Czy w Polsce jest praca dla elektronikow?

Jun 04, 2008 313 Replies

Uzytkownik "T.M.F." snipped-for-privacy@nospam.mp.pl> napisal w wiadomosci news:g277g6$o9c$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Dobór jak kafelkarza, hydraulika Pytam ile chce, albo "siê zdzwonimy", albo niech podaje kiedy mo¿e przyj¶æ do roboty

Ja nie og³aszam w gazecie, na s³upie, Ty zapewne tez nie , za ile najmiesz kafelkarza do ³azienki a mo¿e pa³acu.

U¿ytkownik "Lechu" <lechu snipped-for-privacy@poczta.fm napisa³ w wiadomo¶ci news:g277lb$ehs$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Dla studenta (absolwenta), który przez rok bêdzie robi³ pierwszy w ¿yciu projekt ? Umrze z g³odu

U¿ytkownik "lwh" snipped-for-privacy@vvp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g277v6$pku$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

No student to musi przezyc, chocby po to zeby skonczyc studia. Ale rzeczywiscie, absolwent moze pasc.Wniosek: pierwszy projekt (ktory ktos bedzie chcial kupic) musi byc gotowy przed ukonczeniem studiow.

Pozdr Lechu

To inna sytuacja, bo wynajmujac kafelkarza nie daje sie ogloszenia typu "mam do polozenia 100m^2 plytek, prosze skladac oferty na adres..." tylko sie dzwoni po kafelkarzach i pyta, albo wyszukuje w inny sposob. Analogiczna sytuacja byloby gdyby napisac, ze czlowiek spelniajacy jakies tam wymogi zarabia od ilustam. I tak wlasnie jest na zachodzie. Masz stanowisko np. projektant, wymagany doktorat, costam costam i napisane, ze mozesz sie na takim stanowisku spodziewac np. 50k$/rocznie.

??? Oceniasz nieprzydatnosc po tym ile ktos zarabia? Jesli pracodawca znalazl kogos, kto jest zadowolony z pensji i sie nie upomina co pol roku o podwyzke to nie bardzo rozumiem dlaczego taka kure znoszaca zlote jajka mialbym wyrzucac z pracy?

Poza Polska tez bardzo rzadko oferuje sie otwarcie wynagrodzenie. Czesto nawet nie znasz nazwy firmy do ktorej dzwonisz w sprawie oferty.

Już ponad 300.

Przez pierwsze miesiące - nie. Ale jak nie rozkręcisz wystarczająco przez ten czas, to potem nawet te 300 PLN zaczyna boleć.

Nie odpowiedziałeś na pytanie...

Uzytkownik "T.M.F." snipped-for-privacy@nospam.mp.pl> napisal w wiadomosci news:g2791k$rkv$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Mityczny "zachód"

To dotyczy tylko ogloszen wielkich koncernów i HH. W :Polsce tez tak jest -zalezy jaka "tablice ogloszeniowa" sie czyta. W malych firmach jest podobnie jak u nas. Rozmowa dwóch inteligentnych, którzy maja sobie cos do zaoferowania. Po co to oglaszaæ ca³emu swiatu ? Nowy zawsze zarabia wiêcej od starego. Wstêpne oczekiwania zwykle nie s± spe³nione po obu stronach. Kandydaci opowiadaj± bajki, a wyrzuciæ pracownika ³atwo nie jest. Czasami mo¿na siê obawiaæ, ze pracownik bêdzie nierzetelny, pójdzie do konkurencji, umrze czy zachoruje.

Szczerze powiedziawszy, sam pracuje jako inz elektronik projektant i nie rozumiem jakie zalety ma dla pracodawcy w takim zawodzie doktor fizyki w porownaniu do inzyniera elektronika. Mozesz mi to przyblizyc?

A to musisz juz o szczegoly sam zapytac... Pare lat temu mialem okazje pogadac z kumplem ktory sie do takiej placy przyznal :-) Teraz pewnie zarabia wiecej... choc kto to wie - w USA kryzys, Motorola moze nie byc dzis takim kaskiem jak pare lat temu.

Czemu tu u wszystkich probujesz jakiejs psychoanalizy? Mi zarzucasz jakies kompleksy, innemu zarzucasz frustracje zwiazana z pozostaniem w Polsce - nie masz innych pomyslow?

No ale sugerujesz tylko taka uproszczona alternatywe:

- doktor ktory akurat doktoryzowal sie w ultradzwiekach

- inzynier ktory dopiero skonczyl studia i nic nie wie.

Ja raczej mialem na mysli porownanie kogos kto jest doktorem ale interesowal sie inna tematyka i doktoryzowal sie nie z tematow ultradzwiekowych i porownac takiego doktora z inzynierem ktory na codzien pracowal w projektach zwiazanych z ultradzwiekami przez ostatnie 10 lat swojej praktyki...

No dobrze, ale czy kazda firma elektroniczna ma byc kalibru NASA?

Co to znaczy 10 lat stal obok urzadzenia? Mowimy o operatorze maszyny z wyksztalceniem podstawowym lub zawodowym czy o inzynierze projektancie? Gdzie taki inzynier "stoi obok urzadzenia"? Chyba sobie jaja robisz... Albo sadzisz ze ktos to nie ma doktoratu to glupol jakis z kompleksami :-)))

Wiesław Bicz pisze:

W innych poruszasz temat mentalności, a za razem sam utrwalasz pewne wzorce. Z mojego punktu widzenia tego typu zachowanie prowadzi do zawężenia rynku pracowników. Utajnianie ofert i możliwości powoduje wrażenie, że taki rynek w Polsce nie istnieje. Nie ma miejsca, gdzie można poszukać ofert pracy skierowanych do konkretnych ludzi i z konkretnymi warunkami. Przykład: znajomy się mnie pyta, co robić. To mu odpowiadam, jedź na postdoca do Hiszpanii, dostaniesz 55.000 euro/rok, albo jedź gdzie indziej. Nie powiem mu idź to takiej firmy za tyle, bo o takiej ofercie nikt nic nie wie. Sam jestem po rozmowie w firmie z mojej branży (optyka, lasery) ale nawet spotkanie zakończyło się mętną rozmową w stylu "to się zobaczy", bez jakichkolwiek konkretów, więc zachowanie podobne do Twojego powoduje u mnie irytację.

Ale jakie¶ przedzia³y okre¶lone przez min/max chyba macie, dla

kadry o takich umiejêtno¶ciach? S± jakie¶ Wasze ograniczone mo¿liwo¶ci

p³acowe. jak w ka¿dej firmie. Nawet je¿eli przyjmiecie bardzo zdolnego

cz³owieka to nie zap³acicie mu wiêcej ni¿ XXX.

Macie te¿ chyba okre¶lon±, jak±¶ ¶redni± dla w/w kadry, która do¶æ dobrze

mo¿e odzwierciedliæ mo¿liwo¶ci p³acowe.

Ten akapit trochê zaprzecza temu co napisa³e¶ poni¿ej. To w takim razie

dobrze widziane jest, je¿eli na pocz±tku rzucê swoje wymagania, czy jednak

potraktujecie mnie jak blu¼niercê?

dla jednych nie¼le to 1k bo dotychczas pracowali za 600z³, dla innych

10k. Dziwne to okre¶lenie mo¿liwo¶ci p³acowych.

I to zdanie napisane przez Ciebie daje sporo do my¶lenia.

A to dlaczego, przecie¿ pracujemy g³ównie dla pieniêdzy (Twoja firma, zapewne

do organizacji charytatywnych nie nale¿y) i to jest jednym z czo³owych celów

pracy, jak by tego nie nazywaæ.

Zaanga¿owania nie ma za darmo, Ty oferujesz pieni±dze pracownik zaanga¿owanie.

Ale tu nie chodzi o orientacje ogóln± a o Twoj± konkretn± firmê. Zreszt±,

oferty firm z tej samej bran¿y, s± bardzo ró¿ne na podobnych stanowiskach.

Nie do koñca, poniewa¿ jedni na przys³owiowych pyrach potrafi± zarobiæ

krocie inni od pierwszego do pierwszego. To zale¿y od operatywno¶ci kadry

zarz±dzaj±cej jak i od potencja³u intelektualnego kadry pracowniczej.

A po co bawiæ siê w domys³y, skoro mo¿na czarno na bia³ym przedstawiæ ofertê?

Czy rozmowa o tym, ile mo¿ecie zaoferowaæ jest naprawdê tak wstydliw± rzecz±?

Teraz strzelam, czy to ¿e np. Wy mo¿ecie zaproponowaæ 2k. a konkurencja

6k, czy to a¿ tak boli? Czy to taka ujma dla honoru? Zawsze s± lepsi i gorsi.

Dajecie ile mo¿ecie, mówicie o tym jasno i oszczêdzacie tym samym czas

innych ludzi jak i swój.

Pozdrawiam

Darek

U¿ytkownik "lwh" snipped-for-privacy@vvp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g276po$nf6$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

"Zwalniam pana" "Zwalniam ? My¶la³em, ¿e niewolników siê sprzedaje".

a co to ma do rzeczy w kontekscie podawania zarobków jawnie?

owszem, ale czy to przeszkadza ujawnianiu, ile chcesz zap³aciæ na danym stanowisku? Najemnik ma pracowaæ za mo¿liwie najmniejsze pieni±dze, pracodawca ma ustaliæ gdzie le¿y próg op³acalno¶ci dla niego.

No i... Dlatego pracownik zarabia zazwyczaj mniej ni¿ pracodawca, który powinien byæ operatywny. Dlatego nie ka¿dy mo¿e byæ pracodawc±. Od kapita³u i operatywno¶ci pracodawcy zale¿y, czy takie prace naukowe s± op³acalne. Jak nie s± to oznacza, ¿e nie ten kierunek dzia³alno¶ci wybra³e¶.

A kto ma p³aciæ, pracownik ma wspó³ partycypowaæ prowadzony przez Ciebie biznes? Zreszt± nie o to tu chodzi, nadal nie wiem, jaki ma to zwi±zek z podawaniem wysoko¶ci zarobków?

Pozdrawiam Darek

ale tam jestes co najwyzej klepaczem kodu:) a te 4..5kzl na reke to byly na poczatek. Ta firma robila unikalne w skali swiata projekty (konkurencja to 2 firmy na swiecie)

zeby zbsolwenta nauczyc, trzeba :

1.kogos, ktos bylby w stanie wiedze przekazac
  1. czasu
  2. pieniedzy

firma potrzebowala zrealizowac kilka duzych projektow. Teraz zlecaja wszystko innym, skladaja do kupy, pisza soft i sprzedaja.

Wyszedlem z tego samego zalozenia. Do tego stwierdzilem ze po 5 latach pracy w CERNie nie nadaje sie by u kogos pracowac:) Zatem zalozylem wlasna.. Tyle ze pochlonelo to troche czasu i pieniedzy, np ok 100 stron formularzy ktore trzeba bylo pdopisac, i zlozyc (3x bo drobne bledy byly) do KRS, ZUS i podobnych NIP, REGON, KRS dostalismy po 4 miesiacach Pewnie w przypadku prostej dzialalnosci jest latwiej.

mialem doswiadczenie z firmami ze Szwajcarii czy Francji. Az milo sie wspolpracuje. Probki to nie problem. Pan nawet dzwonil i sie umawial na spotkanie u mnie, by porozmawiac o moich projektach, potrzebach, doradzic. I nie byl to marketingowiec, lecz inzynier. Zamowic 5 szt najnowszyhc FPGA? zaden problem zamowic kilka kosci DSP, DDR-2 - nie ma problemu, jakies wymyslne przetworniki kilka GS/s, chipy gigabit, uklady w.cz., sensory CCD - nawet przyslali probki inzynierskie chipow wartych 1500$/szt za free. Dzialaly, tylko szum nieco wiekszy.

dobrze mowisz. Naprawde w PL da sie robic cos ciekawego i innowacyjnego Trzeba tylko sie przelamac. I raczej miec cos juz gotowego zanim dzialalnosc zalozysz. Znaczna czesc z projektow powstala juz na studiach, glownie jako hobby.

Pszemol pisze:

To proste: w momencie, kiedy chodzi o prace badawcze w takiej dziedzinie, którą się zajmujemy, potrzebni są fizycy. lektroników oczywiście też wielu.

W. Bicz

formatting link

doktorat doktoratowi nierowny - pracowalem swego czasu na uczelni zajmujac sie sprawami technicznymi i cos moglbym powiedziec tak o doktorach jak i profesorach i niekoniecznie byloby to pozytywne

czym innym jest Ph.D (Sc.D.) a czym innym dr

z moich zrodel klepacze kodu maja tam kolo 4k (lub mniej) na reke...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required