ladowanie akumulatora zima

Feb 03, 2012 127 Replies

Jest normalnie rozdzielacz powietrza i podaje na tłoki powietrze pod ciśnieniem kilkadziesiąt atmosfer.

To chyba w jakiejś mikroskopijnej łajbie typu mały hak albo rzeczny pchacz.

W dużej to po prostu sprężarka napędzana silnikiem elektrycznym, zasilanym z sieci okrętowej ;)

Jakoś sobie nie wyobrażam - podgrzewanie płynu, podpompowanie paliwa, oleju itp.

Mirek.

Pan Mirek napisał:

Znaczy się przełożenie elektryczne. Na jedno wychodzi.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Jak juz o zimie i rozruchach .... dzis gdzies przeczytalem fajny kawalek :

- dlaczego diesel jest w zimie lepszy od benzyny ?

- bo w trakcie rozruchu sam sie ze sniegu otrzepuje :D

Pozdro

Ale sieć zasilają osobne agregaty a nie wielki silnik. Jak to sobie wyobrażasz - maszyna stop i nie mamy napięcia? Podczas postoju w porcie można podłączyć zasilanie z lądu.

Mirek.

Pan Mirek napisał:

Ja to sobie wyobrażam tak, że na takim statku, to nierozsądne by było opieranie się na jednym źródle zasilania (czy to w prąd, czy w sprężone powietrze). Nie siedzę w tej branży, więc tam gdzie wyobraźni mi nie staje, posiłkuję się wiedzą fachowców. Mam wśród znajomych kapitana tankowców (aktualnie zawodowo czynny, pływa) i konstruktora statków (zajmuje się czym innym, ale dyplom ma). Też mnie zawsze interesowało, jak się takie wielkie bydlę odpala. Obaj mniej więcej zgodnie mi zeznali, że przez sto lat sporo się zmieniło, ale idea wykorzystania energii pracującego silnika przechowanej w sprężonym powietrzu trzyma się dobrze.

Ten od tankowców wciąż się skarży, że w porcie stoi tyle, że nie ma czasu się tam odlać, a co dopiero wołać taksówkarza z kablami rozruchowymi.

U¿ytkownik "Waldek" snipped-for-privacy@nie.dam napisa³ w wiadomo¶ci news:jgusc6$sik$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Na dobrym dieslu nie widzia³em tego zjawiska. Wiem o co chodzi, bo mimo wszystko, styczno¶æ z tym mia³em, w autku znajomego, chwilê potrzês³o i za³apywa³o :) Ale znajomy naprawi³ silnik (bo bra³ czasem olej smarny i go spala³) i ju¿ by³o dobrze.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Oj, przezbarierkê, fujarka i Rondo Russo w wykonaniu podobnym jak Berdien Stenberg :)

No to po to alternatywne mo¿liwo¶ci, IMHO powinny byæ przynajmniej dwie dodatkowe. Czym¶ jednak trzeba balon nadmuchaæ, jak z g³ównego powietrze zejdzie...

W dniu 08.02.2012 21:02, Jarosław Sokołowski pisze:

W starszych lokomotywach rozrusznikiem była prądnica główna prądu stałego. Obecnie, kiedy powszechnie stosuje się prądnice główne prądu przemiennego, silniki spalinowe mają osobny rozrusznik. Jeszcze nie wpadli na użycie prostownika sterowanego i sterowanie nim jak falownika?

Pozdrawiam, Michał

U¿ytkownik "L501 aneryS" napisa³ w wiadomo¶ci grup U¿ytkownik "Waldek" snipped-for-privacy@nie.dam napisa³ w wiadomo¶ci

Teoria mowi ze wszystkie silniki trzesa, dopiero rzedowy 6 cylindrowy lub widlasta 8 mniej. Ale w BMW 525 teoria sie nie sprawdza.

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci

Tak krotko chyba nie stoja, bo pompowanie ropy trwa. Podlaczaja mu rurki z ropa, to chyba mogliby i kable. Ale pewnie tego nie robia - ma pomocnicze agregaty, no i po co iskrzyc.

A kto wie, jak maly tankowiec, to moze mu sie nie oplaca gasic glownego silnika.

J.

I jedno i drugie. Główny generator jest często zintegrowany z wałem (tzw. prądnica wałowa) i jest używany ma pełnym morzu, kiedy obroty śruby są stabilne. Poza głównym generatorem masz dodatkowe które służą jako zapasowe / do pracy podczas wyłączenia z ruchu prądnicy głównej - ile i co zasilają zależy od wymagań towarzystwa klasyfikacyjnego, rodzaju statku i widzimisię armatora. W każdym razie dolny pułap zwielokrotnionej mocy jest określony, możesz iść w górę. Często-gęsto statki mają jeszcze dodatkowy obwód do zasilania z lądu (i typowa zagwozdka z częstotliwościami 50/60Hz ;))

Rozruch pneumatyczny jest po prostu pewniejszy, bo awaryjnie sprężarkę do jakiegoś małego diesla mechanik skombinuje i może będzie musiał dłużej pompować, ale naładuje zbiornik ciśnieniowy. Z rozrusznikiem elektrycznym tak się nie da - musi być dostępna wystarczająca ilość enrgii na ,,już'', nie da się jej zmagazynować.

Pan J.F napisał:

No właśnie pompowanie trwa jakoś skandalicznie krótko. Z tym odlaniem się na lądzie, to oczywiście przesada, ale to już nie te czasy, kiedy stało się w porcie czort wie ile i pijąc rum czekało aż tragarze wniosą bele bawełny.

Ja nawet nie wiem, czy małe jeszcze pływają. A rzecz dotyczy tych największych, rzędu 200 tysięcy ton. Silnik i tak trzeba czasem w porcie gasić kilka razy -- żeby wrzucić wsteczny. To się tam odbywa przez uruchomienie silnika w drugą stronę.

Jarek

Pan Grzegorz Krukowski napisał:

Teraz sobie przypomniałem, ze to własnie na małych łajbach może być odwrotnie. Kiedyś miałem płynąć przez Atlantyk tak zwanym burżujskim jachtem (taka tam skorupka, co to ma tysiąc metrów żagla), tylko pechowy zbieg okoliczności uziemił mnie w innym miejscu. Ale zdążyłem rozpytac kapitana co i jak. Główny silnik owszem, ma elektryczną autonomię, wytwarza prąd na własne potrzeby i jeszcze trochę na zewnątrz. Ale jak się chce tego prądu więcej, wszystko jedno czy się dyma na żaglu czy na silniku, to od tego są osobne dwa agregaty o dużo większej mocy.

U¿ytkownik "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:jh049j$muc$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

..z widlast± 8? :)

Artur(m)

U¿ytkownik "Artur(m)" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:jh0bqq$fab$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl... U¿ytkownik "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci

To akurat rzedowa 6. TDS.

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

To ju¿ tylko na dwusuwie taki numer. Ciekawe, jak sobie przy "odwrotce" radz± z wyprzedzeniem wtrysku? Bo k±t trzeba przestawiæ przecie¿ na drug± stronê.

U¿ytkownik "Grzegorz Krukowski" napisa³ w wiadomo¶ci

Byly zdaje sie tez takie rozwiazania gdzie silnik glowny mial jedna predkosc, a lopatki sruby byly nastawne.

I np. w porcie nie mozna odpalic radaru - co swoja droga nie jest takie glupie :-)

No, akurat tu roznic nie ma - "prad" mozesz gromadzic w akumulatorze, a jak peknie zbiornik, to i przenosna sprezarka nie pomoze.

Glowy nie dam czy nie bylo jakis rozwiazan gdzie maly silnik krecil duzym za pomoca mechanicznej przekladni.

J.

L501 aneryS napisał:

W duzych silnikach okrętowych dwusuwy już chyba całkowicie wyparły czterosuwy. Dokładnie tak: wyparły.

W dniu 2012-02-09 12:05, Jarosław Sokołowski pisze:

BTW - ja swego czasu miesiąc pływałem dziwnym jachtem - konstrukcja niby typowa, bo J-80, ale reszta nie. Łącznie z akwenem po którym pływała. Łódka bez prądu nie w ogóle działała, bez niego nawet gorącej herbaty nie byłoby na czym zrobić. Żeby działała, to albo jechał silnik główny z prądnicą wałową, albo osobny generator z własnym silnikiem diesla, albo podczas postojów benzynowa Honda. A jak się płynęło na silniku, to prędkość ustalało się nie wg. widzimisię sternika, tylko tak, aby mieć w miarę możliwości jak najbliżej 50Hz w instalacji..

Można można a nawet czasem trzeba.

Nic nie pęknie, a zbiorników jest kilka. A powietrze potrzebne jest cały czas choćby po to, żeby pobuczeć sobie syreną.

Mirek.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required