Trwałość zapisów na nośnikach

Nov 07, 2016 167 Replies

Pan Marek napisał:

Trzeba umieć dostosować do poziomu odbiorcy, to fakt. Nie zawsze mi to wychodzi.

Jarek

SyncBack. Jest wersja darmowa SyncBack Free. Może o to ci chodzi.

Marek pisze:

Poroniony pomysł.

J.F. pisze: [..]

Sprawdziłem najnowsiejszy banknot 5 funtowy z plastiku i przeźroczystą wstawką, jest ten zapis, dokładnie mówi: "I promise to pay the bearer on demand the sum of five pounds"

[..]

Dziękuję za tak liczny odzew. Szczególnie za odnośniki do specjalistycznych artykułów.

Jedno jest pewne – cenne dane należy przechowywać w kopiach na kilku nośnikach. Jeśli prawdopodobieństwa utraty danych na tych nośnikach są od siebie niezależne, to prawdopodobieństwo łączne jest iloczynem prawdopodobieństw indywidualnych. Problem jednak polega na tym, że te prawdopodobieństwa zależą od czasu i po upływie kilku(nastu) lat niebezpiecznie zbliżają się do jedności...

Cytowane w dyskusji artykuły przynoszą ciekawe porównania obecnie popularnych technologii i stosujących je firm, a także informacje o nowych rozwiązaniach, wydłużających trwałość zapisu. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze.

Dla zainteresowanych tradycją, tu można obejrzeć odchodzący już do lamusa sposób zapisu szczególnej postaci informacji, a mianowicie dźwięku. Tak, jak to się odbywało w roku 1946 i trochę później:

formatting link
formatting link

Bezsensowne marnotrawstwo łącza i czasu. Za czasów jak chmury pojawiały się jako koncepcja stało że dane mają być zwielokrotniane na więcej niż jednym serwerze + stacje klienckie. Już samo to zabezpiecza przed awarią sprzętową, na awarię typu FBI jedyna rada to backup lokalny. Czemu nikt do tej pory nie wspomniał że chmurę można sobie postawić swoją na swoim sprzęcie?

Dnia Tue, 08 Nov 2016 21:29:56 +0100, Marek napisał(a):

Wspomniany już przeze mnie Digital Railroad był profesjonalnym serwisem do przechowywania zdjęć.

W dniu 2016-11-08 o 21:49, Jarosław Sokołowski pisze:

Daleko nie szukając ja trzymałem backup swoich domowych fotek na chomikuj.pl w prywatnym folderze w zahasłowanych zip-ach. Zadowolony ostatnio próbuję ściągnąć plik z 2009r a tam ZONK. Napisałem do nich zgodnie z ich sugestią a oni mi odpisali że mieli awarię jednego z serwerów i raczej nie da się tych danych odzyskać. Teoretycznie dane przechowują na macierzach RAID z nadmiarową ilością dysków ale niestety te ok 30-50GB moich danych poszło się kochać!!!

Bo sprzęt może być skinsfokowany.

Każdy sprzęt może zostać _zatrzymany_ a następnie musi zostać zwrócony kiedy spece stwierdzą że żadnego gołego dzieciaka tam nie ma. Chyba że to jUeSAj to wtedy mogą robić co chcą i żadne backupy nie pomogą.

Bosz., skąd tacy experci się biorą... :(

Nie trzeba być ekspertem żeby widzieć co chłamerykański wymiar "sprawiedliwości" zrobił z serwerami i przechowywanymi na nich danymi Dotcoma mimo braku wyroku. A może nie wiesz że tam można pozwać każdego o wszystko a wygra ten kto ma lepszego prawnika.

W dniu 2016-11-07 o 10:55, JaNus pisze:

Jest coś takiego, jak M-DISK. Z wyglądu standardowa płyta DVD lub BD, tyle tylko, że dane są zapisywane na mineralnej, a nie organicznej warstwie. Można to odczytać w standardowym napędzi, ale do zapisu potrzebna jest specjalna nagrywarka, dysponująca laserem o zwiększonej mocy. "Specjalna" nie znaczy w tym wypadku "niedostępna dla zwykłego śmiertelnika". Parę lat temu zamówiłem taki napęd za całkiem rozsądne pieniądze w lokalnym sklepie komputerowym.

Płyty są o rząd wartości droższe od zwykłych nośników optycznych.

Parę lat temu jakaś rządowa agencja w USA robiła audyt i z tego co pamiętam efekty były całkiem obiecujące - wyszło im, że dane na prawidłowo przechowywanej płycie mogą przetrwać kilkaset lat.

W dniu 2016-11-07 o 12:51, PiteR pisze:

Potwierdzam. Wie to chyba każdy, kto robił jakieś projekty na mikrokontrolerach, z wykorzystaniem karty SD. Ten przełącznik nie jest w żaden sposób połączony z elektroniką karty - on tylko zwiera do masy wybraną linię GPIO, informując system plików, że w tej chwili nie wolno niczego zapisywać. Do momentu jego zwolnienia funkcje zapisu będą zwracały odpowiedni kod błędu.

Wystarczy jednak zmienić jednego define'a, z biblioteka przestaje sobie cokolwiek robić z tego przełącznika.

W dniu 07.11.2016 o 10:57, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

czy to nie jest paranoja?

ja bekap laptopa robię na dysk sieciowy, w tej samej lokalizacji (jeżeli w przypadku laptopa można mówić o lokalizacji), jedynie podłączony do UPS. Dysk sieciowy na razie jednodyskowy, planuję zakup dwudyskowego (ale dlatego że ten jest powolny). Prawdopodobieństwo że pójdzie przepięcie akurat wtedy kiedy laptop będzie podpięty do prądu i padnie przez to dysk zarówno w laptopie jak i dysku sieciowym przyjmuję na poziomie 0,01%. W pozostałych przypadkach nie padną wszystkie dyski na raz.

Atlantis pisze:

Jak tylko pojawiły sie pierwsze nagrywalne płyty CD, a producenci zapewniali o stuletniej trwałości danych, to entuzjazm był wilki. Dało się mu ponieść nasze ministerstwo od pieniędzy, któe wydało rozporządznie, że dane księgowe mogą być przechowywanie na płytach CD zamiast na papierze. Inne nośniki elektroniczne nie były uznane. Nie wiem, czy prawo to obowiązuje do dzisiaj. Ale mam trochę płyt nagranych w latach dziewięćdziesiątych -- czytają się bezbłędnie. Wtedy taka płyta kosztowała prawie stówę, czyli dwa rzędy wielkości drożej od dzisiejszych.

Pan Łukasz napisał:

Miałem kiedyś sporo danych zgromadzonych na zewnętrznym dysku USB dobrej i drogiej firmy. Był to napęd szybki, co uzyskuje się przez dwudyskowość. Oba dyski zorganizowane w ogólności w macierz RAID0, czyli dane posiekane na kilkukilobajtowe kawałki i na zmianę przydzielone do jednego i drugiego dysku. Zatem można z bufora zapisywać dwa strumienie równolegle, więc jest dwa razy szybciej. No i padł kontroler w tym dysku. Okazało się, że ten RAID0 faktycznie jest tylko "w ogólności". To znaczy nic ogólnodostępnego nie potrafiło dysków przeczytać i zasemblować w jeden. Musiałem sam napisać program, który to zrobił.

Ja wszystkie dane trzymam na komputerach z macierzami RAID1, czyli dwa dyski równoległe. Tych komputerów też jest więcej niż jeden, wzajemnie synchronizują dane raz na dobę.

W dniu 14.11.2016 o 11:33, Jarosław Sokołowski pisze:

jak miałbym kupować model dwudyskowy to tylko po to żeby dyski podłączyć równolegle - w tej chwili mój dysk do bekapu ma 1TB i jest to dla mnie wystarczające, do nowego bym kupił 2x3 albo 2x4TB i wystarczyłoby na długo. Mógłbym tego nasa co mam teraz wykorzystać do kopii równoległej z nowego dysku... ale jakoś nie widzę sensu, szczególnie że musiałby być w tej samej lokalizacji, co najwyżej zasilany z innej fazy czy innego UPSa

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required