Musiałem puścić jako nowy, bo Chmurka skarży się na za długi nagłówek.
Użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
4. Wpisując do google nazwę języka programowania w 5 minut znajdziesz
> kompilator, IDE, dokumentację i listę odnośników z materiałami
> do nauki. Nie trzeba się użerać z jakimiś arcydziełami pana
> Bieleckiego kupionymi za ciężkie pieniądze.
Jak ja bym chciał mieć mnóstwo czasu i uczyć się kolejnych języków dla samej przyjemności poznawania czegoś nowego, ale nie mam tego czasu. Na razie na temat programowania mogę poświęcić góra kilka tygodni w roku i to nie aby się uczyć, ale aby zrobić coś akurat potrzebnego.
Nigdy nie czytałem książki Bileckiego. Gdzieś widziałem jakiś fragment, który mnie totalnie zniechęcił.
> Komunikowanie się z COM zostawię sobie dla C++ :).
> Dlaczego? Używając Javy i jej bibliotek standardowych załatwiasz
> np. przenośność kodu na różne platformy na dzień dobry bez
> większego myślenia - wszystkie brzydkie kawałki zależne od platformy
> już ktoś napisał. Należy pisać kod najbardziej wysokopoziomowo,
> na ile tylko jesteśmy w stanie sobie pozwolić.
Zostawię dla C++ bo powoli nie mam po prostu potrzeby pisania programów komunikujących się przez RS232.
Od okolic Windows Vista (czyli od 9 lat) biblioteki
> interfejsu użytkownika praktycznie wymuszają używanie czegoś
> z .NET i Microsoft propaguje podejście "pisz w C#/VB.NET/itp.,
Na razie nie rozumiem, ale to pewnie wynika z tego, że jestem na etapie XP.
Akurat każdy współcześnie używany język programowania ma sensowne
> API sieciowe (inaczej nikt by go nie używał), więc to akurat
> nie jest argument za konkretnie C#.
Jak to jest z tym api sieciowym w przypadku C++. Trochę czytałem o standardach 2011 i 2014 ale o sieciowości samego języka nie załapałem.
Prawdziwi programiści nie wymyślają koła od nowa, jak ktoś Ci opowiada
> o aplikacji sieciowej pisanej na gołych socketach to raczej należy
> uciekać na najbliższe drzewo.
Widziałem taki kod źródłowy i nie potrafiłem go ani trochę ogarnąć. To był sam dół programu, który ma chodzić na N serwerach cały czas synchronizujących między sobą aktualny stan baz danych i jednocześnie zbierających dane z M urządzeń. Od autora usłyszałem, że jakieś gotowe sockety z jakichś bibliotek mają rzędu 3 razy gorsze wydajności w jego testach i dlatego zdecydował się napisać samemu.
Wchodzisz naformatting linkinstalujesz (chyba kilkadziesiąt megabajtów),
> odpalasz, działa. Na WWW jest więcej dokumentacji, tutoriali i innych
> materiałów dla początkujących i zaawansowanych, niż jesteś fizycznie
> w stanie przeczytać przez całe życie.
Z braku czasu usiłuję się właśnie od lepiej wiedzących dowiedzieć na co warto poświęcić czas zanim go poświęcę. P.G.