ladowanie akumulatora zima

Feb 03, 2012 127 Replies

Uzytkownik snipped-for-privacy@poczta.pl napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Mozna to rozpatrywac dopiero, jak temperatura elektrolitu osiagnie +6, lub wiecej stopni oC. Reszta, jak w pozostalych odpowiedziach. Ponizej +6 aku sie nie naladuje. Niuans, istotny.

a jaka temperature ma akumulator (elektrolit), jak udalo ci sie odpalic auto i zaczynasz jechac. Na dworze np. -27 stopni i jedziesz, a uklad ladowania zaczyna ladowac akumulator, bo takie jest jego zadanie.

Poza tym sa ladowarki do akumulatorow (takie impulsowe), co maja odpowiedni przycisk ladowania na mrozie (wtedy laduja przy troche wyzszym napieciu chyba 14.4V).

snipped-for-privacy@poczta.pl snipped-for-privacy@4ax.com

To poprawne napiêcie instalacji w samochodzie, nie wy¿sze.

Uzytkownik "L501 aneryS" snipped-for-privacy@spoko.pl napisal w wiadomosci news:4f2c4cd8$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...

Skad ta teoria?

Dobrze, że akumulator w moim samochodzie nie czyta grup dyskusyjnych. Bo by się wczoraj nie naładował - wszak niejaka Syrena 105L zabrania.

A tak naładował się, łaskawie dał energię na rozruch i mogłem pojechać po pieczywo do sklepu. Pomimo tego, że wcześniej przez ponad tydzień marzł w temperaturze pomiędzy -20 a -10 stopni. Godzinka marketowym prostownikiem przy prądzie ładowania 4A wystarczyła.

Uzytkownik snipped-for-privacy@poczta.pl napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Dobrze naladowany, przy sprawnym samochodzie, z butamodpala przy -20 i bardziej.

Ladowac zaczya, ale po próznicy, do momentu, gdy temperatura wzrosnie do +6.

Nobel za przelamanie praw fizyki/chemii :)

U¿ytkownik "Jd." snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:4f2d729d$0$1274$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

To nie teoria, to nauka. By³o na fizie uwa¿ac :P

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:6137172020$ snipped-for-privacy@squadack.com...

Napisz co¶ jeszcze, chetnie pos³ucham.

W jakich warunkach go ³adowa³e¶?

Prosisz się o PLONKa...

W samochodzie, na mrozie. Żeby w tym czasie podgrzać go do postulowanych +6 stopni, musiałbym doprowadzić znacznie więcej niż te ok. 50W, które doprowadzałem prostownikiem.

Kompromitujesz się.

:ałasipan L501 aneryS

Tak właśnie zwykle mam, ale...

...ale wczoraj musiałem zakręcić ze cztery razy -- widać woda w jakimś przewodzie paliwowym przymarzła, w nocy było -28°C. No i zdechł. Podłączyłem prostownik na 5 minut (słownie: pięć), i to wystrczyło, by rozrusznik zakręcił jak fryga. Nie podejrzewam, by mu ten prostownik wtłoczył dużo elektronów. Ale wystarczyło, że go trochę podgrzał, choć na pewno nie do +6°C. Nie było to działanie po próżnicy (a ja przewidywałem taką reakcję).

"Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl

Mo¿e wt³oczy³ du¿o dziur. ;)

A, to co innego, skoro pró¿nicy te¿ nie t³oczy³. ;)

IMO takich akumulatorów nie nale¿y ³adowaæ zbyt ochoczo ;) w niskich temperaturach, ale nic mi nie wiadomo o tym, jakoby nie dawa³y siê ³adowaæ, gdy ich temperatura spada poni¿ej +6°C. Im jest mocniej roz³adowany w tym wy¿szej zamarza -- a do na³adowania trzeba rozmroziæ. :)

Gdyby nie dawa³y siê ³adowaæ, nie mo¿na by by³o je¼dziæ nie tylko zim±, ale i jesieni±. :) Ja czêsto mia³em taki, który zim± starcza³ na jeden zaledwie rozruch. Po uruchomieniu trzeba by³o przejechaæ oko³o 10 km, aby by³ gotowy do nastêpnego rozruchu. (oko³o -- promieñ tego ko³a du¿y, bo wszystko zale¿y od temperatury otoczenia, temperatury silnika, temperatury akumulatora...)

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:3248111226$ snipped-for-privacy@squadack.com...

Brakujme ci admi nowania na elektrodzie, co? Ty siê kompromitujesz swoim zachowaniem, ju¿wielu ci zwraca³o uwagê. No popaczpan, usenet medium demokratyczne, jeste¶ w mniejszo,¶ci. Id¼ siê pani poskar¿. Bodaj¿em kotarbiñsi (nie mam pewno¶cio) powiedzia³, ze wiedza nie warunkuje madro¶ci. Wida,æ mia³ racjê. Wiedzê masz, niew±tpliwie ogromn,a, od mojej wielokroæ wiêksz,±, temu nie przeczê. Ale twoje podej,scie do kogo¶, to skandal. Nie lepiej powiedzie,c kilka s³ów - "nie masz racji ze swoi i 6 stopniami, sprawd¼ w necie". By³o by pokojowo, ja by sprawdzi³. I doszuka³em siê tego - temperatura elektrolitu 5-40 stop i:

formatting link
pzewin±æ na koniec. Mnie w szkole o tym uczono, wiêc m¿e trochê grzeczniej, ojciec?

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Nie moge wykluczyæ, ¿e przy ³adowaniu nast±pi³o lokalne podgrza ie elektrolitu i p³yt, co umozliwi³o przyjêcie ³adunku w ilo¶ci wystarczaj±cej do oddania go rozrusznikowi. Niestety, net jest wyj±tkowo sk±py informacji na ten temat. Mo¿e przegrzebiê stare podrêcznii do fizyki, mo¿e by³ tam szczegó³, który mi umkn±³? Gdyby to by³o tylko takie ¼ród³o, to by nie by³o tematu. Ale widzia³em to w wiêcej ni¿ 2 niezale¿nych, st±d wzi±³em to za pewnik. Te¿ zauwa¿y³em, ¿e zim± nabity aku dostaje mocy, ale rzeczywi¶cie, nie po minucie - minutowa jazda autem, nawet przy niez³ych obrotach i sprawnej pr±dnicy (auto jak mój nick), je¶li silnik zgas³, czêsto skutkowa³a ponown± konieczno¶ci± pchania. Po 5 minutach pali³ jak z³oto. Wiedz±c, ¿e Rw elektrolitu maleje ze wzrostem temperatury o¶mielam siê wysun±æ przypuszczenie, ¿e mog³e¶, podgrzewaj±c elektrolit chocby odrobinê (ju¿ pomijam, ¿e co¶ tam mu wesz³o) spowodowaæ, ¿e straty na Rw znacz±co zmala³y, co wraz z ³adunkiem dostarczonym prze³o¿y³o siê na sukces w "odpalaniu". Zim± bior±c aku do ³adowania, jak by³ du¿y mróz, po ³adowan iu, przed zaniesieniem do auta, robi³em mu ciep³± k±piel, tak do 20-30-40 (nie wiêcej, mia³ byæ tylko ciep³y, nie gor±cy), minus 20 a auto odpala 1 sekundê,no, jak d³uzej sta³o, to 2-3 (pod warunkiem sprawnego ga¼nika i zap³onu). Je¶li nie by³o nocnego ³at=dowania, na 2-3 minuty w³±cza³em ¶wiat³a, d³ugie, chocia¿mmijania starcza³o. Oczywi¶cie, wszelkie w³a¶ciwo¶ci aku w zwi±zku z minusowymi temperaturami uz=wzglêdniaem, oblicza³em czas z zapasem, na ile mi starczy pr±du, sposób nigdy ie zawiód³, wystarczy³o, by aku poprzedniego dnia nie by³ roz³adowany. Przy minus 20 maks krêce nia rozrusznikiem 5-10 sekund, za pierwszym, najdalej drugim razem, po ¶wiat³ach (ciut podgrzewa³o) zawsze za pierwszym. Inne auta w tym czasie rzêzi³y, jêcza³y, koñcz±c padak± totaln± - nie odpala³y. Z rzadka komu¶ siê u¿yczy³o pr±du.

U¿ytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" snipped-for-privacy@czytac.fontem.lucida.console> napisa³ w wiadomo¶ci news:jgkbja$ghe$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Pró¿ni(c)a, to raczej wysysa :)

Rzecz jasna.

Mnie tak na fizyce, ale i w innych ¼ródlach te¿ spotyka³em. Mo¿e dzi¶ rzeczywi¶cie, jaka¶ zmia na w technologii, dodatki do kwasu, konstrukcja p³yt, sk³ad masy czynnej... ¿e dzi¶ taakie ogranicze nie nie ma miejsca, a kiedy¶ by³o. Wykorzystam okazjê - Do "¶wiêtojebliwych" - wystarczy³o mi to normalnie powiedzieæ.

Spotka³em siê nawet z gro¼b±, ¿e jak zamarznie, to pêc mo¿e...

Musia³bym poznaæ jak to lokalnie wygl±da, mo¿e tworz± siê obsary, które szybko przyjm± jak±¶ czê¶æ ³adunku, a reszta, jak siê sama rozgrzeje... nie mam z kim tego przegadaæ, znajomy fizyk niestety juz nie ¿yje...

Mo¿e pierwszy etap to podgrza nie kwasu by aku by³ w sta nie przyjmowaæ ³adunek, a druga, to przyjmowanie ³adunku? Kurde, nie mam z kim tego na spokojnie rzegadaæ... Ale dziêkujê tym, co siê nie rzucali jak wesz na ko³nierzu, jak R.M., zaskoczy³o mnie to nieco, zainspirowali¶cie mnie do zg³êbienia tematu, musz,e doj¶æ, czy i co przegapi³em... Jak tylko mi siê palce zagoj± (od ran s± literówki), to pohulam po necie, moo¿e co¶ znajdê :)

"L501 aneryS" 4f2dbdca$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

Nie znasz siê. Wt³acza w pró¿niê... Ponoæ niejeden polityk tak czyni -- wt³acza jaki¶ naród w pró¿niê. ;)

Bo po nagrzaniu mog± byæ prze³adowane?

Ja je¼dzi³em w te mrozy (poni¿ej 20) na krótkich odcinkach (¶rednia mo¿e nawet pó³tora kilometra nie mia³a) i jako¶ bez rewelacji.

Bo woda istotnie rozsadza, ale czy elektrolit tak samo lub podobnie?

O 30°C ma siê rozgrzaæ? :) Dwa lata temu wyjecha³em poza Bia³ystok. £±cznie przejecha³em oko³o 250 km, co najmniej 6 razy uruchamia³em silnik, tempriczer spad³ do -25°C, ¶wiat³a ¶wieci³y przez kilka godzin, szyba grza³a, radio gra³o... Raczej ³adowanie by³o. :)

Tej zimy tak daleko ;) nie jecha³em, ale przed laty zim± je¼dziê³m d³ugo i krótko (czêste starty) i jako¶ rewelacji (tych, o których piszesz) nigdy nie by³o.

Zabawne -- ja bym musia³ przestaæ pisaæ... ;) Ja nawet z otwart± rank± (niemal ko¶ci± na zewn±trz) zmywa³em talerze w wodzie z Ludwikiem. Nie raz, nie dwa, nie tydzieñ, ale miesi±cami... :)

Golenie (teraz w³a¶nie) i pisanie, czy czyszczenie zêbów nitk± po³±czone z pisaniem -- to u mnie codzienno¶æ. :) Piszê dwiema rêkami patrz±c na klawiaturê i bez takiego¿ patrzenia, piszê tak tylko praw± (teraz -- lew± golê siê) lub tylko lew±...

W czasie, gdy mam obie rêce zajête -- mogê czytaæ to co napisa³em ja lub to, co napisali inni... :)

L501 aneryS napisał:

Jest teoria, która głosi, że dobrze robi włączenie świateł na minutę przed zakręceniem. Światła wprawdzie trochę elektronów zabiorą, ale z drugiej strony płynący prąd podgrzeje akumulator i w efekcie zakręci lepiej. Ta teoria nie jest taka głupia.

Ja kiedyś wyjąłem, wstawiłem w michę z ciepłą wodą i zakręcił *bez* ładowania.

Nie wiem, ile wypiłeś, ale nijak nie wpłynęło to pozytywnie na jakość pisaniny. Idź się wyspij, dziecko i wróć, jak wytrzeźwiejesz.

[...]

U¿ytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" snipped-for-privacy@czytac.fontem.lucida.console> napisa³ w wiadomo¶ci news:jgkfli$s4j$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Ano taaak!! Taka ewentualno¶æ nie przsz³a mi do g³owy :) Ale, ja po prostu ie powa¿am polityki, g³osujê od daawna "przeciw", g³ównie po to, aby wiedzieæ z ktorej strony mnie wydymaj± :)

Raczej bym postawi³ na to, co mo¿e siê staæ, je¶li w jednym miejscu lokalnie siê podgrzeje, a w innym nie...

Straszono, ¿e jak roz³adowany, to tak. Mo¿e na³adowany jako¶ "wch³onie" to, co wynika z rozszerzalno¶ci wody przy krzepniêciu? Pomijaj±c, ¿e stanie siê to w ni¿szej temperaturze...

Gdzie¶ mi siê szlaja taki ruski wynalazek, "elektrokipiatilnik", konstrukcyjnie jest to wiêzienna buza³a, a moc 750 podobno. Od razu po w³aczeniu pojawiaj± siê lokalne miejsca, gdzie woda jest wyra¼nie zagrzana, mo¿e w aku jest podobnie? Nadmiernynprad w tym momencie móg³by wywo³aæ lokalne prze³adowa ia, co dobrze trwa³³o¶ci p³yt nie wró¿y.

W komorze silnika raczej ciep³o jest przy pracy, wiêc jak sie to wszystko rozgrzeje, to czemu nie miao byæ tych moich 6 stopni?

Hmm... bo ja wiem... mo¿e dogrzewa³o po kawa³ku... a moze zmieni³o siê w technologii co¶, dziêki czemu ogra icze nie nie wystêpuje?

Ka¿dy ruch palcem (¶rodkowy) BOLI...

Rozum iem, nie wiem jednak, czy lekarz by to popar³. Ale spoko, mie nic do tego.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

A u mnie to praktyka. Mro¼niejszymi zimami nawet 2-3 minuty ¶wiecenia - kalkulacja by³a taka- d³ugie bra³y 80W, przyjmijmy, ¿e 7A. Przyjmijmy, ¿e pojemno¶c na mrozie by³a 1/10 orygina³u i wynosi³a 4.5 zamiast 45Ah. ¦wiat³a mog³em wiêc ¶wieciæ35-40 minut. ¦wieci³em do 3. Zostawa³o wiêc, powiedzmy, dla okr±g³ego rachunku, 4Ah. ¦redni pr±d rozrusznika t ok. 200A, co pozwoli³o go krêciæ na pozosta³ej energii przez 4/200 =1/50 godziny, to nieco ponad mi nutê. Przyjmijmy, ¿e w takiej temperaturze po³³owa na straty. By³o wiêc ca³e pó³ mi nuty na to, aby silnik spokojnie odpali³. Odpala³ po góóóóóra 15 sekundach (choæ jak siê zaniedba³o pe³ne na³adowa ie, to nastêpneg dnia by³ k³opot). Bior±c to pod uwagê, aku zostawiany na nocmmusia³byæ nabity minimum 50%.

Hehe, ile razy siê bra³o na noc bez ladowania - wa¶nie po to, aby ciep³y kwas mia³ mniejsze straty na Rw.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required