Ale które? W nowym samochodzie?
Ale które? W nowym samochodzie?
Ale to internetu a nie normalnej gadki.
A jakie to ma znaczenie w praktyce?
W każdym :-)
Się śmieję, bo kiedyś dyskutowaliśmy na "samochodach" o tym, jak to aku po kilku tygodniach zastawałem rozładowany, więc zrobiłem moduł raportujący na ESP8266, to jeszcze szybciej się kończył. No ale nie pracowałem nad tym by energię oszczędzać tylko by raportować stan aku co nadal uważam za sensowniejsze od szukania 20mA. A w ogóle to chodziło o medium transmisyjne do tego.
Nope
Kiedy to właśnie potwierdza, że nie wyłączają 2G. Jak dalej poszukasz to wyjdzie, że wyłączają głównie 3G. A rozmawiać dalej sobie można.
Wczytaj sie, wylaczaja albo inaczej: niektorzy operatorzy nigdy nie mieli 2G wlaczone jak sa nowi. Kanada juz prawie nie ma pokrycia w 2G. Znaczy sie to pokrycie ktore kiedys wogole bylo bo zasiegi czasem slabe w ogolnosci. Podobnie USA, szwajcaria, nowa zelandia, holandia (co najmniej niektorzy dostawcy).
Np na Księżycu nigdy nie było pokrycia. Tymczasem w Polsce ...
Takie, że jak długo nie jeździsz samochodem, to akumulator się rozładowuje i zasiarczania (nie lubię określenia "zasiarczenie", bo jest niepoprawne; poprawne jest "zasiarczanienie"). Taki akumulator odłączony spokojnie rok może stać albo dłużej, bo nic go nie rozładowuje.
W końcowym etapie życia akumulatora w poprzednim samochodzie już po tygodniu padał trupem i nie mógł odpalić. A miał ze 3 lata, tylko był mało jeżdżony.
Efekt jest taki, że albo jeździsz, albo musisz kombinować, odłączać, itd. Szczególnie jak masz kilka pojazdów i jeździsz głównie jednym.
Czemu uważasz monitorowanie rozładowywanego akumulatora za sensowniejsze od zapobiegnięcia rozładowywaniu?
Pan Arnold Ziffel napisał:
Tak samo było w moich poprzednich akumulatorach. Ten przedostatni wymieniłem od razu przy pierwszym objawie niedomagania, bo wiedziałem, że mam na to mniej więcej tydzień. Kilka dni temu wymieniałem znowu. Tym razem było tak, że nie dało się zaobserwować żadnych objawów starości. Przyjechałem do pracy, wjechałem do garażu, wyłączyłem silnik. Pół minuty póżniej chciałem jeszcze podjechać 20 cm do ściany
-- przekręcam kluczyk, a ten zrobił pół obrotu i zdechł. Miał 4-5 lat, jeżdżony codziennie.
Jak widać, to może być już nieaktualne.
A nie wiem czy aż tyle, jakieś samorozładowanie jednak jest.
Czyli ze 3 lata działał. Do tego ... jak się chce mało jeździć to się dobiera aku by był mniej wrażliwy na głębokie rozładowanie.
No dobra, ja to dobrze rozumiem bo właśnie z tej okazji chciałem monitorować, ale to jest mój czy twój problem a nie przeciętnego użytkownika.
Nie sensowniejsze ale dające możliwość obserwacji i podjęcia adekwatnych działań. Akumulatory kończą się zasadniczo z innych powodów niż pobieranie z nich 20mA.
Takie efekty miałem w maluchu ... i problem lezał w brudnych klemach. Tylko maluch mial z tym problemy ... no nie, raz widziałem u znajomego. Tez fiat ale jakis nowszy.
Ostatnie auto musialbym odszukac posta, ale było jakos tak:
-aku codziennie jezdzony, bez problemow, tez już ladnych kilka lat.
-raz zastałem rozładowany ... byc moze w aucie była jakas tajna opcja, typu wiatrak na parkingu.
- gdzies rok po tym rozladowaniu czuje, ze auto słabiej kręci rozrusznikiem. Napiecie ładowania w miare normalne, czyli niskie w tym modelu, ponizej 14V, ale to "norma". rozrusznik, albo akumulator.
-i tak to chyba z miesiąc czy dłuzej trwało, az pewnego razu nie zakręcil. Napiecia jeszcze były sensowne, jak na rozładowany aku.
-podlączylem pod prostownik ... i dopiero po paru godzinach sie objawiła zwarta cela.
Co tam sie działo wczesniej - ciekaw jestem.
Inne przypadki - żelowe w UPS. Przestały podtrzymywać serwer. Kilkanascie W jeszcze daje, komputera juz nie uciągnie.
to tak bardziej z ciekawosci - podlączam zarówke samochodową - świeci. Spadek napiecia dosc spory, ale swieci. podłączam dwie żarowki - błysło i zgasło. Napiecie jeszcze normalne, ale wydajność prądowa - mA.
Co sie w srodku stało? Chyba któres z połączen się urwało ..
J.
Pan J.F napisał:
Tu nie leżał.
Pewnie tak, ale w to nie wnikam. Stary akumulator trzeba oddać przy zakupie nowego. Kolega mi pomógł w tej operacji (przywiózł akumulator z zaprzyjaźnionego sklepu, który mógł poczekać na dostarczenie starego; potem się okazało, że sklep z akumulatorami mam 30 metrów od garażu).
W dniu 2023-08-23 o 20:34, PiteR pisze:
jak zostawiles calkowicie rozladowany (np. wisiał sobie an wstrzymaniu aż do wypicia baterii) i w tym stanie leżał kwaetał to całkiem normalne.
Byc moze, ale czy te aku nie powinny byc odporne na lekkie przegrzanie? UPS (offline) normalnie to lekko ciepły.
No i kwas nie odparuje, woda może.
Ale mnie interesuje ten efekt, ze 5A to one jeszcze dostarczają, próbuje 10A ... pstryk, juz nie daja 5A, ani 1A, ani nawet 0.1A.
Cytryny?
Moglbym sprobowac otworzyc i dolac wody ... ale przeciez nie z taki, który ma juz tylko 1mA.
J.
Konczą sie m.in. z powodu przebywania w stanie rozładowanym, oraz z powodu ich głębokiego rozładowywania (rozruchowe).
A takie 20mA to 0.5Ah/dobe. Dodaj naturalne samorozładowanie i po 2 miesiącach aku jest rozładowany. Przy czym samochod tez troche bierze, i takie 20mA dodatkowego poboru prądu, skróci czas dodaktowo. Autem trzeba raz na tydzien jeździć, albo - podłączyc ładowarke. Delikatną na stałe, "prostownik" na poł godziny co tydzien.
J.
Przeciętny samochód jeździ, trzyma te akumulatory naładowane.
Warto monitorować :-)
Zależy ile bierze :-)
A my tu chyba o takim, który nie jezdzi, bo jakby jezdził, to by nie było problemu :-)
No i przez ten monitor będziesz ładował co tydzien. Tyle wiadomo i bez monitora :-)
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required