używał ktoś coś

Jun 25, 2014 156 Replies

Dnia Sat, 12 Jul 2014 03:48:03 +0200, "Dariusz K. Ładziak" napisał(a):

Wystarczylo miec konto w PKO i sie okazywalo ze bankomatow jest wystarczajaco duzo, za to samochodow malo, i nie ma problemu po drodze zaparkowac i gotowke wyplacic. Fakt - nie mialem wtedy duzych wydatkow. Zreszta wkrotce wprowadzili karty kredytowe i do tego stopnia ze jak po 2 czy 3 latach skonczyla sie waznosc mojej karty do bankomatu, to musialem w kolko miedzy trzema czy czterema paniami chodzic aby sobie przypomnialy co to za karta i co z tym zrobic teraz mozna...

J.

Użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Asygnata wygodniejsza od czeku? W obcym banku na początku lat dziewięćdziesiątych? No cuda, panie, cuda... Prowizja jak stąd do Ameryki, czekanie aż się do banku prowadzącego rachunek dodzwonią - a czek z ręki do ręki (no czasem prowizja też potrafiła być zniechęcająca), zabrać gotówkę i iść...

Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

Nie w obcym banku, lecz w swoim. Nigdzie nie musieli więc dzwonić, a prowizja była zerowa. Znali tam człeka, więc o dowód nie pytali. Wystarczyło zabrać gotówkę i iść... Nawet nie trzeba było mówić, że jak nie dadzą, to się wszystkich powystrzela (na amerykańskich filmach tak przeważnie jest).

Jarek

Użytkownik Tornad napisał:

Świetny przykład jak nieracjonalne rozwiązania wymuszają rozwiązania racjonalne. Problem przeciążania gniazd jest w Stanach Zjednoczonych dwukrotnie istotniejszy niż w Europie - to i musieli zrezygnować z dziadostwa w instalacjach. Zasilanie 230 V więcej wybacza jeśli chodzi o grzanie złączy - to i nie ma bodźca do sensowniejszego (droższego na początku ale dającego znaczny wzrost użyteczności i bezpieczeństwa) projektowania instalacji

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Nie przeczę, że w innych bankach była lepsza obsługa, ale opisuję jak to działało w PKO BP.

yabba napisał:

Jak to działało w PKO BP, to akurat też wiem. A opisywałem jak mogła wyglądać "najwygodniejsza pobrania pieniędzy ze swojego konta" (przy założeniu, że można sobie wybrać bank).

Dnia Sat, 12 Jul 2014 03:48:03 +0200, "Dariusz K. Ładziak" napisał(a):

P.S. PKO sie chwali ze pierwszy bankomat zainstalowal we wrzesniu 1990

formatting link
J.

Użytkownik J.F. napisał:

W Warszawie. Na Marszałkowskiej w domu Pod Sedesami. Potem był drugi - tamże. Na trzeci, w Rotundzie (ach, jakie ułatwienie dla reszty miasta!)

- trochę trzeba było poczekać Mało kto miał kartę bankomatową (nieakceptowaną zresztą w płatnościach bezpośrednich) bo mało komu była użyteczna - łatwiej było pójść z czekiem na najbliższą pocztę jak jechać przez pół miasta do bankomatu.

Zanim dołączyły inne banki, zanim zaczęto wzajemnie karty uznawać - to jeszcze parę lat minęło, a zanim pojawili się operatorzy bankomatów nie będący bankami...

Użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

A, we własnym, małym oddziale... Czyli przywiązanie chłopa do ziemi...

Dnia Sun, 13 Jul 2014 13:17:19 +0200, "Dariusz K. Ładziak" napisał(a):

Ile - rok ? To by nam dawalo troche mniej niz "ladnych pare lat".

Masz na mysli cos ala karta kredytowa/debetowa ? owszem, sluzyla tylko do bankomatow.

Ja tam codziennie i tak jechalem "przez pol miasta". Za to bankomat byl czynny 24h/dobe.

Ale po co mi inne banki, skoro moja karta byla akceptowana w najwiekszej sieci bankomatow :-)

Tak czy inaczej - czeki mialem, ale praktycznie nie uzywalem.

J.

Jankesi z tymi swoimi transformatorami na kazdym slupie, setkami starych slupow drewnianych i kablami napowietrznymi w takiej ilosci ze przebija ich tylko 3 swiat (pojedyncze przewody zapewne, nie 3 skrecone i izolowane)?

No to juz w polsce lepiej... linie napowietrzne nie sa popularne na osiedlach, a na nowych to juz w ogole ich nie widze, osobne przewody dla F,N,PE to chyba juz nie u nas, wszystko idzie jako "trojca swieta". Przynajmniej we Wroclawiu.

Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

Jakie tam przywiązanie. Gdzieś dalej można było choćby czek wypisać i na poczcie zrealizować. A z czasem użyć karty. Ale tak jak na miejscu, było najwygodniej.

Użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Czyli jednak czek...

Użytkownik forestdumb napisał:

Cztery. Na końcowych odcinkach sieci trzeba przeprowadzić przewód zerowy

- bo za duże ryzyko niesymetrycznego obciążenia - z pływającym środkiem napięcia miedzifazowe potrafią wtedy cuda wyczyniać...

Ale to od niedawna - w praktyce większość instalacji napowietrznych NN to nadal cztery oddzielne przewody. Powiszą póki nie spadną - zmieni się przy większej naprawie.

Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

[...]

Czyli jednak czek nie był "najwygodniejszą formą pobrania pieniędzy ze swojego konta".

Użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Poza okolicą swojego oddziału? Był. Przypominam - wtedy nie było się klientem banku - a konkretnego oddziału.

Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

Skąd takie głupie pomysły?

Jeśli ten konkretny bank nazywał sie PKO BP, to klienci każdego z jego konkretnych oddziałów mogli sobie nawet nie zdawać sprawy z istnienia wygodniejszej formy pobrania pieniędzy ze swojego konta niż czek.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required