Stopiona (tak, trzeba ostrożnie:) masa jest nazywana karmelkiem i jest dość popularnym paliwem rakietowym.
Na mokro robiłem też proch czekoladowy, oczekując, że się nieco saletry rozpuści i wykrystalizuje w porach węgla drzewnego. Suszenie było upierdliwe.
pzdr bartekltg
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-07-25 o 14:46, Jarosław Sokołowski pisze:
Ale saletra się rozpuszcza i to wystarczy. Węgiel też się nie rozpuszcza w wodzie, a proch czarny robi się zarabiając składniki na pastę z wodą i susząc. Byle składniki były drobno zmielone.
P.P.
I
invalid unparseable
HF5BS pisze:
Saletra, cukier, woda -- tak z grubsza wygląda przyrządzanie mieszanki do peklowania. No, jeszcze jakieś korzenie się przydają.
Ale tylko jedna odmiana krystalizacyjna -- nie pamiętam, czy to rombowa, czy jednoskośna.
No więc właśnie nie tyle pierdyknie, jak proch, a szybko się spali. Jak paliwo w silniku rakietowym.
Ja jeszcze kupowałem w kiosku RUCH-u.
Jarek
I
invalid unparseable
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Tyle że w ten sposób przyrządzony proch jest prochem. Woda jest tu dla bezpieczeństwa, żeby zarabiający nie zrobił se kuku. Saletra zmieszana z cukrem po wyschnięciu staje się twardym cukiereczkiem.
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-07-25 o 15:36, Jarosław Sokołowski pisze:
Dziś saletry już nie wolno. Stosuje się NaCl zawierający 0.6% azotynu sodu. O, przepraszam, azotanu(III). Nazywa się to peklosól.
P.P.
I
invalid unparseable
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Wydaje mi się, że całkiem niedawno widziałem w sklepie spożywczym torebkę z napisem "saletra potasowa". Na pewno nie "pekosól". Więc możę nie wolno, ale można?
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-07-25 o 15:49, Jarosław Sokołowski pisze:
Tak to chyba jest. W przemyśle jest zakazane, ale na własny użytek możesz, co chcesz. Oczywiście do momentu, kiedy prezes, o, przepraszam, Pan Prezes, nie zabroni. W trosce o nasze dobro, oczywiście.
Paweł
P
Paweł Pawłowicz [kropka] pl
W dniu 2016-07-25 o 15:43, Jarosław Sokołowski pisze:
[...]
Proch po wysuszeniu też jest dość twardy (ale nie tak, jak "cukierek") i wymaga roztarcia. Nawiasem mówiąc, proch czarny jest raczej bezpieczny, trzeba się nieco postarać, aby narobić kłopotów. Ale się da ;-)
Pozdrawiam, Paweł
I
invalid unparseable
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
W takim razie to ja bym przyrządził z jabłkami i majerankiem. Ale najpierw niech trochę powisi, aż skruszeje.
Jarek
I
invalid unparseable
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
To chyba z tego powodu, że w czasach świetności tego materiału nie znano jeszcze antyzbrylaczy.
Jarek
J
J.F.
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:579619b6$0$652$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2016-07-25 o 15:49, Jaros³aw Soko³owski pisze:
O ile sie orientuje, to w przypadku zywnosci czynnikiem konserwujacym jest jednak azotyn(III). Jak sie dosypie saletry, to azotan(V) przechodzi w (III) i konserwuje. Pozostaje kwestia dawkowania, bo to niezla trucizna jest.
Moja Mama, z nie¿yj±cym ju¿ bratem, nied³ugo po wojnie, jak losy rzuca³y po kraju, w Miêdzyzdrojach, jak wychodzili po swoj± Mamê, a moj± ¦.P. Babciê na dworzec kolejowy, z racji braku o¶wietlenia po drodze wieczorem, u¿ywali do o¶wietlenia ³adunku prochowego (mama mówi, ¿e to d³uga rura, bodaj¿e z pocisków V2) ze znalezionych pocisków. Rozbrajaniem zajmowa³ siê jej brat ze znajomymi. Tym sobie o¶wietlali drogê.
H
HF5BS
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...
Aa... faktycznie, to chyba by³a saletra do peklowania... normalnie kupi³em w sklepie, bez ¿adnego sprawdzania, czy to nie na bombê...
Apel Smoleñski 1 sierpnia ju¿ przepchnêli... NC... Przestanê chyba siê podcieraæ papierem, bo jeszcze zaka¿± sprzeda¿y niezadrukowanego...
H
HF5BS
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:57963774$0$12544$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
No, to chyba rzeczywi¶cie nie proch, bo wg relacji Mamy, p³onê³o to nawet do¶æ d³ugo.
I
invalid unparseable
(ciap) Otóż właśnie. Ojciec za życia, z racji zawodu, sporo jeździł za granicę,
Były przez pewien okres dostępne w PRL w "normalnym" handlu, ale czy nasze czy zagraniczne to nie kojarzę.
Włodek
B
bartekltg
formatting link
nie jestem pewien, czy to karbid, czy chlupnięte benzyną, ale karbid działą podobnie:
formatting link
Nie w tej skali (bo tylko butelka 5l) robile coś pośredniego poimędzy tym a rakeitą wodną. Butla zalana wodą, i dopuszczone albo powietrze + gaz zapalniczkowy (butan), albo produkty elektrolizy wody, coby profesionalniej wyglądało;-)
Za to odpalanie było bardzije profesionale i w temacie grupy. W butelkę były poprowadzone dwa druty, podpinane od drugiej strony do włąsnej roboty generatorka WN. Też nie było to najlepszym rozwiązaniem, bo czasem wilgoć przeszkadzała i nie tworzyła się iskra, za to, w przeciwieństwie do odpalania "prądowego", nie było potrzeby naniziać za każdym razem cieńkiego drucika na elektrody.
pzdr bartekltg
J
J.F.
U¿ytkownik "HF5BS" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:nn5d61$f1o$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc [kropka] pl> napisa³ w
Przepchneli ? Dzis rano slyszalem, ze Macierewicz ma sie spotkac z powstancami ... ciekawe, jakie argumenty mial - kija, czy marchewke ?
A moze to tylko lewicowi dziennikarze widzieli jakis konflikt :-)
J.
B
bartekltg
Może po prostu trotyl. W ognisku podobno pali się ładnie:)
pzdr bartekltg
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.