rędkość?

Jul 19, 2026 Last reply: 2 tygodnie temu 385 Replies

Bo jesteś inteligentny i obyty w Internecie. Nie każdy jest, i te osoby są najbardziej podatne na taką (z pozoru wiarygodną) manipulację.

Taki się dowcip wylosował z pliku z dowcipami do losowania…

-- Słoń i mrówka wloką się przez pustynie. Skwar, żar i ani kropli wody.

- Już nie mogę - jęczy słoń - Umrę z pragnienia!

- Weź się w garść, słoniku! - pociesza go mrówka. - Na najbliższym postoju dam ci łyk wody z mojej manierki...

Pan Arnold Ziffel napisał:

Dzięki za miłe słowa uznania. Przeszło ćwierć wieku temu miałem mały "incydent pedagogiczny". Licealnej dziatwie przekazywałem takie i podobne umiejętności. Stąd wiem, ze nie jest to awykonalne, że nie jest aż tak bardzo trudne. A nade wszystko jest potrzebne i pożyteczne. Co nie dla wszystkich było oczywiste, niektórzy uważali, że są rzeczy w edukacji bardziej fundamentalne (no jak dziecko będzie umiało klikać, jeśli pan profesor nie pokaże?). Tutaj jest problem. Żeby wiedzieć czego uczyć. I jak uczyć. Żeby wierzyć, że da się nauczyć. Bo da się. Każdego.

Jarek

Tak. Zasadniczo nie ma z tym problemu. Oczywiście klasyfikacja zawiera też wynik "nie dające się sklasyfikować/zweryfikować na podstawie dostepnych danych". Wtedy, jak dziedzina nam obca, lepiej podejść z rezerwą.

Nie wiem czy kojarzysz dyskusje na pl.soc.prawo ze Szrekiem, który czesto podrzucał własnie rózne źródła na poparcie swoich tez. Zwykle parę minut wystarczało, aby sklasyfikowac je jako niewiarygodne, albo, inny typowy przypadek, - nie dotyczace istoty omawianego problemu. A były to np. publikacje w róznych periodykach zajmujących się dotyczącą sprawy dziedziną. I nie trzeba było być ekspertem w psychiatrii, psychologii czy naukach społecznych, żeby stwiedzić, że publikacja nie jest np. "peer-reviewed", czaspismo ma denny IF, a zespół badawczy składa się z jednego autora, który publikował już wczesniej podobne rewelacje. To taki przykład.

Zresztą, nawet jesli dziedzina obca to często jest wystarczająco czerwonych flag, żeby nabrać wątpliwości. Istnieją pewne uniwersalne pryncypia, które przyjelismy i uznaliśmy, że są one fundamentalne aby coś uznać za rzetelne stwierdzenie. Są one ponadziedzinowe, a przeciętna osoba bawiąca się w manipulacje ma tu najczęściej spore deficyty.

Byłem kiedyś dość blisko środowiska rodziców dzieci z problemami rozwojowymi typu autyzm. Jak każde środowisko zdesperowanych osób, przyciąga ono mniejsze lub wieksze stado hien, z których każda sili się na pokazanie ich podejśc czy wynalazków jako jak najbardziej opartych na naukowych podstawach. Drobny ułamek ostawał się dłużej niz parę minut od rozpoczęcia procesu ich weryfikacji, w tym własnie podawanych źródeł różnych twierdzeń.

Bo IMO podawanie IP na tacy ma więcej wad niż zalet.

To przy założeniu, że „my” jesteśmy tymi rozsądnymi i dobrymi. Ale są różni ludzie na tym świecie. Na IRCnecie zawsze IP było widoczne i zdarzały się DDoS-y, bo ktoś komuś podpadł (z Usenetu nic takiego nie kojarzę, co nie znaczy, że nie mogło mieć miejsca). Możliwe są donosy do pracodawcy, jeśli ktoś pisze z pracy. To tak na szybko.

Tobie nie. Innym dała anonimowość IP przy braku anonimowości usera. Nadal możesz filtrować, po prostu nie po IP a po nazwie użytkownika (jeśli tak chcesz). Albo tradycyjnie po From, jeśli ktoś nie zmienia From.

W konieczności rejestracji tak (plus o ewentualny spam / flood). O możliwość filtrowania chodzi w widoczności nazwy użytkownika.

No to nie filtruj – ale gdyby ktoś ciągle zmieniał From to jest taka możliwość. Można zidentyfikować osobnika niezależnie od From.

No właśnie niczym, może oprócz tego, że nie zalogujesz się używając hasha.

Nie pamiętam już, czy NNTP-Posting-Host był stały (stałe mapowanie IP na hash) czy zmienny (hash per post).

Pan Arnold Ziffel napisał:

Wiele rzeczy miewa taką opinię. Usenet też.

Też bym potrafił *wymyśleć* parę podobnych powodów. W odróżnieniu od nich, straszak był realny. Posunę się nawet do podejrzeń, że tych trzech fajnych ziomów, co to przed założeniem konta na chmurce pytali o ukrycie IP, nie najbardziej przerażał atak DDoS.

Świata nie zmienię. Nigdy nie filtrowałem po IP, natomiast po serwerze (anonimizerze) jednak tak. To już przeszłość, bo dzisiaj bardzo trudno znaleźć serwer nie będący anonimizerem. Nie ma wyboru. Świat się zmienił.

Też słaby argument. Po nazwie użytkownika zawsze się filtrowało, żadna nowość. Natomiast jednego chmurkowego loginu (i hasła) mogłoby używać wiele osób (botów). Łatwiej mi to sobie wyobrazić niż wcześniej opisane "tragedie".

Biorąc pod uwage powyższe, to *osobnika* jednak nie.

Sprawdziłem na próbce archiwalnej. NNTP-Posting-Host nie zmieniał się w kilku kolejnych wiadomościach od tego samego autora.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required