rędkość?

Jul 19, 2026 Last reply: 2 tygodnie temu 385 Replies

Pan J.F napisał:

Nie, to nie shell sobie radzi, tylko glibc. Malutki programik "iconv" jest jedynie interfejsem do systemowej funkcji konwertującej napisy.

Systemowa transliteracja dotyczy nie tylko różnych dziwnych znaczków, ale też całych alfabetów. I tak na przyład links albo lynx uruchomiony w nieunikodowym terminalu pokazuje ruskie strony WWW transliterowane do łacńskiego alfabetu. Całkiem dobrze się to czyta. Jeśli ktoś mało obyty z bukwami, to nawet lepiej niż wersję oryginalną.

Adama też nie ma, a jednak dalej tak mnie nazywasz ;)

To ty pisałeś czy AI?

Ja uczę moje AI wypowiadania się zwięźle. Im mniej tekstu, tym lepiej. Zwięźle i do brzegu. Jak będę chciał czytać dużo kwiecistych opisów, np. cały rozdział o tym, jak żółw idzie przez drogę, to sobie powieść otworzę.

Czemu miałby sobie nie radzić? Shell jest w utf-8, przesyłam utf-8 do iconva, iconv konwertuje i wypluwa us-ascii.

On to robi przez iconv? Pamiętam, że kiedyś lynx wyświetlał „Ł” jako „L/”. Transliteracja przez iconv wyświetla po prostu „L”.

Dokładnie tak. I czasem tak jest. Z drugiej strony czemu akurat „^”? To może oznaczać też xor.

Tylko dlaczego sztucznie się ograniczać, skoro dziś w zasadzie wszystko obsługuje utf-8? Nie mamy już kart graficznych z epromem, w którym byłby zestaw znaków. Czasem jest potrzeba zacytowania tekstu w innym kodowaniu, a czasem po prostu np. wzór, lub tekst, wygląda lepiej.

Czy Unikod tu przeszkadza? Ja mam konsolę w utf-8, oczywiście z fontem o stałej szerokości.

Sam z siebie to ma nie zmieniać nic. Ma się dać wcisnąć (np. alt-k).

To prawda. Jest …, ale (...) a nie (…).

No i problem jest z tym automatycznym przetwarzaniem. Jeśli samemu używasz polskiego cudzysłowu („”) to wiesz, żeby w kodzie używać znaku cala.

Czyli sztucznie się ograniczałeś, bo byłeś transliterowany.

To było pytanie do Google a nie do AI. Ale tak, kontekst jest ważny. Problem polega na niejednoznaczności słów, które mogą oznaczać różne rzeczy zależnie od kontekstu. Google założyło sobie, że chodzi o trawienie pokarmu w żołądku, do tego ludzkim, bo pewnie najczęściej właśnie o to chodzi.

Dla mnie te strony kodowe to bajtocentryczna zaszłość historyczna. Bajtocentryczna, bo uparcie trzyma się założenia, że znak to zawsze jeden bajt.

To jego problem :) Normalne czytniki pokazują normalnie, a jak ktoś używa czegoś dziwnego, to już nic się na to nie poradzi.

Czegoś dziwnego, np. Google. Google to nie Usenet.

Ciekawsze byłoby pytanie, co robi ze stolcem chlorek żelaza.

Przy założeniu, że tekst jest w jednym języku.

Mi edytor nic nie zmienia, sam wstawiam odpowiednie znaki skrótami klawiaturowymi. Jak wcisnę cal, to będzie cal. Jak wcisnę alt-v, to będzie polski cudzysłów otwierający.

Ten problem na szczęście rozwiązał się sam wraz z postępem w szybkości sprzętu.

Sprawdziłem teraz, w Debianie mam w utf-8. Inna sprawa, że sam używam anglojęzycznych manuali. Nie ma sensu sztuczne używanie polskojęzycznych tłumaczeń (różnej jakości), gdy zna się angielski.

Ale są przecież typy wchar, funkcje operujące na nich, itd. To tylko kwestia chęci programisty.

Czemu krzaczą?

Ja w końcu przeszedłem na utf-8, jak zacząłem używać Claude. Wiele znaków, które on rysuje na konsoli, nie dało się przedstawić w iso-8859-2. Wszystko działa oprócz ekg, które nadal nie obsługuje utf-8, ale o to mogę mieć pretensję tylko do siebie (i może w końcu dodam, choć priorytet jest niski bo wątpię, żeby ktokolwiek oprócz mnie nadal używał tego programu).

Jakie systemy po drodze? Serwer news? One od dawna są bezpieczne 8-bitowo, kodowanie ich nie interesuje (choć nie wiem co by było, gdyby pojawiło się np. zero w strumieniu, może pora sprawdzić).

Ale "2 podniesione" oznacza potęgę, może numer odnośnika, może jeszcze coś.

Jak ktoś używa xor ... to niech nie używa takich znaczków :-)

J.

Pan Arnold Ziffel napisał:

Bo sztuczne ograniczenia są naturalnym podejściem przy definiowaniu norm i standardów.

Właśnie takich dywagacji chciałbym uniknąć. Czasem trzeba coś wyróżnić większym stopniem pisma w kolorze czerwonym, czasem lepiej by wyglądało w tabeli z niektórymi komórkami opisanymi tekstem biegnącym pionowo, do tego jeszcze pare obrazków w formatach bitmapowych i wektorowych, potem oczywiście film z dźwiękiem. Może we fejsbuku tak się da, nie wiem. Czy to nie wystarczy?

Tak, przeszkadza, o ile połączone jest z ludzką bezmyślnością. Też mam konsolę, która potrafi pokazać co tylko się da. Ale inni nie muszą.

Znowu tak jak ja. I choćby stąd wiem, że wiele znaków opisanych przez utf-8 nie nadaje się do wyświetlania takim fontem.

Znak cala w kodzie?! Takie kwiatki też się widuje, ale zdecydowanie rzadziej. Bodaj wszystkie języki programowania mają kod zapisywany w ASCII. W standardzie ASCII nie ma znaku cala. W kodzie używa się znaku 0x22, który w opisie normy pojawił się bodaj jako "Quotation mark", co później zmienione zostało na "Double quotes". Znak 0x27, primo voto "Apostrophe" stał się "Single quote" -- co zapewne wynika z faktu, że tak najczęściej jest używany w językach programowania.

Tak.

Wyszukiwarka Google używa AI, czy tego chcemy, czy nie.

Pan Arnold Ziffel napisał:

Nie "uparcie", tylko realnie i racjonalnie. Jeden z kolegów podał znakomity przykład plików ze słownikami do sprawdzania pisowni. One historycznie zawsze były "bajtocentryczne". Bo tak najłatwiej. Bo tak najlepiej. Bo tak najszybciej idzie sprawdzanie. A niehistorycznie, tylko współcześnie, przemawia za tym kolejny argument. Słowniki teraz działają w czasie rzeczywistym, więc każdy cykl maszynowy, każda mikrosekunda ma znaczenie.

Ja tak nie uważam.

Chlorek żelaza(II)

Lek występuje w kroplach, podaje się go więc zmieszany z sokiem lub wodą, ewentualnie z posiłkiem [...] Lek stosuje się przez 2–3 miesiące, aby uzupełnić tkankowe niedobory żelaza. W trakcie leczenia występuje czarne zabarwienie stolca.

Tak. Bo taka była historia. Ja rozumiem, że Chinczykom i Japończykom to przeszkadza, ale nam ?

No ale poszlismy z postępem, zrobiliśmy znak unicode 16-bit ... i zabrakło. Bo się już ich namnożyło. I co teraz - znowu wszystko zmieniac, na 32 bit?

Akurat w newsach zazwyczaj pisze się zwykłym tekstem, w akapitach, i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby czytnik połamał linie tak jak mu pasuje.

A jednak dla wielu stanowiło ostatnio bramkę do newsów. Google zakończyło, użytkownicy znikli.

Pewnie barwi na czarno. Pytanie co robi przełykiem, żołądkiem i jelitami. Można wypic niewielką ilość, czy nie?

O ile oczywiście rozluźnia stolec, bo inaczej to po co :-)

Siarczan żelaza jest podawany leczniczo (na anemię), ale to pewnie FeSO4, czyli 2+. Choć widzę, że i związki 3+ bywają stosowane.

J.

Przejscie na Unicode 16-bit nie wydaje się jakies trudne, ani powodujące złe skutki, poza oczywiscie podwojeniem rozmiaru słowników.

Gorzej z UTF-8. A może wcale nie gorzej? I tak trzeba jakos przemysleć dostęp, a w polskim to może i metodę sprawdzania - bo te wszyskie końcówki, to zwariować można ...

A procesory 64-bit, może równie szybko działają na 16-bit, co na 8.

Tylko ... jak widać ktoś nie uważał, i 16 bit zabrakło :-)

No prosze. Ale my uzywamy FeCl3.

No chyba, że pić odpady po trawieniu. Miedz niegroźna ?

J.

Ale ^ nie musi oznaczać „podniesione”. Ile wynosi 2^3? bc powie że 8, Python powie że 1, a 8 powie na pow(2,3).

Pan Arnold Ziffel napisał:

Tak w ciemno założyłem. Po co by mieli kombinować po swojemu, skoro system dostarcza narzędzi?

Sprawdziłem. Przy "LANG=c" lynx wyświetla "l/", ale lynks już "l". Bukwy transliteruje jeden i drugi. Nie wiem czym, ale można zajrzeć do źródeł.

Pan Arnold Ziffel napisał:

Skąd takie założenie? Warianty alfabetu łacińskiego ISO-8859 opisują strony przeznaczone do użycia z co najmniej kilkoma różnymi językami. Strona z cyrylicą pozwala nie tylko na pisanie po rosyjsku, ale też ukraińsku, białorusku, serbsku, bułgarsku, mongolsku itd.

Samodzielnie dopisany U+2033 do mapowania pl.map? Podziwiam perfekcjonizm.

Dopóki piszemy po polsku i możemy się obyć z protezami w postaci znaku cala zamiast znaku cudzysłowu, to oczywiście nie przeszkadza.

Wystarczy używać utf-8. On to już zakoduje na odpowiedniej liczbie bajtów.

Nie stoi, o ile ktoś używa format=flowed i spacji na końcu linii w tym celu. Czasem ktoś wkleja kod i wtedy lepiej nie łamać linii. Niby są znaczniki „verbatim” (#v+, #v-) ale nie pamiętam, kiedy ostatnio je widziałem.

Co ja im na to poradzę… :) Usenet tradycyjnie był dostępny przez NNRP.

Niektórzy tak. Widać uczestnictwo nie było dla nich dostatecznie istotne, żeby szukać alternatyw. Inna sprawa, że wraz ze zniknięciem Google'a zniknęły tony spamu i floodu. Filtry nie mają co robić.

Z drugiej strony mam takie wrażenie, że niektórzy może i by przeszli np. na chmurkę, ale nie pasowało im publikowanie IP. Teraz już chmurka nie publikuje IP.

Patrząc na to, co robi z ubraniami, to chyba bym nie próbował.

No i byli tacy, którzy optowali za postowaniem w HTML-u. Nie przyjęło się, i dobrze, bo miałbym problem z klientem konsolowym.

Generalnie gdzieś trzeba postawić granicę. Dla ciebie przebiega tam, gdzie kończy się bajt, dla mnie tam, gdzie kończy się czysty tekst.

Ale co tu jest bezmyślnością? Celowe wstawianie znaczków tylko po to, żeby je wstawiać? Np. te dziwne znaczki u Arg… nie pamiętam nicku, dawnego Pixela? Z jednej strony tak, nie ma to sensu, ale z drugiej – co w tym złego? Jeśli ktoś ma współczesny czytnik, to przecież nic to nie utrudnia.

Pamiętam, jak ś.p. Sławek Solak narzekał na to, że przemiennik SR5W zaczął wymagać subtonu, a jego stary radiotelefon nie wspiera subtonu. No i co poradzić? Cena postępu. Przemiennik zablokowany subtonem jest obiektywnie lepszy, bo nie otwiera się od byle zakłócenia, które akurat przypomina ton otwierający przemiennik (bo ten akurat otwierał się wcześniej tonem, niektóre inne nośną).

Wady oczywiście też są, bo żeby otworzyć przemiennik trzeba znać również subton.

Chodzi o „…”? Czy jeszcze jakieś inne?

Ten właśnie miałem na myśli, myślałem że to jest oficjalnie „znak cala”.

To jest cudzysłów, ale angielski.

A my mamy nasze, polskie, lepsze :-)

Wiele programów dla uproszczenia przeszło na Unicode 16, bo to naprawdę bardzo upraszcza programistom.

A tu d*.

No i tu wracamy do HTML. Tam jest i

i <PRE>

No ale oni używali ... i widzieli twoje posty inaczej. Ascii-art brało w łeb ... a może trzeba było to #v+ ..

A to nie wiem. Spam był od bardzo dawna, google tu IMHO nic nie dodało. Za to od paru lat albo spamu nie ma, albo filtry lepsze.

W Polsce i tak IP często zmienny.

AI mówi: "Zagrożenia wynikają z faktu, że $\text{FeCl}_3$ po kontakcie z wodą (np. na skórze, w oczach czy w żołądku) ulega hydrolizie, tworząc mocno kwasowy roztwór (kwas solny $\text{HCl}$)."

No ale w żołądku przecież jest HCl, więc nie powinno przeszkadzać :-)

"Witamina C (kwas askorbinowy): Ułatwia przekształcanie Fe3+ do Fe2+ i zapobiega utlenianiu, przyspieszając wchłanianie. Dlatego preparaty Fe2+ często mają ją w składzie lub zaleca się popijanie ich sokiem z cytrusów."

No proszę, jakie proste :-)

A Fe2(SO4)3 hydrolizuje do kwasu siarkowego?

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required