ladowanie akumulatora zima

Feb 03, 2012 127 Replies

U¿ytkownik "Padre" snipped-for-privacy@no.net napisa³ w wiadomo¶ci news:jh4f7r$4i9$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Zupe³nie inny. Jako ciekawostkê podam, ¿e jest mo¿liwo¶æ zrezygnowania w wysokoprê¿nym dwutakcie z rozrzadu w ogóle, choæ w podstawowej wersji jest - zerknij na YT, jest od groma... Hint - silnik z t³okiem przeciwbie¿nym, dwie wersje - "synchroniczna" i "asynchroniczna" (ta druga ma lepsza sprawno¶æ i jako¶æ spalania), te¿ jest tego na YT. Ciekawym przypadkiem diesla-dwutaktu jest silnik delta :) Tez znajdziesz na YT :)

L501 aneryS napisał:

Różnie. Chyba najwięcej widywałem takich, które miały zamontowany stacjonarny silnik do napędu maszyn gospodarskich. Jednocylindrowy wysokoprężny z otwartym układem chłodzenia. Tam nie było nawet chłodnicy, tylko z góry nalewało się wiadro wody, która przy dużym obciążeniu się gotowała, a wtedy trzeba było dolewać. Oryginalnie taki silnik też miał kółka -- ciągnęło się go jako przyczepę. Najczęściej służyły do napędu młocarni. Taka młocarnię wraz z tym silnikiem ciągnęło się po żniwach od jednego do drugiego gospodarstwa we wsi. Ciekawym rozwiązaniem był zawór odprężający w cylindrze. Otwierało się go przed rozruchem. Dopiero wtedy dało się zakręcić korbą lub pociągnąć pasem. Jak już szajba dostała szwungu, to po zamknięciu zaworu sprężenie powietrza mogło doprowadzić do zapłonu.

O, a tu jest ilustracja do wszystkiego, o czym pisałem:

formatting link

W dniu 2012-02-11 23:45, Jarosław Sokołowski pisze:

stare dzieje.. A u mojej ciotki młocarnia dalej stoi w stodole..

Pan Michał Baszyński napisał:

Esiok do niej też? Bo młocarnię można było też popędzać z silnika elektrycznego. Tu ciekawostka -- za komuny, na pewno jeszcze w latach siedemdziesiątych, nie wiem jak później, funkcjonowały legalne zarzutki na sieć energetyczną. Jak w gospodarstwie nie było tak zwanej siły, to wioskowy elektryk łączył kable na patykach do najbliższej linii. Gdzieś to się zgłaszało i płaciło ryczałtem (a może nawet nie, bo to w ramach Akcji Żniwa).

Też słyszałem, tylko inną wersję: "firma", która jeździła z młockarnią miała to załatwione z energetyką i podpinali się gdzie się tylko dało. Czy mieli jakiś licznik to nie wiem.

Mirek.

Pan Mirek napisał:

Ta firma, to zapewne kółko rolnicze, bo cóż by innego. A wersja wygląda na tą samą -- zgłoszenie faktycznie mogło być jedno, a nie osobne dla każdego gospodarstwa.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Spodoba³o mi siê :) Proste jak drut, a dzia³a! I to jest dobre.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required