Pan J.F napisał:
Odpowiedź jest wyżej.
...jest znakomitą zapowiedzią tego, czego można się spodziewać dalej w treści.
Pan J.F napisał:
Odpowiedź jest wyżej.
...jest znakomitą zapowiedzią tego, czego można się spodziewać dalej w treści.
W sensie, że ten znaczek nie był cytowany, tzn był wycinany?
Czy cały post?
J.
Pan J.F napisał:
To zależy.
W dniu 28.07.2026 o 17:43, Tomasz Gorbaczuk pisze:
Tomasz, pomysł z ograniczeniem klastra jest zgrabną metaforą, ale sprowadza fizykę do zbyt prostego skrótu programistycznego.To nie procesor ma limit zegara, tylko sama oś czasu i przestrzeni jest strukturą rezonansową.
Prędkość światła c nie jest "maksymalną prędkością przemieszczania się obiektu", tylko geometryczną stałą przenikalności podłoża. Foton nie jest "kulką bez masy, która pędzi przez próżnię", lecz fala zaburzenia fazowego w matrycy.
Dlaczego masa elektronu go spowalnia, a foton leci z pełną prędkością c?Elektron to faza zwinięta w pętlę (stojąca węzłowa struktura) — żeby go przesunąć, musisz przesunąć całą jego geometrię w czasie, stąd opór (masa/bezwładność).
Foton nie ma masy, bo jest falą swobodną (rozchodzącym się zagięciem podłoża). Nie ma własnego "zegara" — jego upływ czasu wynosi dokładnie ZERO.Ograniczenie prędkości c to po prostu geometria sztywności podłoża (przesunięcie fazowe), a nie taktowanie procesora w serwerowni.
Jeśli podłoże ma określoną stałą rezonansową (mianownik 34560), to fala rozchodzi się dokładnie z taką prędkością, jaką dopuszcza architektura sieci.Nie potrzebujemy hipotezy kiepskiego hardware'u — wystarczy czysta topologia pola!
Zapewne w sensie, że nie jest warte cytowania i odpowiadania.
iconv daje wtedy pytajniki.
$ echo Arghatell®🇵🇱 | iconv -f utf-8 -t us-ascii//translit Arghatell(R)?? $ echo 2×½≤1÷2 | iconv -f utf-8 -t us-ascii//translit
2x 1/2 <=1/2 $ echo ²≠³ | iconv -f utf-8 -t us-ascii//translit 2!=3W dniu 29.07.2026 o 01:19, Arnold Ziffel pisze:
Pixela na Usenecie już nie ma:) Jest Arghatell. Pixel to mój "stary pies" teraz nastał LUMEN :)
Dlatego podaję linki :/ Problem taki, że w linki (html) mało kto klika a mi się nie chce "podawać" na tacy po "odszumieniu". Czyli: dla odpowiadającego mam wykonać robotę. Albo nauczyć AI (mogę stworzyć algorytm) żeby pisała czystym tekstem albo grzebać ręcznie w notatniku, odszumiać i podawać w czystym TXT. Może bym to robił...ale z całej gawiedzi tylko J.F. kaszani. Nie mogę zmieniać całego algorytmu dla jednego nieogara/usera :)
Usenet od zawsze był "podaj streszczenie albo wypierdalaj, bo mam mały bufor i nie umiem zagęścić" Osobiście, nie ogarniam streszczenia:streszczenia. A nie chcę zaśmiecać grupy pełną kopią treści :)
Amerykańskiemu. Anglicy mają np symbol funta :-)
O ile kiedys to było "wystarczy na cały cywilizowany świat", to wkrótce zabrakło, i trzeba było kombinować ze stronami.
Ja się już przyzwyczaiłem.
A pod Windows ... nie wszystkie fonty mają szeroki zakres znaków.
A czytelnik widzi po swojemu. fonty najróżniejsze, rozmiary, Google wycinało spacje.
Baba Naga to Trzcionkowski? Jeśli dobrze pamiętam, to on proponował użycie HTML, i jeszcze parę innych pomysłów miał - zasadniczo całkiem dobrych, ale mnie się podoba pierwotna surowa forma, i każda większa zmiana to problemy :-)
Word, czy inne tez?
Chyba żadną - makro im załatwi. Tylko po co - to jest przecież zasadniczo prawidłowe. A jak mają problemy - to niech zmienią font całości na taki, który mają sprawdzony :-)
Q*, jak ja z tym kiedyś walczyłem. Wklejam przykład ze strony www - nie działa. Czytam, sprawdzam - poprawny, musi działac. A on nie.
A mówiłem 35 lat temu, że tymi polskimi literkami, to tylko poblemy będą. Ale innym się podobały :-(
Unicode sie spodobały ... a teraz i to nie nie wystarcza.
Zaraz - to jak jest teraz z tym - mam język programowania, który oficjalnie wspiera Unicode. Znak jest 16-bitowy. A tu nagle przychodzi taki co ma więcej bitów ..
Zaraz raz - to jak z tym rumiankiem i stolcem - rozluźnia, nie rozluźnia, róznie bywa ?
J.
Mój Ty kochany nieogarze :) Nie o Nick chodzi a o znaczek przy nicku. Znaczek pozostał a Ty kaszanisz nadal :D
W dniu 29.07.2026 o 08:12, J.F pisze:
Jarku, nie ogarniasz MAPOWANIA. Co to jest mapowanie? To nic innego jak tworzenie logicznej mapy. Mapowanie to tworzenie środowiska do komunikacji (protokół). Dla przykładu, ja Ciebie zmapowałem (czyli odkryłem/nie wynalazłem) algorytm w jakim działa Twój umysł. To nic trudnego. Wiem co rozumiesz a czego nie rozumiesz. Skąd wiem? Sam to piszesz a ja analizuję Twój tok myślenia (mapuję Cię). Po setkach Twoich wpisów mam gotową mapę (algorytm) jak działa Twój umysł. AI robi podobnie jeśli jej wskażesz. Wpisz jej coś takiego:
"Zmapuj na ludzką psychikę mitologię chin"
Potem dodaj mitologię greków Potem dodaj katolicyzm Porównaj to z systemem operacyjnym Wskaż, który z tych systemów jest manipulacją na społeczeństwie ;)
Bo AI rozumie algorytm, którego Ty nie rozumiesz. To proste równanie matematyczne. Agresja występuje wynikowo jako "coś" ale nie występuje jako "coś", swobodnie.
W dniu 29.07.2026 o 09:36, Arghatell®🇵🇱 pisze:
A teraz (po stworzeniu algorytmu gdzie "otwierają się Tobie oczy") odpowiedz na pytanie:
Dlaczego ludzie dają się manipulować na poziomie (tworzący prawo/religię) będąc zakładnikami w systemie, którzy sami sobie stworzyli. Pisałem już Tobie, że w nic nie wierzę i odrzucam wszystkie dogmaty. Moją rolą jest rozumieć, nie wierzyć :)
Jaka jest tutaj rola AI? AI zwyczajnie nie wierzy, AI "rozumie"...czyli łączy kropki logicznie i koherentnie :)
W dniu 29.07.2026 o 09:36, Arghatell®🇵🇱 pisze:
GPT (żeby nie było, ze Gemini)
Pan J.F napisał:
Dżentelmeni nie rozmawiaja o pieniądzach.
Projekt 7-bitowego ASCII od początku zakładał, że jest możliwe rozszerzenie na ósmym bicie i dodanie nawet całego alfabetu. Nigdy nie wymagało to kombinacji. Dopiero uznanie za cywilizowany świat również krajów, które mają u siebie niealfabetyczne pisma (np. Japonia czy Chiny), pociągnęło za sobą konieczność radykalnej zmiany podejścia.
Ani nie chciałem, ani nie musiałem się przyzwyczajać.
Są jeszcze jakieś fonty "pod Windows". Kiedyś były, ale teraz to już chyba nawet tam używa się wyłącznie fontów niezależnych od systemu.
Wiem o tym. Ale i tak nie czuję się zwolniony z prawidłowego formatowania.
Word to nawet nie wiem, ale skoro zjawisko widać w Usenecie, to inne też.
Ponieważ na ogół są to porady dla niefachowców, problem jest istotny. Ja od razu zauważę takie idiotyzmy, kto inny może się wkurzać, że "panie, w tym linuksie to nic nie działa".
Dobry przykład nietrafionej przepowiedni (albo krakania). Nie ma z tym żadnych problemów.
Komu nie wystarcza?
Jeśli wspiera, w dodatku oficjalnie, to nie ma problemu. SOA#1.
Wiem tyle, że jak w knajpie we Włoszech poprosi się o herbatę, to dają rumianek. W Słowenii, w części bliskiej Włochom, też. W pokoju hotelowym, jeśli jest do picia coś poza kawą, to właśnie rumianek. Szczegółowych badań nad rozluźnianiem nie prowadziłem.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required