Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:556c1f9c$0$27519$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
To kiepaśny ten diesel, skoro przez ponad minutę nie odpali... Teoretycznie 30 Ah, to 30 A przez godzinę. Minuta, to 1/60 godziny, więc przez minutę 1800A. Załóżmy, ze rozrusznik bierze połowę, 900, a sprawność też jest 50%, więc mamy na minutę kręcenia. Jak mi nie odpali w minutę, to raczej sprawa dla mechaniora, czemu nie odpala...
Ano, to isttony parametr.
Pewnie marketingowy bełkot. W czasach kłopotów z akumulatorami, w swojej byłej Skarpecie miałem syfa o
10 Ah. Z rok się na nim przejeździło i trzeba tylko było mieć świadomość, że to słabizna. Ale wydajności do odpalania to on miał, spoko. Stawiałbym raczej na niską oporność wewnętrzną (2 prawo Kirchhoffa się kłania, w powiązaniu z prawem Ohma), albowiem liczyłem, że do odpalenia silnika wystarczyło by znacznie poniżej 1Ah ładunku. Rozrusznik w Skarpecie chodził przeciętnie 5 sekund, z prądem ok. 300A. Zatem, do rozruchu trzeba było jedynie ok. 0.42Ah. Teoretycznie, można by zebrać 10 paluszków NiCd, gdyby nie och oporność wewnętrzna, to by poszło, bo ładunku wystarczy. Może w tym rzecz, że jak silnik większy, to więcej mocy trzeba do jego odpalenia, a większy aku jest zwykle po prostu wydajniejszy?