Przeczytałeś już resztę wątku?
Przeczytałeś już resztę wątku?
Opamiętaj się, mowa była o adminie chmurki, którego znam osobiście. Myślę, że nie tylko ja.
Zastąpic czym centralnym, z kopiami na akamai? :-)
Poza tym zauważ, ze newsy były "tymczasowe". Posty trzymalo sie miesiac, dwa. Obciazenie dysku niewielkie. Natomiast redukcja ruchu duża. A kiedys ruch był drogi.
Sie zmieniło o tyle, ze newsy powolutku wyginęły. A ze nic sie nie zmieniło ... widać tak jak było, było dobrze :-) Przynajmniej dla tych, co używają/używali.
Komu sie nie podoba - zawsze moze używać "forum", mozesz tez zrobic forum-bramke, albo zdac sie na google.
P.S. Usenet ma się dobrze?
Patrzac na ostatni news (nie mylic z postem) z 2015, to zmartwychwstanie było krótkie.
J.
W dniu 24.04.2023 o 09:12, RoMan Mandziejewicz pisze:
Ale, że Ty pisałeś o adminie chmurki?
Może zacytuję co tam sobie napisałeś: "Osobę prywatną, wcale nie zbyt majętną, bez problemu stać na utrzymanie serwera news. To nie wymaga ani wielkich nakładów, ani nie jest zbyt skomplikowane i nie wymaga aż tak dużo czasu.".
Wszystko zacytowałem. Jeśli chodziło Ci wyłącznie o admina chmurki to trzeba było tak napisać. A jak chodzi o jakąś generalizację to ... no nie, nie jest to wcale takie proste. Mnie np brakuje miejsca na składowanie artykułów i wcale nie jest to kwestia włożenia kolejnego dysku tylko modernizacji serwera. Oczywiście można do tego inaczej podejść albo może się to lepiej wpasowywać we wszystkie potrzeby danej osoby. Ale generalnie bierze się z osobistych zainteresowań a nie tego, że nie stanowi żadnego kosztu. To właśnie pokazał czas, te umierające serwery.
poniedziałek, 24 kwietnia 2023 o 12:21:59 UTC+2 io napisał(a):
Pytanie, ile tego miejsca orientacyjnie potrzeba? Bo akurat się przymierzam do modernizacji serwera (robiącego różne rzeczy, w kilku maszynach wirtualnych) i może w wolnej chwili postawiłbym serwer NNTP, jak nie będzie to sprawiało dużego kłopotu to może uda się zachęcić do tego samego paru innych MiŚOTów i uda się wypełnić lukę po tym zamykanym. Maszynka pod xcp-ng: Xeon E-2236 6 rdzeni / 12 wątków, 128 GB RAM, SSD 2*1TB NVMe RAID-1 - mieści się w 1U i zużywa jakieś 40-50W. Uciągnie serwer Usenet pod VM jako coś dodatkowego do paru innych rzeczy które robi (m.in. DNS hazardowy, własna poczta, www, LMS+, RADIUS), czy jednak lepsza byłaby dedykowana maszyna? Dotąd wystarczał mi o kilka lat starszy Opteron 6338P (nomen omen "Warsaw", 12 rdzeni choć wolniejszych) ze zwykłymi kręcącymi się HDD, wydajność była wystarczająca ale głównym powodem modernizacji jest zużycie prądu, można by pewnie wszystko w ogóle "wywalić w chmurę" ale jakoś nie mam zaufania i opieram się centralizacji.
io snipped-for-privacy@op.pl.invalid> napisał(a):
Nie trzeba było. Dla kogoś, kto czyta cały wątek a nie tylko losowe posty, było wiadomo o co chodzi.
Technicznie jest proste i admin chmurki już to tutaj szczegółowo opisał.
J.F <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):
I co mu po tym forum? Ogólnie nigdy żaden zamiennik dla Usenetu nie powstał. Fora nie tylko różnią się swoimi funkcjami ale też są samotnymi wyspami poświęconymi jakiemuś jednemu tematowi. Nie ma czegoś takiego, że jednym kliknięciem w czytniku przenosisz się na inne forum albo że np. możesz wysłać posta na dwa fora jednocześnie. Poza tym fora też w dużym stopniu wymarły.
W dniu 24.04.2023 o 13:08, Grzegorz Niemirowski pisze:
Gościu, pieprzysz.
io w news:u26708$1pvvp$ snipped-for-privacy@news.icm.edu.pl
pisze sie piepszyrz (od: piepsz)
W dniu 23.04.2023 o 20:57, Jarosław Sokołowski pisze:
A no właśnie.
Doskonale wiem jak to wyglądało, dlatego pytam o odpowiednik ICANN/NASK-u dla Usenet-u. Bo dziś nie wystarczy powiedzieć/napisać, że trzy dekady temu było się pionierem w jakiejś dziedzinie, żeby uchodzić obecnie za jej (współ)właściciela. Trzeba mieć jeszcze na to jakiś glejt, szacunek społeczności to za mało.
No na początku internetu był chaos i partyzantka, dziś to grube ryby trzymają na tym łapę.
Bo z DNS-em nie dało się inaczej, z Usenet-em można nadal.
Wręcz przeciwnie, usunąć te wszystkie serwery i rozproszyć :-)
No to już napisałem, że na początku to miało głęboki sens. Ale jeśli to jedyny sens to na razie można zamknąć.
Raczej dla tych co te serwery utrzymywali.
No i właśnie użytkownicy poszli sobie gdzie indziej. Myślę, że głównie zajęli się swoim życiem. A nowi nie przyszli bo bliżej im do czegoś innego.
To nie grupy dyskusyjne a wymiana binarek :-)
W dniu 24.04.2023 o 00:40, Jarosław Sokołowski pisze:
Ale chodzi Ci o Internet dla ludu czy ogólnie łącza między operatorskie? Bo na to pierwsze po prostu nie było kasy, a to drugie od pierwszej połowy lat 90' mozolnie ale jednak budowano i udoskonalano.
nadir napisał:
Już samo pytaie o odpowiednik nie świadczy o doskonałości wiedzy.
Nie wystarczy. Ale tylko osoba bardzo niemądra może snuć wokół podobnych tez jakieś dywagacje. Było to wyjaśniome ledwie kila dni temu, wystarczyło uważnie czytać. Glejty są tu na nic. Usenet ma podstawy w kryptografii -- kto ma klucze, ten ma władzę. Dopiero gdy korzystając z tych kluczy usunie hierarchię ze wszystkich serwerów świata, będzie o czym rozmaiać.
Odwrotnie: z Usenetem nie dało się inaczej, na DNS-ach można było zarobić.
nadir napisał:
Nieprawda. W pierwszej połowie lat '90 TPSA nie wydała na Internet grosza, nie miała ani jednego adresu IP. Trochę tylko zarabiała, a to dzierżawiąc druty miedziane (sam byłem klientam), a to trakt cyfrowy E-ileś (służący w założeniu do rozmów telefonicznych). Do zabawy włączyła się w *drugiej* połowie, gdy wszystkie szlaki były przetarte.
Jak sprawdziłeś?
MS wszystko ma odwrotnie :)
Ten z założenia daje bez restrykcji na IP. Swego czasu były osoby, które pisały z zagranicy i miały problem z dostępem do polskich serwerów.
Zdeterminowanemu nie uniemożliwi (i takiego będzie można łatwo i szybko wyciąć, bo aktywność będzie powiązana z kontem nawet jeśli będzie zmieniał IP). Przypadkowemu, który skanuje sieć w poszukiwaniu otwartych usług (lub ma zmienne IP i nie wytniesz go bez wycięcia innych, chcianych użytkowników), tak.
No właśnie :)
To się akurat nie wydarzy :)
Jest jak mówisz.
Ma swoje wady i zalety, jak wszystko :) Ja tam siedzę ostatnio głównie dla społeczności krótkofalarskiej -- żeby wiedzieć, co się dzieje, jakie są eventy, itd. Wcześniej taką rolę pełniła odpowiednia grupa na FB. Discord w jakiś sposób wypełnił mi tę niszę.
Przez jakiś czas trzymałem go tylko w przeglądarce z powodu tego, że jest proprietary (i podobno szpieguje), ale teraz po prostu odpalam go u siebie na komputerze. Nie żebym czuł się z tym dobrze :) Zastanawiam się, czy programów proprietary (Discord, Teams, Skype) nie przenieść na jakąś wirtualkę, bo jednak trochę mnie to uwiera.
Zdecydowanie. Przede wszystkim korporacje mają swoje cele. Ja lubię, jak technologia służy użytkownikowi. Na FB jest odwrotnie. Użytkownicy są towarem, który jest subtelnie, ale systematycznie manipulowany po to, żeby był jak najbardziej zaangażowany, spędzał czas na platformie i oglądał reklamy. To reklamodawcy są klientem FB, a nie użytkownicy.
Grupy na FB nie służą tworzeniu społeczności ani wymianie informacji. One służą reklamowym celom FB. Im większe zaangażowanie użytkowników w grupy, tym większe przywiązanie do platformy. Im więcej lajków czy komentarzy, tym lepiej algorytmy wiedzą, jakie są emocjonalne czułe punkty danego użytkownika i jakie treści zwiększą jego zaangażowanie w platformę.
Udostępnienie wygodnego interfejsu NNRP służyłoby (bardzo małej części) społeczności, ale nie służyłoby Facebookowi.
Tu są starzy wyjadacze, trolle im niestraszne (mam nadzieję) :) A jak długo może potrwać... myślę, że aż będzie nas tu tak mało, że nikomu wartościowemu nie będzie chciało się tu siedzieć, bo będzie wolał poświęcać czas innym miejsciom.
To też racja. Ale ja mimo wszystko natrafiam na rzeczy, których wcześniej nie znałem. No i wygoda. Czytnik, który obsługuję tylko z klawiatury, jest dla mnie dużo wygodniejszy niż webowe, klikane forum.
Ja przez jakiś czas miałem tylko polskie feedy (Neostrada, Gazeta, Atman, ICM, chyba coś jeszcze), ale jak się powykruszały to nawiązałem parę kontaktów, bo w zasadzie zostałby mi tylko ICM. Tak naprawdę nie było trudno -- na news.admin.peering siedzą sensowni ludzie.
Chodzi mi nie tyle o opinie, co o odpowiedzialność. Za serwerem Neostrady jednak stoi firma. Za posty, które trzyma Chmurka, odpowiadam tylko ja...
Tak, to prawda. U siebie staram się nie mieć binarek. Nie wyeliminuję tego w 100%, ale staram się. M.in. z tego powodu nie udostępniam alt.* bez rejestracji -- to, że tam jest śmietnik, to jedno, ale potencjalnie mogą tam być różne treści, których nie chciałbym udostępniać światu na talerzu.
Gorzej jak coś się posypie i nie będzie nikogo, kto będzie umiał to pozbierać. A może się posypać. Mam podejrzenia, że tak było z Atmanem. Działał, działał, potem była awaria a niedługo potem zapadła decyzja o wyłączeniu.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required