stan kolekcjonerski :)

Mar 29, 2016 193 Replies

Thu, 31 Mar 2016 15:05:42 +0200 "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>

napisał:

Sznurek! To jest to. Zmienić oś obrotu bębna na pionową i wyprowadzić dwa sznurki, do zmiany programu odpowiednio w górę i w dół. Sznurki można zakończyć uchwytami identycznymi jak do rezerwuaru ze sznurkiem, tzw. górnopłuka. Wykorzysta się dzięki temu standardowe elementy, produkowane już przez krajowy przemysł. :-)

Druga strona, 16 linijka ;-)

formatting link
Włodek

W dniu 2016-03-31 o 18:28, badworm pisze:

trwałość tego rozwiązania doświadczalnie oceniłem na 5. 5 użyć znaczy.

a.

Jako 5-latek ówczesny oświadczam że nie dało rady kręcić tą "kierownicą" bez wsadzenia dzwigni w szprychy koła. Nie wiem czy ktokolwiek zakładał że używać tego powinny małe dzieci.

Dnia Thu, 31 Mar 2016 14:04:57 +0200, Piotr Wyderski napisał(a):

A te kanały to się ręcznie ustawiało czy już fabrycznie były zaprogramowane? Ech, gdzie te czasy że telewizor miał 4 kanały, strojone wieloobrotowymi potencjometrami ze wskaźnikiem położenia suwaka, umieszczonymi w gustownej szufladce (Neptun 505) albo pod klapką (starsze modele) :)

Trzabyło przesmarować tą linkę w pancerzu, wtedy kręciło się lżej.

Mialem Tatre. Krecilo sie w miare lekko. Wada byla sztywna linka i brak mechanizmu roznicowego. Kolega mial z komisu wyprodukowany w II strefie. Mial mechanizm roznicowy i skrecanie pneumatyczne. W tym co sie w reku trzymalo byl mieszek sterowany kierownica a przy kolach drugi skrecajacy kola. Przewod laczacy sterownik z samochodem byl bardzo gietki. W slalomach i jezdzie precyzyjnej byl zawsze najlepszy.

badworm pisze:

Co znaczy "fabrycznie zaprogramowane" i "ręcznie ustawiało"? Kanałów było 12 (słownie: dwanaście). Nie że tyle było programów, tylko że tyle częstotliwości przewidywał standard. Ale to dopiero od pewnego czasu, bo gdy produkowano telewizor Wisła, to w użyciu były 3 (słownie: trzy) kanały. A telewizory miały fabrycznie ustawiony jeden z nich. Więc te, co je sprzedawano w Warszawie, fabrycznie nastrojone były do kanału 2. A w innych miastach do sklepów przywożono te z kanałami

1 lub 3. Gdy liczna kanałów, na których pracowały nadajniki wzrosła do dwunastu, wprowadzono przełącznik bębnowy, który upraszczał logistykę. Wybierało się nim kanał lokalnego nadajnika, a potem gałką dokładniej stroiło częstotliwość.

Thu, 31 Mar 2016 23:09:33 +0200 Włodzimierz Wojtiuk <"WBodzimierz Wojtiuk"> napisał:

:-)

Ale wkrótce pod koniec lat 70 w niektórych województwach zaczęto nadawać program 2 poza kanałami 1-12 (np. bydgoskie) i stanowiło to problem, bo te telewizory z serii kamieni szlachetnych (Koral, Ametyst itp) miały dość długą żywotność, mimo że nie były już zbyt nowoczesne w tym okresie ale nadal bardzo powszechne. I wtedy właśnie ci posiadacze tych tv byli odcięci od programu 2, bo był "poza bębnem". Pamiętam, że krążyły wtedy opowieści o jakimś mitycznym urządzeniu (mitycznym bo wtedy praktycznie nieosiągalnym w handlu) do tych tv nazywanym "przystawką", które miało umożliwiać odbiór programu 2 nadawanego na kanałach 21-60 na tych starszych tv. Pamięta ktoś co to była za przystawka i jak ona działała?

Acha i pamiętam też urządzenie, które wyglądało jak UPS i tak samo było wpinane w szereg w zasilaniu z tv. Nazywało się toto chyba "stabilizator", miało w środku konkretny transformator (przez co sporo ważyło) wyłącznik on/off. Na czym polegała ta stabilizacja? Chodziło o stabilizację wahań napięcia 220V na wsi (często tam było poniżej normy), jeśli tak to na jakiej zasadzie to urządzenie działało?

Głowica na kanały 21-60 (ZTCP symbol ZTA 202) lub 21-41 (ZTA201) z wyjściem p.cz. podawała swoje p.cz. zamiast tego z głowicy TV (kanały 1-12)

formatting link
Włodek

W dniu piątek, 1 kwietnia 2016 09:08:08 UTC+2 użytkownik Marek napisał:

Zapewne prosta heterodyna przesuwająca pasmo do 1-12, podejrzewam, że to mogły być wręcz amatorskie konstrukcje. O tych przystawkach też wtedy słyszałem, że są, kolega wręcz twierdził, że ma taką w domu, ale byliśmy wtedy wraz z kolegą w wieku, w którym normalne były opowieści, że w domu ma się prawdziwy karabin laserowy, więc... wiadomo :)

Był to transformator ~1:~1, z odczepami na obu uzwojeniach i woltomierzem na wyjściu. Stabilizacja polegała na tym, że patrzyło się na wbudowany woltomierz i tak ustawiało przełączniki (przełączające odczepy transformatora), żeby woltomierz pokazywał 220V, wyraźnie zaznaczone na skali, chyba nawet była ramka tolerancji napięcia, w jakiej należało się zmieścić. Transformator miał coś koło 150-200W, po przewinięciu służył mi potem przez lata jako baza zrobionego za młodu zasilacza "labolatoryjnego" (tak głosił napis na obudowie, (c) by me lvl 15)

Kolega pytał o automatyczny

formatting link
tak nie rozumiem tu Romana trzeba.

Włodek

formatting link

Włodek

Moze miales radziecki ? Ja mialem NRDowski, i jezdzil bardzo dobrze. Fakt, ze bylem troche starszy.

J.

[...]

Nie ma obawy, RoMan ferrorezonansowych też nie kuma ;)

Ale moment, wtedy mówiło się, że tą przystawkę włącza się między tv a antenę, podobnie jak w latach 90 przejściówki do radia fm ccir->oirt, więc to chyba inne urządzenie mam na myśli.

woltomierzem

Ale ja miałem taki bez żadnych woltomierzy i ręcznej regulacji, tylko wyłącznik on/off.

U¿ytkownik "Jarek P." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu pi±tek, 1 kwietnia 2016 09:08:08 UTC+2 u¿ytkownik Marek napisa³:

Do tego mogl wystarczyc autotransformator. Znacznie mniejszy by byl.

J.

W dniu piątek, 1 kwietnia 2016 10:51:50 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:

Widać Spółdzielnia Inwalidów, która toto produkowała nie wpadła na to.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required