To jest wlot powietrza psze pana dla silnika. "Rakietki" 9Б899 wylatują od dupy strony większej rakiety w razie potrzeby, wylatuje jak wyniucha że jest goniona przez inna rakietę. Znaczy 9Б899 robi za wabik, jak już kol. powyżej napisał.
Nawet przetarg robili w celu uzupełnienia zapasów:
formatting link
14 mln rubli za 43pcs (z 2015) daje jakieś 1600 zł/psc. Za same części.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
A
alojzy nieborak
formatting link
A
alojzy nieborak
heby napisał(a):
Poklikaj sobie i zobacz czy są w dupie, czy nie.
formatting link
Co da się zauważyć? Ano to samo co kiedyś w PL na wsi. Kiedy prowadzali komunikację, miałeś od razu przeskok od 0 do 5G, bez stanów pośrednich typu kable w ziemi.
Co na kolei? Z jednej strony 50 letnia automatyka, z drugiej strony xilinxy i CAN. W latach 90 pijendzów na modernizację nie było.
H
heby
To twierdzenie ogólne, a nie o konkretne jakieś wojsko ani kolej.
Zastanawia się wielu moich znajomych (programistów), jak to możliwe, że powszechnie używane przez ostatnie 3 tygodnie systemy naprowadzania pocisków na helikoptery są na podczerwień, prymitywne aż do bólu i jest od groma metod ich oszukiwania, mimo że w 50% wypadków jest dzień i widać jak na dłoni, że ta plama na tle nieba to helikopter a tamta to flary. Z resztą co szkodzi mieć dwa systemy naprowadzania, oraz dodatkowo co szkodzi, aby system na podczerwień potrafił odróznić flarę od helikoptera, widać róznicę na głupiej kamerze termowizyjnej a stosowną detekcję prymitywnych metod oszukiwania zrobi nawet uniwersalny CPU z zabawek, bez super-dedykowanego-hardware.
Trudno to pojąć, tym bardziej, że elementy składowe takiego rozpoznawania (głównie ML/AI) są dostępne dla amatora po dwóch kliknięciach w neta w repozytoriach darmowego software z biliardem tutoriali i książek.
Jest wiec coś czego nie pojmujemy w tej technologii, albo to zwykłe opóźnienie technologiczne wynikające z samego konceptu działania wojska jako mułu decyzyjnego gdzie wszystko musi się przebijać przez dziesięciolecia czyszczenia kibli szczoteczką.
PS. Ja doskonale sobie zdaje sprawę, że *nowoczesne* systemy istnieją, to chodzi o to, że ta wojna jest prowadzona na technologie, które wyglądają jak wyjęte z lat 80. Gdzie te wszystkie nowoczesne rzeczy się podziały, skoro główną robotę robią "paryzanci" z głupimi granatnikami i drony wymagające ręcznego celowania przez cały czas lotu rakiety? Wygląda to skrajnie prymitywnie w porównaniu do teoretycznych możliwości IT z ostatnich 10 lat.
A
alojzy nieborak
heby napisał(a):
Te amatorskie/inne z otwartym kodem są jakieś 1000x za wolne i potrzebują procesora 18GHz do działania.
1-2 sekundy przetwarzają klatkę obrazu. Są komercyjne do kupienia. Są 10x za wolne aby je wsadzić do rakiety. Co pozostaje? Rzeźbić na piechotę. I żeby całość była trwała tak ze 20 lat i działała w zakresie -40 - +80*C. A to nie koniec wymagań/problemów.
Patrz jak mordę darły ostatnio pismaki: a bo te maseczki z chin testów nie miały. Czytaj: rząd PL/importer nie dał zarobić "naszym" na wystawieniu certyfikatu.
H
heby
Ale wojsko stać na zrobienie własnych ASICów. Z resztą robią, wojsko inwesuje grubą kasę w rynek EDA od dziesiątek lat. I na końcu wychodzi w
2022 roku drechol z osobówki wyciągajac granatnik bez naprowadzania i to robi robotę na ruski złom.
To że amator ma dostęp do takiej technologii do zabawy, to powinno oznaczać, że wojsko jej od dawna używa. I pewnie używa. Ale nie widać jej na tej wojnie, choc może to kwestia mediów.
To taka wojna Golfa 1 z Fiatem Uno, na strefy zgniotu.
PS. Zdecydowana większość współczesnych systemów opartych o ML/AI, odpalanych na uniwersalnym, cywilnym sprzęcie, ma efekty w czasie real-time i dotyczy to również złożonego wykrywania treści. Nie przesadzaj z tymi sekundami na analizę. Róznica miedzy helikopterem a flarą nie wymaga nawet ML/AI, to się da załatwić naiwnymi metodami analizy obrazu.
Ale wojsko robi takie półprzewodniki do bardzo dawna. A tu iskandery maja wabiki jak wyjęte z lat 80, a rakiety, które starają się je zestrzelić, przypuszczalnie soczewkę i 4 fotorezystory, bo cięzko to inaczej wyjaśnić że dają się oszukać czemuś tak prymitywnemu.
J
Janusz
W dniu 2022-03-16 o 13:06, alojzy nieborak pisze:
Możliwe, bo widzę teraz zdjęcia inskandera i tam faktycznie nie widać tych rakietek, to zdjęcie z parady widziałem wcześniej i to było 1 skojarzenie, jak widać błędne. A wracając do tych rakiet to one nie są na paliwo stałe? bo zawsze mi się tak kojarzyło.
J
Janusz
W dniu 2022-03-16 o 15:06, heby pisze:
Ale nie u nich, tam jest korupcja, korupcja i jeszcze raz korupcja, tak olbrzymia że ukraiński minister dziękował ruskiemu za to. Ostatnio był informacja że na system wykrywania i eliminowania pocisków wydali 26mln $ które poszły na firmy krzaki z adresami na kible na Syberii.
�
ąćęłńóśźż
ByÄ może ukÅad rozpoznawania obrazu na dziÅ umie obliczyÄ, gdzie helikopter byÅ przed sekundÄ . W sumie mógÅby siÄ kierowaÄ np. dźwiÄkiem silników.
-----
�
ąćęłńóśźż
Faktycznie okropna ta ruska broÅ, skoro potrafiÄ wysÅaÄ pociski manewrujÄ ce z Morza Czarnego do Polski (doleciaÅyby do W-wy gdyby chciaÅy) lecÄ ce sobie spokojnie wzdÅuż przez caÅÄ "mocno bronionÄ " UkrainÄ, a my nie umiemy oddaÄ bo nawet gdy bÄdziemy grzeczni to Wujek Sam sprzeda nam zasiÄg 400 km. No i te wspaniaÅe Natowskie systemy wykrywania dronów lecÄ cych nad RumuniÄ i WÄgrami do Zagrzebia.
-----
A
alojzy nieborak
heby napisał(a):
Pisałem o rakietach.
Mniejsza o to. Amerykańce posyłają na ukrainę takie zabawki. SwitchBlade 600 & 300
formatting link
H
heby
Mowa o świecie zachodnim. Ruscy jak widać dalej mają TO-3 jako podstawę elektroniki, czekam aż zaczną robić pancerze z łóżek, jak w '45 w Berlinie. Z drewna już robią.
H
heby
Tak, wszystkie w TO-3.
Że one są w TO-3?
Ten wątek to taki zbiór przesad, dzięki czemu można zadawać odważne pytania z gatunku "jak to mozliwe że 30 letnia wabiki są dalej skuteczne" i "jak to możliwe że mój telefon rozpoznaje typ szklanki i znajduje go w sklepie, a bardzo droga rakieta przeciwlotnicza myli helikopter z grudką glinu z utleniaczem". Patrz więc z przymrużeniem oka i wyjmij kij od szczotki w wiadomego miejsca. To że TO-3 nie świadczy o czymkowiek, to sobie sprawę zdajemy, ale wzbudza interesujące podejrzenia co do obecnego stanu techniki wojskowej.
A
Arek
Głowica jedna. Mówili (o ile to prawda) dlaczego pioruny trudniej oszukać. Czujnik ma większą dynamikę, niż dotychczasowe. Zachowując czułość trudniej go nasycić (oślepić), lub płycej, więc szybciej z tego wyjdzie. Po drugie flary wywalane na boki, zwłaszcza w ostatniej chwili, mają dużo większą prędkość kątową "z punktu widzenia" rakiety niż cel, który takiego manewru fizycznie nie jest w stanie wykonać - są ignorowane bez względu na jasność. W wyrzutni jest przełącznik spotkanie/pościg który optymalizuje ustawienia.
Na większych dronach kamery "do ataku" i "dla operatora" mogą mieć różne charakterystyki.
Kamery z analizą obrazu i rozpoznawaniem celów są w większych rakietach. Na wypadek zakłócenia nawigacji satelitarnej (-ych). Do tego nawigacja bezwładnościowa (mechaniczna, laserowa), czasowa, barometryczna i inne bajery.
Rakieta z MANPADS-a leci ok. 2-14 sekund. Realne prędkości 1,2 - 2,3 Ma.
1,5 Ma to ok. 0,5 km/s . Cel o odpaleniu dowie się z dużym opóźnieniem, najczęściej nigdy. Wabiki trzeba wyrzucać w odpowiednim momencie lub sekwencji, na decyzję jest chwila. Czasem robi to automat sprzężony z radarem dookólnym, może z czujnikami podczerwieni (płomień rakiety). Jeżeli w ogóle są wabiki...
Arek
A
Arek
Użytkownik "Arek" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl.usun_cde.invalid> napisał w wiadomości news:62339867$0$476$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Ma jeszcze zapalnik zbliżeniowy.
Arek
L
LOLek
W dniu 15.03.2022 o 14:41, heby pisze:
Tyle tylko, że to ustrojstwo musi naprowadzić na cel czy pada śnieg, deszcz, czy jest ciemno co w przypadku kamery na światło widzialne już takie łatwe nie jest.
M
Marek
W deszczu czy w śniegu nadal odróżniam od niego helikopter. Czy to zbyt duże wymaganie w 21w.?
A
Adam
Dnia Thu, 17 Mar 2022 22:42:11 +0100, Marek napisał(a):
Czy odróżnisz też przy prędkościach rzędu kilkuset metrów na sekundę?
M
Marek
Ja może nie ale sprzęt z 21w chyba nie powienien mieć z tym problemu?
H
heby
Szybki sensor CMOS to kilkaset obrazów/s. Czyli gdzieś 1 obraz na metr drogi rakiety. Możliwe, że nawet stabilizacja obrazu mechanicznie zbędna.
I to nie są najszybsze sensory, a wojsko stać na to aby zrobić sensor o małej rozdzielczości ale dużej szybkości.
Ogólnie ten problem w zrobieniu raczej nie wystepuje przy obecnej technologii konsumenckiej a co dopiero wojskowej.
Z resztą: niech sobie naprowadza na podczerwień *ale* wybór plamki podczerwieni niech zostawi optyce na światło widzialne która może pracować 10x wolniej.
Pewnie są jakieś detale, których nie pojmujemy, skoro tak nie jest ;)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.