szukam pracy

Aug 02, 2016 151 Replies

nowej bo stara jest stara i brzydka ;)



moje oczekiwania



- pod dachem, nie w nocy



- niepotrzebne mi prawo jazdy



- żadnych samochodów służbowych



- nie w warunkach szkodliwych


obecnie zarabiam 3 tys netto, mogę pracować za 2 - 2.5tys zysku



Dobrze mówię po angielsku i w każdej chwili mogę wyjechać do Anglii ale nie chcę. Rzygam tym krajem. Nie moge na nich patrzeć i wolałbym tam nie mieszkać.



Teraz pytanie dokąd można by pojechać żeby pracować choć w pobliżu wyuczonego zawodu i gdzie chętnie gadają po angielsku. Może ktoś pracował i podzieliłby się wrażeniami.



Mam niejakie niewielkie pojęcie o pracy w Niemczech i Norwegii bo tam pracowałem. Mój niemiecki jest baaaaardzo podstawowy a Norwedzy niestety nie chcą mi dać DSB bo jestem elektronikiem a i ja w sumie nie chcę być już elektrykiem i skakać po drabinach.



Podobno w Austrii dużo ludzi zna angielski i chętnie gada?



Holandia a może jakiś dziwny Luksemburg albo słoneczna Italia co? ;)


:D nie napisałes w jakiej walucie :D

Jak nie wiesz kim jestes to moze psychiatra ci pomoże?

LeonKame pisze tak:

polecisz jakiegoś?

Sebastian Biały pisze tak:

no bo w każdej ;) w złotych, euro, funty

korony i ruble to nie ;)

A możesz odpowiedzieć skąd takie skrajne odczucia?

Korzystanie z pomocy psychiatry to coś złego lub nie modne? Bo tak jakoś wynika z tej wypowiedzi...

W dniu 02.08.2016 o 21:45, PiteR pisze:

zajebiście. masz 13 lat? Mam propozycje. załóż firmę i działaj. Wejdzie klient do Twojego lokalu, usługowego, handlowego, nieważne. Wtedy Ty mu powiedz jakie są Twoje oczekiwania

ToMasz

ToMasz pisze:

Jeśli dobrze pamiętam to PiteR coś tam swojego struga lub strugał.

PiteR pisze:

A to troszkę szkoda bo właśnie dość atrakcyjną finansowo propozycję dostałem ale robotę już mam. 13-15 funa za godzinę przy lutowaniu.

ToMasz pisze tak:

sam sobie załóż firmę

ale o co ci chodzi?

Idziesz na interview i nie masz oczekiwań co do nowej pracy? To idź na budowę worki nosić.

To jest info tutaj dla nas na grupie której nikt nie czyta. Nikomu się tym nie chwalę na rekrutacji ani tu nie szukam pracodawcy. Równie dobrze odczytaj to, chcę pracować w zawodzie, elektronika. Teraz dobrze?

Po prostu słyszę na rozmowie i porównuje, że elektronik wymagane prawo jazdy mówię acha, to dziękuje, w tyl na lewo, do widzenia i koniec gadki.

AlexY pisze tak:

Za tyle to chyba lutowanie satelit albo rakiet manewrujących. Chyba tracisz szanse na niepowtarzalne doswiadczenie ;)

Choć z drugiej strony po skończonym kontrakcie można mieć wypadek samochodowy ;)

U¿ytkownik "AlexY" snipped-for-privacy@irc.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:nnr1q8$jtv$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Znaczy, masz 'robote', przy lutowaniu czy propozycje, przy lutowaniu?

Może chodzi o rozlutowywanie zużytych ogniw atomowych ? :) Praca w kombinezonie z ołowiowych tabliczek...

Ale to chyba nie jest wygórowana kwota, o ile coś sensownego umiesz ? Nie wiem co to są warunki szkodliwe (mój współpracownik tak mówi o moim towarzystwie)...

Tak myślę, że ktoś, kto by umiał coś zaprojektować na poziomie sensownego amatora (mcu, jakieś przetwornice, analogówka do częstotliwości niewiele wyżej niż audio), kto by się chciał uczyć i przyswajać (np. fpga posiąść), potem toto wykonać i uruchomić, o jakimś zaprogramowaniu nie wspominając, to chyba zdecydowanie może by znaleźć pracodawcę co tyle zapłaci ?

Sam się przymierzam do poszukania kogoś do pomocy, bo "nie wydalam", jak to się mówi... No ale ja to raczej popołudniami (a i nocami jak widać, choć to nie wymagane od "pracownika"...)

W dniu 02.08.2016 o 23:03, AlexY pisze:

Ale co - te 2.200Ł to niby dużo na wyspach?

W dniu wtorek, 2 sierpnia 2016 23:14:02 UTC+2 użytkownik PiteR napisał:

7 funtów/h płacą na zmywaku, więc przypuszczam, że 13/h za lutowanie czegoś tam to nie jest jakiś kosmos...

A wracając do tematu, to w każdym większym mieście w Polsce, w firmie że tak to określę "inżynierskiej" (dłubanie w cadzie, projektowanie czegoś, serwis tego i owego, nadzór nad produkcją itp.) jak gość z Twoimi kwalifikacjami zażądałby mniej niż 6 tys. PLN brutto, to by się dziwnie patrzyli. Nie znam sytuacji w branży stricte elektronicznej bo to nie moja działka, ale mógłbyś się pomęczyć jako inżynier za te 4 tys. na rękę, szukając sobie w międzyczasie czegoś, co będzie pasowało do zainteresowań. Albo robić robotę, a w domu dłubać dla przyjemności ;)

L.

W dniu wtorek, 2 sierpnia 2016 21:45:28 UTC+2 użytkownik PiteR napisał:

Nie wiem czy ci podpasuje czy czy Twoje umiejętności się spodobają ale spróbuj w veritech w rudzie śląskiej. Do znalezienia w guglu.

Myjk pisze tak:

Nie tylko posiadam prywatne samochody ale i samochód służbowy. A jesli ktoś jeszcze myśli, że samochod służbowy to plus, jak fajnie, to się może kiedyś mocno zdziwić.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required