[szybko] Skład B327

May 06, 2005 67 Replies

zadzwonic do producenta i zapytac czytac co jest napisane na opakowaniu "Z Dala Od Dzieci" opisywac butelki pojemniki itd. swoja droga to nadsiarczan :) a prawdopodobienstwo ze ktos sie tego napil jest zerowe , Oczywiste jest ze odpowiedz jest Ci potrzebna zupelnie do czego innego :)(:

Napisz nam jeszcze jak smakuje ten B327 bo nie wiemy co tracimy

Leszek

Obawiam sie ze w zoladku moze zaczac chlorem smierdziec :-)

Na szczescie recepta jest ta sama - podac duzo wody i wymiotowac.

Jakis sloik miodu sie znajdzie :-)

Tylko czemu w msds to nie pisze ?

Tylko tu problem jest kto jest producentem ..

J.

Panowie, zdecydujcie wreszcie co to jest, bo nie wiemy co mamy powiedzieć tym w szpitalu. To jest sól kuchenna + (nad)siarczan sodu/miedzi/amonu? Byle szybko!

Virus_7 napisał(a):

Kobieta wypiła tego z 170 ml... :/ Qrde!!!

Virus_7 <rot13.ivehf snipped-for-privacy@b2.cy napisal nam:

Palce do geby i haftuje, nie zejdzie raczej od tego srodka ale nie jestem pan doktor...

Krzysiek. napisał(a):

Miejmy nadzieję.

A skąd my mamy wiedzieć, co akurat było w torebce, którą Ty użyłeś? Oryginalnie można się spodziewać soli kuchennej i nadsiarczanu - do wyboru: sodu/potasu/amonu.

Jeśli roztwór był używany to _dodatkowo_ będzie w nim siarczan miedzi (nie nadsiarczan, tylko prosty siarczan) - to on nadaje ten piękny kolor.

Nieźle łyka, że nie poczuła i nie wypluła od razu tego świństwa... A ona jeszcze nie w szpitalu? Chcesz ją wykończyć?

Tez sie dziwie, poza tym jak mogla bez pytania.

Nie napisal ze jeszcze poza, moze doktor plucze i czeka na informacje? __ Pzd, Irek.N.

Trzebaby się zastanowić, co ona wcześniej do gęby brała, że taka zahartowana - musi ukraińska grzybiarka przydrożna z bardzo głębokim gardłem... A może ona jednak nie sprzątała tylko pracowała inaczej i musiała pilnie gardziel przepłukać.

Mam wrażenie, że _tutaj_ więcej informacji nie uzyska.

RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Dzięki! Właśnie o to mi chodziło! :) A jak wykryć, czy to jest sód/potas/amon? Jakąś pewnie charakterystyczną reakcją.

Alkalizujac roztwor np. NaOH jesli jest to nadsiarczan amonu poczujesz zapach amoniaku. Nadsiarczan potasowy od sodowego rozroznisz ogrzewajac go w plomieniu palnika gazowego - sodowy zabarwi plomien na zolto, potasu chyba na czerwono.

Virus_7 napisał(a):

IMO, to nie ma za bardzo znaczenia, te jony nie powinny być groźne, najważniejsze wytrącić miedź np. taniną czyli *mocną* herbatą i zredukować nadsiarczan np. tiosiarczanem sodu czyli utrwalaczem fotograficznym, ale od tego już są lekarze

Nie ma pojęcia. Próba w płomieniu nic nie wykaże, bo sód z soli kuchennej 'zagłuszy' każdy inny kolor swoim jasnym, żółtym światłem. Czyli złapanie potasu odpada. Gdyby to był siarczan amonu, to podczas trawienia powinien się wydzielać amoniak - smród tak charakterystyczny, że nie sposób go przegapić. Zakładam, że nadsiarczan amonu można odrzucić.

Nadsiarczan sodu/potasu pod względnem chemicznym są bardzo podobne i nie powinne się różnić w działaniu czysto chemicznym w reakcji z sokami żołądkowymi (HCl) czy też śluzówką. Na dokładkę jakiekolwiek produkty ich reakcji - czy to NaCl czy KCl szkodliwe w zasadzie nie są. Kłopotem może być jedynie siarczan miedzi - ale jego stężenie w roztworze było minimalne i jest na dobrą sprawę policzalne jeśli pamiętasz, jaką powierzchnię miedzi wytrawiłeś w tym roztworze.

Niestety - na tym się kończy moja wiedza chemiczna a dyżyrny kolega-chemik o tej porze już śpi. Zresztą - w swoim zawodzie pracował bardzo krótko i bardzo dawno temu i jemu też byłoby ciężko tak z głowy podaj reakcje, jakie mogły zajść podczas samego trawienia płytek (czy na przykład nie pojawia się w roztworze jakiś zwariowany związek z pośrednictwem wodorotlenków) oraz jakie reakcje zachodzą w żołądku.

Ale nie martwiłbym się tak bardzo - na pewno szybko wyrzygała a w szpitalu równie szybko przepłukali żołądek. Chemicznych zatruć bym się nie obawiał, jedynie wpływu badziewia na śluzówki.

Jasne - ale nie w obecności NaCl - skutecznie 'zagłusza' inne domieszki :-( Jako dziecko bawiłem się mocno różnymi dziwnymi substancjami do barwienia płomieni i jakiekolwiek zanieczyszczeni Na powodowało zepsucie efektu.

RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Grubość miedzi standardowa, lekko spiłowana papierem ściernym, powierzchnia ok. 45 cm^2. I to podzielić na 3, bo wypiła ok. 1/3 zawartości butelki... Cholera!

45 cm^2 x 0.0035 cm ok. 0.16 cm^3, 1/3 z tego to ok. 0.05 cm^3 Nie pamiętam ciężaru właściwego miedzi a nie chce mi się szukać - liczmy koło 9 - czyli mogła połknąć ok. 0.5 g miedzi w postaci siarczanu. Na pewno większość wyrzygała - nie sądzę, żeby to mogło zaszkodzić. Będzie miała za to mocniejsze włosy ;-)

RoMan Mandziejewicz napisał(a):

To dobrze. Czyli jedyne co może jej zaszkodzić, to kwas - nadsiarczan sodu lub potasu (amonu wykluczamy, bo by tego świadomie nie wypiła).

[...]

Jarku! W przypadku spozycia soli miedzi nalezy podac srodki wymiotne - np. piecioprocentowy roztwor siarczanu miedzi... W prypadku spozycia siarczanu miedzi wystarczy popic a pacjenta nie korkowac - nie ma zywej sily zeby w zoladku to utrzymal, mysi zwrocic!

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required