Poznaj stanowisko Elektronik

Aug 23, 2015 185 Replies

W dniu 2015-08-28 o 20:32, RoMan Mandziejewicz pisze:

Sporo firm ma część infrastruktury zrobionej na linuksie. Dlatego informatyk w firmie oprócz tego, że wymienia tonery w drukarce i odzyskuje juserom skasowane z pulpitu ikonki IE, często administruje serwerami linuksowymi. Informatycy z umiejętnością konfigurowania i zarządzania i windowsem i linuksem są po prostu wyżej wyceniani niż co co znaja tylko windowsa.

Można napisać "specjalista IT" :)

Informatyk nie ma wymieniać tonerów - od tego ma być człowiek, od którego szczególnej wiedzy się nie wymaga. Od zarządzania serwerami jest administrator, który tonerami się zajmować nie powinien.

Jeśli firma jest na tyle duża, że ma własne serwery, to stać ją na zatrudnienie i administratora i na wsparcie użytkownika. Jeśli firma jest mała, to nie ma serwerów i wtedy potrzebuje człowieka od wsparcia, który potrafi wymienić toner i pomóc z arkuszem kalkulacyjnej biurwie. Do tego znajomość Linuxa nie jest potrzebna.

A co z szeroko stosowanym określeniem helpdesk / helpdeskowiec?

W dniu 28.08.2015 o 21:12, Maciek pisze:

To jest jak sam później zauważyłeś - programista. Informatyk to właśnie osoba znająca się ogólnie na... informatyce, czyli musi mieć ogólne pojęcie jak działa komputer, Windows, Linux, sieć, drukarka itp. Oczywiście można być programistą, informatykiem i tonerowym w jednym ;)

Użytkownik Mirek napisał:

W różnych firmach różnie się to nazywa. Słowo "informatyk" jest nadużywane. Dla mnie to jest (jak piszesz) programista. Ważne żeby w trakcie poszukiwań konkretnego człowieka lub firmy usługowej, precyzyjnie wymienić zakres potrzebnych umiejętności. Pisałem o bezpośrednim wsparciu użytkownika, ktoś wspominał o help desku. Jak zwał, tak zwał. Liczy się zakres wymaganych obowiązków. Jakbyś odniósł się do wymagań na stanowisko "elektryk", gdzie oprócz uprawnień energetycznych, wymaga się podstawowej znajomości windowsa, pakietu office i obsługi sprzętu biurowego? Autentyczne ogłoszenie z wielkiej firmy. Może to niektórych śmieszyć ale pracodawca pewnie miał dość ludzi pozbawionych bladego pojęcia o tym sprzęcie. Trzeba nanieść poprawki w dokumentacji, wysłać pocztą elektroniczną, wydrukować, skserować, obsługiwać programy zarządzajace automatyką. Pracodawca pewnie przygotowuje jakiś test sprawdzający. Jeżeli jasno to opisał w ogłoszeniu (a opisał), to wszystko jest w najlepszym porządku. Dodam jeszcze, że są prawdziwi geniusze informatycy, którzy naprawdę poradzą sobie z każdym problemem ale nie nadają sie do kontaktów z innymi ludźmi. Typowi bohaterowie dowcipów. Takiego człowieka nie wysyła się do użytkownika. To taki informatyczny dr. House, bohater serialu medycznego.

Użytkownik "Mirek" W dniu 28.08.2015 o 21:12, Maciek pisze:

Czyli jak ktoś chce być programistą to raczej nie powinien iść na studia informatyczne bo tam tego nie uczą ? P.G.

W dniu 2015-08-28 o 22:42, RoMan Mandziejewicz pisze:

Nie przesadzaj. Mała firma też ma często przynajmniej serwer plików. A często mają własną pocztę i dostęp do internetu na czymś bardziej zaawansowanym niż tplink za 100 zł. Jak w firmie jest 2-3 informatyków to nie ma co dzielić na tych od wsparcia i na tych od administrowania serwerami, bo jak któryś pójdzie na urlop to jest klapa. No chyba, że mówimy o tak małych firmach, że sieć jest zrobiona na grupach roboczych, a administruje komputerami i siecią kierowca albo chłopak z działu sprzedaży interesujący się informatyką. Tak czy inaczej "informatyk" to najczęściej ktoś po studiach informatycznych ewentualnie po technikum. W pierwszym przypadku żenujące byłoby, żeby nie potrafił poradzić sobie z zainstalowaniem i konfiguracją linuksa, BSD, QNXa czy Solarisa.

QNX? RTOS w "byle jakiej" firmie? To zes pojachal... :)

Studia polegaja na "studiowaniu", czyli glownie na samodzielnym zglebianiu wiedzy. A po co sie idzie na studia? Obecnie tylko dla papieru, ew. dla kontaktow.

Jezyk, studia, podstawy obslugi komputera to dzisiaj minimum, zeby znalezc jako-taka prace. Takie czasy.

W dniu 29.08.2015 o 10:39, Piotr Gałka pisze:

Nie wiem czego teraz uczą na studiach, ale przecież informatyka to ogólny kierunek a później są specjalności.

W dniu 29.08.2015 o 09:40, Maciek pisze:

Myślę, że te podstawowe znajomości nie są w dzisiejszych czasach aż tak rzadkie. Elektryk podpinający jakąś maszynę czy rozdzielnie musi umieć odebrać maila czy znaleźć coś na internecie czy coś wydrukować. Co innego elektryk budowlany,,, właściwie to budowlaniec - on kuje, wierci w ścianach, gipsuje... przeciąganie i podpinanie kabelków to tak na deser tylko.

W dniu 2015-08-29 o 01:51, Mirek pisze:

No i tu pewnie można by zaprotestować. Programista piszący strony www :)

Informatyk to chyba jednak człowiek przygotowany zawodowo do zajmowania się tą dość szeroką dziedziną, w której zakresie mieści się i programowanie, i administrowanie sieciami, czy zarządzanie bazami danych, lub znajomość systemów operacyjnych. Programista jest informatykiem i administrator sieci też jest informatykiem. Tym bardziej, że ten informatyk jest z punktu widzenia sekretarki czy handlowca człowiekiem mający przywrócić poprawną pracę drukarki i odzyskać usunięte z pulpitu ikonki. Ale to wynika z tego, że ta sekretarka czy handlowiec i tak nie są w stanie zrozumieć, czym się informatyk zajmuje, gdy wróci do serwerowni, nawet jakby im codziennie to tłumaczył.

W dniu 2015-08-29 o 00:01, jakson pisze:

No ale po pierwsze to nie wiem czy myślisz ogólnie o wsparciu użytkownika windowsów, czy o wsparciu konkretnego programu, czy sprzętu. Na helpdesk można zatrudnić informatyka, a można kogoś spoza branży. Zależy jaki helpdesk. Helpdesk jest wtedy gdy dzwonię do ludzi od Step7 w sprawie FunctionBlock "Get" i wtedy gdy dzwonię do netii, że nie mam neta i jakaś pannica pyta mnie jakie lampki się palą na modemie.

Na której uczelni w Polsce uczy się programowania w języku Scala?

formatting link

W dniu 2015-08-29 o 14:21, jakson pisze:

Podsumowałem znaczenie zawodu "informatyk". Nie zaakceptowałbym sytuacji, gdy informatyk po studiach powiedziałby, że on nie potrafi postawić jakiegoś systemu operacyjnego. A co do informatyka w małej firmie to mogę sobie wyobrazić, że ta mała firma zajmuje się np. programowaniem systemów SCADA :)

Co znaczy „postawić”? Zainstalować gotowca i skonfigurować PODSTAWOWE funkcje? To nie problem. Ale poprawnie skompilować jądro?

Co do informatyków po studiach - nie są wcale mądrzejsi od elektroników po studiach, którzy prawa Ohma i praw Kirchhoffa STOSOWAĆ nie potrafią. Za to macierzami obracają we wszystkie strony.

I ma od tego SPECJALISTÓW. Każesz specjaliście wymieniać toner w drukarce sekretarki?

W dniu 2015-08-29 o 15:27, RoMan Mandziejewicz pisze:

Może na żadnej, ale na każdej powinno się zaliczyć (i poznać) programowanie w językach funkcyjnych i w obiektowych, poznając przy okazji po kilku przedstawicieli obu grup języków. Programista - informatyk po studiach, nie powinien mieć problemu z opanowaniem nowego języka. Programista, który samodzielnie uczył się Vbasic, Pascala, czy C# raczej będzie miał większe problemy. Oczywiście w końcu i tak wszystko zależy od potencjału intelektualnego danego człowieka.

Studia informatyczne nie sa po to, by uczyć konkretnych języków.

pzdr bartekltg

W dniu 29.08.2015 o 15:34, RoMan Mandziejewicz pisze:

Też nie problem - są tutoriale i menuconfigi. Ale na studiach tego nie było. Nie było nawet podstawowych komend Linuksa, ba - nie było nawet Windowsa (zakładali, że każdy to zna), natomiast było np. rysowanie w Autocadzie i trafił mi się w grupie koleś, który nie bardzo nawet umiał posługiwać się myszką, ale był bardzo pilny i chyba sobie kupił komputer, bo na następnych zajęciach już nie odstawał ;)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required