Jak znaleźć upływ prądu w

Aug 09, 2018 Last reply: 7 years ago 590 Replies

kasik pisze:

Trudno przełamać strach przed włączeniem telewizora, bo najczęściej można zobaczyć tam żula na żywo (w którymś z programów o polityce+).

Jarek

Ma dla głosu, ale nie tak wielkie. Trochę stłumiona góra, cały temat, może być dziwne wrażenie, że rozmówca mówi przez kubeł. Ale modem, gdzie zależzności fazowe maja znaczenie, po prostu, może odmówić.

W rzeczy samej. Chyba trzy-czy-czterokrotnie zbijał prędkość o połowę, jak nie dało, to rozpinał, jak złapało, to szło.

Nie inaczej. Zresztą, nie jest to niezbędne do utrzymania linii.

Możliwości było kilka... np. tzw. zestaw (były różne odmiany) sekretarsko-dyrektorski. Jako ciekawostkę podam, że uprzywilejowany jest aparat sekretarski. Jak dyro gada i sekretarce się popitoli i się włączy, dyro traci rozmowę dotąd, aż sekretarka się nie rozłączy. Aby tego uniknąć, jak dyrektor rozmawia, u sekretarki świeci się żaróweczka sygnalizująca. Mogła być to tzw. linia towarzyska, gdzie wyborem odpowiedniej cześci wyposażenia abonenckiego (traktując tymczasowo dwa, jako jedno) zarządzało się, uziemiając dedykowaną jego wyborowi żyłę linii. Wreszcie najprostsze - u sąsiadki zrównoleglony aparat, ale obwód jej dzwonka zamyka się przez przycisk u was i prosi się rozmówcę o ponowne zadzwonienie, odmiana - przyciskiem załączało się niezależny od telefonów dzwonek, dając tym sygnał "odbierz" i sąsiadka podnosiła. Można by było tak sygnalizować "chodź choć na kawę", odpowiednią sekwencją zadzwonienia. Ostatnią możliwością jest TN1+1, w centrum miasta też stosowano. Odmianą TN1+1 jest TN3N, stosowana kiedyś OIDP w *.uk, być może trochę i u nas. Ja bym jeszcze widział tu zmodyfikowany do CB aparat MB na korbkę... ale to już trochę osobliwe.

Raczej z ograniczeń sprzętowych, przypuszczam, że łatwiej było to wykonać, konkretnego celu i świadomej decyzji nie wykluczam jednakże.

Użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com...

Jak hotlajn, serwisant, który na każzdy problem usera pulta się między "zrestartuj kompa", a "przeinstaluj system", lub innymi, równie "mundrymi" spostrzeżeniami.

Szybciej było by pokombinować z rejestrem S91 w modemie. Umiejętnie nim kombinując, można niekiedy uczynić cuda, o nich za momencik.

Ale niemal na pewno sprawna.

Bywa i tak...

Pierwszy przykład - gdy pracowałem w Wydziale Linii Radiowych, na 31/33 piętrze PKiN, w czasach, kiedy intensywniej wchodził net wdzwaniany. Na jednym z telefonów, puściliśmy słynne 0202122 (dziś 202122). Idzie czysto, idzie głośno, ale co ca chuj^Hdy wacek, 2400 i ni penisa (czy "pinasa", jakby w Usiech rzekli) więcej. To, że było głośno, było kluczem do sprawy. Trzeba było po prostu dostosować czułość modemu, by nie był przesterowany i od razu łączenie podskoczyło do wartości 5-cyfrowej. Nominalnie jest tak ok. S91=15. Tutaj chyba nawet było jednocyfrowo. Przykład drugi, firma, w której powiedzmy, że pracowałem, miała niezbyt ciekawą linię telefoniczną. Ale trzeba było zrobić jakiś pozorny chociaż styk z netem, aby choć z GG skorzystać, czy maila puścić. Na linii tej było dość znaczne tłumienie, z normalnym nastawem niemal pewne zerwanie. Ale wrzucenie S91=40 w initstring rewelacyjnie załatwiło sprawę. Mimo, że sygnał był prawie niesłyszalny, modem czysto i pewnie zbrzęczał się na 26400. Była druga linia z Tadiranem (taka izraelska PCM-ka), chyba do 16800, w każdym razie, zbzykiwało się nieco lepiej, niż by po PCM-ce oczekiwać, na pewno

5-cyfrowo. Nie pamiętam, czy próbowałem kombinować z tym kondziołem, ale pozostało i tak w liczbie 4-cyfrowej (czyli 9600 nie przekroczyło).

Pewnie, jakbyś pomacał S91, to byś dobrał wartość, że modem zbrzękiwałby się na szybkiej i pewnej transmisji. Możliwe, ze we flaszach twój i kolegi modem miały różne nastawy, stąd różna reakcja na sygnał z centrali.

Użytkownik "LordBluzg®" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5b8db281$0$608$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Kula w płot... To było, zanim zostały wprowadzzone opłaty za czas rozmowy - miejscowe było 1 JT za całą rozmowę.

W dniu wtorek, 4 września 2018 18:11:01 UTC-5 użytkownik HF5BS napisał:

A widzisz, moglo pomoc. Dzis sie juz nie przyda.

A moglo byc. Dzis juz nikt nie powie :)

A to mi przypomnialo inna historie. Neostrada dzialala mi zazwyczaj dosyc stabilnie. Czasem po dlugasnych deszczach zwalniala albo co chwila sie rozlaczala. Kiedys wymienilem modem i pomoglo. Potem wymiana juz nie pomogla, pomoglo zlutowanie kabli w puszkach (bylo ze 2 czy 3 polaczenia po drodze w obrebie domu). Az pewnego dnia juz nic nie pomagalo.

No to dzwonie na helplinie i mowie co i jak. A babka mowi ze zresetowac, odlaczyc od pradu na co mowie ze juz bylo robione i prosze o reset koncowki zdalnej czy jak sie to tam zwie (DSLAM czy cos). Na co ona ze nie moga ale moge sobie zazyczyc wizyte fachmana.

No to mowie trudno.

Po pol godzinie fachman dzwoni i pyta co i jak. Wyjasnilem na co on pyta czy ma przyjechac. A ja stoje przy modemie i widze jak mryga i mryga i synchronizacji nie lapie. Wiec mowie ze jest zle i niech przyjedzie. Facet odklada sluchawke, ja patrze na diodke i po jakichs 20 sekundach synchro sie pojawilo.

Patrze w statystyki a tam elegancko 8mbit.

Facet przyjechal tylko podpial liveboxa, odpalil youtube i powiedzial ze jak dziala w hd to on tyle diagnostyki robi i jak jest dobrze to jest dobrze i faktura za wizyte przyjdzie z rachunkiem.

Do dzis jestem przekonany ze ta awaria nie byla przypadkowa a juz na pewno nie jej rozwiazanie.

I co ciekawe jak gostkowi pokazalem logowane parametry lacza to wzruszyl ramionami i powiedzial:

"wie pan co? U nas na takich co w te numerki patrza mowimy giiiki"

To chyba moje ostatnie kul story w tym temacie :)

No chyba ze kojarzysz jak wspomoc modem dsl aby sie laczyl lepiej w sytuacji kiedy jest kiepsko :)

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:9182443984$ snipped-for-privacy@squadack.com... Hello J.F.,

A ja czasem ogladam. Ta sama propaganda, ten sam jezyk - o od razu czuje sie mlody i piekny :-)

J.

O, ciekawe. Nigdy tego nie testowałem, a teraz już nie mam jak...

W dniu czwartek, 6 września 2018 14:33:01 UTC+2 użytkownik Queequeg napisał:

No dobra pierdu pierdu o telefonach, a wątek thrillera się urwał. Jutro piątek, gawiedź chce sensacji!!!

L.

Lisciasty pisze:

Telefon widoczny na stoliku w pierwszym akcie, w ostatnim akcie zadzwoni.

Użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu wtorek, 4 września 2018 18:11:01 UTC-5 użytkownik HF5BS napisał:

Nie tak dawno... Jakoś koło 2015, wdzwaniałem się do 202122, już bez zera na starcie. Zaskoczyło na 54333, czy jakoś tak.

No, do tego trzeba by modemów, tych modemów akurat...

I w tym momencie odwołać wizytę...

Zdaje mi się, że na takie przypadki może pomóc "wiecie państwo, na moim osiedlu wszedł inny operator, już kilku ludzi ma i bardzo sibie chwalą. W związku z tym, że łącze od was nie działa, zamierzam się do nich przenieść, co państwo na to?". Kiedyś tak sobie uratowałem dupę, jak zaległem ze "składkami" (cóż, kołdra przykrótka), delikatne postraszenie zmianą opa zadziałało cuda, i miesiąc wsześniej zerwanie lojalki bez dodatkowej opłaty (tylko się abonent zmienił), ale łącze zostało, gdzie dotąd było.

Na 120/100.

Nie wiem, czy ja bym w odpowiedzi nie wstawił gadki typu "tam, gdzie nas abonentów olewają, tam zmieniamy operatora", właśnie, olewanie abonentów, niesamowicie mnie we własnej firnie, pardą maj fręcz, wqrviało. Nie wiem, jakbym w takiej sytuacji zadziałał, ale pewnie bym tu i tam nieco "nasmrodził", jak to z SDI robiłem w roku 2000, kiedy prawie codziennie w BOKu "smrodziłem", że sąsiedzi już mają, że osiedle obok ludzie działają i ciagną, oraz inne takie bajeczki (co najmniej połowe tych info zwyczajnie, zmyśliłem) z dupy zwzięte. Wreszcie po 2 miesiącach telefon z firmy bądź co bądź macierzystej - "montujemy panu SDI". Tak bym pewnie tu i tam, czy to w ministerstwie, czy w HQ, sprzedał, że "wiecie państwo, u mnie neo się rypie jak złote rypki" (nie poprawiać, gra słów), ''ale reklamacje nic nie dają, u nich 'jest dobrze'". Pewnie bym też zażądał obniżenia abo, z tytułu niedziałania usługi, i/lub nienależytego jej wykonania, czego przyczyną nie była siła wyższa (a niech udowodnią, że była!).

Nie znam konkretnie ukształtowania sygnału, ale jeśli bym miał teraz podejść, to prawdopodobnie pokręciłbym się koło tematu tak, że sygnał nie byłby rozdzielany przez samą zwrotnicę, ale dodatkowo, na odnodze do modemu neo, dodatkowy FPP, coby każdy syf spoza pasma możliwie skutecznie obciąć. Oczywiście, rozumiem UL i DL, więc pewnie by były 2 FPP (po anglijsku BPF). Niemal na pewno by się to wiązało z mniejszą przepływnością łącza, ale obrazowo - wolałbym np. stabilne 6 Mbps, niż rwące stale-i-wciąż 10 Mbps. Choć znane jest powiedzenie, że wyżej chu*a nie podskoczysz, na pewne rzeczy żaden, ani FDP, ani FGP, ani FPP, ani FPZ, ani Krasnoludki i Sierotka Marysia, nie dadzą rady.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

No właśnie, niekoniecznie, różnie to bywało. Zasadniczo, taryfikacja trwała od momentu zgłoszenia Ab.B, do rozłączenia sie Ab.A i tak stało w przepisach. Chwilowe "położenie" od Ab.B, czasem przerywało, ale częściej raczej nie przerywało, taryfikacji u Ab.A. Impulsy taryfikacji były formalnie i przeważająco fizycznie niezależne od żył rozmównych.

U¿ytkownik "Queequeg" snipped-for-privacy@trust.no napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@trust.no...

No, w³a¶nie. I jakim cudem siê uchowa³o? Pewnie jak w dowcipie "Wisi na ¶cianie i p³acze? Pizda, nie taternik". Pewnie ten, który to jaki¶ czas temu, to te¿ by³ pizda, nie monter.

No, co¶ w tym stylu. Bo na samych centralach ZTCP, to ju¿ sta³ej obs³ugi raczej nie ma.

Zale¿y ile tego i czy jest miejsce na liniê w kanalizacji. Jak ma³o tego, to mo¿e taniej bêdzie raz na jaki¶ czas naprawiæ wisz±ce na s³upach, ni¿ poci±gn±æ podziemnie do ka¿dej posesji...?

Zwykle net. Telefoniczne raczej nie, nie wiem, czy by siê op³aca³o.

HF5BS pisze:

Przynajmniej w papierach tak stoi. Dzisiaj rozliczenia robi się na podstawie logów zdarzeń i nie ma z tym problemu, kiedyś dostępny był tylko licznik "impulsów taryfikacyjnych".

Wiemy coś więcej na ten temat, czy to tylko domysły? Bo w zalżności od realizacji technicznej mogło być różnie. Polaryzacja mogła blokować "cyknięcie" licznika, więc gdyby ktoś co trzy minuty odkładał na kilka sekund słuchawkę, mógł w ten sposób blokować licznik. Ale mogło być też inaczej -- licznik wyzwala zmiana polaryzacji *oraz* zegar (impulsator). Więc jeśli ktoś do mnie zadzwonił, a ja co chwilę naciskałem na widełki, mogłem to tak "nabijać" licznik.

W dniu czwartek, 6 września 2018 17:46:32 UTC-5 użytkownik HF5BS napisał:

Nie ma jak, oni wlasnie dzwonili aby potwierdzic i po 15 minutach facet juz byl. Nie zdazyl bym do bluelinii sie dodzwonic.

Heh, to byly czasy kiedy u mnie byla neostrada i ewentualnie gprs lub jego nastepcy - tyle ze zasieg slaby i abonamenty na dane kiepskie.

Poza tym ta neostrada dzialala dobrze przez 99,99 %czasu. Na te 15 lat moze 2 tygodnie byly w kratke. Wiec w sumie nie tak zle bylo...

Wtedy sie tak nie dalo. I tepsa wiedziala co i jak. A potem wies mi uswiatlowodzili i jakims cudem tepsa sie nie pokapowala. Teraz mam 100/10 a w nocy 200/20mbit. I tylko problem bo switche mam 100mbit :) Ale cena jest nizsza, szybkosc 13razy wyzsza wiec jest niezle :)

U mnie modem dsl byl podpiety bezposrednio do linii. Nie mialem zadnego filtra ani aparatu. Moze filerek by pomogl? Teraz i tak nie sprawdze ale moze na przyszlosc warto wiedziec. DSL mysle ze jeszcze troche z nami zostanie...

snipped-for-privacy@gmail.com wyliczył:

15 lat to trochę ponad 130 tysięcy godzin. 0,01% jest bliżej 14 godzin niż 14 dni.

Jarek

W dniu piątek, 7 września 2018 10:21:30 UTC-5 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

"byly w kratke" a nie "nie bylo neo wogole".

Jak zwykle pomocny jestes. Nie moge sie nadziekowac.

snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Jakoś nie wpadłem na to, że dla kogoś "były w kratkę" i "nie było neo w ogóle" może stanowić wielką różnicę.

To może jeszcze napiszę jak to u mnie wyglądało (akurat nie Orange, inny operator). Przez bodaj osiem lat łącze działało bez minuty przerwy (cały czas z mojej strony monitorowane). Potem nagła "kratka", i to w momencie kiedy najbardziej potrzebowałem ciągłości. Składam reklamację gdy akurat nie działa. Zanim zareagowali, to "samo się naprawiło" -- więc nie widzą powodu by coś robić. I tak kilka razy. No to dostali wynik monitoringu i już nie mogli wiele do gadania. Zwłaszcza, że z reklamacją poszedł wniosek o zwrot 100% kwoty faktury. Zwrócili, ale się nie poprawiło. Więc powtarzamy cykl. W końcu sami grzecznie poprosili, bym więcej do nich nie pisał, bo oni nic nie potrafią zrobić, mogą tylko oddawać kasę. Ale jeśli się zgodzę, to mogą mi obniżyć faktury o jedną czwartą za permnentny stan usterki. Miękkie mam serce, więc przystałem na to. "Działanie w kratkę" wciąż ma miejsce, tak gdzieś w ciągu 1% czasu.

Nie mogę się nadziwić, że ktoś toleruje dziadostwo, jeśli współczesna technika pozwala na coś znacznie lepszego. Gdybym mógł zmienić dostawcę na takiego, co zamiast 99% ma przynajmniej 99,99%, to bym zaraz zmienił. I płacił 100% ceny z cennika.

Przecież możesz. Zamawiasz drugie łącze, ustawiasz mały router z prostym skryptem monitorującym na siakimś nanobsd lub podobnym i masz 99.99..% dostępności. Tak to u mnie działa przynajmniej.

Oczywiście ten drugi dostawca powinien dochodzić inną drogą niż pierwszy, żeby koparka na ulicy nie zerwała przypadkiem obu naraz.

Mateusz

Pan Mateusz Viste napisał:

No ale nie ma drugiego, w tym problem. Jest niby taki, co idzie tą samą drogą. Od niedawna obiecuje troche lepszą technologię, może się skuszę, choc pociecha niewielka.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required