dziwny pomysł z dyskami w PC...

May 08, 2016 30 Replies

Mam taki pomysł (potrzebę znaczy) - w PC siedzi "normalny" HDD SATA. Na zewnątrz podłączony czasem via USB3 dysk SSD.



Jakby tu dokonać cudu, żeby przy podłączaniu tego SSD na USB3 - automatycznie odłączać wewnętrzny dysk ?



Rzecz w tym, żeby był (ten wewnętrzny) całkowicie niedostępny - może sobie fizycznie być podłączony, ale żeby był niedostępny zapis/odczyt czegokolwiek i przez cokolwiek, nie tylko z poziomu windows.



Można oczywiście robić przełącznik i ręcznie machać. Ale nie o to chodzi. Musi być automat.



No nic mi do pustaka nie przychodzi w miarę sensownego jak to wystrugać...


W dniu 2016-05-09 o 01:25, sundayman pisze:

Na poziomie UEFI mogłoby się udać, jak ktoś by umiał wyrzeźbić aplikację działającą na poziomie UEFI. Musiałaby ona umieć całkowicie wyłączyć wewnętrzny kontroler dyskowy, tak by OS go nie mógł włączyć z powrotem.

Na poziomie BIOS-u w grę wchodziłoby napisanie własnego BIOS-u, co wydaje się rozwiązaniem prawie niemożliwym: brak faktycznych standardów, każdy BIOS to rzeźba pod konkretną płytę główną. Poza tym, w wielu BIOS-ach było tak, że można było kanały IDE inne niż ten na którym jest dysk systemowy wyłączyć, a Windows i tak je sobie włączał i wykrywał napędy na tych kanałach.

dodam może...

Na zewnętrznym SSD siedzi windows 7. No i teoretycznie podczas startu z tego SSD ( bo jeżeli on jest podłączony - to z niego bootujemy system) można wykonać jakiś magiczny proces - jednak musiałby on być wykonywany jakoś tak, żeby się to odbyło "na samym początku" uruchamiania - nie może to być w żaden sposób zauważalne do jakiejkolwiek aplikacji.

Czyli

1) bez połączonego SSD na USB3 - startuje z wewnętrznego dysku

2) po podłączeniu SSD na USB3 - startuje windows z niego , ale ten dysk musi być widoczny jako jedyny w systemie. Fizycznie.

Zasadniczo dopuszczalne są modyfikacje sprzętowe. Czyli może jakieś wykrywanie poboru prądu na USB3 ? Macie pomysła ?

W dniu 2016-05-09 o 01:36, sundayman pisze:

Jeśli system startuje z podłączonego dysku, to może jakiś bootmanager? Tego typu programy mają opcje ukrywania partycji. Nic nie jest wprawdzie wyłączane, ale system ukrytej partycji nie widzi.

--- news://freenews.netfront.net/ - complaints: snipped-for-privacy@netfront.net ---

o ile ten zewnętrzny jest zawsze w jednym gnieździe usb, to można "wygospodarować" gniazdo na śledziu, mierzyć prąd i w przypadku poboru prądu, odcinać zasilanie pierwszemu. ale czy jest możliwe usb3 na śledziu? Czy jakiś cwaniak nie przepnie dysku do innej dziurki?

Druga sprawa to program który może takie coś wykonać. jakiś linuksowy boot manager, uruchamiany z karty sd, wbudowanej w kompa. ale jakby to nie komplikować, zawsze będzie można (prędzej czy później) dokopać się do dysku który chcesz ukryć.

To wszystko zalezy jak bardzo chesz ten dysk ukryć

ToMasz

On Mon, 09 May 2016 01:25:34 +0200, sundayman napisał/a:

Na tym "stałym dysku" musi być windows? Bo jak nie to linuxa z ext2/3/4 na stałym dysku i włącz botowanie z usb. Windows za cholerę nie zobaczy linuxowych partycji.

W dniu poniedziałek, 9 maja 2016 01:36:48 UTC+2 użytkownik sundayman napisał:

Gdzieś w autostarcie:

diskpart /s wyldysk.txt

wyldysk.txt select disc # (# to numer dysku) offline disc

chyba trzeba podwyższyć uprawnienia. Sprawdź.

2m

To jest jakoś tam dopuszczalne, przepięcie do innego gniazda nie ma znaczenia. Nikt tego poza mną nie używa.

ano właśnie. Dlatego to jest marne rozwiązanie. I dlatego dysk powinien być "fizycznie" niedostępny, żeby ma żadnym poziomie nie dało się nic zapisać - w żadnym miejscu tego ukrytego dysku.

całkowicie :)

No właśnie w nocy o tym pomyślałem. Tyle, że zamiast linixa dałbym tam OSX czyli ntfs chyba. Winda chyba też tego nie powinna widzieć ?

Tylko - czy nawet jeżeli nie, to nadal nie będzie można zapisać czegoś w jakiejś części tego HDD ? Nie bardzo wiem, jak tam jest dysk zorganizowany, ale są programy, która piszą swoje dane w miejscach "normalnie" niedostępnych.

W dniu 2016-05-09 o 01:25, sundayman pisze:

Jest jeszcze do rozważenia opcja z TrueCryptem 7.1a np. Można utworzyć kontener z partycją startową. Jakby się dało że starujesz z tej partycji i wew. HDD to jest ona widoczna, jak z zewnętrznego to nie jest. Zresztą gdybyś chciał się do niej dostać to zawsze możesz.

W dniu 2016-05-09 o 11:58, Marek pisze:

RevoSleep instalujesz na SSD USB3 i wrzucasz w autostart. F12 i boot z USB i natychmiast po uruchomieniu Win7 z USB twój HDD zostaje fizycznie zatrzymany. U mnie tak właśnie to działa.

Postroofki DaN

"sundayman" ngoiif$ou4$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl

Fizycznie -- nie, ale logicznie -- tak.

Ustawiasz w BIOSie bootowanie najpierw na USB a następnie (gdy brak czegokolwiek bootowalnego w USB) na HDD. (można i bez grzebania w BIOSie -- za sprawą BCD)

Zanim zamkniesz W7 z tego SSD -- odmontowujesz wszelkie partycje z HDD i **za każdym razem**, gdy startujesz kompa z podłączonym SSD masz niewidoczne wszystkie partycje z HDD.

Do BCD był kiedyś program easyBCD. Niewiele brakuje a byłby to a BCD easy, czyli abcde. ;) Do montowania partycji używam Paragonu -- różne wersje pasują do różnych Win.

Być może dałoby się samym BCD.

Paragony mają proste bootmenadżery -- nijak to nie koliduje z BCD i jest łatwe w połączeniu z programikiem easyBCD, który (jak sama nazwa wskazuje) jest easy.

Przy okazji Paragonami możesz skopiować skutecznie/bezproblemowo partycje -- ale różne wersje Paragonów pasują do różnych Win a WXP inaczej określa partycje niż Vista czy WinDOS, dlatego zła wersja Paragonu == problemy. :)

Z easyBCD nie miewałem problemów. :)

-=-

Jeśli coś popsujesz -- nie przeklinaj mnie, bo ja Ci dobrze radzę. :)

chyba że ktoś użyje totalcommandera i wtyczki ext2/3. To wszystko zależy jak bardzo chcesz utrudnić "widoczność" dysków. Wszystko to kwestia czasu, chyba że odetniesz zasilanie. choć jeśli dane na dyskach będą zaszyfrowane?

ToMasz

sundayman ma taki pomysł (potrzebę znaczy):

Jeśli tym systemem na USB jest Linux, to można mu po prostu nie wkompilować w kernel obsługi SATA. Za cholerę nie zobaczy, choćby się skręcił. W drugą stronę jest jeszcze fajniej -- podsystem USB w jądrze da się tak ustawić, by chciał gadać wyłącznie z urządzeniami wpisanymi na listę (VID/UID).

On Mon, 09 May 2016 01:25:34 +0200, sundayman napisał/a:

A nie zadałem ważnych pytań masz już tego pc'ta czy dopiero zamierzasz kupić? I jaki windows jest używany? Bo jak nowa płyta to niektóre asrocki mają zasilanie do bodajże dwóch hdd na płycie głównej i je można programowo odłączać. HDD Saver się bodajże nazywa czy jakoś tak. Ale nie wiem jak z apką pod dos lub linux.

Dnia 09.05.2016 Jarosław Sokołowski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał/a:

Możesz dodać urządzenie do blacklisty. Wyłączyć USB poprzez parametr kernela - nousb. W przypadku ATA, podobnież libata.force.

"[LIBATA] Force configurations. The format is comma separated list of "[ID:]VAL" where ID is PORT[.DEVICE]. PORT and DEVICE are decimal numbers matching port, link or device. Basically, it matches the ATA ID string printed on console by libata. If the whole ID part is omitted, the last PORT and DEVICE values are used. If ID hasn't been specified yet, the configuration applies to all ports, links and devices.

If only DEVICE is omitted, the parameter applies to the port and all links and devices behind it. DEVICE number of 0 either selects the first device or the first fan-out link behind PMP device. It does not select the host link. DEVICE number of 15 selects the host link and device attached to it.

The VAL specifies the configuration to force. As long as there's no ambiguity shortcut notation is allowed. For example, both 1.5 and 1.5G would work for 1.5Gbps. The following configurations can be forced.

  • Cable type: 40c, 80c, short40c, unk, ign or sata. Any ID with matching PORT is used.
  • SATA link speed limit: 1.5Gbps or 3.0Gbps.
  • Transfer mode: pio[0-7], mwdma[0-4] and udma[0-7]. udma[/][16,25,33,44,66,100,133] notation is also allowed.
  • [no]ncq: Turn on or off NCQ.
  • [no]ncqtrim: Turn off queued DSM TRIM.
  • nohrst, nosrst, norst: suppress hard, soft and both resets.
  • rstonce: only attempt one reset during hot-unplug link recovery
  • dump_id: dump IDENTIFY data.
  • atapi_dmadir: Enable ATAPI DMADIR bridge support
  • disable: Disable this device.

If there are multiple matching configurations changing the same attribute, the last one is used."

Bo(o)t manager pisze:

Tego nie wiedziałem, że mają. Ale jakiś czas temu kazałem sobie wystrugać taki układ programowego sterowania zasilaniem HDD do zupełnie innej płyty. Z tym że nie chodziło o jakieś "save", tylko o to, by komputer nigdy nie mógł się zbootować się z HDD, a zawsze z USB. BIOS był innego zadania, gdy tylko przypadkiem zobaczył HDD, to sobie przestawiał kolejność bootowania. No ale w ten sposób przechytrzyliśmy dziada.

Używasz. To jest eee.... zaraz... mobo gigabyte GA-H97-HD3 , windows 7 pro

W biosie jest włączanie i wyłączanie poszczególnych złącz SATA, ustawianie "hotplugu" (kuśwa), itp.

Ale oczywiście nie będę przecież za każdym razem fikał po biosie...

Na razie mi najbardziej przypadła do gustu opcja z instalacją na wewnętrzym hdd systemu "innego" - najchętniej OSX. O ile pamiętam, winda takiego dysku z NTFS nie widzi poprawnie. Ale - to niekoniecznie całkowicie uniemożliwia zapis czegoś ?

O co w ogóle chodzi - podpowiem ;

dysk wewnętrzny - to dysk "normalny" do zastosowań "przeróżnych" powiedzmy. Jako magazyn itp. jako os do jakiejś pracy. Może to być winda albo OSX. Linuxa lubię ale w tym miejscu nie bardzo.

Natomiast ten dysk zewnętrzny, z windows 7 do celów "eksperymentalnych"

- może tam się znaleźć wszystko, łącznie z jakimiś agresywnymi wirusami. Rzecz w tym, żeby nie ryzykować, że po zbotowaniu z niego coś mi on nawtyka do dysku głównego. Gdziekolwiek i jakkolwiek.

A chciałbym coby to było wygodne w obsłudze - podpinam dysk na USB i jest. Nie podpinam - mam wewnętrzny.

W dniu 2016-05-09 o 23:39, sundayman pisze:

Nie znam się za bardzo, ale odnoszę wrażenie, że do opisanych wymagań w zupełności wystarczy użycie wirtualizacji? Maszyna wirtualna widzi tylko te zasoby dyskowe, które jej przydzielisz, i w pozostałych nabruździć raczej nie może (o ile nie okażesz się na tyle nierozsądnym, aby sam uruchomić coś przez nią umieszczone w jej zasobach, ale Ty to nieopatrznie odpalisz w trybie "realnym"). Wirtualkę możesz postawić zarówno na HDD, jak i na nośniku via USB, do wyboru. I jeśli nie pozwolisz jej widzieć HDD, to ni ch**a, nie zobaczy! Nie ćwiczyłem większej pracy w takim układzie, ale z tego co wiem - wielu tych, co im to łatwo przychodzi - odpalają na wirtualce właśnie wszelki soft podejrzanego autoramentu, i brak sygnałów o przypadkach, aby coś im przyz taką "barierę" przeciekło.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required