Hiszpania bez pradu

Apr 28, 2025 Last reply: 1 year ago 311 Replies

W dniu 29.04.2025 o 22:31, J.F pisze:

Jak bardzo scentralizowany system to wystarczy że zmienna "need power" przekręciła się z jakiegoś powodu z 40 na 15 GW i dalej jazda - wszystko sobie pod tą wartość zapotrzebowania poprzestawia autmatycznie:P Mało prawdopodobne, żeby w normalnej sytuacji nie było jakiegoś zabezpieczenia przed skokową zmianą, ale kto wie...

Racja. W końcu się łącznik poddał ale ponoć po ośmiu minutach. BTW - to nie o jakiejś podejrzanie równiej godzinie jebło? 12.30?

No ale już się wyłączyła. Jak nie wróciła do 50hz, to po zawodach.

Nie wiem czy doczekamy. Widzę potencjalny konflikt interesów polegający na tym że to ewentualni badający mogą być pośrednio odpowiedzialni:P

Za to wydaje mi się że jednego możemy być pewni, żeby zapobiec w przyszłości takim problemom koniecznie trzeba wprowadzić nową opłatę:(

W dniu 30.04.2025 o 18:41, J.F pisze:

Dokladnie - nie ten rząd.

Musisz mieć offgrid. Zwykły jest bezradny, jak nie ma sieci.

Ja sobie przypomiam sytuację z Włoch: tam regularnie były spadki ciśnienia do zera w publicznej sieci wodociągowej. Nie żeby coś nawalało. Po prostu domy miały mieć awaryjne zbiorniki wody. Wyłączenia były po to by właściciele zadbali o napełnianie i sprawność tych zbiorników.

Hmm, przy routerach powinien być agregat i ktoś odpowiedzialny żeby go odpalić. Przynajmniej tak jest w paru znanych mi przypadkach w Polsce. Oczywiście odcinek do suwerena to odzielna sprawa, ale instytucje powinny zachować łączność.

Jak w małej polskiej miejscowości było kilkugodzinne wyłączenie prądu to sporo sklepów działało normalnie, zasilane z agregatów.

Trochę ogólniej, technicznie to wiadomo jak zapewnić funkcjonowanie infrastruktury w razie awarii. Ale jest tendencja do obcinania kosztów, jak normalnie wszystko działa dobrze to różne rezerwowe systemy wydają się zbędnym zbytkiem.

formatting link
Kanały raczej nie są szyfrowane. Nie wiem, czy wszystkie. W mojej okolicy nie są.

Ręczne radia wystarczą na wiele godzin łaczoności, W razie co podładujesz w samochodzie.

Nie o to to chodzi. Mają, ale chodzi o coś innego: jeśli używasz jakiegoś przemiennika, to spodziewasz się, że jak padnie, wiele ludzi będzie miało zestrojone telefony na tą częstotliwość. I będzie można zamiast przemiennika stosować normalną łączność na tym f. Jesli na częstotliwości przemiennika zaczną nadwać ludzie w okolicy to dotrą do największej liczby słuchających.

Mówiąc KF mam na myśli krótkofalowców.

Własnie nie. Grażyna ma dostęp do innych Grażyn. Ktoś z klubu KF spokojnie złapie sąsiednie miasta, czy kraje. I to nawet łatwiej z powodu braku szumu trylionów przetwornic.

Ma. Mają centra kryzysowe z generatorami i łącznością radiową. Inna sprawa, że pustaki urzędnicze prawie na pewno nie dadzą rady tego ogarniąć, przynajmniej nie od razu. Nie wiem, czy mają jakieś szkolenia i ćwiczenia. Przydało by się.

To bardzo wiele.

Tak, KF zanika, ale coś tam się kręci, moło mnie jest klub KF, nawet byłem ostatnio, sporo ludzi się tam przewija.

Odwortnie. Gadałem z człowiekiem ze straży pożarnej, mieszkał wtedy w okolicy Nysy, w '97. Wyglądało to tak, że dopłyneli do urzedu gminy, w środku dwie przerażone kobity, znalazły radia, ale nie dały rady ich włączyć (trzeba było przekręcić gałkę). Widziały to pierwszy raz na oczy i tylko wiedziały w której szufladzie leżały. Gałka włącznika je pokonała. Inna sprawa, że takie radyjka mają kiepski zasięg, ale akurat by wystarczył do utrzymania łaczności.

Zabezpieczenia przed skokową zmianą może nie być, ale czy system nie powinien sprawdzać aktualnego poboru? Choć jak jest prikaz wyłączenia ... może i trzeba wyłączyć.

Ale wątpię, aby to było przez jakieś "przekręcenie integera".

Podejrzewam, że ta godzina to też "około".

A to nie wiem. Mali prosumenci coś narzekają, że im się falowniki wyłączają. Nie próbują się włączyć same? Może nie wolno? Ale w Hiszpanii to są chyba i duze instalacje ...

Jest to możliwe, choć u nas jakies raporty powstały.

:-)

J.

Tak, nasi operatorzy określają wymogi dla falowników prosumentów. A w zasadzie to Unia określiła - "NC RfG".

np

formatting link
No i są tam różne zapisy - część wydaje mi się sensowna, częśc tajemnicza - np generacja mocy biernej w zależności od napięcia, część ... bardzo tajemnicza, np

"Zabezpieczenia LoM wykorzystują uznane techniki, wykrywające w sposób pewny zanik zasilania z sieci dystrybucyjnej. Nie dopuszcza się stosowania zabezpieczeń wykorzystujących metody związane z iniekcją pulsów do sieci dystrybucyjnej."

Ale jak te techniki mają działać, jak w lokalnej sieci jest jeden transformator i 10 falowników ? Bo że operator chce mieć możliwość wyłączenia napięcia w sieci np na czas napraw, to sprawa jasna ...

Francuski chyba na AC.

A Maroko ... na razie też na AC?

formatting link
Bo o paru projektach HVDC z Maroka, to słyszałem.

No ale jak padła hiszpanska siec, to Maroko chyba jest odłączone od "centralnej Europy" i synchronizację straciło.

No własnie - wydaje się sensowne, że trzeba odłączyc odbiorców, i synchronizować elektrownie do sieci szkieletowej. W miarę podłączania elektrowni można podłączać też odbiorców.

A to nie jest tak, że elektrownię/generator podłączasz na zerowej mocy? Tzn ustawiasz jej napięcie na równe sieci, i prąd nie płynie. Jak zsynchronizujesz i podłączysz, to podnosisz napięcie i prąd zaczyna płynąc.

Trzeba to jakoś wystopniować, ale IMO - to nie musi trwać godzinami.

Jak będzie 49.0 Hz, to będzie okazja co sekundę :-)

Nie - starasz się najpierw wyrównac obroty/częstotliwości.

nawiasem pytając - jak sobie szczytowo pompowe czy inne wodne radzą? Tam synchronizacja jest dość krótka - kilka minut?

Tak niby powinno być, ale zachodzę w głowę, co to są za "uznane techniki" :-)

No dokładnie. Tzn offgrid pewnie ma "około 50Hz", no ale jak się ma zrobić on-grid, to się musi dosynchronizować.

Chyba że ... te tajemnicze sterowanie mocą bierną ... nadaje tendencję zmiany częstotliwości ?

Zabezpieczenia częstotliwościowe są, i jak za bardzo odbiega, to się generator odłącza.

Ale to nie są jedyne zabezpieczenia, i odłączyć się może z innych przyczyn.

No jakoś tak operator sieci ma dbać o bilans mocy. Czy to robi przez częstotliwość .. jak jesteśmy podłaczeni do całej europy, to częstotliwość tak łatwo nie spadnie.

Bo oprócz częstotliwości jest jeszcze napięcie i prąd.

Nawiasem mówiąc - zadziwia mnie sytuacja sprzed lat, gdy malutka Bośnia spowodowała spadek częstotliwości w "całej Europie". Minimalny spadek ... ale gdzie te automaty stabilizujące częstotliwość?

Już ich nie ma, i zarząd sieci wedle tabelek prognoz mocy leci, i taki nieuzgodniony pobór burdel zrobi ?

Od tej strony to nie wiem. Za PRL była Krajowa Dyspozycja Mocy, i jak był 20-ty stopien zasilania, to wyłaczała ... wedle tabeli ważności ?

No ale to jakoś względnie powoli się działo.

Jak była awaria w Bełchatowie i wypadły 4GW, to chyba nikogo nie wyłączyli.

J.

formatting link
A kiedyś...
formatting link

W dniu 30.04.2025 o 13:02, J.F pisze:

No właśnie jeśli rzeczywiście poleciało pół generacji w ciągu pięciu sekund to niemal na pewno był to błąd odczytu... który automatyka wzięła za realną wartość.

No właśnie - wyłączają się jak sieć nie trzyma parametrów.

Automatycznie się podnoszą jak sieć trzyma parametry przez określony czas. Tajemnicą poliszynela jest że ludzie w tym grzebią żeby załączyć wcześniej niż somsiad:P

w <news:vur5ef$j5b$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

dnia Tue, 29 Apr 2025 18:23:11 GMT user Mirek pisze tak:

Wed, 12 Aug 2026

No nie wiem, nie wiem - w tej awarii Bełchatowa moc poleciała szybko, ale to nie było "poł generacji", a ledwo 4GW :-)

Ale z tego co czytam, to strasznie narzekają na te wyłączające sie falowniki.

Do sieci, przy za dużym napięciu, pchać nie wolno, ale na potrzeby własne, to chyba powinien generować ?

J.

A przy większej mocy

formatting link

ciagle w użyciu, nawet w trybie Auto

formatting link
J.

ok, 148 MHz, a wydawało mi się, że piszesz o 14 MHz.

Przydałoby się, bo pewnie nie zadziała :-)

Obecnie - bardzo wiele.

W spokojniejszych czasach - interesuje Cie raczej kiedy prąd wróci - za godzinę, za 8, jutro, za tydzień.

IMO - i tak cud. Ze były radia, że wiadomo gdzie, że były baterie.

ja miałem na myśli to, że niektóre urzędy miały radia/radiotelefony/systemy, żeby np wojewoda mógł zadzwonić z samochodu.

Wtajemniczeni KF potrafili skorzystać :-)

J.

W dniu 30.04.2025 o 18:38, J.F pisze:

Wydaje mnie się, że to jest blokowane na poziomie licznika dostawcy energii, wszak one są yntelygentne i mierzą pobór oraz oddawanie energii. Chyba licznik blokuje prąd od strony falownika gdy nie ma napięcia z sieci. I całkiem możliwe, że tak jest, pamiętam że kumpel który ma instalację ongrid narzekał, że jak padła sieć dostawcy, to i tak nie miał w domu prądu z fotowoltaiki, bo mu falownik bez sieci nie działa.

To też jest dla mnie ważne. Mam generator. Ale jego wyniesienie i odpalenie to trochę czasu jest. Wolałbym wiedzieć zawczasu, czy potrwa to godzinę czy 10 dni.

Jeśli dobrze zrozumiałem kolesia, to własnie Straż była odpowiedzialna za utrzymanie tych radyjek na chodzie i naładowane baterie. Ktoś tam raz na jakiś czas dbał o to. Widać że bez sensu, skoro na miejscu były tylko tumanistki.

Tak sobie jeszcze przypominam że gdzieś czytałem inną opowieść, też z '97, jak to w urzędzie gminy czy miasta mieli radia, ale podczas powodzi nie potrafili z nich korzystać i KF robili za łączność.

Tutaj:

formatting link
[...]Nazajutrz ochrona Ratusza dostała po uszach, a Adamowi nie zezwolono na utrzymywanie łączności uzasadniając, iż mają już swoją łączność na bazie harcerzy. Na dowód tego pokazano mi w jakimś gabinecie rzucone na ziemi pięć sztuk motoroli.[...]

Ciekaw jestem czy faktycznie wtedy (i czy dzisiaj) ktoś miał gdzieś zapas radyjek tego typu na czas katastrof. Znam 2 przypadki, jeden z opiwieści strażaka drugi z tego opisu, więc może to kiedyś było elementem jakiegoś systemu kryzysowego.

Chyba był chaos, to jednak dzikie czasy i bałagan. Teraz nie jest pewnie lepiej, idę o zakład, że jakiś debil wykombinował, że tanie jest oprzeć taką łaczność o GSM.

Zdaje się, że przy odrobinie wprawy analogowy centertel pozwalał na dzwonienie na czyjś koszt. Nigdy nie trafiłem na opis protokołu, ale wcale bym się nie zdziwił jak by nie było zabezpieczeń poza jakąs nośną i melodyjką.

Może to kosmici. A przynajmniej kosmos.

formatting link
Jest też o samolocie:

"erroneous computer data in the on-board systems had misrepresented the angle at which the aircraft was flying. This prompted the two automated nose-dives."

Tam zły kąt, tu złe megawaty, i dalej już leci...

Tak często by się wyłączały że warto grzebać?

Tego ostatniego filmu szukałem :)

W sumie po co tam są dwie lampki?

W sumie w ogóle po co tam są lampki skoro jest synchroskop...

Teraz to już wszystko zakłóca. Wiesz jakie mam przeboje z radiem od ładowarki indukcyjnej do telefonu? :) To nawet VHF potrafi zakłócać, i to jak nie ładuje telefonu (wysyła takie krótkie impulsy).

Na TV też widać:

formatting link
Teraz zwalczam na działce zakłócenia od latarenek LED, taki efekt płomienia (w środku scalak, który pseudolosowo steruje LEDami, bez PWM, tylko włącz/wyłącz). Sieje to na 14 MHz niemiłosiernie (o dziwo na 7 MHz jakby mniej, a na 18 MHz w ogóle).

A z zasilacza z trafo?

Ja mam radio (w tym AM) zasilane zasilaczem z trafo, nie zauważyłem różnicy jak odpinam zasilacz (i radio wtedy pracuję na baterii).

Masz na myśli UKF :)

KF jest do 30 MHz.

A przemiennik zasilany z sieci...

Ja bym się raczej spodziewał aktywności na lokalnych częstotliwościach kryzysowych. W Warszawie mamy MASR:

formatting link

Kryzysowo z innymi krajami to raczej na QO-100 bym liczył. Najpewniejsza łączność.

Zauważ że na KF i UKF sprzęt ma garstka ludzi, PMR to raczej zabawka na małe dystanse, a CB ma w samochodzie każdy TIRowiec.

No i bez licencji nikt na KF / UKF nie będzie z tobą gadał, o ile nie będziesz miał bezpośredniego zagrożenia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required