Poznaj stanowisko Elektronik

Aug 23, 2015 185 Replies

Od dawna nie trzeba mount aby korzystać z pamięci masowych. Ale nadal będziesz trwać w przekonaniu, że linuks to grepowanie gzipów :)

Rozumiem, że masz na myśli open software, a nie free w sensie free beer. Cygwin jest na licencji GPL i jak chcesz sprzedać na tej licencji to pewnie Cygnus (czyli RH) nie będzie miał nic przeciwko. Ale ta to sprzedałbyś tylko jednemu klientowi. Próbujesz sprzedać kod zamknięty zainfekowany GPLem, na co się nie zgadza RH, chyba że kupisz odpowiednią licencję. Chyba trudno się im dziwić.

Nie. Jak bardzo chcesz, można sobie jakieś 'wolne' parasterowniki zainstalować w miejsce porządnych, ale po co. Ichni panel sterowania też jest.

Znam takich, co nie jedzą nic, co rzuca cień, by nie szkodzić środowisku. No co zrobisz, nic nie zrobisz ;-)

A jakie są sterowniki, jak nie binarne?

Emulacja terowników graficznych to chyba głupi pomysł ;-)

Hmm, pomyliłem Cię z Romanem? Jak tak to przepraszam. Skanować wątku mi się nie che;-)

W którymś aparacie miałem program do obsługi i ściągania zdjęć. Była to tragedia. Ale nie był to cannon;-)

Odpalając sobie _gierkę_ o lataniu w kosmos śmiesznymi zielonymi ludzikami skończyłem z odpalonym octave i równankami optymalizującymi stopnie. Różne są rozrywki:)

1024x768 to teraz jest podgląd na telefonie. Myślisz, że dlaczego crowdfunding okularów VR tak dobrze się udał? Już czekają na pełne 3D.

Ale co w tym złego? Korzystasz z czyjegoś oprogramowania, musisz kupić licencję. Dodatkowo jest licencja typu albański wirus, która umożliwia produkowanie za darmo, pod warunkiem, że produkt jest za darmo, otwarty, prawa majątkowe zrzeczone, a tyłek Stallmana zostanie ucałowany.

IMHO uczciwe postawienie sprawy ;-)

pzdr bartekltg

W dniu 2015-09-01 o 12:27, Piotr Wyderski pisze:

No i właśnie o to chodzi, że przejście z windowsa na linuksa nie jest dużo bardziej bolesne niż przejście z 7 na 8.1. Pisanie o gzipach jest mitologizowaniem tematu. Tak czy inaczej cały czas człowiek dostaje piany, że producenci na siłę cudaczą z czymś co było dobre. W windowsie weszły kafelki, w linuksie (Ubuntu) Unity.

Aleś mi wyjaśnił. Naprawdę nie masz zielonego pojęcia, co się robi w Polsce, choć zazwyczaj pod obcą marką. Miałbyś powody do dumy. Ale wolisz kompleks gabora, co jest... smutne będzie chyba właściwym słowem. Z tym jednak musisz poradzić sobie sam.

Pozdrawiam, Piotr

Mnie po nic, ale dla wspomnianych pacjentów to jest problem.

No w postaci źródełek, które sobie możesz skompilować, jak np. cała podgałąź źródeł kernela.

Emuluje się nie sterownik, tylko API, które widzi sterownik. On "myśli", że działa pod Windows. Jeden z fajniejszych linuksowych wynalazków. Co prawda rozwiązujący problem, którego IMHO nie ma, ale od strony technicznej bez zarzutu.

Ale Octave jest i w wersji dla Windows. Nawet w Cygwinie jest w gotowej paczuszce, jak ktoś potrzebuje.

Przyłapałeś mnie, straciłem orientację w temacie... ;-P

No właśnie Stallman nie stawiał warunków na komerchę. Jego to brzydziło, ale dalej miało być free... :-)

Pozdrawiam, Piotr

Gdzie w Polsce masz instytucję na miarę tej, która zatrudnia Bjarne Stroustrupa?

W życiu nie byłem gaborem. W Polsce dobry programista zarabia tyle gabor w Chinach. I to jest koszmarne.

I Ty mi zarzucasz kompleksy?

Znaj proporcję. Zanim się kraj rolniczy przestawi na pierwszoligową naukę i technologię, to się trochę musi zmienić. Zwłaszcza w mentalności.

Znam za to instytucję, gdzie wspomniany pan przyjechał z wykładami, bo widocznie uznał, że jest z kim pogadać. Moja alma mater, między innymi.

Niczego nie zarzucam, komentuję tylko obraz świata, jaki się z Twoich postów i maili wyłania. Jedyna szansa na sensowne życie to Gastarbeiter w Azji lub USA. No więc Cię informuję, że niekoniecznie tak jest. Wielu naprawdę zdolnych ludzi znalazło zatrudnienie w swoim własnym kraju i nie przeglądają rozkładu lotów do raju, bo po prostu nie musi.

Pozdrawiam, Piotr

Jest jeszcze dalsza strona medalu - hen w przyszlosci jedni dostana polska emeryture, drudzy angielska. No, ale jak sie ma zone, dzieci, tam ksztalcone, to juz nie tak chetnie sie wraca ...

J.

Polskiej żadnej nie dostaną, co wie nawet idiota, a o angielskiej za 30 lat nie umiem się wypowiedzieć. Ale to raczej wzmacnia Twój argument. :)

I w drugą stronę: jak się ma rodzinę tutaj i żyje na przyzwoitym poziomie, to po co rzucać wszystko i się szwędać po świecie jako wieczny obywatel drugiej kategorii? Wylecieć żaden wyczyn, codziennie jest kilka samolotów do i z Londynu, a leci się krócej niż jedzie do Warszawy. Tylko po co?

Pozdrawiam, Piotr

Zakladam, ze skoro angielska pensja wyzsza, to i emerytura wyzsza. A zyc juz sobie mozna w Polsce, po polskich cenach.

Choc te polskie ceny ... wcale nie takie nizsze ...

Otoz to. Ale jeden argument pozostaje - emerytura bedzie wyzsza :-P

J.

W dniu 2015-09-01 o 17:15, J.F. pisze:

Ja wprawdzie nie jestem bywalcem w GB ale wydaje mi się że jednak nasze ceny znacznie niższe, zwłaszcza od angielskich. Proszę tylko bez przykładów tańszego proszka z Niemiec.

W dniu 2015-09-01 o 12:53, Piotr Wyderski pisze:

mojej mamie (60+, a raczej już 70-) postawiłem komputer z Linuxem, dokładniej Fedorą. Służy przede wszystkim do przeglądania internetu (www, poczta, kiedyś korzystała także z grup dyskusyjnych, teraz wszystko przeniosło się na fora), video rozmów z wnuczką, oglądania telewizji (poprzez tuner DVB-T + analogowy z kablówką), katalogowania i prostej obróbki zdjęć robionych kompaktowym Canonem. I nie ma z tym najmniejszych problemów. Z wirusami i innymi świństwami też nie. Jedyny problem, to już w zasadzie mój problem, który nazywa się czas życia danej wersji Fedory - raz do roku wypada zrobić upgrade do nowszej wersji. Ja osobiście korzystam głównie z Windowsa, ale od czasu do czasu Linux też jest z różnych względów odpalany.

W dniu 2015-09-01 o 12:27, Piotr Wyderski pisze:

ale Tomato jest niestety tylko na jedną architekturę.. IMHO uniwersalniejsze i tylko trochę trudniejsze do ogarnięcia jest OpenWRT. I jest do niego środowisko graficzne, choć niestety od pewnego czasu wybór zmalał - X-Wrt zniknęło, Gargoyle też już praktycznie nie istnieje, zostaje tylko Luci, które mi osobiście zbytnio nie leży.

byle nie z Gnome w nowszych wersjach ;-)

Użytkownik "bartekltg" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news:ms40su$be2$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

W ogóle da sie zauważyć, że duża część społeczeństwa niewiedzę uważa za nobilitację... "Nie umiem czegoś, więc jestem lepszy od tych, co umieją". Już pomijam, że światowość mierzy ilością kurew wplatanych w ciąg wypowiedzi, przyozdabiany w zastępstwie interpunkcji wszelkimi odmianami słów ch.., pie.., je.., przy których swojskie "gówno" jest oznaką wyższej elokwencji i sztandarowym przykładem SV, oraz kindersztuby. Inna sprawa, że nauka tejże matmy, to niekiedy... eh, tym razem pozwolę sobie na autocenzurę. Do mnie dopiero po ponad 30 latach dociera, jaką fantastyczną sprawą jest nauka i wiedza, oraz mądrość.

Mario pisze:

Wydaje Ci się, fakt że niektóre rzeczy są w PL tańsze nawet dość wyraźnie ale elektronika jest na tym samym lub nawet wyższym poziomie i dochodzi kwestia że na Polski rynek trafia głównie odrzut produkcyjny.

W dniu 2015-09-02 o 00:44, AlexY pisze:

Tylko, że elektronika ma niezbyt wielki udział w wydatkach. Najwięcej to mieszkanie, media i żywność. W sumie wychodzi na to, że koszty życia są jednak wyraźnie niższe niż na zachodzie Europy.

IMHO spadek po feudalizmie wzmocniony chęcią racjonalizacji własnej ignorancji. Np. kanonem urody kobiecej była trupia bladość, bo ślad opalenizny sugerował, że panna -- nie z wyboru przecież -- pracuje w polu, a więc doły społeczne. Lokalny szlachetka też mógł sobie pozwolić na to, by *nie musieć wiedzieć*, bo ci, co wiedzieli -- musieli, z przymusu ekonomicznego.

Pozdrawiam, Piotr

Mario pisze: [..]

Czy tak wyraźnie to bym polemizował, powoli ale się zrównują.

W dniu 2015-09-01 o 10:54, RoMan Mandziejewicz pisze: [...]

[...]

Są też tacy, co zawodowo zajmują się transformatorami, a nie wiedzą, że rdzeń transformatora obciążonego prostownikiem jednopołówkowym może się nasycać w półokresie, w którym nie jest pobierany prąd z uzwojenia wtórnego ;-)

P.P.

W dniu 2015-09-02 o 11:17, AlexY pisze:

Jeśli uznamy, że dane statystyczne oddają rzeczywistość to owszem ceny się zrównują i wynoszą teraz jakieś 50% cen europejskich. Średnie zarobki to jakieś 25% średnich europejskich, więc siła nabywcza jest u nas dwa razy niższa niż na zachodzie Europy.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required