zgubny wpływ elektronik na młode poko

Feb 08, 2009 Last reply: 17 years ago 148 Replies

Użytkownik "sundayman" :

dopowiem jeszcze, że warto zerknąć może do takich np. pozycji:

Nowy umysł cesarza, Cienie umysłu, Makroświat, mikroświat i ludzki umysł Rogera Penrose; i niedawno wydanej "książeczki" (2kg żywej wagi) Droga do rzeczywistości, której już tak nie polecam, bo to pozycja dość ciężka :))

dla mnie są to najbardziej ożywcze i rewolucyjne koncepcje w sposobie rozumienia ludzkiego umysłu, i bardzo ważki głos w dyskusji o koniecznej naturze AI

i tym akcentem powracam do tematyki grupy p.m.e. :))

Aż sprawdziłem - to jest poprawna grupa.

Jak dla mnie, może być nawet /dev/null - bez znaczenia, byleby nie tu.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" :

tzn. tam siê zajmuj± kwasem fenolowym, czy etiologi± ran (???)

Nie troluj, proszę.

Użytkownik sundayman napisał:

Tak się akurat składa, że z fizyką to mam naprawdę bardzo duuużo do czynienia bo i swego czasu kształciłem się (hehe jak to fajne brzmi) w tym kierunku. I nawet w tej dziedzinie nauki sporo opierało się i nadal opiera na wierze.

Nauka niekoniecznie... wiedza moim zdaniem wyklucza.

No ale jeśli nauka racjonalnie w Kolegi pojęciu wytłumaczy daną rzecz, to czy będzie Kolega nadal w nią wierzył ?

I tu się całkowicie zgadzam. W sprawach "nadprzyrodzonych", których nie ogarnia nasza wiedza pozostaje nam... wiara. Nasz umysł nie lubi pustki.

Pozdrawiam Grzegorz

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" :

dlaczego tak uwa¿asz?

*PLONK!* warning #1

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

ja pytam serio, naprawdê zale¿y mi na tej odpowiedzi

Nie skąd, nie nadaję. Tylko zwracam uwagę, że jeszcze całkiem niedawno możliwość proporagacji informacji w czasie zerowym (choć na razie chyba jeszcze nie zbudowano telefonu na tym - ale chyba były próby :) była raczej wykluczona przez tzw. "kanony". I na to tylko kieruję uwagę w tym przypadku - więcej pokory w nauce. w sensie "wiemy z pewnością że ">>> tu dowolne twierdzenie <<<".

Ani też go nie wyklucza - i o to mi właśnie chodzi. Niemniej, czym bardziej zagłębiamy się w podstawy (fizyczne jednakowoż) budowy świata, tym bardziej przedmiot badania staje się niokreslony, ulotny, nawet - umowny, tudzież bardziej zbliżony do "prawdopodobieństwa" i "informacji" czegoś niż do twardej kulki, tylko że malutkiej :) A to z kolei, jak sądzę uprawdopodabnia (nie zapewnia) koncepcję, że rzeczywistość nie istnieje :) i że możliwe jest istnienie czegoś więcej, niż mierzalne miernikiem i oglądalne mikroskopem.

I nie zgadzam się, że "świat wierzeń każe nam wierzyć w skończony świat prawd absolutnych, świat zamknięty bez możliwości rozwoju.". Oczywiście ja nie mówię o religiach, bo przynajmniej niektóre z nich taką omnipotencję oferują - ale ja mam cały czas na myśli ogólnikową nieco "wiarę w wyższe coś" a nie katolicyzm, islam, itp. To są wytwory po cześci polityczne, kulturowe, biznesowe itp

Powiedziałbym, że wręcz odwrotnie, to nauka oferuje pozorną możliwość "odkrycia" wszelkich praw i praw.

(ten post już był prawie na temat grupy, bo i o fizyce było, i o mierniku itp. Niemniej już się odzywał w temacie nie będę, żeby nie nadużywać cierpliwości, w razie jakby ktoś miał imperatym naubliżania mi, wytłumaczenia, lub podyskutowania, to zapraszam na priv oczywiście ( snipped-for-privacy@poczta.onet.pl), jakkolwiek, nie nalegam, bo temat się trochę wyczerpał (w sensie krótkiej polemiki oczywiście :).

pozdr.

Niech moc będzie z wami, z nami i w elektrowniach.

Wg mnie wyklucza całkowicie. Już widzę E=(MC2 -+ "niech sie dzieje wola boga"). To przecież zupełnie wypacza jakikolwiek sens. Każda poprawka na boga zakładałaby, że w zasadzie z jednakowym prawdopodobieństwem może zdarzyć się wszystko. Nie miałoby sensu zarówno opisywanie praw przyrody jak i obliczanie zależności. Ten domniemany bóg musiałby być totalnym chaosem.

JanuszR

Użytkownik JanuszR napisał:

No można to jeszcze zapisać w ten sposób: E = m * (niech się dzieje wola Boga)^2; gdzie: niech się dzieje wola Boga = 299792458[m/s] bo jakby się dobrze zastanowić, to czemu akurat tyle ? ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

JRakoczy pisze:

Ja uczę swoje dziecko wszystkiego czeg mnie nauczono. Jeśli pyta dlaczego płynie prąd choć go nie widze, biorę miernik i pokazuje ze płynie. JAk czegoś niewiem, nie jestem pewien, to mówie mu ze JA w to WIERZE, ale nieda sie tego udowodnić. Keidyś zapytał mnie ile na swiecie żyły dinozaury. walnąłęm z pamieci ze

60 milionów lat. A ludzie? 150 tysiecy. Czyli dinozaury o wiele wielel wiele dłużej? zdecydowanie tak. To czemu nie rozwinęły swojej cywilizacji? Bo im Bóg nie pomógł. JEśli rachunek prawdopodobieństwa jest nauką (dla Ciebie) to 5 latek wykazał olbrzymie prawdopodobieństwo istnienie Boga.

ToMasz

Ale na etapie kwantowym obowiazuje przypadkowosc, czyli wola Boga :-)

Podobnie jak elektrodynamika kwantowa - to dopiero sa cuda - para czastek sobie powstaje w dowolnym momencie i znika ..

Za to w druga strone .. podchodzac do biologii czysto fizycznie .. nie mamy wolnej woli, oj nie mamy. Jestesmy zaprogramowani.

J.

[...]

Ty też chcesz PLONKa?

ech, wylazi wylazi... 'mowicie ze boga nie ma , wiec rozwiazcie zagadki i zdradzcie wasze tajemnice ' ;)

a moze laskawie samemu rusz glowa? tak sie sklada ze nauka nie tak dawno wyjasnila mechanizmy rzadzace emocjami , wystarczy poszperac i troche wysilku wlozyc. ale latwiej przeciez wyreczac sie 'niewiernymi' ... zenada.

pomoze mu i ateista i pracownik pomocy spolecznej, a nawet psychiatra. i to ateista. religia nie ma monopolu na ludzkie odruchy. laczenie klamstwa i wciskania kitu z ideami humanitaryzmu to taki sam trik psychologiczny jak promocja w biedronce, i kiedys zobaczysz jak bardzo sie na tym przejedziesz.

Użytkownik "Grzegorz Kurczyk" snipped-for-privacy@control.slupsk.pl> napisał w wiadomości news:gmpkep$2er$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Pytanie, jak wygląda ta wiara czy też "wiara", którą nasz umysł wypełnia sobie puste miejsca, bo łączenie tego z Bogiem takim czy innym, z taką czy inną religią, a już w szczególności z praktyczną implementacją jakiejś religii jest bardzo grubym nadużyciem (które z ochotą popełniało tu paru przedmówców). Cytowani fizycy raczej nie mieli na myśli mściwego i małostkowego dziadka tłukącego różnych niepokornych jak muchy i psującego prawa fizyki. Z drugiej strony przeciętny człowiek ma puste miejsca tam, gdzie obecna wiedza (albo nawet odrobina zdrowego rozsądku) miałaby sporo do powiedzenia, a i tak je sobie wypełnia, a czym, to już inna historia...

e.

Spoko, ale nie o to się toczy dyskusja :-) Ja zapytałem NIE o to czy wierzy w boga, bo w coś każdy wierzy ale zapytałem o chodzenie do kościoła z małym dzieckiem. Przed wieloma

Pytanie mam zgoła inne:

  1. Czy wierzysz, że ojciec Pio miał te rany samoistne czy polewał sobie kwasem fenolowym, oszukując ludzi w perfidny sposób?
  2. Czy wierzysz w partenogenezę występującą 2k lat temu u ludzi?
  3. Czy wierzysz w to, że zmarły biologicznie mógł ożyć?
  4. Czy zwłoki Karola Wojtyły leczą bezpłodność?
    formatting link
    Chodzenie do kościoła to jak zaakceptowanie licencji oprogramowania w czasie instalacji :-) ZGADZAM SIĘ NA POSTANOWIENIA NINIEJSZEJ UMOWY bah blah blah :-)
[...]

*PLONK!* warning #1 [...]

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required