Ty też nie wiesz. Bo wstawić bombę zegarową do obsługi RTC to żadna sztuka. Ale nie o to chodzi przecież.
Zrozum, że tworzysz bzdurne historie wyssane z palca. To co insynuujesz nie ma żadnego sensu wobec obserwowanych faktów.
Ty też nie wiesz. Bo wstawić bombę zegarową do obsługi RTC to żadna sztuka. Ale nie o to chodzi przecież.
Zrozum, że tworzysz bzdurne historie wyssane z palca. To co insynuujesz nie ma żadnego sensu wobec obserwowanych faktów.
W dniu 02.12.2015 o 21:01, Irokez pisze:
Cała ta dyskusja o kant d... potłuc. Czy popłaca to jedna sprawa, a czy producenci tak robią to druga. Jedni robią inni nie. Ja mam teorię, że nie popłaca, rozumowanie jest proste:
Złóżmy, że producent robi sprzęt 2 razy mniej trwały, cieszy się więc, że 2 razy więcej w jednostce czasu sprzedaje. Zarabia więc więcej, ale kupuje za te pieniądze takie same buble, więc musi kupować 2 razy tyle! Załóżmy skrajną sytuację, nagle nic się nie psuje, wszystko jest wieczne. Nie musimy wtedy nic kupować i nie trzeba pracować! Chyba lepiej, niż zapieprzać jak ten Syzyf?
Użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał:
Kilka lat temu przeglądałem na E-bayu oferty rubidowych wzorców częstotliwości. Chińczycy wymontowują je np. ze starych stacji bazowych BTS, czy czegokolwiek innego i potem sprzedają. Są na 10MHz ale też i na jakieś 11MHz z hakiem. Okazało się, że ta druga częstotliwość jest potrzebna (?) audiofilom do taktowania zegara w odtwarzaczu CD. Zamieniają kwarc na generator rubidowy dla wierniejszego odtwarzania. Ten rynek jest przebogaty pod różnymi względami: - ma bogatych klientów, - bogaty w idiotów, - charakteryzuje się bogactwem pomysłów na zarabianie kasy. Wynalazców z ostatniej grupy - podziwiam.
Jak najbardziej moga byc inne, ale jak w ten schemat wtraca sie druga gwarancja, ktora udziela sprzedawca lub czwarty podmiot bez namaszczenia producenta - to to w zasadzie ubezpieczenie jest.
A oczywiscie ze sa - jeden raz. Zreszta np w samochodach podobnie - przy drugiej szkodzie w danej polisie od kwoty gwarantowanej odejma kwoty pierwszej szkody. Lub po pierwszej zaproponuja doubezpieczenie.
Ale to nie zmienia faktu, ze jesli pr-szkody jest wysokie, to: a) koszt ubezpieczenia/gwarancji jest duzy, b) szansa wystapienia szkody, a nawet szkod tez jest duza, i sie pieknie usredni po stronie poszkodowanego ... i zaplaci z zyskeim ubezpieczyciela.
Wiec czesciowo sie zgadzam z tym co napisales, czesciowo rozszerzam:
-ubezpieczac trzeba drogie rzeczy, na ktore cie nie stac,
-ubezpieczac warto tam, gdzie ryzyko szkody jest male - tam skladka bedzie mala, a ewentualne odszkodowanie duze.
Wiec dom tak, nowy samochod tak, lodowka ... byc moze - tzn droga nie jest, ale ubezpieczenie moze byc korzystne :-), laptopa tak, ale 3 smartfony dla dzieci ... raczej nie. Chyba, ze po promocyjnej cenie. A ze smartfony drogie ... moze nie powinienes kupowac dla calej rodziny, skoro cie nie stac :-)
Sam napisales, ze to prawie pewne uszkodzenie :-)
Po prostu - promocja operatora, bez patrzenia na rachunek. Ewentualnie ... wcale nie takie pewne to uszkodzenie - maja swoje statystyki, czy wierza w gorilla glass :-)
No coz - ubezpieczyciele raczej nie ubezpieczaja awarii, wiec to ich omija.
Casus bateryjki w Apple pominales - jakos sie Apple nie bal tak "postarzyc" produktu, i sprawa sie skonczyla w sadzie - ale z prywatnej inicjatywy. Teraz nierozbieralne robi Samsung ... ciekawe, ma lepsze bateryjki i starcza na 4 lata ? Czy/I liczy na to, ze sad uzna ze, 4 lata to wystarczajaco dlugo ... a przeciez moga wyjsc komus 3 lata ...
J.
U¿ytkownik "Maciek" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:56600fd8$0$687$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Zeby by³o smieszniej - generator w takim wzorcu nadal jest kwarcowy. Jest on zaledwie kontrolowany/korygowany co pewien czas ta rubidowa komorka, wiec stalosc dlugookresowa jest swietna, ale krotkookresowa juz mniej.
Owszem, nadal to pewnie lepszy kwarc niz w taniej MP3 (no ale oni maja drogie), i generator lepszy/stabilniejszy niz taki na dwoch bramkach ... ale tych 0.1% stabilnej dlugookresowej odchylki czlowiek nie zauwazy, mysle, ze nawet 1% nie zauwazy.
Hm, czy aby na pewno on krotkookresowo stabilniejszy ...
J.
W dniu 03.12.2015 o 03:19, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
RIAA to zniekształcenia LINIOWE!!! Jak jest nieliniowość, to powstają nowe częstotliwości, których nie było w sygnale.
W dniu 03.12.2015 o 11:08, J.F. pisze:
Jeśli generator wykonany zgodnie z regułami sztuki, to jest tam bardzo stabilny kwarc, w termostacie itp. Zauważ, że w takim sprzęcie stosuje się generatory, których zakres przestrajania jest np 1Hz przy 10 MHz. Czyli nawet duże zakłócenie sygnału wyjściowego z pętli da niewielkie wahnięcie częstotliwości. Na pewno z odchyłką długookresowa masz rację, co za różnica, że płyta odtworzy się o 0,01 s szybciej? Instrumenty też nie są tak dokładnie strojone, muzyk musiał by połknąć kołek, żeby efekt Dopplera nie wystąpił, na sali temperatura powietrza też musiała by być stabilizowana... Jeśli jakość kwarcu jest w tych zastosowaniach zauważalna, to świadczy tylko o tym, że dają ostatni sort do produkcji i wymiana coś wtedy daje.
A na marginesie, czy jest jakiś następca kwarcu? Bo faktycznie jaki by nie był generator, to ostatecznie sygnał pochodzi z generatora kwarcowego.
użytkownik Maciek napisał:
Do niektórych jest soft (chyba pod DOSa)i możesz sobie ustawić częstotliwość wyjściowa jaka chcesz.
A to właśnie nie o to w samochodzie chodzi? :-)
Pozdrawiam, Piotr
Formalnie tak, bêdzie to ubezpieczenie na warunkach gwarancji nieistnienia wad fabrycznych :-)
Tu bym siê zastanowi³ - bo je¶li koszt ubezpieczenia dla mnie to 1z³ przy zakupie czego¶ za kilkaset z³ to nawet jak mnie staæ to biorê takie ubezpieczenie bez pytania o to czy mnie staæ czy nie.
No chyba ¿e podejrzewam, ¿e te 1z³ za ubezpieczenie wynika z marketingowego faktu, ¿e cena tej pralki czy lodówki zosta³a sztucznie zawy¿ona w detalu aby pokryæ ubezpieczenie za fikcyjn± stawkê 1z³ - wtedy szuka³bym takiej samej pralki czy lodówki taniej w innym sklepie, bez ubezpieczenia.
Wrêcz przeciwnie - kolejno¶æ if-ów jest w drugim punkcie inna: ubezpieczaæ warto tam, gdzie specyficzne ryzyko szkody U MNIE jest du¿e (w mojej ocenie) a sk³adka/koszt jest ma³y (w mojej ocenie).
Sam teraz mi udowodni³e¶ ¿e Ubezpieczalnia robi kokosy, bo ka¿dy klient bêdzie mia³ inne poczucie indywidualne ryzyka i inne poczucie indywidualne co dla niego drogie/tanie.
To co powinienem robiæ a co robiê to dwie ró¿ne sprawy :-) Pamiêtaj, ¿e klient nie jest w pe³ni agentem racjonalnym.
Bo znam niektóre dzieci - córce przyjació³ki (15 lat) wymienia³em ju¿ ekran w smartfonie dwa razy. W zesz³y weekend spotkali¶my siê z nimi na wycieczce w San Diego, patrzê na telefon Igi a tam znowu pêkniêcie na ekranie. Po prostu tragedia z tymi dzieciakami :-) Gdyby nie mia³a mnie za przyjaciela rodziny co wymieni po kosztach eBayowych ekranu (ni¿szych ni¿ udzia³ w³asny w ubezpieczeniu) to by³aby ¶wietnym kandydatem na ubezpieczenie...
W jej przypadku nie by³oby problemu z prawdopodobieñstwem mniejszym od 1... ona ³apa³aby siê na limit ilo¶ci napraw w roku :-))))
Mieszasz dwie sprawy - przed³u¿on± gwarancjê w Polsce sam nazywasz ubezpieczeniem - u¿ywam potem Twojego okre¶lenia aby siê dogadaæ, a Ty mi na to ¿e ubezpieczyciele nie ubezpieczaj± awarii.
Ale jak siê sprawa skoñczy³a? Znasz szczegó³y? Co¶ wygrali? Bo baterie w MacBookach Air dalej s± do p³yt g³ównych przylutowane i Apple ma w dupie skargi.
My¶lê, ¿e jakich¶ plotek o s±dach s³uchasz...
I tu sie zgodze. Daja to brac. Zreszta stad ten post - dali, wzialem, sie przydalo :-)
To jak najbardziej, ceny warto sprawdzic zawsze. Ale dalsze wnioski moga juz nie byc takie proste - np firma X oferuje produkt za 1100zl z mozliwoscia nabycia przedluzonej gwarancji za 1 zl, a obok stoi wyrob firmy Y, o podobnej funkcjonalnosci, za 1000zl, ze zwykla dwuletnia gwarancja. A z drugiej strony stoi wyrob firmy Z, za 1000zl plus mozliwosc przedluzenia gwarancji za 100zl :-)
Niby tak, ale cudow nie ma - jesli pr-stwo jest duze, to i skladka powinna byc duza :-) Owszem - mozesz miec specyficznie nieprzecietnie wysokie ryzyko ... ale rozmowa zeszla na smartfony - wiele osob bedzie chcialo wymienic na nowy i uszkodzi celowo :-) Warunki wyplaty powinny byc wiec zniechecajace :-)
A podobno szklo na ajfonie nie peka :-)
Ale jesli one tak czesto pekaja, to pewnie jest zabezpieczenie, np ten udzial wlasny.
Ok, ale te przedluzone gwarancje to u nas pewna rzadkosc, i czesto daje je producent. A on dobrze wie na ile postarzyl, i ze np 3 lata jest wzglednie bezpieczne. Takze w razie sprawy sadowej - jednym padnie po 3, innym po 4, gwarantowali standardowo 2 lata, wiec o co klient ma pretensje - ze mu padlo po 3.5 roku ?
Ale przez 10 lat byly wymienne. Moze teraz lepsze baterie, moze licza na lepszych prawnikow.
A moze uznaja ze informacja jest wystarczajaca
Przeciez w amerykanskie sady sa nieobliczalne. Podobnie zreszta jak polskie, tylko z innych powodow :-)
I nikt nie wie, jaki zapadnie wyrok, a moze zapasc drogi :-)
J.
W dniu czwartek, 3 grudnia 2015 11:50:32 UTC+1 użytkownik Czarek Grądys napisał:
Tak, oczywiście, wybacz, pisałem w nocy po kilku głębszych ;)
Pozdrawiam,
Użytkownik J.F. napisał:
Hmmm .... Polimeryzowałbym. W BTS bardziej istotne jest stabilizowanie bieżącej częstotliwości, żeby się kanały nie mieszały, niż pilnowanie, żeby za 24 godziny był ten sam czas. Tak mi się wydaje. Poza tym te generatory są również wbudowywane w dobre urządzenia nawigacji lotniczej a tu nie każdy chce lądować przed pasem startowym lub przynajmniej oglądać pływanie wskazań. Wewnątrz nie ma kwarcu w termostacie.
Chrzanisz przyjacielu, aż zęby bolą. Ostatnio jest jakiś wysyp matołków, którzy są absolutnie pewni, że jak oni czegoś nie są w stanie zakumać, to inni też nie. Ciekawostka psychologiczna jakaś.
Pisałeś o bombie zegarowej zaszytej w obsłudze RTC. A to nie o to chodzi.
W dniu 09.12.2015 o 03:53, sundayman pisze:
Jeszcze dodam, bo to zabawna refleksja mnie naszła... Tak sobie myślę, że gdybym za każde "panie, tego się nie da zrobić, i pan nie zrobisz !" dostawał z tysiaka, to byłbym sporo bogatszy niż jestem. Chociaż nie narzekam specjalnie...
Żeby było zabawniej, słyszałem to często nie z ust jakiegoś laika amatora, ale wydawałoby się kogoś kto zna temat. A jakie przekonanie zazwyczaj towarzyszy takiej opinii...
Trzeba uczciwie przyznać, że dzięki takiej właśnie postawie "specjalistów" sporo zarobiłem - więc właściwie, chyba nie będę dalej zwalczać ciemnoty w tej dziedzinie, bo po co ? :)
dałem tylko pierwszy z brzegu przykład. W przypadku producentów małych i średnich jest to całkiem dobre rozwiązanie, które bez problemu można praktycznie zastosować. I bez ryzyka. Bo taka firma nie będzie miała żadnego problemu z tym, że ktoś to znajdzie w programie. Wyjaśniać szerzej mi się nie chce.
Koncern oczywiści tego nie zrobi, ale za to ma wiele innych, równie atrakcyjnych sposobów, z których tu już wiele omówiono - materiały, sposób projektowania itp. Do takich metod nikt i nijak przyczepić się nie może, dopóki to nie podlega specjalnym rygorom np. dotyczącym bezpieczeństwa itp.
Dam tu jeden prosty i ostatni już przykład.
W instalacjach Digital Signage stosowane są specjalne monitory zaprojektowane tak, aby mogły pracować w takich systemach ; w trybie ciągłym, w określonych warunkach (np. w pozycji pionowej itp.)
Oczywiście wielu klientów próbowało "wycwanić" system i zamiast dać monitor za powiedzmy 10000, kupić sobie TV za 2500. I gitara - "przecież to panie tak samo widać !".
Jednak - nie jest to to samo. Wystarczy, że TV pracuje sobie nawet nie
24h na dobę, ale powiedzmy kilkanaście - i już zaczyna się zabawa. Sprzęt, który używany jest w domu przez 2-4 lata normalnie, szlag trafia po 3-4 miesiącach. I to w korzystnych warunkach pracy - nie, że w fabryce z pyłem. O tym, co się dzieje z TV , który zamiast pracować "jak bozia przykazała" pracuje obrócony o 90 st. można wiele ciekawego napisać. Dzieją się rzeczy, które do głowy nie przychodzą - np. wycieki w LCD.Dlaczego to wszystko piszę - ano dlatego, że dobór elementów, ich wzajemnej lokalizacji, i wielu innych czynników ma tak kolosalny wpływ na pracę urządzenia, że nawet bez cudów materiałowych można sporo zrobić. W przypadku urządzeń, gdzie jest jakaś mechanika, to już zabawa na całego.
Dobra, tyle w temacie. Szkoda mojego czasu - co ja jestem, jakiś Neo, żeby ludziom oczy otwierać na brzydką prawdę, czy co ? :D
Użytkownik "sundayman" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:n48757$bn7$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Hm, podejrzewam ze w wielu domach telewizory pracuja te kilkanascie h dziennie. A nawet jesli znacznie mniej, np 5h - to co, juz oficjalnie sie godzimy, ze telewizor ma przepracowac 3 lata i na tym koniec ? A jak ktos za duzo oglada, to 1.5 roku ?
Nawiasem mowiac - swietne zastepniki. Po co przeplacac za drogie monitory, skoro sa inne za darmo ? Bo po awarii pieniadze do zwrotu :-)
No ba, powiedzmy ze po obroceniu konwekcja moze podgrzewac elementy, ktore projektant prawidlowo rozmiescil. Ale ... patrzac na narzekania na Samsunga, to moze nawet skutkowac wydluzeniem pracy, bo elektrolity, ktore normalnie sa podgrzewane - teraz nie beda :-)
No, w sumie powinno przyjsc. Aczkolwiek ... nigdy jakos nie bylo problemow z wyciekami z LCD, one nie sa jakos hermetycznie zamkniete ? Zegarki, telefony, tablety - to wszystko tez ma tylko jedna pozycje pracy ?
Ale my tu o elektronice. I doswiadczenie z poprzednich lat raczej sugeruje, ze rozmieszczenie ma stosunkowo maly wplyw. Rezystor czy tranzystor pracuje rownie dobrze, niezaleznie od orientacji - choc czasem moze byc jakas zalecana. No i na konwekcyjne chlodzenie ma oczywiscie wplyw.
Tak nawiasem mowiac - zasilacz od laptopa. Dosc wyzylowany, bo maly i cieply, a czasem goracy, a strzalki zadnej nie ma. No i szczelnie zamkniety.
J.
Jak widać - nie. Opisałem doświadczenia z praktyki. Gdyby tego nie widział, to pewnie sam bym nie uwierzył...
No, niezupełnie. A raczej zupełnie nie. Pamiętaj, że w takich przypadkach klientem nie jest prywatny użyszkodnik, a firma. W wtedy warunki nie są takie same jak wiesz.
Ale - nawet jeżeli firma raz czy dwa wymienia te TV (bo LG na przykład tak robiło) - to pamiętaj, że ktoś to musi zdemontować, zamontować, uruchomić itp. W dodatku - przecież to oznacza przerwę w działaniu systemu itp. WIęc - nie bardzo się opłaca.
No tak, tylko ciężko oglądać TV bokiem :)
To jednak nie to samo. Poza tym - nie wyciek na zewnątrz, tylko jakieś dziwne "wylewy" w obszarze ekranu, albo na obrzeżach. Bardzo to dziwnie wyglądało...
No właśnie - wystarczy dać 10% za małe otworki w obudowie - i gitara. O elektrolitach to już nawet nie ma co wspominać. Te przysłowiowe 2000h pracy dla tanich egz. to norma przecież.
Jaka zabawa? Ja znam domy w których telewizor chodzi 12-18h/dobe.
Bez żadnych problemów. Znowu robisz jakieś wymyślone historie.
Dobrze, że moje monitory komputerowe które używam od 3 lat obrócone właśnie do pracy w Portrait zamiast Landscape tego nie wiedzą, bo jak by się dowiedziały to pewnie by wyciekły :-)))
Jesteś gościu naprawdę bardzo zabawny!
Bo lubisz teorie spiskowe. Napisz nam teraz coś o chemtrails.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required