Albo niedomknięte drzwi. Lampka na desce rozdzielczej świeci, ciągnie prąd. U mnie to było 300 mA.
Lampkę w kabinie też zdarzyło mi się zostawić. W dwóch samochodach. W jednym rozładowała akumulator do zera, w drugim okazało się, że jest jakiś timer, który wyłącza lampkę po jakimś czasie (i resetuje się, jak się otworzy drzwi, włączając zostawioną lampkę). Aku nie padł.
Mój UPS tak wykańcza aku. Nowy akumulator włożony, nie użyty ani razu (ani razu nie było awarii prądu) i po paru latach do wyrzucenia. UPS trzyma go cały czas na 13,8 V i jak widać mu to nie służy. Może wysycha (choć AGM chyba nie powinien?), albo zabija go temperatura (w tym UPSie jest dosyć ciepło, choć nie wiem dlaczego, skoro on tak naprawdę ma jedynie podtrzymać swoją logikę, jakieś miliampery do wykańczania akumulatora i przekaźnik... to zwykły UPS offline).
Wróciło po tym zgaśnięciu do żywych czy już tak zostało?
Rozbierz, zobacz :)