Nowy polski procesor

Mar 04, 2013 254 Replies

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci Pan J.F napisa³:

Hm, tak mi sie wydaje ze juz win 3.0 byla w miare prawdziwa wielozadaniowosc, o ile chodzil na 386. A moze nawei na 286 byla.

Klalem jak wprowadzili :-)

Hm, chyba nawet jeszcze za windowsa 3.11 mialem ten swoj krotki kontakt z Apple, to u jakiegos grafika bylo, i bylem pod wrazeniem jak system o 12MB RAM sobie sprawnie radzi z wielowarstwowym obrazkiem, ktory razem na dysku cos 100MB zajmowal. Standardem w pececie bylo wtedy ok 32MB ... ktore kosztowalo chyba podobnie jak te 12 w Macu :-)

Grafik tez sobie Maca bardzo chwalil, bo "jak cos zeskanuje, obrobie, puszcze na naswietlarke, wydrukuje - to kolor na wydruku jest taki sam jak na monitorze i na oryginale"

Oprogramowanie do skanera musze przyznac bylo jak na owe czasy profesjonalne ... a moze i na dzisiejsze czasy. A mialem troche przezroczy 24x36 do zeskanowania.

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan DJ napisa³:

Bo winda nie pokazuje. Ale jest. Nawet nie wiem kiedy to zaklada - ale czasem zaklada (Thumbs.db, ukryty).

J.

Pan DJ napisał:

A dlaczego by mi miały przeszkadzać? Gdybym się bał o moje informacje na nieużywanych sektorach, to bym sobie zainstalował coś, co je zapełnia danymi z /dev/random zaraz po zwolnieniu (no ale przecież te dane, to też śmieci, więc sam nie wiem...).

Ja po prostu nie wiem co to jest ten .thumbs.db. Z takim plikiem się (chyba) nie spotkałem. I nie jestem go ciekaw.

U¿ytkownik "DJ" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:khkfc5$ce2$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...

Jeszcze nie, kwestia czasu (1)... bo pejs-zbuka w lodówce ju¿ zdarza siê, ¿e znale¼æ mo¿na, ju¿ trafi³y do mnie wie¶ci o lodówkach przez net co¶-tam robi±cych, czemu wiêc nie wrzuciæ FB przy okazji?

(1) Wiadomo, ¿e jak co¶ jest do wszystkiego, to... :P

W dniu 11.03.2013 13:20, J.F pisze:

Nie była, bo jak jakiś program nie chciał oddać czasu procka po dobroci, to nie można było go do tego zmusić.

U¿ytkownik "Zbych" snipped-for-privacy@onet.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:513dcf4a$0$1253$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ale wtedy to chyba jedynym rozwi±zaniem by³ reset guziczkiem... Bo skutki potrafi³y byæ ciekawe.

Pan J.F napisał:

W miarę była, ale niezbyt prawdziwa. W założeniu coś jak w MacOS, może trochę lepiej zrobione (dało sie pokazać bluescreen).

Wszyscy klęli, ale jednak postęp był duży.

To raczej zasługa proggemu, nie OS (pomysł z dzieleniem obrazu na kafelki i swapowaniem nieużywanych jest naprawdę dobry).

To akurat zostało -- procesor, to zwykły Intel, pamięć -- zwykły DDR, ale kości przylutowane do SIMMa o trochę innych stykach, a przez to kilka razy droższa.

Teraz sobie przestali chwalić, bo programy wychodzą z opóźnieniem w stosunku do wersji PC, albo nie wychodzą wcale. I działają wolniej (porównanie na tym samym sprzęcie). Nie wiem, czy jest jakiś ważny soft, który teraz ma wersje Mac, a nie ma PC. Nic mi do głowy nie przychodzi (może Final Cut?).

Pan J.F napisał:

Nie mam windy, ale czasem dostaję jakieś pliki na patyk. Nie przypominam sobie takiego pliku (co nie znaczy, że go nie bywa). Może robi go tylko w określonych sytuacjach? Bo MacOS X te swoje śmieci ładuje zawsze, chyba nawet jak się niczego nie zapisuje na tym nośniku.

U¿ytkownik "Zbych" napisa³ w wiadomo¶ci W dniu 11.03.2013 13:20, J.F pisze:

Na 386 ? na 8086/88, jak wylaczyl przerwania lub podmienil wektory przerwan, to owszem - nic. Na 386 to bylo do zablokowania. W trybie 286 wydaje mi sie ze tez, ale upieral sie nie bede.

J.

Pan DJ napisał:

Nie, chodzi o to, że się wykrzaczał kilka razy dziennie. Póki miał względnie mały dysk, to poza utratą aktualnej pracy po wciśnieciu guziczka, innych nieszczęść nie było. Nowy duzy dysk (od Apple) już tych ciągłych padów nie przetrzymał. Ople też tak mają z dyskami? Nie wiedziałem. W każdym razie będe uważał.

Pomysli, pomysli. Wczoraj i dzisiaj opisano tu dwa przypadki robienia backupów (jeden z tych dysków, co go zepsuł instalator i musiałem go kopiować ręcznie przez "cp -R" miał na sobie dane z Time Machine).

Nie, nie każdego. Backupy robi sie po to by [1] zabezpieczyć się przed własnym gapiostwem (napiszę se "rm -R") oraz [2] na wypadek awarii dysku. Żeby system sam z siebie tak dokumentnie zrypał dane, to już mistrzostwo. Wcale nie jest to powszechne zjawisko.

Będzie raportowała ilość piwa znajomym, żeby wiedzieli czy zrobić mi nalot wieczorem w celu wychylenia całego zapasu? ;)

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... ...

W rzeczy samej. Rzeczywi¶cie okre¶lê to tak - sprawny sprzêt, prawid³owo napisane programy, sterowniki nie wyjête kozie spod dupy, wtedy system (o ile sam nie ma b³êdów) nie zrobi nikomu/niczemu krzywdy. Mam na uwadze, jak to drzewiej narzekano, jakim to syfem jest Szklarnia. Jak to siê wypieprza, zawiesza, BSoD... Dobra, to ja zapuszczam na takim kompie MemTest. I co? Lwia czê¶æ przypadków, to czerwone komunikaty programu... I jaki Windows ma na tym prawid³owo chodziæ i siê nie wypierniczaæ? Chyba ¿aden system, od DOSa, przez (skrót my¶lowy) Windê, Maka, Amigê, Atarynê, po peceta, nie lubi, gdy mu komórka pamiêci przek³amie, ¿e procek przez to pójdzie... porównajmy to obrazowo - do dymania - zamiast w pipê, to w D4, albo w ogóle, spu¶ci siê gdzie¶ w Osobliwo¶ci. A skutki tego - (nie)wiadome. Na sprawnym sprzêcie, nie mia³em siê specjalnie do czego czepiæ, nawet maj±c W95/98, czy stare NT4. Wola³em NT4, bo SDI mi o dwa nieba lepiej chodzi³o, choæ i na W98 znam/zna³em numer, jak usprawniæ jego dzia³anie (na W95 ten numer siê nie udawa³).

linuxa? tam wszystkie file-managery są na tyle rozwinięte, że pozwalają na ukrycie plików dot.cośtam. Nie denerwuje Cię kupa dot-plików we własnym ~/

Miniaturki w katalogach z obrazkami. Generuje chyba przy wyświetleniu zawartosci katalogu w jakimśtam trybie.

Zawsze coś zapisuje. Chociażby .DS_Store Taki urok.

To teraz jeszcze sprawdź czy cp konsolowe jest resources-aware.

Na wypadek każdej utraty danych. Pożar/powódź/kradzież/wirus/przepięcia/cokolwiek.

W sensie czy nie wywołuje zdenerwowania takiego jak ._MACOSX .DS_Store ?

Am 11.03.13 13:53, schrieb J.F:

nawet na 386. Multitasking wymagal wspolpracy ze strony programow. Jak ktorys czasu procesora nie chcial oddac, to byl pech...

formatting link
Wielozadaniowosc z wywlaszczaniem byla w WinNT i od win95.

Pan DJ napisał:

Nie, nie denerwuje. One są mi potrzebne. Mnie w ogóle nie denerwuje to, że widzę pliki w katalogu, ale to, że coś je zapisuje bez pytania i to zupełnie niepotrzebnie.

Widać nie miałem pendrajwów z obrzakami z windowsa. Ale ten plik, z tego co czytam, przynajmniej czemuś służy. Natomiast Mac OS śmieci mi kilkoma

*pustymi* katalogami.

Toć od początku piszę, że zbyt uroczy, to on nie jest.

Pan DJ napisał:

Nie.

Pan DJ napisał:

Konsolowe cp pochodziło z systemu i spełniło swoje zadanie. W ogóle pod konsolą wszystko działało, tylko GUI się zbiesiło.

Ale robić backup 6TB danych przed inastalcją nowego systemu *na innym* dysku tylko dlatego, że w czasie instalacji może się zdażyć pożar, przepięcie, przyjść złodziej lub cokolwiek? To jednak by była paranoja.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required