szukam pracy

Aug 02, 2016 151 Replies

sundayman pisze tak:

Słuchaj ja jestem człowiekiem zepsutym przez system. Potrafie jako elektryk w Polsce zarobić 500zł w dzień jak się trafi. Po takim doświadczeniu nie wraca się do żmudnego projektowania, programowania z czystego lenistwa.

sczygiel pisze tak:

Nie no hola panowie. Celem mojego pytania jest praca za granicą. jaki kraj wybrać. Liczę, że może ktoś się podzieli doświadczeniami z pracy za granicą w zawodzie elektronik lub zbliżonym.

Wyobrażam sobie Was jako facetów w pinglach, pracujących w chłodnych murach gabinetów instytutów, nieskorych do tułaczki emigracyjnej.

Ale zapytać zawsze można co nie? ;)

Lisciasty pisze tak:

ja uważam że 13/h za lutowanie to kosmos. No chyba ze pcb ma wartość samochodu.

"W dniu 2016-08-03 o 10:59, PiteR pisze:

"

Widzisz chlopie w dupie byles gowno widziales , bujasz sie z frajerami dlatego masz taki obraz rzeczywistosci.

"W dniu 2016-08-03 o 10:31, PiteR pisze:

"

W polsce nie ma zadnego systemu o co jest o Burdel na kółkah.

"W dniu 2016-08-03 o 10:43, PiteR pisze:

" Jak jak napiłem wyżej elektryk po zachodniej stronie granicy bierze 25 EUR za godzine pracy. Tylko że elektryk to taki zawód który jest zarejestrowany w cechu rzemiosł, elektryk jest więc rzemieślnikiem. Elektryk może miec i wyższe wykształcenie co nie zmienia faktu że jest elektrykiem o specjalizacji np niskie napięcia lub elektronika ogólna.

Jeśli chciałbyś pracować jako elektryk musiałbyś przejść żmudną drogę o języku nie wspomne, bez tego będziesz mógł preacować jedynie jako pomocnik elektryka przy "ciągnieciu drutów" za 8.5 brutto na godzine czyli za najnizsza .

Zycze powodzenia

LeonKame pisze tak:

Taaa moze jeszcze 30 funa netto na godzinę a potem sie zbudziłeś poczytaj sobie ogłoszenia i stawki. Umiesz obsługiwac Google?

"W dniu 2016-08-03 o 11:30, PiteR pisze:

"

Nie mam potrzeby czytac pracuje w szkoplandii od lat i cos o tym wiem.

LeonKame pisze tak:

jakbyś czytał ze zrozumieniem pierwszy post to jest tam napisane że nie chce być elektrykiem

pomocnikiem elektryka tez nie chcę być i nie będę ;)

LeonKame pisze tak:

ło ty ślunzak? My tu wszyskie Poloki :)

Ja tam nie narzekałem, jak miałem służbowy. Ale mój pracodawca się nie przejmował tym, gdzie jeżdżę, dopóki na prywatne przejazdy tankowałem za swoje. No i było to w czasach, gdy urzędy skarbowe jeszcze się nie czepiały.

LeonKame pisze tak:

hehe uderz wstół a nożyce się odezwą ;) Pełno tam takich nadętych pajaców.

"W dniu 2016-08-03 o 11:37, PiteR pisze:

"

Piszesz o sobie tak ?

"W dniu 2016-08-03 o 11:36, PiteR pisze:

"

Jaki ty polak jak ty dobrze jezyka ojczystego nie znasz !

U¿ytkownik "PiteR" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@localhost.net...

A co tam jest tak zle ? Mieszkalem pare miesiecy, w miare podobnie do nas bylo :-)

Na nie, to faktycznie wolalbym nie patrzec, na nich moge, ale teraz tam tylu imigrantow, ze juz mozna popatrzec bez obrzydzenia :-)

J.

"W dniu 2016-08-03 o 11:34, PiteR pisze:

"

No to bedziesz dalej polskim ciulem wiecznie narzekajacym i gowno robiacym do tego bele jak.

LeonKame pisze tak:

no i wątek dał efekt :) Wykrył przyczajonego tygrysa pierdzącego smoka jasnie pana elektryka ze szkoplandii ;)

J.F. pisze tak:

a w jakim mieście jeśli można zapytać?

RoMan Mandziejewicz pisze tak:

Mój pracodawca też się nie przejmuje tym gdzie jeżdzę. Przejmuje się za to bardzo tym gdzie nie jeżdzę.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required