Dnia Wed, 31 Mar 2021 10:22:56 +0200, Marek napisał(a):
Program csrt.exe dużo szybciej indeksował, bo używał większej ilości pamięci. Poza tym były inne narzędzia: cfil, cedt i coś tam jeszcze.
Natomiast, co dziwne, w małych projektach/programach pisanych w Clarionie (a konkretnie Clarion Professional 2.1), które nie wymagały nakładkowania, to baza szybciej się indeksowała, niż w większych projektach (jak FPP), gdzie siłą rzeczy musiało być nakładkowanie, bo program nie mieścił się w
640 kB.
Pamiętam swoje zdziwienie, jak okazało się, że tani Lantastic chodzi równie szybko, jak "profesjonalny" i wielokrotnie droższy NetWare.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
J.F.
Użytkownik "Irek.N." napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:60637edf$0$542$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Minelo 20 lat, i co ? I Novella juz nie ma, a NT jest wszedzie.
Nawiasem mowiac - przypadek Novell dobry do studium marketingu - czyli jak nie zarzadzac firmą. Choc w sumie ... byli skazani na smierc, jak MS postawil na NT ?
J.
M
Marek
A konkretnie co złego zrobili? Czy dobrze pamiętam, że pod koniec jak już na ostatnim oddechu byli to próbowali się ratować softem serwerowym opartym na Linuksie i SMB?
J
J.F.
Z mojej polskiej perspektywy ... wszystko. A raczej ... wszystko dobrze, ale w zlym czasie :)
A to troche zle pamietasz.
Mieli wersje 2.x - mogla pracowac na pececie "w tle DOS", to bylo mile, ale pamieci zuzywala tyle, ze na niewiele wiecej starczalo. No ok - trzeba przeznaczyc jeden komputer na serwer.
Wersja 3 - serwer musi byc dedykowany, i w dodatku musi byc to 386, ktory w owym czasie byl dosc drogi. Tzn w Polsce, bo w USA ... moze juz nie tak drogi. W dodatku sam program byl drogi, choc tlumaczyli "nie uwazamy, aby koszt byl zbyt wygorowany". W warunkach USA ... byc moze. W polskich firemkach ... znosny.
Na serwerze chodzil "system" ... taa ... "cooperative multitasking", wiec malo uzyteczny. Chyba tylko do Btrieve sie nadawal.
Wersja 4 - rozbudowane mozliwosci "pracy", zarzadzania i uprawnien, w amerykanskich korporacjach moze sie spodobalo, dla mnie ... niepotrzebna komplikacja.
A dyski w pecetach coraz wieksze, a "siec w windows" "za darmo".
A potem ... kupili sobie Unixa. I to nie byle jakiego, tylko z AT&T. Unixware.
Dla mnie:
-calkowicie nowa rzecz do nauki,
-wysoki koszt tej nauki, bo to stosowny serwer potrzebny.
I byliby sie moze swietnie wstrzelili we wschodzacy rynek internetowy, ale rynek juz zaczal z nich rezygnowac.
No i na koniec zeszli na Linuxa, ale przeciez Linux jest "za darmo" :-)
J.
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
Na linuksie był emulator serwera, co się nazywał "mars". Nawet używałem, ale wiele o nim powiedzić nie mogę, ponad to, że działał. Komputery DOS widziały udostępnione na serwerze dyski. Weszystko po IPX, bez IP. Ktoś bardziej obeznany w sieciach novellowych mówił mi wtedy, że działa to nie gorzej od oryginału, a miejscami nawet lepiej.
Teraz poguglałem za tym, bo to program kompletnie zapomniany (jak cały IPX). Rzuciło mnie na strony novell.com, gdzie tego marsa polecają.
Jarek
M
Marek
Tak, pamiętam nawet napisalem jakiegoś NLMa, (ktoś pamięta Watcoma? :)) by cos przetestować. Pamiętam moje wielkie rozczarowanie gdy odkryłem l, że tam nie ma żadnej ochrony zasobów i popsuty NLM wykładał totalnie system.
I
Irek.N.
Albo prowokujesz, albo nie o co chodzi. Jeszcze raz:
"Transfery jako takie nie są złe, ale musi być jeszcze jakiś narzut, który tak potwornie spowalniał proces. Nie pamiętam teraz, ale z dysku ssd, albo przez sieć z udostępnionego katalogu windy szło po sieci 1G podobnie. Po sieci 10G niewiele szybciej, a z Synology 10x wolniej."
Skąd przeświadczenie, że z dysku lokalnego transfery gorsze? To nie ma sensu jak widzę.
Miłego. Irek.N.
I
Irek.N.
Wiesz, ja nie nadążam za Tobą, a raczej nie przewrócę firmy do góry nogami, aby sprawdzić czy będzie lepiej, czy zęby sprawdzić teorię, jak się domyślasz.
Miłego. Irek.N. ps. wątpię w ten popkorn, raczej spodziewam się opr że ntg.
H
heby
Czyli gorzej. Dyski SSD nie są tak wolne jak sieć 1G. Może to kiepskie dyski albo podpięte pod kiepskie sata? Nawet najgorszy chiński paździeż SSD na SATA osiąga grubo więcej niż 1GBit.
Dyski NVMe powinny *wymiatać* i znajdać na śniadanie dowolne NASy. Jeśli znajdziesz chwilę to zrób takie doświadczenie. Ta magistrala powinna być szybsza niż 10Gbit w sieci. Ba, teoretycznie nawet wiecej niż 100GBit, choć takich dysków nie znajdziesz (jeszcze?). Oczywiscnie nie każdy dysk NVMe jest hiper szybki, ale każdy powinien zjeść na śniadanie 1Gbit NASa, głównie z powodu braku narzutu na protokoły. Przykładowy nienajgorszy dysk Kioxia Exceria powinien osiągnąć ekwiwalent kilkunastu Gbit po sieci, a czasu dostępu nie ma nawet co porównywać.
Zastanawiam się od kilku dni co ja bym musiał zrobić, żeby moje oprogramowanie działało tak samo na dysku ssd, jak na sieci 1G i prawdę mówiąc poziom takiego spieprzenia chyba nie potafiłbym osiągnąć inaczej niż sabotażem ...
Przychodzi mo do głowy jeszcze, że oprogramowanie w momencie
*otwierania* wykonuje ogromną ilośc *zapisów* i to może spowolnić SSD przy aburdalnej ich ilości. Ale to właśnie ten sabotaż.
Wiec albo oprogramowanie robi coś skrajnie toksycznego z plikami (nie zdziwie się, to CADy) albo masz coś nie tak z pomiarami.
A może to wcale nie dysk jest wąskim gardłem tylko tam wykonuje się ogromna ilość obliczeń? Podaczas "startowania projektu" CPU nie chodzi na pełnych obrotach?
To jest prawdziwa zagadka że dysk SSD działa porównywalnie do NAS 1Gbit, ponieważ to jest prawktycznie niewytłumaczalne, to jedyne co mogę powiedzieć to że masz coś popsute...
H
heby
Nie oczekuje tego, ale istnieje zawsze szansa, że jak będziesz zmianiał komputer, to wsadź tam solidy dysk NVMe, pociągni na niego projekty i sprawdz jak szybko odpalają. To doświadczenie nie wymaga przewracania firmy a może okaże się, że wyjdzie innowacja z płynnym przejściem na lokalne zasoby.
I
Irek.N.
Wszystko się może zdarzyć, ale w najbliższym czasie, w temacie komputerów jeżeli mam cokolwiek zacząć, to spróbuję zainstalować jakąś odmianę linuxa. Powinienem cokolwiek o tym jednak wiedzieć.
Miłego. Irek.N.
I
Irek.N.
Sorry, albo ja jestem idiotą i nie potrafię czytelnie napisać, albo Ty sobie jaja robisz. EOT.
Pozdrawiam. Irek.N.
H
heby
Czytam tylko:
" Nie pamiętam teraz,ale z dysku *ssd*, albo przez sieć z udostępnionego katalogu windy szło po sieci 1G *podobnie*."
To podejrzane. Dyski nie są takie wolne.
H
heby
To to tajemnicze oprogramowanie CAD pracuje na linuxie ;) ?
A
Adam
Dnia Wed, 31 Mar 2021 17:29:00 +0200, J.F. napisał(a):
A czy przypadkiem dla NW 2.x nie był wymagany specjalny serwer z certyfikowanymi dyskami? Bo jakoś tak pamiętam, że musiały być specjalne dyski, które notabene formatowały się wiele godzin. A w praktyce puszczało się formatowanie po południu, a na drugi dzień rano już z reguły proces był zakończony.
Chyba, że powyższe, co pisałem, odnosiło się do 3.1 Natomiast bardziej liberalny był 3.2 który tylko sprawdzał, czy są dyski, a nie sprawdzał, jakie.
Pisałem chyba już, jak jedna z dużych znanych firm wypuściła serwisanta, aby doinstalował licencje na dodatkowe stanowiska do NW 3.2. Serwisant włożył do serwera dyskietkę, przerzucił i podpiął licencję, co trwało chwilkę, po czym właścicielowi podstawił fakturę na grubą kasę. Ledwie biedak (znaczy serwisant) uszedł z życiem, bo właściciel widział to tak: "przyszedł gówniarz i za minutę roboty chce taaaaką kasę".
Gdzieś chyba wtedy zaczął się też pojawiać Lantastic.
Win 3.11 peer-to-peer. Win 95 i udostępnianie internetu.
Później już nie miałem do czynienia z Novellem, z wyjątkiem instalacji u kilku małych klientów FPP, KH i PL na bezpłatnej 3-stanowiskowej wersji NW
5.x
S
Silver Dream !
W porządku. Zacznijmy jednak od dokładnego uzgodnienia z czym mamy do czynienia czyli wyspecyfikowania w obu przypadkach:
- system operacyjny
- procesory
- RAM
- storage (dyski) wraz ze złączem i protokołem jakim są podłączone oraz typem RAID (jeżeli użyty)
- system plików
- sprzęgi sieciowe (typy i sposób podłączenia)
- liczba jednoczesnych połączeń
- jak osiągalny z komputera testowego
Coś w rodzaju:
- Windows server 2019
- 4 x intel xeon taki a taki
- 128 GiB DDR4
- 4 x SSD NVME -> PCIe 4.0
- NTFS
- 2 x 10G ethernet PCIe
- 14 użytkowników intensywnie pracujących jednocześnie
- poprzez przełącznik sieciowy taki a taki
...
M
Marek
Puenta godna dobrego dreszczowca sci-fi...
M
Mateusz Viste
2021-03-30 o 21:00 +0200, Irek.N. napisał:
A czy rozważałeś wykorzystanie normalnego VCSa *zamiast* tego NAS? To zupełnie inne podejście: zamiast otwierać pliki z NAS, program otwiera je zawsze lokalnie, a VCS pozwala opanować synchronizację plików lokalnych z tymi zapisanymi na serwerze. Jako bonus otrzymujesz również wersjonowanie, czyli możesz bez problemu "cofnąć się w czasie" dla każdego pliku/projektu. VCS jest chlebem powszednim u programistów - w twojej branży być może sprawa jest mniej oczywista (bo to nie kod, tylko binaria), niemniej VCS może posłużyć jako narzędzie do robienia snapshotów - tj. bez funkcji pokazywania zmian).
Wady takiego rozwiązania są dwie:
każdy komputer musi mieć wystarczająco dużo miejsca lokalnego, by trzymać potrzebne projekty u siebie
użytkownicy muszą pamiętać o tym, by regularnie odświeżać swoje lokalne wersje (svn up) aby zaciągnąć ewentualne zmiany, oraz wysyłać swoje własne zmiany kiedy tylko są gotowe do użytku (svn commit).
Zalet natomiast jest mnóstwo: brak locków RO/RW, brak lagów sieciowych podczas pracy, możliwość pracy offline, bo sieć potrzebna jest tylko podczas synchronizacji, niemożliwość przypadkowego usunięcia czegokolwiek, możliwość podróży w czasie, kontrola dostępu...
Mateusz
I
Irek.N.
A na koniec jak zwykle, kamerdyner :)
Miłego. Irek.N.
I
Irek.N.
Napisałem też że z 10G niewiele lepiej niż z 1G. Pomyślałeś może, że wysyciłem możliwości "poznawcze PC"?
Szlak, miało być eot :( Przepraszam.
Miłego. Irek.N.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.