Co ciekawe, z morsem tak mam. Mogę słuchać kogoś, w tle jest telegrafia, i rozumiem oba. Tylko muszę się wytężyć, bo jednak mózg jest jeden* i wątek w nim też może być jeden :)
- w zasadzie dwie półkule i niby dwa strumienie świadomości, ale połączone i jeden jest chyba tłumiony. Dzieją się rzeczy, jak się to połączenie przerwie. Google: syndrom obcej ręki.
Ucho też tak samo dobrze odbiera dźwięk złożony z wielu częstotliwości jak pojedynczego sinusa. To nie to.