Pytanie NTG niestety - Notebook wielosystemowy.

Mar 26, 2021 220 Replies

Marek snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał(a):

Skoro nie zachwyca, to nie ma po co koniecznie zmieniać. A jak ktoś zmienia, to ze względu na swoje indywidualne potrzeby.

Widocznie takich akurat masz znajomych, innym odpowiada Windows.

{ciach} Grzegorzu, Adamie wielkie dzięki. Właśnie leci instalacja XP/32... a co się będę ograniczał, najwyżej się nie uda. Za to jak się uda... to załaduję deweloperkę w najlepszej dla mnie wersji, czyli x32 :)

Miłego. Irek.N.

Ok, XP załadowany, bootuje, soft w wersji x32 z runtime-m sterownika się załadował, nie wiem jakim cudem (moim zdaniem nie miał prawa), wygląda to dobrze, ale:

- nie potrafię przekierować USB, gość znalazł nawet USB wireless receiver od myszy, ale mysz nie gada, żadne pendrive zresztą też, na razie korzystam z udostępnionych folderów, ale to łata jest, acha działa tablet notka na szczęście,

- działa sieć, ustawiłem brodge, ale nie przechwytuje IP z OS gospodarza, trzeba skonfigurować samemu,

- straszliwie muli, ale może dlatego że nie mam żadnych sterowników do sprzętu, bo niby skąd miał bym je mieć, skoro soft od hardware dzieli kilkanaście lat, może macie jakieś sugestie?

- nie wiem jak ustawić ekran, aby pracował na pełnym FHD,

- jedna z opcji w sofcie na którym mi zależało nie daje się włączyć, nic istotnego, ale skoro jedna się zachowuje dziwnie, to będzie trzeba uważać, przynajmniej na początku, może nie być tak perfekt jak się wydawało,

- nie potrafię wyłączyć komunikatów-chmurek, a wkurzają strasznie (nie znikają, trzeba gasić).

Na dzisiaj koniec. Bardzo ciekawe doświadczenie, thx. :)

Irek.N.

Ok, mały update. Myszok przez usb działa (nie wiem kiedy i dlaczego się włączył), ale pendrive nie, karty SD w slocie notebooka też nie widzi. Ekrany (wielkość) opanowane, menu ogarnięte, nie jest źle.

To pewnie kwestia czasu i oklikania się z softem.

Irek.N.

W dniu 2021-03-27 o 23:41, Irek.N. pisze:

Sieci w trybie bridge nigdy nie udało mi się poprawnie uruchomić, ciągle coś nie działało. Ludzie robią opisy, a ja nie spotkałem nikogo kto powiedziałby "u mnie działa". Za to tryb NAT nie sprawia problemów, co najwyżej kwestia przekierowania portów jeżeli jest taka potrzeba. Oczywiście nie zawsze to wystarcza. IP gospodarza w trybie bridge to nie przechwyci - to jest tak jakby w systemie pojawiał się dodatkowy interfejs, serwer DHCP przydziela mu dodatkowy adres, albo właśnie trzeba ręcznie ustawić. OIDP to z urządzeń pamięci korzystasz po prostu udostępniając dane. Porty komunikacyjne chyba też - nie pamiętam. Udostępnianie urządzeń USB dotyczy innych urządzeń, typu jakieś programatory czy inne takie, ale zdaje się, że wymaga to instalacji dodatku, którego licencja nie pozwala na użytek komercyjny. Swego czasu szukałem ile to kosztuje i nie doszukałem się - być może to się zmieniło. Niemniej jednak jeżeli uda Ci się odpalić wszystko co potrzebujesz to takie rozwiązanie jest znacznie lepsze niż jakiekolwiek multibooty.

Pozdrawiam

DD

I dlatego, mimo złych doświadczeń w pracy, mam kilka Delli w domu ... uważam że to solidnie poskładane komputery (dekstopy i laptopy).

Jednak root certificate im nie daruje. To poniżająca dla takiej firmy wpadka.

Mam podobne doświadczenia z Lenovo. Ba, w rodzinie jest Medion który przeżył kilka przygód tego typu.

Najzwyczajniej, upadł we właściwy sposób...

To moja, i kawałka internetu, opinia. Nie sugeruj się, chodzi tylko o to abyś miał w tle dezycji hasło "wszystko jest dziadowskie, to kwestia ukrywania i religii". Duże korpo już dawno zauważyły e robieni e solidnego sprzętu nie jest sensowną strategią.

Nie używając współczensnych systemów unixowych, odcinasz sobie całkiem sporo fukncjonalności.

Na codzień dłubie w elektronice hobbystycznie. Mikrokontolery itp. Programuje, debuguje itp.

Była decyzja: bazowy system to widnows czy linux?

No wiec 100:1 dla linuxa. Ten "1" to TL866, który i tak bangla na Linuxie przy odrobinie rzeźby.

Innymi słowy, jesli chodzi o te głupoty "linux na desktopach" to nie ma on sensu, ale jesli chodzi o konkretny "linux jako narzędzie do czegoś" to jak najbardziej.

Jeśli używasz oprogramowania na windows to wiadomo, że bazą nie będzie linux. I nie zamierzam przekonywać. Ale nie odcinaj się od wiedzy na ten temat. W VitualBox możesz sobie postawić szkoleniowego linuxa i poćwiczyć.

Nie czytaj, zainstaluj. Jest tak absurdalnie intuicyjny, że instalacje XP odpalisz bez czytania czegokolwiek.

Mała uwaga: aby przekierować urządzenie USB (programator, przelotkę RS itd) wymaga doinstalowania Virtual Box Extension Pack. Mowie o tym, bo nie widać tego wprost z obsługi programu.

Po instalacji XP w środku, możesz "włożyć wirtualną płytę CD ze sterownikami".

Po ich instalacji wrażenie będzie takie jak byś siedział przed normalnym kmputerem z XP. Prawy Ctrl + F robi fullscreen, po instalacji sterowaników desktop systemu automatycznie się dostosuje rozdzielczością.

Zainteresowałbym się mostem bezprzewodowym, być może zrobionym z dowolnego starego routera z OpenWRT, jeśli wygląda to jak mój znajomy, który w jednej ręce trzyma laptopa, w drugiej grzebie w sterowniku a trzecią utrzymuje równowagę na drabinie.

Nie ma tam aby dodatkowego gniazda na dysk? Wiele laptopów posiada drugie gniazdo na dysk mSATA/M.2.

Ułatwia to nieco instalacje równoległego systemu bo nie wymaga rozpychania się na istniejącym dysku.

Idziesz w stronę Virtual Boxa. Idę o zakład że załatwi 110% twoch problemów z XP.

No właśnie poległem trochę. Zakładam, że sieć działa (podjadę po jakiś sterownik i sprawdzę, ale później), usb chyba tak jak piszesz, znaczy myszka tak, CD/DVD też, ale jako pamięć już nie. Jeżeli zadziała z programatorem, spoko, jeżeli nie, to technologia do d.. dla mnie i pozostanie multiboot z którym nie mam żadnych problemów - znaczy z samym multiboot, bo z instalacją W10 mam zagwozdkę.

Na ten moment utknąłem na 2 rzeczach. Skoro z XP sobie nie poradzę wydajnościowo, bo nie ma szans na sterowniki dla XP, to postanowiłem zainstalować W10 żeby sprawdzić jak to jest gdy wszystko współdziała ze sobą. W manualu ślicznie napisane jest, że nie muszę wypalać płyty, mogę wskazać obraz ISO. Fajnie, ale ja mam bootowalnego pena. Mam z niego wypalić ISO? Przecież to bez sensu. Ech, niewiedza... :( W każdym razie F12 na maszynie, czyli tymczasowy boot manager daje mi flopa, CD, sieć, nawet HDD, ale USB już nie daje.

Miłego. Irek.N.

GUI ma masę bugów. Nie jeste żadnym ekspertem proxmoxa, ale kilka znalazłem po 5 minutach bawienia się. Sprawdziłem - zgłoszone. Czekają. Jak w wielu przypadkach OpenSource: błedy krytyczne mogą zaczekać, najważniejszy jest nowy dartk theme. A nie czekaj, dotyczy to również softu komercyjnego ;)

Dawno temu musiałem zdecydować, co w życiu chcę robić i padło na to, że "komputery" są fajne, ale mam lepsze, ciekawsze zajęcie. W efekcie zatrzymałem się na poziomie XP i to obawiam się, że wczesnego. Do tego co robię absolutnie wystarczył by ten system, ale ponieważ świat idzie do przodu, muszę nadążać na tyle, aby zachować choć minimum kompatybilności z nim, oraz by nie tracić funkcjonalności które pomagają w pracy. Przykładowo program CAD kiepsko obsługiwał FHD, że o 4k nie wspomnę. Trzeba było zmienić wersję, ale nowa wersja wymaga nowego OS-a, no i robi się łańcuszek zmian. To na szczęście ogarniam, ale że doświadczenia niewiele, to wykładam się na jak to ładnie określiliście multiboot z W10.

Super, ale widzisz, ale nie zawsze jest tak jak piszesz. Postawiłem u siebie 3 serwery na linuxie (znaczy serwery typu NAS, w środku jakaś odmiana linuxa) i okazało się, że żaden nie nadaje się do pracy jakiej wymagam. Trzeba było postawić czwarty serwer na windowsie.

Fajne narzędzie i na potrzeby testowania czegoś nadaje się idealnie. Już zainstalowałem, teraz staram się to ogarnąć. Wydaje się prosty, ale czasami zacinam się na czymś.

No właśnie tego nie rozumiem. CD podłączone przez usb działa, wirelees od myszy też, ale czy zadziała programator, muszę sprawdzić. Chyba Dariusz D. pisał o tym dodatku. Zobaczymy.

Poszedłem, ale na razie szału nie ma, jeszcze za wcześnie :)

Obecnie staram się zainstalować W10 z pena startowego.

THX za porady.

Miłego. Irek.N.

Irek.N. snipped-for-privacy@jakis.taki.jest.pl> napisał(a):

Pendrive można normalnie przekierować tak samo jak inne urządzenia USB.

formatting link

Oczywiście maszyna wirtualna ma swój narzut a dwa systemy będą działać wolniej niż jeden, jednak nie powinno to w praktyce być problemem. XP posiada sterowniki do sprzętu wystawianego przez wirtualną maszynę. Jeśli host nie jest zabytkowy, to powinno być OK. Mam Core i5 4670 kupiony 7 lat temu z 12 GB RAM. Wirtualna maszyna z XP ma przydzielony 1 GB RAM. I śmiga. Może trzeba doinstalować dodatki gościa? A może XP zaczął ściągać i instalować poprawki w tle?

A nie możesz ściągnąć tego ISO ze strony MS?

Zatrzymanie się w miejscu w informatyce jest równoznacze z cofaniem się.

Pytanie jaka to praca.

Przyładowo u mnie "serwer do pracy" to subversion. Da się go postawić na windowsie. Podobnie jak da się uczestniczyć Tico w rajdzie terenowym.

Serwer NAS, 99% w handlu, nie jest opartych o windowsa. Nic dziwnego, Windows nie ma nawet ułamka ficzerów niezbędnych do tego aby cos nazywać poważnym NASem.

Może źle tego używasz ;) Pochwal się jak używasz NASa że nie działa jak chcesz.

Mysz dostajesz w pakiecie. Po prostu wskaźnik myszy systemowej jest emulowany jako myszka w maszynie wirtualnej.

Urządzenia USB to inna para kaloszy: VirtualBox odcina urządzenie USB od systemu bazowego i przekierowuje je do emulowanego portu USB w maszynie wirtualnej. Maszyna wirtualna ma 100% władzy nad urządzeniem, tak jak gdyby ktoś wetknął do niej naprawdę tą wtyczkę. Częściowo to działa również z urządzeniami PCI, ale tutaj jest bardzo dużo ograniczeń, w tym sprzetowych (jak IOMMU).

To urządzenie USB to może być myszka, ale akurat myszki są obsługiwane w sposób specjalny i nie wymagają przekierowań.

Natomaist to może być przelotka USB->RS232, programator, irda, dyktafon, etc.

Twój problem "ze slotem SD" rozwiązuje się inaczej: do maszyny wirtualnej możesz podłaczyć dowolny katalog z głównej maszyny, i będzie to widziane jako "dysk twardy". Innymi słowy możesz część filesystemu hosta widzieć w gościu, i może to być e:\ gdzie masz czytnik.

Powinno, jeśli nie projektowali go idioci. To nie jest w cale pewne, ale większosc programatorów współczesnych działa w VirtualBoxie bez zająknięcia (mówię o programatorach do CPU/Fpga).

Maszyna wirtualna jest *tak samo szybka* jako host. Nawet jesli nie masz w CPU dedykowanych technologii do wirtualizacji, to dalej będzie to 95% wydajności prawdziwego CPU.

TO NIE JEST EMULACJA.

Upewnij się tylko że w BIOSie masz właczone funkcje wirtualizacji.

W windowsie jest narzędzie do tworzenia plimów ISO i bootowalnych pendrive.

formatting link
Możesz też pobrać ISO z Microsoftu, ale typko pod warunkiem że na ich stronę wejdziesz z innego systemu niż Windows. Suprise.

formatting link
Jak widzisz, da się to obejść.

A masz to właczone w BIOSie? Od przynajmniej 15 lat komputery bootują się z USB, więc fakt że nie masz może mieć związek z:

1) nie włączeniem bootowania z USB 2) wsadzeniem w złą dziurkę (np. niekiedy nie bootuje z USB3, ale z USB2 tak) 3) nieprawidłowo przygotowanym USB do bootowania (stwórz go ponownie narzędziem microsoftu) 4) popsutym USB (niektóre mają błednie napisany firmware)

W każdej branży, a jednak nie w każdej jesteś zawsze na czasie.

Jako serwer plików. Synology NAS. SMB jest tam porażką niestety.

CD po przez usb też zagadało, zainstalowałem w ten sposób XP.

Tak zrobiłem, w ten sposób zainstalowałem soft do sterownika. Pytanie, jak zainstalować W10 z pena?

Miłego. Irek.N.

A co w nim nie działa? Nie mam Synology.

Na marginesie: NASy zazwyczaj mają kwdratowe koła. Np. w moim Thecus, zamiast uzyć normalnej samby, użyto jakiegoś wynalazku, nie dosć że popsutego, to jeszcze niezgodnego z Win10. Pojęcia nie mam dlaczego ktoś podejmuje tak głupie decyzje.

Problem w tym że Ty piszesz o Linuxie a nie o debilnych wynalazkach w NAS gdzie połowa systemu jest przestarzała a druga popsuta.

No wiec pod Linuxem CIFS działa znakomicie. CIFS w NAS (moim) działa bardzo kiepsko, ale to nie wina systemu, tylko producenta.

Pobierz ISO.

Można przekierować fizyczny dysk z hosta do gościa, np:

formatting link
Być może istnieje łatwiejsza opcja, ale nie widziałem nic takiego w GUI VirtualBoxa. Myślę, że to z powodu bezpieczeństwa, tym softem mozna by sobie zrobić krzywdę, jest to mozliwe, ale dostepne tylko z konsoli co eliminuje 95% użytkowników nie mających pojęcia co robią.

Wydawało mi się, że próbowałem bezskutecznie, a teraz działa, THX.

Notebook współczesny, raczej mocny (i7 9 generacja), bez dostępu do sieci, więc nic nie aktualizuje samodzielnie. W kwestii wydajności chyba problemem jest to o czym Adam pisał, grafika chodzi bez drivera i w efekcie rysuje bardzo wolno. Jest też jakiś inny problem (nie istotny na ten moment), gdyż runtime sterownika odpala się po dłuższym czasie dopiero. Obserwowałem coś takiego w bardzo zaśmieconym XP.

Mogę, nawet spróbuję, choć heby pisał że mi się nie uda :(

Miłego. Irek.N.

Czemy nie włożysz CD "Guest Addon" i zainstalujesz w tym XP wszystko co niezbedne?

Uda się, tylko że trzeba lekko zakombinowac, albo uruchomić Media Creation Tool.

Dowiem się wieczorem.

Nie jest, ale np: grafika chodzi poklatkowo. Adam uprzedzał że tak będzie. W biosie wszystko włączone.

A to są już jaja. :( Nie mam innego systemu... chociaż... moja Pani ma maka. :) Dam radę.

Z tego pena już instalowałem W10, więc nie sądzę aby z nim był problem.

Grzegorz pokazał jak przekierować USB i o dziwo zagadało, zobaczyłem zawartość pena (dlaczego wcześniej nie widziałem nie wiem). Tylko że to ustawienie nijak nie pomoże mi w wystartowaniu instalki.

Miłego. Irek.N.

Irek.N. pisze:

Na XP/32 pobieram właśnie 5.7G ISO bez żadnego problemu, nie proponował "instalatora" :)

Miłego. Irek.N.

Bo nie masz zainstalowanych sterowników. Devices->install guest additions...

Tak samo poklatkowo będzie działać XP na gołym komputerze bez sterowanika grafiki. Nie ma w tym nic dziwnego.

To nie są jaja, tylko jakaś kłopotliwa w pojmowaniu logicznym polityka korpo.

Pobierz iso.

Teraz taka uwaga:

*Gdybyś* miał Linuxa, to w linuxie przerabia się pendrive na iso tak:

sudo dd if=/dev/sdc of=windows-install.iso.

Ponieważ większośc obrazów instalacyjnych jest "hybrydowa" i jest zarówno ISO jak i zwykłym dyskiem, bit w bit.

Ale nie masz Linuxa. Meęcz się więc w tym "najwygodniejszym systemie operacyjnym" na świecie lub pobierz ISO z netu.

PS. Jak doczytasz zlinkowany artykuł, to zobaczysz, że można pobrać ISO

*bez* innego systemu operacyjnego, wystarczy coś oszukać w nagłówku przeglądarki.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required