-- Ale teraz wynaleźli Rosjanie podobno jakiś specjalny sposób na podoficerów...
-- A tak, specjalny prąd elektryczny -- uzupełnił słowa Szwejka jednoroczny ochotnik. -- Prąd ten łączy się z gwiazdkami na kołnierzu i gwiazdki te wybuchają, ponieważ są z celuloidu. Dopieroż będzie ofiar!
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Piotr Wyderski
Nie, bo mogą wykonać odwet taką samą bronią, jaką może zagrozić im NATO. Dlatego żadnymi portkami za gwałty trząść nie muszą. Joe coś pokrzyczy i się zatrzęsie z oburzenia, tyle. Ale odpalić atomówki na Kijów to nie odpalą.
Pozdrawiam, Piotr
P
Piotr Wyderski
To się będziemy wtedy tym martwić.
A co wynika z modelu podpitego wąsacza?
A jak mój telewizor zapłonie i spali Twoje mieszkanie, to pójdę siedzieć? Przyjdzie biegły i sprawdzi, czy go nie ulepszyłem. Jak nie, to beknie producent.
Pozdrawiam, Piotr
J
J.F
Chyba nie rozumiesz. Jedzie brygada czolgow, i jak pomyslisz "oni atakuja nas, to my zaatakujmy ich - zniszczymy im pol Moskwy, to sie nauczą". I zbrodnia wojenna.
Pomyslisz "brygada ze Pskowa, to zabijmy im rodziny w Pskowie". Tez zbrodnia.
"podpalmy cały Minsk, zaopatrzenie utknie" - tez zbrodnia.
"zbombardujmy Putinowi dacze" ... a to nie wiem :-)
Wiec atakujesz brygade czołgów, to wolno, ale tu nie chodzi o "przy okazji", tylko powiedzmy ze twoja superbron zamiast brygady czolgow zniszczyka ruska szkołe. 500 dzieci martwych. A czolgu ani jednego, bo ich w nawet w poblizu szkoly nie bylo. Zbrodnia nastapila, ale kogo ukarac?
No dobra, teraz to sie pewnie ani Rosjanie, ani Amerykanie, ani nawet nasi generalowie przejmowac nie bedą. Jest okazja zniszczyc czolgi, probujemy. Ale jak tych cywilnych ofiar zrobi sie duzo, to cos trzeba bedzie z tym zrobic.
To jest polowa mojej wypowiedzi. Zwyciezca jest silny i zazwyczaj niewiele mu mozesz zrobic.
No i to sie powoli zmienia. Najpierw nikt nie mysli o przyszlosci, strzela do cywili, a potem sie okazuje, ze jednak są silniejsi, i domagaja sie ukarania winnych. Moze nieskutecznie, moze skutecznie, bo moze maja dobry bat, a moze np poleci taki Rosjanin na wycieczke do Turcji, tam go aresztuja, dostarcza do Hagi, bo 10 lat wczesniej do cywili strzelal. Rosja bedzie protestowac, ale realnie nic nie zrobi, bo ani Turcji, ani Niderlandow nie zaatakuje. No moze im kurek z gazem zakreci :-)
No ale widzisz - nastepny wladca juz nie bedzie wydawal takich rozkazow, albo kaze uwazac, zeby zeby takiego mordowania nie bylo ...
Jeden to przypadkowa ofiara. Tysiac to juz ludobósjtwo. Wiec co powiesz na 100, a co na 10?
Pozostaje kwestia czy "im" sie bedzie chcialo chciec.
Amerykanom w Jugoslawii sie chcialo, zupelnie nie wiadomo dlaczego.
No i o tym wlasnie kolega pisal. Odpowiedzialnosc sie rozmywa.
A jak cywile beda ginac tysiacami - cos trzeba bedzie z tym zrobic.
Nie, chce powiedziec, ze historia ludzkosci to historia wojen, przerywanych okresami pokoju. I nikogo to nie dziwilo, a tu nagle zdziwienie - za wywolanie wojny mozna srogą kare otrzymac.
Jeden nie przestrzega, drugi nie przestrzega, a tysiecznego sie posadzi, potem drugiego i dwa tysiace pierwszy sie moze zastanowi.
Jaka jest szansa na posadzenie Putina? Na razie zadna, ale w niezbyt odleglej przyszlosci, kto wie.
No ale jak Putina posadzą, to i Biden bedzie musial uwazac :-)
No ale jak spadl ten malezyjski samolot, to obie strony pomagaly komisji. Obie chcialy cos politycznie ugrac :-)
Na pewno nie?
To jaki czujnik cisnienia stosują ?
No a potem ty myslisz "mogę zniszczyc brygade czołgów", a jak cos zle zadziala, to ktos bedzie myslal "trzeba ukrarac winnych masakry". I co - wytlumaczysz mu, ze to wojna byla, wiec sie nie liczy ?
Tak wprost to tego nikt nie napisal. Ale jak AI sie okaze kiepskie ...
"zgwalcil", a za to w USA wysoki wyrok sie nalezy.
Prokurator w USA jakos nie mial wątpliwosci, i to kiedy - 30 lat po sprawie ...
Nigdy nie mow nigdy :-)
Wersja pierwsza - na skutek wojenki rosnie niezadowolenie wewnetrzne w Rosji, ludzie sie buntuja, Putin przegrywa wybory, lub inny zamach stanu następuje, a co potem władza z Putinem zrobi ... oddac do MTK najprosciej, niech go tam sobie 10 lat sądzą :-)
formatting link
A strazników z Oswiecimia to nadal scigają, zupelnie nie wiadomo dlaczego ...
formatting link
Wiec moze nie pod ostrzalem, ale cos tam robil. I jakze to tak - naszych narodowych bohaterów prądem?
Na razie to malo ich jezdzi. A potem konkurencja zatrudni tanszych programistów :-)
A tu sie okaze, ze nikt drona nie wysyłal na sierociniec, a on i tak tam polecial. I kto jest winny? Dron. Ale juz nie zyje :-)
Ale wlasnie o to chodzi - ktos drona wyslal na czołgi, prawidlowo, a on sierociniec zniszczyl.
Ale skoro to takie AI, to jak wyglądało wyslanie, czy jak wolisz - jaki byl rozkaz.
Zawiasy zgodnie z kodeksem.
Ale nie wszyscy. Pijani bez zawiasów, niedawno byly ze dwa przypadki szybkich i trzezwych. Bo kodeks zaledwie daje mozliwosc kary w zawiasach.
Albo bedą lepiej sprawdzac. I to chodzi. Konstruktora hali w sosnowcu nie skazali, bo samobójstwo popelnil.
Bo Fire&Forget to zaleta, bo łączność może sie urwać, lub byc zakłócona, itp.
Białko poszło po piwo, a paliwo sie konczy :-)
Na poligonie moze seicento nie byc, to nie bedą wiedziec.
Obys mial racje. Albo obys nie mial, bo moze bedziemy celem takiej AI :-(
Chinczyki ponoc swietnie rozpoznają twarze. Takze w maseczkach. Prawda, czy propaganda ?
Odnosnie 3 - bayraktary chyba nie maja AI. Chyba, ze o czyms innym myslisz. Tam teraz Switchblade i Warmate maja byc uzywane.
No wlasnie, czyli nie AI.
W tym kontekscie wazniejsze, ze jak poleci za flarą, to w sierociniec tez nie trafi. A jak trafi ... to wina tego od flar?
Ale flarami ponoc AI teraz rządzi :-)
A co wyszlo z tego uczenia, to nie wiemy.
Dogadanie to raczej nie AI.
No coz - to zdaje sie dosc stare, elektronika byla gorsza, bombek duzo, wiec koszty, wymiary i moc warto oszczedzic.
Ale znalezienie czolgu na ziemi, to juz niekoniecznie zadanie dla atmelka. Ani dla Raspberry.
J.
J
J.F
Ale powinnismy sie martwic, jak juz rozjedzie, czy zanim bedzie np milion autonomicznych pojazdow.
Ze trzeba wyzsze kary za jazde po pijaku, i moze alkomaty w samochodach montowac :-)
Nie beknie, przeciez wystawil CE :-)
No ale wlasnie o to chodzi - producent beknie. Producenta AI posadzisz? A za co?
A patrz chocby Dieselgate, co to sie wyprawia.
To moze jednak panstwo powinno opracowac wymagania i egzamin PJ dla AI, tak, zeby sie upewnic, ze to dosc bezpieczne jest :-)
J.
P
Piotr Wyderski
No ale to nie będą egzemplarze tego samego modelu wprowadzone z nocy na noc. Jak z tradycyjnymi samochodami, będą wymagały homologacji przed dopuszczeniem na drogi publiczne. Jak jakiś konkretny typ będzie odstawał od normy i producent zaśpi z dostarczeniem poprawek, to mu się homologację odbierze i tyle sobie pojeździ.
Nie mam pojęcia, jak się producenci RTV rozliczają z producentami wadliwych elementów w zakresie roszczeń regresowych. Cokolwiek robią, świat dalej istnieje i się telewizory na skalę masową nie palą.
Niewątpliwie regulacje będą potrzebne, dość koślawe na początku. Przypomnę brytyjski Red Flag Act: 50 metrów przed samochodem miał biec facio z flagą i ostrzegać, że się jedzie. Damy rade, Londyn nie zostanie przysypany końskimi odchodami.
Pozdrawiam, Piotr
H
heby
Była mowa o tym, że jak jest wojna, to nie ma prawa stać się cywilą krzywda.
Dzieje się jakiś czas i ma w d... konwencje genewskie.
Co gorsza to nie jest nawet zbrodnia. Ordery dali w kacapowie.
Teraz masz do wyboru być grzecznym i zgodnie z ustaleniami atakować tylko dozwooną bronią. Albo ratować zycie swoje stosując wszelkie środki.
Marudzenie o tym, że bronisz zycia niezgodnie z konwencją jest kiepskie.
Myslisz, że te drony AI się zdenerwują i zbombardują jakąs inną wieś na złośc dronom przeciwnika? Nie dolecieliśmy za daleko od tematu?
Ruskim przytrafia się to co druga rakieta.
Ktos już ich podał do prokuratury? I jak postępowanie?
Bez znaczenia. Wojna jest. Na tej* wojnie nie ma kilkuset szkół. Niektórych z ludzmi.
Widzisz gdzieś kolejki do rejestracji zbrodniarzy?
Tak. Na tym polega wojna.
Tak. Zastosujemy AI. Aby zminimalizować straty cywili. Pijany sałdat pociągający za sz nurek podpięty pod rurkę ma prawdodpobnie gorszą statystykę niż dron z AI. Wnioskuje po tym, że dron sterowany białkiem upierniczył czołg nie ruszając klombu kwiatków obok. W przypadku sałdata z rurką pewnie rozwali wszystkie klomby ale czołg bedzie cały.
Nie zmienia się. Widzisz procesy pokazowe do wygaszenia złości. Ilość nieosądzonych jest wielokrotnie większa. W zasadzie zaryzykuje, że ryzyka bycie osądzonym jest praktycznie nieistniejące. W *tej* wojnie w zasadzie nikt nigdy nikogo nie wszdzi za kratki. A jak wsadzi, to jakiś "szefów" a nie tych śmieci, którzy strzelali z własnej woli i przyjemności do cywili.
Oni wrócą do swoich wiosek jako bohaterowie z kiblami pod pachą i tyle.
Nie tylko kacapy. Takich śmieci jest pełno, w każdym społeczeństwie. Ukrywają się, ale jak przyjdzie wojna, to już nie będa musieli.
Tacy ludzie polecą najwyżej do sąsiedniej wioski.
Historia wraca. Zawsze. Nie ma znaczenia, ilu dyktatorów zabijało wcześniej. Zawsze jest miejsce dla nastepnego. Ludzie potrzebują być rządzeni przez szaleńców. Nie rozumiem, ale dostrzegam.
Nic. Zalezy kto strzelał i kto wygrał.
W 1945 Niemcy z dziurami po pepeszach byli wymieniani na ordery.
I nic się nie zmieniło przez 80 lat.
Wlaśnie ukraińcy z dziurami są na nie wymieniani.
Całosc tej debaty sprowadza się do jednego: czy warto był miłym i przestrzegać konwencji na wojnie? No wiec, jesli od tego zalezy Twoje życie - niekoniecznie.
Sprawdzali kto bombardował cywilnych Serbów i jakie to ma *dzisiaj* konsekwencje w podziałach politycznych?
To jaki cel jest jej badania na wojnie?
Gwarantuje, że od broni inteligentnej nie beda gineli tysiącami. Od pocisków Grad tak.
Pozostaje ustalić, czy jak zginie ich 100 na wojnie to jest o co robić dramę.
Może warto zerknąc w statystyki wypadkó drogowych. Zaakceptowaliśmy ryzyko i to dla własnej przyjemności a nie potrzeby przeżycia.
Albo nagrodę. W tej wojnie nie jest jeszcze to jasne i zalezy kto pyta. Ilośc kg mięsa cywilnego niewiele zmienia.
Kacapy? Chińczyki? Koreańczycy? Raczysz żartować.
Chyba nie myszlisz, że wojna to honorowy pojedynek kilku lordów na pistolety.
Wojna to napierdalanie wszystkim we wszystko. Z grubsza.
Zerowa. Zaraz zdechnie w kałuży moczu.
Pewnie najbliższe 2-3 miesiące, sądząc po opuchnięciu.
Już postulowałem, żeby wsadzić do więzienia całą Rosję, za podawanie nieprawdziwych informacji o Specjalnej Operacji Wojskowej.
I nikt mnie nie słucha.
To on spadł, czy kacapy go zestrzeliły?
Na pewno. Podczas pokoju obowiązuje prawo. Podczas wojny praktycznie nie. Możesz sobie strzelać do ludzi w mundurach i dają medale. Możes też czasami sobie strzelać do ludzi bez mundurów i też czasami dają medale.
Bez znaczenia. Jak trzeba to respirator zrobi się z silnika do ruskiego czołgu.
Tak. Dokładnie tak to działa. Nie pamiętam, aby ktokolwiek pozwał wojsko w czasie wojny o trafienie w jego dom podczas obrony, zamiast w czołg przeciwnika.
Zysk ze zwycięstwa jest wazniejszy niż straty. W ludziach też.
Przypomnę, że wojsko bardzo często wycofuje się strategicznie z jakiegoś terenu. To oznacza że skazują cywilów na nim na kontakt z wrogim wojskiem. To morlanie uzasadnione? Nie musi. Bo moralnośc jest bez znaczenia na wojnie. Liczy się wynik starcia. Ogół ma większe prawa niż jednostka.
Więc wolno czy nie?
A jak sałdat od pociągania sznurka od rurki się schla jak świnia...
Zgwałcił tak samo jak ruskie po wsiach ukraińskich? Czy jakoś inaczej?
Nie ma. Dlatego że jest pokój w tej częsci świata. I prawo działa, wliczając w to mandaty za zaśmiecanie trawnika. I każdy musi odpowiedzieć za czyny. No prawie każdy.
Teraz, na wojnie takich czynów zabronionych popełnia się 10tyś dziennie.
To idź i ich ścigaj. O ile przeżyją.
Zawsze mówię nigdy, jeśli to kontekst Rosji.
Nie rośnie. Wręcz rośnie pratriotyzm.
Zakładasz błednie, że kacapy mają taki sam system moralny jak reszta świata.
Nie mają.
Odwrotnie, wspierają. Moża się spierać na ile i w jakim procencie, ale zaryzykuje, że przytłaczajaco.
Nie dozyje do nastepnych. Ponadto Putin nie może przegrać wyborów. On je kontroluje w pełni. Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy, że w Rosji jest choćby śladowa demokracja. I powiem więcej: ludzie jej nie chcą. Mieli przez chwilkę i kojarzyli to ze słabością. Oni śnią o carze.
Otoczony ludzmi, którzy się na to nie odważą. Tak samo, jak ze Stalinem.
Nawet jeśli Putin jakimś cudem upadł by, to Rosjanie nigdy go nie oddadzą. To dla nich cios w ich imperializm i sen o potędze, aby brudni Amerykanie sądzili Putina. Raczej zemrze sobie na wakacjach w Jakucji, w otoczeniu wielbicieli.
Ale nie, wcześniej wyciągnie kopyta z powodu ciezkiej choroby.
Pytanie nie kiedy Putin zejdzie, ale jaki świr przyjdzie na jego miejsce. Tam mają ich pod dostatkiem.
Wsadzili człowieka, a co z tymi co pociągali za spust z przyjemnością?
Dlatego że ludzie im jednak kibicowali i chronili? Zaskakujące jak wielu ludzi myśli, że w '45 naziści nagle znikneli z Niemiec i w ich miejsce pojawili się sami demokraci i wielbiciele pokoju.
Czyli do niczego to na wojnie. Dowody nie zebrane natychmiast, znikają.
Bez znaczenia ile jeździ. Wiemy ile miały wypadków.
Tak samo mówili o samolotach. No dobra, Max jest takim przykładem. Ale zobacz, jak ślicznie się samo oczyściło.
No, dokładnie tak samo jak niekierowany pocisk z wygiętą lotką. Poleciał kilometr w prawo i trafił w biuro działacza Konfederacji. I kto jest winien, że zgięta była lotka? Komu dać medal?
Nikt. Na tym polega właśnie zabawność stanu wojny. Wyższy cel zasłania potrzebę szukania winnych każdej dupereli.
Ktoś wystrzelił z armaty krzywy pocisk.
To samo.
To że tam było AI nie ma znaczenia. I to i to technika. Zawiodła. Technika czesto zawodzi na wojnie.
Nie karają. Projektant mostu, który się zawalił, raczej nigdy w życiu już nic nie zaprojektuje. Nie chce i nikt go nie chce. Nikła szansa na odwieszenie wyroku. Żyje jak do tej pory, tylko teraz sprzedaje gazety w kiosku.
"Panie kapralu. Skazuje Pana na pół roku w zawiasach za wybicie szyby podczas strzelania i żeby mi ta totalna wojna nuklearna była ostatnia, rozumiemy się?".
Nie. Zrezygnują.
Albo jeszcze inaczej: dobrzy, świadomi swoich niedoskonałości, odejdą z zawodu. Za to zastapi ich pełno nadętych, nieomylnych idiotów. Bo dla kariery zawsze ktoś będzie chętny ryzykować. miernoty czekają w kolejce.
Kilka dni przed tragedią miałem zajęcia ze studentami w sąsiednim budynku, widziałem halę przez okno.
Tylko nie rozumiem w czym problem. Człowiek miał wyrzuty. Ok, może był jednak bardziej człowiekiem niż wielu kogucików przed sądem. Ale co to ma do rzeczy w tej dyspucie?
Dostałby pewnie wyrok bez zawiasów. Może z 5 lat. Może mniej.
Na Ukrainie mamy teraz tysiące zbroni dziennie. Nikogo nie ukarają, ordery dadzą.
No to niech się łaczy jak może, a jak nie może niech nie zrzuca grantu, chyba że jest 99% pewny.
To niech nie zrzuca, skoro podesłał fotkę do weryfikacji. Nikt nie odpowiada to wraca.
Po pierwszym seicento będą wiedzieć. I poprawią, OTA. I od tego momentu Seicento bedzie bezpieczne.
Już jesteśmy. Na szczęscie kryzys na rynku półprzewodników i radziecka technologia dają nam chwilę oddechu aby zrobić lepsze.
Widzę tu potrzebę zmian kulturowych, szczególnie sztuki makijazu.
Te stosowane wcześnie nie. Wymagały aktywnego naprowadzania na cel przez operatora. Takiej broni jest o wiele więcej niż samonaprowadzającej.
Nie mają AI. Pewnie standardowo - plamka ciepła i tyle.
Bo nikt tego AI jeszcze nie zrobił. Taniej było kilku studentów zatrudnić niż w środku wojny instalować Pythona z ML i uczyć się.
W necie był film z innego konfliktu, jak rakieta naprowadzana na ciepło, w ciasnej zabudowie, przypieprzyła w komin. Wyraźnie zmieniajac tor lotu na ten komin. Tak, komin ostro dymił i pewnie był ciepły.
Niczyja. Wojna jest. S*it happens.
Łatwo obejść flary, jeśli tylko wyjdziemy ze średniowiecza vidiconów.
Wiemy. Możemy to testować.
AI rozpoznaje cele. Zwykła algorymika dogaduje się kto w co celuje.
I dlatego na początku tej dysputy zadałem pytanie: czy wojska nie stać na stworzenie ASICa do tego?
M
Mirek
Jednak celował do konkretnego czołgu.
Bo to jak sam zauważyłeś jest kacapskie wojsko. Oni wielu rzeczy nie ogarniają, a mają innych za głupców. Normalnie takie drony nie mają racji bytu. Przede wszystkim są za wolne i zbyt łatwe do strącenia.
Takie rzeczy załatwia z powodzeniem artyleria. Pociski niekierowane, albo kierowane z drona jak trzeba precyzyjniej.
Ale za to służyłem w marynarce ;)
H
heby
Ah, czyli tutaj ta róznica. Tu konkretny czołg a tam jakiś czołg.
Przyznaje, że nie wiedziałem, że chłopaki z rurą i sznurkiem maja takiego cela, aby trafić w *konkretny*. Może czegoś nie wiem o tych rurach.
Tak. Z nim i chińskim odbywają się obecnie i przyszłe wojny.
Może będziesz tym zaskoczony, ale zazwyczaj wiadomo z kim będzie wojna i zazwyczaj wiadomo jakiego potrzebujesz uzbrojenia.
Czyli co, metoda na kacapów działa? Może nie działać na amerykanów, ale nie wydaje mi się, aby to był cel.
A jednak mają, jak sam widzisz. Kilku nerdów z zabawkowymi dronami spuszcza wpierdol kacapskiemu wojsku. Pomnóż to przez sto, zatrudnij AI i czekaj. Połowe zestrzelą? Nie szkodzi.
Ale nikt ich nie strąca w ilościach hurtowych.
Podpowiem dlaczego: a) słabo je widać na radarach b) nie widać ich za dobrze gołym okiem c) nie słychać za bardzo aż do momentu "zzziiiuuuu" d) ciezko trafić, bo to małe kurestwo e) rakiety naprowadzane ich nie widzą
Patrz: przewaga bojowa. Co za niespodziewanka.
Oczywisćie. I przy okazji można zrównać z ziemią całą wieś i połowę mieszkańców. Ot, humanitarnie przynajmniej a nie z jakiegoś drona w czołgi kierować granaty, Panie, kto to widział takie brabarzyństwo.
Nie pogniotła się?
M
Mirek
No to rób tego drona, bo pomysły to może mieć każdy.
Czytaj uważnie - pocisk artyleryjski może być kierowany np. na plamkę lasera z drona. Nie trzeba rozwalać całej wsi i można w ostatniej chwili skierować go w bezpieczne miejsce jeśli by się okazało, że to pomyłka albo jeśli jednak się dogadamy ;)
8FOW 16DKZOP 169
H
heby
Przecież dostałes link do filmu, gdzie dron już lata i zrzuca granaty. Z braku laku AI zastapiono białkiem, ale to detal.
Ponadto obawiam się, że nie pojmujesz czym jest burza mózgów, skoro twierdziś, że walidne pomysły to tylko te podparte gotowcem. Fizycy teoretyczni nie lubią tego.
Raczej nie jest wtedy aryleryjski. Artyleria *zazwyczaj* napiernicza niekierowanymi.
Być może mylisz z rakietami.
A to prawie na pewno rakieta. Może być pocisk rakietowy, ale wtedy na ch... nim strzelać z *artylerii* skoro ma własny napęd i sterowanie i można ją odpalić z tego wlaśnie drona?
Pozwój, że wyjaśnię problem: taki sterowany pocisk raczej nie pozwala na sychronicznie zniszczenie kilku pojazdów. Tracisz element zaskoczenia po pierwszym trafieniu. Te naście sekund daje szanse kacapowi wybiec z krzaków ze spuszczonymi spodniami i odpalić tanka.
Element zaskoczenia masz, jak uzyjesz dziesiątek niekierowanych, jak w Grad.
Przy pociskach artyleryjskich ta "ostatnia chwila" trwa kilka sekund. Jestem pewny, że pomyliłeś z rakietami.
To nie mój rozmiar, jak noszę M-kę.
M
Marek
Tu się nie zgodzę, nie w każdych warunkach. Swoją 250 słyszę nawet z pułapu 700m nad głową. Cichaczem chmarą podleciec się nie da (chyba, że chmarą sów
formatting link
Może w trakcie silnej wymiany ognia i ogólnego zamieszania. Ale, jak to się barwnie wyrazileś, w trakcie srania kierowcy na postoju to mało prawdopodobne by nikt nie usłyszał już z dość znacznej odległości.
M
Marek
Chyba nie wyciągnąłeś wniosków z historii o długopisie NASA kontra ołówek CCCP.
H
heby
Wyciągnąłem. Mniej wiecej sprowadza się on do tego, że ruskie rakiety, z uwagi na wyjątkowo prymitywną nawigację, nie nadają się do czegokolwiek innego niż proste loty na orbitę. Zwróć uwagę, że ruscy poza lataniem na orbitę nie robią nic specjalnie innego do dzisiaj.
To jest właśnie ten ołówek i prawdziwy sens tej historii.
M
Marek
Przecież jest broń EMP do strącania dronow. Chińczycy używają. Zabawa z dronami bardzo szybko by się zakończyła. Oczywiście byłby na początku efekt zaskoczenia ale raczej jednorazowy i bez znaczenia w skali całego konfliktu.
H
heby
Ale wiesz, że jesteś na wojnie? I na około napiernicza pełno sprzętu wojskowego, silniki pracują, muzyczka napiernicza, koledzy wrzeszczą, itd, nawet wysrać się nie da w spokoju?
Zauważyłes, że na filmiku, którego znowu nie obejrzałes, ruskie są zaskoczone? Ale może akurat głuche byli.
H
heby
Podobno jest też obrona przeciwlotnicza, szyforwana komunikacja, racje zywnościowe i opieka medyczna.
Sporo rzeczy jest ogólnie na wojnie. Tak pisali w podręczniku.
M
Marek
Jaką? Którą? Tą zdekompletowaną i niesprawną od dziesięcioleci?
M
Marek
Ale nie o prymitywność ołówka w niej chodziło, ale o prostotę w środkach w dążeniu do osiągnięcia celu.
H
heby
Niewątpliwie o to chodziło autorowi tej anegdotki, jednak osiąganie niektórych celów nie jest możliwe za pomocą prostoty w środkach. Rosja to piękny przykłąd - ich technologia kosmiczna zatrzymała się w latach
60tych bo jest *za* prosta.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.