OMG!

Oct 07, 2014 221 Replies

Ależ skąd. Cały czas piszę, że to nieetyczne. Tylko, że ten przypadek ułatwia co niektórym głoszenie jakie to niby zajebiście kapitalistyczne działanie biznesowe. W przypadku biednych emerytek i fałszywych urządzeń terapeutycznych mniej jest chętnych głosić, że to jest porządny biznes.

Użytkownik "Mario" snipped-for-privacy@w.pl napisał w wiadomości news:m13scs$oru$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Miałbym takie samo zdanie gdyby nie to, że (tak jak zrozumiałem) wszystko co jest w środku dokładnie pokazał, nic nie ukrywając. Dla mnie w takiej sytuacji dość trudno mówić o oszustwie. Gdyby obudowę zaplombował i zniszczenie plomb równało by się utracie gwarancji to byłby inny temat. Nie trzeba być elektronikiem, aby od razu widzieć, że to jest robione na kolanie. Ale jak ktoś chce za to zapłacić to nie powinno mu się zabraniać. Ludzie przepłacają za tysiące rzeczy bo tak chcą i jak ich stać to OK. Problem dla mnie jest raczej tu, że przypuszczam, że wielu stać bo się dorobili na krzywdzie ludzi, ale sprzedawanie tego wzmacniacza nie nazwałbym krzywdą. P.G.

On 2014-10-08 18:02, bartekltg wrote: [...]

Tak apropos artystów:

- artysta rzygający:

formatting link
artysta pierdzący:
formatting link
artysta malujący fiutem:
formatting link
:-D

Tych bym raczej nazwał cyrkowcami.

O, i to jest prawdziwy artysta, który wzniósl się na wyżyny sztuki! I ten pseudonim.

:)

Hmm, idę lutować smd nogami, ciekawe, do ilu k$ dojdzie aukcja diodowego mrugacza na NE555. Na plasterki starczy.

pzdr bartekltg.

użytkownik Mario napisał:

Na wystawach podobno byly tlumy w hotelu sobieski w wawie.

Koncowka, inny pokaz:

formatting link

W dniu 2014-10-08 14:20, Marek pisze:

Obejrzałem i aż usiadłem, on chce za te druty 5900 ? Wiesz robię takie płytki ale to jest prototyp który tylko ja oglądam, potem robię normalną płytkę. A on rżnie głupa na całego, jakby zrobił płytkę to nawet zwykłe druty nieekranowane by tak nie raziły, a tak to jest dno muł i wodorosty.

Czyli? Handel różańcami jest nieetyczny?

Audiofilstwo

LSD nie jest narkotykiem. Wrażenia po nim są bardzo subiektywne.

A uważasz, że to moralnie etyczne jest, że jeden wierzący zarabia na drugim, sprzedając mu wizerunek ich boga, który w dodatku znany był z tego, że wypieprzył ze świątyni handlarzy ?

To jest niestety hańba. Problem polega na tym, że 99,9% "wiernych" nawet się nad tym nie zastanowi.

A co do wątku głównego - mam dość, że nie stać mnie na nowego jaguara. Przerzucam się z automatyki przemysłowej na audio. Dupa tam z moralnością.

W dniu 2014-10-08 19:59, Piotr Gałka pisze:

Zapominasz że ludzie się nie znają na tym, nie wiedzą że sygnały powinny być ekranowane a nie prowadzone zwykłym drutem robiącym za antenę, że producent po to robi coś w smd żeby to lutować bezpośrednio do płytki a nie przedłużać na drucikach, o prowadzeniu masy już nie wspomnę.

To już jest inna sprawa, u nas nadal płaca minimalna to niecałe 400 euro, 4-5 razy mniej niż na zachodzie.

Nie. Audiovoodoo czystej wody.

To chyba nie ma znaczenia jaka technika wykonany jest produkt, klient kupujacy wzmaczniacz raczej nie bedzie sie zachwycal 12 wartwawa plytka drukowana i ukladami scalonymi w wersji militarnej. Jak na razie dyskusja dla mnie jest mega jalowa bo NIKT nie zrobil BADAN, w ktorych wynika, ze ten wzmaczniacz ma zle charakterystki - poza paroma metnymi przeslankami. Ja tam widze pelno duzych kondensatorow, czyli jakies filrty tam sa, zasilacz jest na toroidzie a nie siejacych przetwornicach, itd itp. Moze to gra jednak dobrze co ?

Pozdrawiam

Marek

Użytkownik "bartekltg" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:m13np7$1n9$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Ale trzeba zainwestowac w lepsze srubki. Takie co sie nie dadza wykrecic. Albo w nitownice :-)

J.

A nie widzisz nic pośrodku między 12 warstwową płytką a tym paskudztwem nadającym się na miano prototypu? Takiego syfu nie sprzedaje się klientowi. To tak jakby mechanik zrobił auto przyspieszające do 100 w 4 sekundy, ale silnik przymocował przy pomocy szarej taśmy.

Może gra jak każdy inny wzmacniacz za 20 zł, ale w środku wygląda jakby go sklecił gimnazjalista. Kontrastuje z obudową nas której producent skupił swoją uwagę.

Jestem... no nie wiem... zdruzgotany? Chyba idę nazbierać patyki, które rano ganiał i oszczał pies sąsiada, a potem wystrugam "kozikiem" audiofilskie gały. Też będzie niepowtarzalny hand-made. Za 100 euarasów sztuka.

A czy ten pies jest rasowy ? Ba jak nie, to soprany będą delikatnie spłaszczone, a co najgorsze - bas będzie zdecydowanie mniej punktowy.

O takich punktach mowa?

formatting link

pzdr bartekltg

Cytując klasyka: Jaka rasa? NORDYCKA!

Nie handel. Badanie objawień. Czyli płacenie dużych pieniędzy za badanie zjawisk niemierzalnych naukowo i prawdopodobnie w ogóle nie istniejących za pomocą pseudonaukowego bełkotu i pseudonaukowych metod. Zmierzam do tego że zarowno audio jak i religie posługują się *dokładnie* takimi samymi mechanizmami na wielu płaszczyznach pielęgnowania wiary. Patrzenie na audiofili przez pryzmat zdrowego rozsądku nie ma najnmniejszego sensu podobnie jak patrzenie na ludzi głeboko wierzących. Ponieważ w przypadku religi od tysięcy lat wiemy jak wyciągać kasę wystarczylo tylko zmienić lekko dziedzinę i proszę: tysiące oszustów, gazetki głoszące wiarę w srebrne kable ethernetowe, świątynie gdzie można posluchać prawdziwego dziwięku, odłamy, itp znane doskonale zjawiska.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required