ladowanie akumulatora zima

Feb 03, 2012 127 Replies

"L501 aneryS" 4f2dcc79$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

To nie ruszaj. ;) Normalne rany goj± siê szybko. Ja mia³em nienormaln±. :) Skóra by³a stale rozcinana od wewn±trz nieprawid³owo zro¶niêt± ko¶ci±. :)

Teraz mi pêka skóra s±siedniego palca -- k³opoty poopatrunkowe zwi±zane z zerwaniem ¶ciêgna.

I nie marudz±, choæ kupi³em 3 rêkawiczki lateksowe. :) Mia³em sprz±taæ -- kibel itp... Ale nie mogê, bo jest silny mróz i duchowni nie chc± przeklinaæ mnie, a bez tych przekleñstwa s³abo mi idzie...

Normalnie przeklinaj±, ale teraz chamy boj± siê silnego mrozu, wiêc nie chcê zadzieraæ z Bogiem...

Ja tam jestem cierpliwy, ale je¶li nie zaczn± wkrótce swego normalnego :) chóru:

-- Id¼ Eneuel, sprz±taæ kible!!!

to bêdzie u mnie krucho...

Dobrze, ¿e choæ nie brakuje chêtnych do przeklinania typu:

-- Zesraj siê Eneuelu!!!

-=-

Gdyby moje akumulatory ba³aby siê zimna tak, jak boj± siê zimna duchowni KRK -- by³oby krucho. :) Na szczê¶cie chyba tylko w Twojej wyobra¼ni akumulatora nie mo¿na na³adowaæ, gdy jest zimno. :)

-=-

Skuteczno¶æ na mrozie ...

Rozruch zimnego silnika na mrozie to wyzwanie dla ka¿dego akumulatora. W temperaturze -18°C rozporz±dzalna moc rozruchu akumulatora stanowi

60% mocy przy temperaturze 0°C. Z kolei w tej samej temperaturze silnik do skutecznego rozruchu potrzebuje 135% mocy rozruchu z temperatury 0°C. Dziêki wykorzystaniu poprawiaj±cej przewodno¶æ urz±dzenia technologii PowerFrame akumulator Bosch nawet w skrajnie niskich temperaturach jest w stanie dostarczyæ silnikowi odpowiedni± ilo¶æ energii niezbêdnej do skutecznego rozruchu.

formatting link

"Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl

Jest te¿ teoria taka, ¿e przed uruchomieniem rozrusznika warto ;) uruchomiæ ¶wiece ¿arowe, ;) które ci±gn± sporo. :)

-=-

Od razu widaæ, kto ma samochód na siana, a kto na suchy chleb. ;)

-=-

Ja mia³em Diesla i mam Diesla. :) I nie mia³em problemów, je¶li nie liczyæ wytr±cenia siê parafiny z paliwa -- gdy nie ja zatankowa³em... Ogrzanie samochodu pomog³o wtedy skutecznie.

U¿ytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" snipped-for-privacy@czytac.fontem.lucida.console> napisa³ w wiadomo¶ci news:jgklt0$ad5$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Ju¿ jest coraz lepiej.

To ostry wypadek...

£agodny brak motywacji, znam to.

W koñcu kto¶ musi, nie pierwszy, to drugi, itd...

Czyli trzeba sta³ej motywacji, zachêty, stymulacji...? Dobrze kojarzê?

Komu¶ musia³e¶ na odcisk nadepn±æ?

To nie to. Po prostu, w szkole mnie tak uczono i kilka podrêczników do fizyki niezale¿nie tak zezna³o.

...

A w to nigdy nie w±tpi³em. Jednak to jest o poborze pr±du. Ja siê skuszê chyba na dodatkowe dzia³ania - pod mask±, przy akumulatorze, umieszczê czujnik temperatury, muszê tylko znale¼æ auto, w którym wykonam legalnie taki manewr - jak szybko otoczenie siê zagrzeje od momentu odpalenia silnika. Termometr mam, teraz auto... Spróbujê jeszcze pirometrem zmierzyæ pod mask± auta, które dopiero co jecha³o. Ca³y czas z my¶l± o aku - jego temperaturê.

A tak apropos upa³ów - ju¿ w latach 80 w instrukcji aku... a mo¿e w mediach motoryzacyjnych.. niewa¿ne... Do tropików, ten sam aku kazano nape³niaæ elektrolitem o kilka procent mniej stê¿onym. Czyli ju¿ wtedy mo¿na by³o...

[...]

Facet, Ty nie masz nawet własnego samochodu a nas chcesz pouczać?

[...]

No nie wiem, skoro reakcja zachodzi w jedną stronę to czemu nie miałaby zachodzić w drugą (oczywście pomijam jej intensywość i inne atrakcje związane z nieodwracalnymi zmianami chemicznymi w strukturze płyt/elektrolitu).

W każdym razie napięcie jałowe w akumulatorze zależy od temperatury, współczynnik korekcyjny jest ujemny i wynosi około -22mV/stopień, temperatura odniesienia to chyba 25°C. Przy spadku temperatury o ~50°C napięcie jałowe rośnie o ~1V i to już może lekko ogłupić układ ładowania (aku będzie niedoładowane). W tej chwili nie jestem również pewien zakresu stosowalności tego wsp. korekcyjnego.

U¿ytkownik "Grzegorz Krukowski" snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

No, ja te¿ siê zastanawiam, ale z tylu niezale¿nych ¼róde³ mia³em info, ¿e przyj±³em to za pewnik. Mo¿e poni¿ej tych +6 by³y, a teraz nie ma, jakie¶ niuanse, ¿e ³adowanie by³o problematyczne?

No, ale jakby¶ ³adowa³ ze ¼ród³a pr±dowego, to czy mia³o by to wiêksze znaczenie? Poza tym, stare "prostowniki", to trafo, mostek, czasem prze³±cznik w pierwotnym, bezpiecznik... tam nawet chyba nie mia³o by co byæ og³upione?

U¿ytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" snipped-for-privacy@czytac.fontem.lucida.console> napisa³ w wiadomo¶ci news:jgklt0$ad5$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Kumpel ostatnio nie odpalil "zagazowanego" a benzyny wozil w baku tylko na rozruch.

- pewnie mu sie woda wykroplila, po czym zamarzla ;) == Ja jestem zwolennikiem benzyny przy moich przebiegach diesel jest nieoplacalny zas problemow znacznie mniej.

-28... "dyg" i dziala ... tylko pierwszy bieg jakos ciezko wchodzi ;) == w Lidlu 5zl litr rzepakowego ... tylko nie wiem przy jakiej temp. krzepnie :D

L501 aneryS snipped-for-privacy@spoko.pl napisał(a):

Żeby ładować ze źródła prądowego musisz znać pojemność akumulatora. Chyba że nie zależy Ci na naładowaniu do maksymalnej rzeczywistej pojemności. W przypadku akumulatora rozruchowego przy źródle prądowym musi być zabezpieczenie przerywające ładowanie po przekroczeniu magicznego napięcia niecałych 15V.

"Waldek" jgmc2a$cpj$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl

Woda miesza siê w olejem napêdowym -- to przewaga ON nad benzyn±. (ON nie zamarza)

Niestety ON jest higroskopijny -- to przewaga benzyny nad ONem. (benzyna nie wci±ga wody z powietrza)

Dobre instalacje (dobre samochody) maj± filtry wy³apuj±ce wodê z ON. :)

Z³e samochody z Dieslem pokazuj± wilgotno¶æ powietrza w sposób bolesny. :)

Z ON potrafi wytworzyæ siê parafina -- to przewaga benzyny nad ONem?

"L501 aneryS" 4f2e6652$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

ZTCW ró¿ne ONy maj± ró¿ne temperatury wytr±cania parafiny.

Mercedesy maj± podgrzewanie paliwa -- jak odpalisz (w gara¿u na przyk³ad) to nie zga¶nie samoistnie. :)

Ze starymi silnikami nie by³o problemu -- mo¿na by³o dolaæ benzynê, nawet w proporcji 1:1 i by³o OK. Do nowych silników trzeba laæ dobre paliwo. Chyba teraz nie ma z tym ¿adnych problemów.

"L501 aneryS" 4f2e632c$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

Boj± siê chamy!!!

Przyzwyczai³y mnie chamy do swoich przekleñstw. :)

Sk±d ten wniosek? Depta³em bez ¿adnego musu! :)

Uzytkownik "L501 aneryS" snipped-for-privacy@spoko.pl napisal w wiadomosci news:4f2d83f6$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...

Znaczy, ze rozladowanie mozliwe ale ladowanie niemozliwe? dyjoda tam byc musi jakas powstaje ;-)

U¿ytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" napisa³ w wiadomo¶ci

Dziwne rzeczy piszesz - jestes pewny ? Probowales ?

Juz predzej chyba benzyna wchlonie niewielka ilosc wody - nowoczesna benzyna, z biododatkami.

Tez dziwne.

Ale ta niemieszajaca sie .

Przy -20 niewatpliwie przewaga.

J.

U¿ytkownik "kogutek" <sok snipped-for-privacy@WYTNIJ.gazeta.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:jgn774$dae$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

By³o chocia¿by na obudowie napisane :) Ja robi³em tak - znaj±c pojemno¶æ, Q10 (lub Q20)*1.4 jak siê zaleca³o, zasilacz stabilizowany, oganiczenie pr±dowe, woltomierz do kontroli na zaciski (lub zakres zasilacza taki, by nie przekroczy³ napiêcia. Modyfikowa³o siê zale¿nie od sytuacji, dla podbicia przez noc/dzieñ/dwa dni, nie szczypa³em siê specjalnie z kontrol±, nastawiaj±c uk³ad tak, by siê samo przerywa³o. A jak trzeba by³o "dopchn±æ ³okciem", to wolomierz l±dowa³ na w³a¶ciwym miejscu i by³o pilnowanie.

Rzadko, przy du¿ych mrozach, kiedy ka¿dy procent ma znaczenie. Zwykle ³adowanie w aucie spisywa³o siê na tyle dobrze, ¿e mocniejsze dobijanie nie by³o potrzebne, co¶ w rodzaju "fastfooda" zjedzonego na mie¶cie, nie nakarmi, ale zabije najwiêkszy g³ód, po czym mo¿na spokojnie dotrzeæ do domu i zje¶æ w³a¶ciwy posi³ek.

No i by³o, albo pasywnie - samo siê przerywa³o, albo aktywnie - pilnowa³o siê woltomierza i wy³±cza³o.

U¿ytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" snipped-for-privacy@czytac.fontem.lucida.console> napisa³ w wiadomo¶ci news:jgnlks$875$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

To wiadome, s± oleje zimowe i letnie, podobnie jak smarne.

Znajomy ma merca, wiem, ¿e kupowa³ podgrzewacz przep³ywowy, zamiast, czy obok... nie wiem.

No, wiem, ¿e tak robiono, spofro sygnaów dociera³o do mnie w okolicach stanu wojennego.

Z dieslami mam kilku znajomych, nie melduj± mi o k³opotach.

U¿ytkownik "Ukaniu" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:4f2f8eba$0$26701$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Mo¿liwe, nie wiem, krasnoludki mo¿e, gnomy, poltergeist, mo¿e Sierotka Marysia... tak naucza³a fizyka w szkole (o tych +6), tak ró¿ne ¼ród³a zeznawa³y, wiesz jak jest z k³amstwem wielokroæ powtarzanym?

Dyjoda to powstała w akumulatorze Syreny 105L.

Ale w programie fizyki jakiej szkoły jest te +6? Bo ja szukam jakiegokolwiek rozsądnego potwierdzenia tej bzdury i nie znajduję.

Bo nalezy odróżniac zalecenie ładowania akumulatorów w okreslonej temperaturze od rzekomego braku ładawania w temperaturze poniżej

+6stopni. Bo gdyby akumulatory zaczęły się do tego stosować, to mielibyśmy koszmar od każdej jesieni aż do wiosny.

A mi dzisiaj, murwa kać, nie odpalił. Było -24°C i Shell się odparafinił. Służba drogowa nie ma czasu na takie duperele, więc czekam do wiosny.

Waldek

Bo podejżewam, że to zalecenie jest jakimś dalekim echem próby zabezpieczenia się przed ładowaniem zamarzniętego akumulatora i możliwością eksplozji. Tylko czemu akurat 6 stopni?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required