W dniu 16.01.2026 o 11:29, io pisze:
Nie, nie przeglądam się w lustrze. Nie interesuje mnie, jak wyglądam. Ale wiem, że ty lubisz lusterka, nie masz kobiety/dzieci. Masz Twizy. Wiem, że jesteś pedałem ale do pedałów nic nie mam. Ubolewam :)
W dniu 16.01.2026 o 11:29, io pisze:
Nie, nie przeglądam się w lustrze. Nie interesuje mnie, jak wyglądam. Ale wiem, że ty lubisz lusterka, nie masz kobiety/dzieci. Masz Twizy. Wiem, że jesteś pedałem ale do pedałów nic nie mam. Ubolewam :)
W dniu 30.01.2026 o 02:27, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:
Idź do lekarza.
W dniu 12.01.2026 o 05:29, Waldek Hebisch pisze:
Po czasie wróciłem do mojego wpisu i się zastanowiłem, skąd się to jednak wzięło :) Otóż prosta sprawa. J.F. jest tym "typem" który potrafi komuś przerwać podczas wypowiedzi i wtrącać swoje zdania, bez ogarnięcia całości, przerywając, nie dając mu szansy wyjaśnienia w całości.
Udowodnił to już nie raz, zadając pytanie, na które odpowiedź jest poniżej w dalszej cytowanej treści.
Myślałem dotąd, że tak się dzieje "live" ale widać jednak nie. Nawet jednolity, spójny tekst, do którego JA odnoszę się zawsze, po przyjęciu
100% wiadomości tutaj jest "przerywany". Nie mogę jednak tego zrozumieć, że mając cały tekst przed sobą czyli początek i koniec (czego nie ma live/werbalnie) ktoś ucina połowę wypowiedzi, zadając pytanie na które odpowiedź jest poniżej. Nie, nie zrozumiem tego :)W realu wygląda najczęściej tak, że ktoś zadaje mi pytanie i nim odpowiem w całości, to przerywa, przeszkadza i nie chce usłyszeć odpowiedzi. Odnoszę wtedy wrażenie, że ma mnie kompletnie w dupie, bo ja potrafię spokojnie, nie przerywając, dać się wypowiedzieć i wysłuchać/przeczytać całość. Często JA wtedy przerywam i zadaję pytanie pomocnicze: Czy chcesz ode mnie uzyskać odpowiedź, czy masz ją w dupie, bo mi przerywasz. Tego efektu kiedyś nie było w tej skali, jaka jest teraz. Nie wiem czy to efekt "przerywających sobie polityków" w TV czy jakaś nowa moda. Ostatnio nawet, nim dam komuś odpowiedź. Proszę o wysłuchanie i nie przerywanie w dowolnym miejscu. Pytania proszę zadawać PO skończeniu mojej wypowiedzi a nie w trakcie :) Nie tyle mnie to irytuje, bo wiem co chcę napisać/powiedzieć. Ten przerywający staje się dla mnie jakby idiotą, bo nie chce usłyszeć odpowiedzi na pytanie które zadał :)
W dniu 1.02.2026 o 04:22, J.F pisze:
Nono, podaj mi pudełko kwadratowe a ty podajesz w kształcie prostokąta i nie pasuje :]
Jaki program kasuje? Przecież jest historia :>
Zawsze mam.
Mało istotne te 2V.
Pisałem, że jest historia grupy, masz linka:
Ok 2A ale poszedłem do domu bo nie będę stał i pilnował na mrozie :>
[...]
No nie. Napisałem cytat: "Jakież było moje zdziwienie, kiedy przyszedłem po 24H i napięcie 13.2V ładowanie 1,2A."
Czyli automat nie odłączył (Ty sobie wymyśliłeś że odłączył) a potem poleciałeś już popsutą logiką i zacząłeś wyczarowywać dodatkowy woltomierz :)
Założyłeś jednak, że Twoja logika jest lepsza a okazała się gorsza :)
Polecam jednak woltomierz w prostowniku, bo te zdechłe amperomierze niczego ważnego nie pokazują. Wespół z woltomierzem już tak.
W dniu 3.02.2026 o 13:51, J.F pisze: [...]
Pisałem, że jest historia :)...mało tego po czasie napisałem/cytat: "Po czasie wróciłem do mojego wpisu"a Ty mi na nowo wklejasz? Masz jednak problemy z logiką :]
j/w [...]
To też wiem, że nie czytasz w wątku odpowiedzi...
No to sobie rozkmiń dlaczego akumulator przy -10 ma mniejszą pojemność i żeby go naładować do 100% to trzeba podnieść mu temperaturę :)...a to wymaga czasu i dodatkowej energii. Takie trudne? [...]
Skąd masz ten drugi woltomierz? Znów brak logiki. Skoro na początku napisałem, że mam w prostowniku woltomierz a jego wskazanie podało po ODŁĄCZENIU 14,5V to czego napięcie było mierzone? Prostownika czy akumulatora? Teraz widzisz swój błąd logiczny? Obojętnie jakbym to napisał, to wbudowany w prostownik woltomierz, zawsze mierzy napięcie prostownika a po podłączeniu do akumulatora, mierzy napięcie akumulatora. Widzisz w końcu swój błąd logiczny, wsparty "wyczarowanym woltomierzem"?
Napisałem wyraźnie/cytat:
"Odłączyłem prostownik od akumulatora a tam napięcie 14,5V nie podłączonego prostownika" ...gdzie wcześniej opisałem, że woltomierz jest w prostowniku a nie że mam w bagażniku 5 innych :]...wobec czego logika nakazuje że odczyt napięcia jest z tego wbudowanego woltomierza do prostownika (po odłączeniu od akumulatora) :] Tadam!
Też w sumie mam ale dlatego wbudowałem go do prostownika bo ma LED i w nocy go widać... i zawsze już jest podłączony. Oryginalnie ten prostownik nie ma żadnego światełka a oryginalny 20A amperomierz jest do dupy. Przy okazji zrobię Ci fotkę jak to jest przerobione.
Jeszcze jedno. Podałeś że Twój prostownik ma uśrednione 12V a niby podaje 19V...może dlatego że masz prostownik 10A a mój ma chyba 8A. Inna sprawa, że przy kondziu i obciążeniu moim LED ten 1V spada i dlatego mam 17V "na sucho" bez akumulatora. Oczywiście tylko wtedy, jeśli w sieci jest 230V a nie 210V :)
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required