Ale to jest imho znacznie starsze niz wejscie do UE.
A propos .. na co sie rozklada ten weglan amonowy - bo na moj gust to nie bedzie ladnie ciasto pachnialo :-)
J.
Ale to jest imho znacznie starsze niz wejscie do UE.
A propos .. na co sie rozklada ten weglan amonowy - bo na moj gust to nie bedzie ladnie ciasto pachnialo :-)
J.
Amoniak jest bardzo lotny.
J.F. napisał(a):
NH4HCO3 => NH3 + H2O + CO2 :)
- bo na moj gust
Też tak myślałem i podobno ciasteczka tracały lekko amoniakiem, ale ten bardzo szybko sie ulatniał. IMO, lepsze to, niż zalegający w cieście, w przypadku sody oczyszczonej, Na2CO3 czyli węglan sodowy, środek dość zasadowy i niesmaczny przy przedawkowaniu. Pewnie ten z kolei wiąże się jakoś z białkiem i daje dziwne związki. :)
Wojciech Brzeziński napisał(a):
E tam, dobra amerykanka musi lekko zalatywać amoniakiem ;-)
W znaczeniu mebla czy osoby? Bo ja wolałbym, żeby ani jedno ani drugie amoniakiem nie zalatywało - zasikanych nie cierpię.
On Mon, 09 May 2005 16:48:00 +0200, Michal Baszynski
Sadzac z metody produkcji (rownoczesne nasycanie wody dwutlenkiem wegla i amoniakiem) jest to mieszanina weglanu, wodoroweglanu i karbaminianu amonu. Z punktu widzenia kucharza nie ma to znaczenia, wszystkie te zwiazki rozkladaja sie na amoniak i dwutlenek wegla (niektore tez wode). A ciasteczka rzeczywiscie lekko pachnialy amoniakiem. Ale to, o dziwo, nie przeszkadzalo.
Pozdrawiam, Pawel
RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Ani jedno ani drugie - chodzi o ciastko w kształcie stożka lukrowane od dołu(tzn. płaskiej strony). Woń amoniaku jest naprawdę delikatna.
Mój dowcip był aż tak słaby? :-(
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required