK. Ja niedawno kupowalem w Chinach za troche ponad 600 zł, przyszło bez żadnych dodatkowych opłat. Ileś lat temu kupowałem za pareset zł w USA, jak przyszło to musiałem sporo dopłac cła i VAT.

Jak rozumiem obecnie UE wymaga by sprzedawcy wysyłkowi wysyłający towar do UE naliczali VAT (i przekazywali do UE). Jeśli sprzedwaca nie naliczy VAT (czy raczej nie przekaże do UE) to teoretycznie urząd skarbowy czy cło może to z Ciebie ściągać, w praktyce to się chyba nie zdarza. Na znaczną część towarów jest zerowe cło (przynamniej dla firm). W tym przypadku wyżej jak kupowałe z USA to nie jestem pewny dlaczego było cło:

- mogło być 0 z Chin, ale spore z USA

- na przesyłce było że ja (osoba prywatna) jestem importerem zdaje się że u nas osoby prywatne miały płacić cło nawet jak firmy nie płaciły

- firma z USA mogła wpisać jakąś kategrię wyrobu na którą było cło

Ogólniej, firmy z USA wpisują według ichniejszych reguł, co może się dziwnie tłumaczyć na zasady UE. Np. niezbyt duża przesyłka z TI przyszła bez żadnej dodatkowej opłaty. Na przesyłce było coś w stylu "próbki, wolne od cła". A ta druga z USA ze sporym cłem. Chinczycy wiedzą co wpisać żeby przyszło bez cła.

Jeśli opłatę pobiera Amazon, to jak rozumiem sciąga też VAT (zgodnie z wymaganiami UE), więc to nie powinno być problemem. _Wszysko_ co do mnie przychodziło z Chin przychodziło bez cła, ale oczywiście to zależy od konkretenej rzeczy którą kupujesz, może udało Ci się znaleźć coś na co jest cło. Jak kiedyś z innego powodu patrzyłem na table kategorii wyrobów i na kody na fakturach. Wrażenie które zostało: jak nie jesteś w tym biegły to nie zgadniesz jaką kategorię dostanie dany wyrób.

Te przesyłki z Chin od pewnego czasu przychodzą naprawdę z różnych krajów, które są w UE, więc nie ma podstaw po stronie odbiorcy do naliczenia cła.

Pan Marek napisał:

No to nie wyjaśnię ani nie odpowiem.

W dniu 24.02.2025 o 09:56, Jarosław Sokołowski pisze:

Kiedyś tam było zawsze taniej a nie tylko przeważnie.

Jak znajdziesz tam coś czego nie ma gdzie indziej to chyba warto ryzykować.

Ostatnio na ali masz oferty polskich produktów. Cen nie porównywałem bo to spożywka a to najlepiej kupić w sklepie za rogiem.

Pozdrawiam

Pan RadosławF napisał:

A te oferty na zielono z opisem "Gwarancja najniższej ceny"? Obiecują jakąś kasę za wskazanie tańszego sklepu. Mam wrażenie, że ceny wszędzie teraz zbliżone, rynek zadziałał, ale jeden sklep może być wygodniejszy, inny mniej. Akurat Allegro jest dla mnie wygodne.

Jak "szukam rzeczy, których nijak nie da się zdobyć w Polsce", to od czego one są tam "wyraźnie tańsze"?! Po tych "wyjaśnieniach" rozumiem jeszcze mniej. Poszukiwaniem taniochy nie jestem zainteresowany, nie mam więc zdania na temat tego, czy warto.

Nie wiem co z tej branży mają na ali, ale "spożywka" to jest coś, co często kupuję w Internecie. Bo w sklepach, nawet za wieloma rogami, tego nie mają.

Nie całkiem tak. Niektóre przesyłki są z magazynu w UE, i wtedy to jest "z kraju który jest w UE". Na Aliexpress jest (a przynajmniej było) śledzenie przesyłek i podawali bardzo dokładnie jaką drogą szła przesyłka. Od punktu wysyłki w Chinach, przez lotniska, cło (typowo we Francji) do naszej poczty czy innego lokalnego dostarczyciela. To że masz np. etykietę z UE nic specjalnego nie znaczy. Np. jak odkleję etykietę Pocztexu ze swojej przesyłki to pokaże się chińska etykieta.

Formalnie to chyba jest tak że teraz Aliexpess (czy ogólniej sklepy wysyłkowe) jest oficjalnie wprowadzającym towar do UE i na nich (a nie na kupującym) ciąży VAT i cło. Wcześniej to zdaje się że odbiorca był tym "wprowadzającym towar na rynek UE" i na nim potencjanie (jak się nie załapał na przepisy o małych przesyłkach czy jakieś inne zwolnienie) ciążyło cło i VAT.

W dniu 25.02.2025 o 11:42, Jarosław Sokołowski pisze: [...]

Pewnie zadziałał filtr AI, bo jeśli byś dostał taką koszulkę z podobizną J.K. to Twoje życie jest zagrożone :)

Nie, nie rób tego. Oni nie mają takich pomysłów i nie można im podpowiadać! Jakby wpadli na taką reklamę, to zdolni są jeszcze wrócić do władzy :)

W dniu 26.02.2025 o 03:45, Marcin Debowski pisze: [...]

W Pl Amazon to jedna wielka katastrofa.

P.P.

Czym się objawia?

Kupiłem na przestrzeni kilku lat ze 3 rzeczy, przy czym głowy nie dam, czy to nie był jeszcze amazon.de z polską przybudówką. Ale jedna uwaga, trzeba kupować z Amazona, a nie od sprzedawców z wysyłką z Amazona, czyli tak:

Wysyłka z Amazon Sprzedawane przez Amazon

ale już lepiej nie:

Wysyłka z Amazon Sprzedawane przez Coś Innego

Ci nie z Amazona to faktycznie często katastrofa.

Pan Marcin Debowski napisał:

[...]

Im lepiej człowiek się nauczy, tym mniej jest w tym loterii. Ja mam do tego podejście jak przed wiekami, kiedy kupcy osobiście sprawdzali jakość sukna czy atłasu, a nie patrzyli na przyszyte metki i marki.

Jeśli rzecz *w tej samej cenie* dostępna jest jako "markowa" albo "noname", przeważnie ta druga ma wyższą jakość. Kasa poszła w produkt, nie w reklamę.

Bardzo lubię trzymać w niepewności.

Bardzo niskie. W Polsce standardy kurierskie wyznacza InPost. Nieraz mi się zdarzało, że coś, co zamawiam rano, mam wieczorem w domu. Tym "światowcom" daleko do takiej organizacji. Blikiem coraz częściej płaci się przekupce na targu za pietruszkę. Ludzie z ościennych krajów wybałuszają oczy, gdy się dowiadują, że sąsiadka może mi zwrócić w ten sposób kilka złotych za bułki, które jej przy okazji kupiłem w sklepie. I że zajmuje to kilkanaście sekund, nic jej do tego nie potrzeba, bo mój numer telefonu ma już w książce.

Być może. A nawet na pewno. Kolega z pracy często kupuje, paczki przynoszą mu do biura. To głównie bardzo wyszukane sprzęty turystyczne. Ja nie mam cierpliwości na wyszukiwanie w tych serwisach, przywykłem do lepszych narzędzi.

W koncepcji Allegro podoba mi się to, że nie ma tam na kogo się obrazić. Nie ma "działu spożywczego" ani innych działów, są różni dostawcy. Jakoś tak się dzieje, że konkurencja między nimi podnosi jakość obsługi.

Jakiej by nie mieli, nic to nie pomoże. Problem jest niżej, w prezentacji ofert. Jeśli dajmy na to wyszukuję według prostej frazy, np. "oscyloskop", dostanę całą stronę z oscyloskopami na kolorowych obrazkach i cenami po kilkanaście złotych. Dopiero jak kliknę, to się okazuje, że oferta jest wielowariantowa, a podana najniższa cena dotyczy samej sondy. Może udaje się kogoś nabrać w ten sposób i zarobić, ale ja nie lubię się tak bawić.

Tu jest pies pogrzebany, to wyjaśnia, dlaczego Allegro działa tak dobrze. Oni świetnie potrafią sobie radzić z "tymi nie z Allegro", żaden nie podskoczy. A w to, że monopolista może mieć coś lepsze, nie uwierzę.

Allegro też coś sprzedaje jako Allegro. Dowiedziałem się o tym dopiero z komunikatu UOKiK, który przywalił im zdrową karę za lepsze promowanie swoich ofert. Słusznie przywalił, bo się nie odwołali i zapłacili. A promocja i tak słaba, bo się do mnie nie przebiła. I chyba kara była skuteczna -- nie widać, by dalej szli w kierunku zAmazonienia. Co cieszy.

Bylbym bardzo ostrożny. Podnieść cenę jest najłatwiej. I wcale nie trzeba dbać o jakość :-(

Marka, jeśli to rzeczywiscie jakaś lepiej znana marka, powinna dbać o jakość, bo inaczej wydatki na reklamę się zmarnują.

Z drugiej strony - jak coś jest bardzo tanie ... prawdopodobnie nie może być dobre, bo za tanie, aby dbać o jakość.

Ale tak "kurierem", czy do paczkomatu ?

Fizycznie trudne do wykonania. Zamawiasz, dostawca pakuje, zgłasza, kurier do niego przyjezdza, zawozi do regionalnego centrum, trzeba przewieźć do drugiego regionu ... i 16 czy 17-ta mija. Kurierzy poszli odpocząć :-)

Musiałoby to być w tym samym regionie, żeby się załapać na drugą turę rozwożenia ... o ile takowa jest. No i sam dostawca musiałby być błyskawiczny, aby spakować powiedzmy przed 11-tą ...

No, Blika zgrabnie wymyślili, ale to jednak czysto polskie.

Jak wyszukane, to pewnie od markowych producentów. Jakość podobna. Chyba, że trafi na podróbę. Bardziej popularne ... z tej samej chinskiej fabryki, też ta sama jakość.

To fakt - fatalnie się u nich szuka.

Ale allegro też sobie dołożyło do pieca, i też ma błędy ... a może myślą, że to są "ficzery"

A czy nie jest tak, że często w imieniu dostawy wysyła jakieś centrum logistyczne? No i mam wrażenie, że Allegro chce się zamienić w taki sklep typu Amazon - dostawca coraz mniej istotny, Allegro podsuwa nabywcy takie same produkty od wielu dostawców.

To jest nagminne niestety, i zniechęca.

Ale z tą przyzwoitością to bym nie przesadzał. Np rozmiary butów to jakiś koszmar.

Kolejna sprawa to tłumaczenie na polski - bardzo nieudolne.

J.

A to nadal tak nie jest? Centrum logistyczne ... nur fur Deutsche :-)

A to się gdzies wybiera ?

J.

Pan J.F napisał:

Jeśli "nieraz", to do paczkomatu. Kurierem raz jeden, i to był szok, bo przyszło jakieś cztery godziny od złożenia zamówienia. To był Pocztex, który właśnie zaczynał na tym polu i się starał. Szkoda, że firma matka wolała iść w handel książkami kucharskimi, a rynek przesyłek całkiem sobie odpuściła. Mieli wszelkie warunki, by zająć pozycję dzisiejszego InPostu.

Ale jednak da się, co dawno temu pokazała Poczta Polska. Teraz InPost przesyłki z Warszawy (lub okolic) do Warszawy dostarcza mi tego samego lub następnego dnia, z rozkładem statystycznym jakieś 50/50.

Ale nie odpoczwają. Taki X-kom, gdzie w miarę regularnie coś kupuję, ma chyba u siebie na miejscu w Częstochowie jakiś hub InPostu. Wysyłka jest tuż przed, albo troche po północy, a do mnie dociera rano. Wystarczy złożyć zamówienie tak jak piszą na stronie, czyli do godziny 14 czy 16. Z kolei do mojego paczkomatu kurierzy często przywożą przesyłki z różnych stron około godziny 21, wtedy mi telefon piszczy, że już przyszło.

No więc właśnie, polskie. Dożyliśmy czasów, kiedy to polskie jest lepsze od niepolskiego o klasę.

Jarek

W ofercie "wysyłka w 5 dni". Po zamówieniu dostaję maila "dobra wiadomość, dostawa dnia..." i tu jest data za 9 miesięcy. Często anulują oferty. Czasem po anulowaniu przysyłają maila, że mogę to jednak kupić. Za wyższą cenę. Asortyment to niewielki podzbiór amerykańskiego Amazona. Przy zamówieniu często dowiaduję się, że nie da się wysłać na podany adres, "zmień adres". Czasem pomaga zmiana z paczkomatu na adres domowy. A czasem trzeba zmienić na Kalifornię. Albo inną Wirginię. Parę rzeczy udało mi się jednak kupić. Cudem jakimś.

P.P.

W zakresie cenowym do tych z grubsza 200-300zł szkoda mi zwyczajnie czasu aby wyszukiwać sklepy fizyczne, weryfikowac posiadanie przez nich towaru (jak?) i jeszcze tam się wybrać.

Idealistę spotkać w dzisiejszym świecie trudno. Większość ma w dodatku różne problemy, jest przyklejona do asfaltu lub lata z puszkami zupy po muzeach. Tym bardziej boli, że jak już się udało tarfic na pozbawionego wymienionych deficytów, to nie mogę się z nim zgodzić. Cenę zwykle ustala sprzedawca, który z samym produktem tyle ma wspólnego co magazyn, a dużo częściej kanciapę. Sama cena jest najcześciej wypadkową kilku czynników w tym ilości pośredników w zakupie hurtowym, różnych opłat własnych (za lokal/magazyn, platformę zakupu etc.), oraz, ważne, postrzeganego potencjału wydojenia klienta i właśnych w tym zakresie ograniczeń. Na 100 sprzedawców nołnejmów, wszystkich wabiących takimi samymi obrazkami, ceny mogą się różnić o kilkaset %. To jest jednak najczesciej ten sam towar i nie ma tam sklepów fabrycznych. Dla porządku, mówimy cały czas o "chińczykach".

To musze ostrzec, że z wachalarza zalet, których zadroszczą mi całe tłumy, w zakresie błyskotliwości i trafności postrzegania sarkazmu, miewam deficyty. Problem jest też taki, że jakość lokalnych oddziałów firm międzynarodowych wybitnie zalezy od lokalnych oddziałów firm międzynarodowych. Mozna się czasami nieprzyjemnie zdziwić.

Zwykle korzystam z Inpostu i ich paczkomatów. Jakość dowolnej firmy kurierskiej przy dostawie do domu wydaje sie być funkcją kuriera, który obsługuje dany rejon. To na warunki polskie wiem od szwagra, a na warunku własne nie ma podobnych dylematów bo zasadniczo wszyscy są denni. No może jedna jest w miarę ok.

Musiałbym się na wszystkich obrazić lub nic nie kupować.

No jak Ci sie nie spodoba konkretny sprzedawca, a i tacy tam przecież są, to już tam raczej nie kupisz? To mimo wszystko jest chyba nadal jakiś zbiór indywidualnych podmiotów.

To jest istotnie plaga, ale tak jak we wspomnianej loterii, od której zaczął sie ten post, można się wycwanić nabierająć doświadcznia. Zwykle wiemy co ile z grubsza kosztuje. Jak cena jest dużo niższa to nawet nie klikam. Nie kupują u takich.

Nie raz się nad tym zastanawiałem. Najwyraźniej musi się udawać. Ktos wejdzie i coś kupi. Może nawet nie to, ale cos innego. Dla cześci kupujących, choć trudno w to uwierzyć, jest to na pewno obojętne, tez z tego powodu, że to jest dla nich jedyny standard, który znają.

Nie wiem. Na samym począ wyglądało, że wszystko szło z Niemiec, także strona była jakaś taka hybrydowa niemiecko-polska. Ale teraz są chyba jakies magazyny w Polsce? Przynajmniej prasa od dłuższego czasu trąbiła. Tez chyba o tradycyjnym wykorzystywaniu pracowników w tych magazanych.

Wybiera się nie kupując u nieAmazona. Po lewej, bywają opcje. Np. to dla wyników "kawa ziarnista"

Sprzedawca Cafe Silesia - Kawa | Herbata | Ekspresy Arkom Coffee & Tea

  • Amazon.pl Hayman Coffee Heyday Group ZYRAFKAEU

Przy czym zalecam dużą ostrożnośc w opieraniu się na tych opcjach filtracyjnych bo Amazon notorycznie pokazuje wyniki nie przystające do dowolnych ich filtrów czy wyników wyszukiwać. Generalnie pokazuje zgodne z filtrami póki ma towary zgodne z filtrami, a dalej wrzuca inne podobne.

Najistotniesze jest co już podałem wczesniej, żeby towar na stronie miał info:

Wysyłka z Amazon Sprzedawane przez Amazon

Przy czym tu też inne ostrzeżenie, bo sam nie mam dużego doświadczenia z amazon.pl, ale to co opisuje zdecydowanie jest istotne i działa np. dla Amazon US, UK, SG, JP, więc spodziewam się dla PL równiez.

Kup coś za 15 złotych.

-----

Coraz częściej jest drożej. O prowizję ;-) Lub o koszty wysyłki 123,45 zł i 28 dni termin dostawy.

-----

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required