O nie, tal daleko się wkręcić nie dam.
Wiem, zrób na flagach i bez żadnej sekwencji... ;)
Miłego. Irek.N.
O nie, tal daleko się wkręcić nie dam.
Wiem, zrób na flagach i bez żadnej sekwencji... ;)
Miłego. Irek.N.
No a czym to się różni? Myślisz, że inwalida zawsze przeżyje upadek z np: 4 metrów?
Też.
Absurdalne i obnaża tylko dyletanctwo programistów, ale to tylko moje zdanie.
Niekoniecznie przekaźnikiem, może być jakiś bloczek, flaga, cokolwiek. Wiesz, najprostszy przykład to jeden przekaźnik, jeden czujnik i już możesz napisać minimum dwa szczeble :)
Ależ starują, nawet ważniejszymi rzeczami niż prasa. Poza tym PLC bywa zintegrowane z obwodami safety. Ot chociażby zwolnienie ruchów robota jak ktoś naruszy I strefę skanera 3D. Nic niezwykłego, a przecież robot bez problemu może zabić.
No nie, przecież we "wszystkim może być cokolwiek", w PLC też może być AVR. Czy to cokolwiek wnosi do rozmowy?
Miłego. Irek.N.
Używamy do wszelakich urządzeń, które budujemy.
Ok, a co jest na koniec wkładane do urządzenia?
Miłego. Irek.N.
U¿ytkownik "Irek.N." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:p6he3v$m7p$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Ale dlaczego ma upadac ?
Bede mial 2 krancowki a nie 20 impulsow, bede mial 2 przyciski a nie
20-40, nie bede sie musial bawic w hamowanie, ani wybor kierunku...Hm, skoro zadanie zrobili, to chyba nie tacy dyletanci :-)
Ale wlasnie sie tego obawialem ... ze wyjdzie jakos duzo :-)
Ja sie bardziej balem o to, czy PLC nie powie "wirtualnych moze byc
100". Albo bogatszy, to 1000 :-) Ale fakt, moze wystarczy mniej, a linie beda powodowac np "licznik zmniejsz o 1".No wlasnie, a Ty sie o winde boisz :)
No to skad obiekcje do Arduino ?
Fakt, ze to dopiero polowa - pewnie trzeba bedzie I/O dorobic i zabezpieczen.
J.
U¿ytkownik "Irek.N." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:p6hdac$lg5$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Asynchroniczny ? Czasem takie pomysly sie pojawialy, ale po starciu z praktyka szybko znikaly. Tzn o elektronice mowie, procesorach, FPGA ... niektore FPGA to zdaje sie naprawde GA byly, a nie jakies makrocele ze wszystkimi opcjami. A i tam zalecano synchronicznie :-)
Bo w PLC ten asynchronizm bylby chyba znacznie uproszczony.
J.
U¿ytkownik "Irek.N." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:p6hcuq$u5g$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...
PLC, plus karta przetwornikow, plus stosowny czujnik ... powiedzmy 3 czujniki skoro juz 4 kanaly mamy :-)
J.
Pytanie kontrolne, czy rzeczywiście budujesz windę czy tylko. rozważasz teorię?
W dniu 19.02.2018 o 22:00, Irek.N. pisze:
Zasady te same bo sam algorytm obsługi jazdy jest uniwersalny od 2 do n-dziesiąt pięter. Ale ilość pięter ma duży wpływ na objętość programu czyli na dobór sterownika oraz modułów rozszerzających. Każdy przystanek zajmuje w najprostszej wersji ( nie korzystając z magistrali CAN ) dwa wejścia i dwa wyjścia. Czyli obsługa 11 przystanków zajmuje 44 we-wy a jest to tylko obsługa przycisków na przystanku i w kabinie wraz ze sterowaniem podświetleniem. Mało tego to strasznie komplikuje program bo każdy przycisk w programie pojawia się wielokrotnie np. krótkie naciśnięcie wezwania steruje wejście, czas naciśnięcia zlicza licznik jeśli do 1 s to zbiorczość dół, jeśli dwa dźwigi w grupie to informacja do obsługi grupy, sterowanie podświetleniem mruga co 1 s, długie przyciśnięcie od 1s do 2s to samo tylko zbiorczość góra i mryganie podświetleniem szybsze dla odróżnienia, bardzo długie przyciśnięcie powyżej 3s kasuje wezwanie i wszystkie informacje o nim w sterowniku. Dlatego właśnie pojawia się te 5k i więcej linii.
Nie jest tak źle :-)). Za bezpieczeństwo odpowiada ciąg połączonych ze sobą w szereg łączników bezpieczeństwa ( np. kontakty drzwi, kontakty rygli, kontakt chwytaczy itp. ) które sterują zdublowanym z połączonymi w szereg stykami ( kontrola sklejenia styków ) przekaźnikiem bezpieczeństwa. Dopiero on informuje sterownik że może rozpocząć jazdę.
W dniu 2018-02-20 o 16:16, Irek.N. pisze:
Irek, a widziałeś najnowszego pilza na avr-ze? To dopiero jazda, procek kompletnie niezabezpieczony wiesza się od samego patrzenia :) Ktoś kupił założył i maszyna ciągle wieszała się, wymienialiśmy na inny. Na testach wystarczyło pstryknięcie lutownicą trasformatorówką żeby zawisł :) Zastanawiające jak to przeszło testy bezpieczeństwa, oczywiście odpowiednie ikonki i nazwy były na obudowie :)
Test lutownicą rulez!
Pan Waldemar napisał:
Wszystko da się na takim policzyć, zwłaszcza jeśli wybierze się właściwy język programowania. Brainfuck i Whitespace chyba najlepsze.
Nie, ale mówiłeś mi o nim, pamiętam. Straszna fuszera i też się dziwię, jak toto przeszło cokolwiek. Ciekawe, czy gdyby złożyć wniosek o ponowną certyfikację ze zmienionym logo, czy też by przeszło.
Generalnie znasz moją opinię, AVR dla hobbystów do zabawy ;)
Miłego. Irek.N.
Przecież wiesz, że to działa. Nikt w domu nie trzyma pistoletu przecież więc sensownych testów nie zrobi :)
Miłego. Irek.N.
Bo może. Jak rozmawiamy o bezpieczeństwie, to kwestia tylko oszacowania prawdopodobieństwa zostaje ;)
Nie no jasne, udało się w końcu. Ciekaw jestem, czy byli by w stanie rozpisać działanie programu :)
Ja o tym jakoś nie pomyślałem. Ostatni projekt - nie z duży, ale jednak z 5 serwami, "pierdylionem" drobiazgów to o ile pamiętam przekroczył mi
4% zajętości pamięci. Normalnie bałem się, że będę musiał sobie ograniczyć fantazję pisania ;) Za to zajętość procka wyszła ponad 40%.Dlaczego boisz, ja się tylko zastanawiałem co zapewnia w niej odpowiednie bezpieczeństwo.
No właśnie jak to dorobisz, to już nie będzie tak fajnie i stabilnie. Dlatego obiekcje. Dodatkowe wzmocnienie obiekcji gdy słyszę że to winda, a nie automat do lodów włoskich :) Na przemysłowym PLC bym windy nie robił, a co dopiero na "wynalazku dla hobbystów" jak to określono.
Miłego. Irek.N.
Dlatego pisałem że nie sekwencyjny, mnie też asynchronizm bardziej kojarzy się z logiką niskopoziomową. No dobra... może jeszcze z pewnym rodzajem silników :)
Miłego. Irek.N.
Am 20.02.2018 um 16:17 schrieb Irek.N.:
"Urządzenia" to właściwie place zabaw dla myszy, szczurów i nietoperzy. Mogą mieć zainstalowane różne elementy, jak np sterowane drzwi, wagę, pomiar siły (jak w wesołym miasteczku, myszka musi pociągnąć za dźwignię), karuzele poziome i pionowe, różne pompy, automaty do pokarmu, serwa, siłowniki liniowe, czytniki RFID i dużo innych. Wszystko dość miniaturowe. Do tego mamy różne międzymordzia, głównie używamy dwóch: jedna to Digital IO+SPI+UART+I2C, druga to 32xUART. Mamy jeszcze specjalne płytki, gdzie mamy np 4xUART przełączalny RS232/RS485 plus rejestry przesuwne mocy, oraz płytkę ze zwiększoną ilością IO, która już odeszła do lamusa, bo używamy ekspanderów I2C i mamy 64 dodatkowe IO. Wszystko jest połączone w sieć. Największy "mysi cyrk" do tej pory miał
72 nasze bloki z Raspberry PI. Teraz budujemy mniejsze, ale i te mają od 2 do 8 naszych bloków sterowniczych.Waldek
U¿ytkownik "Irek.N." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:p6i42v$bh9$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Pewnie tak - w koncu jakos to napisali/narysowali, musieli miec jakas koncepcje. No chyba, ze zaczeli od VHDL/Verilog ... a dalej to juz kompilator/optymalizator :-)
Jakos te fabryczne sterowniki wind robia, moze i Arduino sie kiepsko nadaje, ale AVR ... czemu nie, pomijajac te niezliczone erraty :)
Chyba jednak wolalbym napisac program do procesora niz bawic sie w symulowane przekazniki ... prosciej by bylo.
J.
W dniu 2018-02-21 o 11:48, Waldemar pisze:
Czy się zajmujecie jeśli można wiedzieć? Badacie sprawność fizyczną zwierząt czy leki na nich testujecie? Wspominałeś kiedyś o transponderach na szczurach bodajże do testowania ich ruchliwości...
Niezła zabawa :) Już rozumiem wybór.
Miłego. Irek.N.
W dniu 2018-02-16 o 13:59, J.F. pisze:
Nie do końca. Silnikiem steruje falownik, który "idzie" pod dyktando głównego sterownika dźwigu. Sterownik "czyta" pozycje kabiny i w zależności od jej pozycji oraz realizowanych wezwań i dyspozycji określa dynamikę przyspieszeń i zwolnień kabiny.
Są firmy w Polsce, które modernizowały stare dźwigi licencyjne Zręb. Wyrzucano stare sterowania przekaźnikowe i w to miejsce wpinano PLC, który dokładnie odwzorowywał to sterowanie przekaźnikowe. W tym przypadku jest najprościej użyć drabinek.
Z odkłócaniem to najmniejszy pryszcz, bo z tym sobie radzi sam sterownik PLC. Poza tym pozycjonowanie nowoczesnych wind nie odbywa się jak w Zrębach przy pomocy fotokomórek, ale przy użyciu impulsatorów i pozycjonerów z taśmą magnetyczną lub optyczną. Dwie i więcej wind to grupa i takie sterowania kiedyś robiono także w oparciu o przekaźniki :)
Oczywiście, że na przekaźnikach i do dnia dzisiejszego te windy pracują, nierzadko po 40 lat i są mniej awaryjne od tych nowoczesnych, które nadźgane są elektroniką :)
Takich dźwigów pracują jeszcze tysiące w każdym większym mieście. Są nawet osiedla gdzie pracują tylko i wyłącznie takie, stare dźwigi.
Powiem Ci, że gdyby obecnie jeszcze produkowali części do tych dźwigów licencyjnych to mogłyby one jeszcze pracować kolejne 40 lat i dłużej i do tego bezawaryjnie przy założeniu, że byłyby systematycznie serwisowane, a zużywające się podzespoły sukcesywnie wymieniane. Nie biorąc pod uwagę oczywiście typowych aktów wandalizmu. Choć te stare dźwigi w porównaniu do nowych były wandaloodporne :)
Jeżeli myślisz, że jesteś w stanie zarobić na pisaniu takich programów to zapomnij. Poza uprawnieniami, które musiałbyś zdobyć jako producent to najpierw musiałbyś popracować w tej branży minimum 5lat jako konserwator, bo takie są wymogi prawne dla ubiegających się o takie uprawnienia to jeszcze musiałbyś mieć w jednym palcu wszystkie wymagania prawne i normatywne oraz dyrektywy UE, a także wiedzę z zakresu automatyki i przede wszystkim mechaniki oraz budowy takich dźwigów. Co rok przybywają kolejne wymagania dotyczące zabezpieczeń. Musisz też wiedzieć, że wszystko co byś chciał użyć przy budowie dźwigu musi posiadać certyfikaty i zatwierdzenie typu, a także przejść badania i aprobatę UDT. Jest to droga przez mękę. Najprościej byłoby zastosować gotowe sterowniki dźwigowe, które mają już wszelkie dopuszczenia i ograniczyć się do ich konfigurowania.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required