NTC w pralce Miele, pomocy...

Jan 29, 2015 65 Replies

Mój kolega górnik (stać go było) posiadał takie cudo w połowie lat

80, ta wysuwająca się szuflada podczas grania robiła wrażenie.

No ba ... ale prawde mowiac niewygodna byla.

Wieksze wrazenie robila na mnie ta pokrywa kasety uchylajaca sie powoli, niektore sprzety to mialy. Dzis miewaja to klapy sedesow :-)

J.

W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 00:15:09 UTC+1 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Mam "Marcina" w szafie, wiele innych egzemplarzy oglądałem w środku. W większości cała elektronika jest "made in Japan by Sanyo" Jedyne polskie elementy to kabel sieciowy, gniazda sygnałowe i przy nich kilka rezystorów dopasowujących sygnały ze standardu Cinch na DIN. Chyba jedyne, co nasi kasprzakowcy zrobili w części sprzętów to wlutowanie europejskich tranzystorów BC zamiast japońskich 2SC.., 2SA..- poplątali im nóżki. Bywało jeszcze trochę naszych rezystorów.

Wygląda na to, że Sanyo zrezygnowało z wejścia na rynek z magnetofonem wyposażonym w ich własny wynalazek redukcji szumów CNRS bo na świecie już był popularny Dolby System. Mogli też mieć jakieś problemy patentowe. Cała przyszykowaną produkcję, o różnych stopniach kompletacji sprzedali Kasprzakowi.

U¿ytkownik napisa³ w wiadomo¶ci grup

No ale Kasprzak przeciez to eksport robil i to do krajow dolarowych, wiec problemy patentowe mialby te same.

Z tymi prawami to roznie bywalo, cos pamietam ze krajowi wytworcy nazwy zmieniali tych systemow. Moze po prostu Kasprzak licencje kupil i dostal sporo podzespolow w roznym stadium ...

J.

W dniu 2015-02-02 o 00:50, RoMan Mandziejewicz pisze:

BC108 i podobne stabilizowały około 9V, BF214 około 6.5V. I było to powtarzalne, więc raczej nie były z jednej serii.

P.P.

W dniu 2015-02-02 o 00:30, J.F. pisze: [...]

Do audio polecano ULY7701.

P.P.

U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci grup W dniu 2015-02-02 o 00:30, J.F. pisze: [...]

To byl uA701 w krajowej wersji ?

To chyba nie dlatego ze taki swietny do audio, tylko ze 741 z wewnetrzna kompensacja nie wyrabial na wyzszych czestotliwosciach ...

J.

W dniu 2015-02-02 o 18:56, J.F. pisze:

to raczej był LM301 A pamięta ktoś bodajże ULY7722, czyli odpowiednik chyba TL022?

W dniu 2015-02-02 o 18:56, J.F. pisze: [...]

Pogrzebałem w starych katalogach. Dla 741, niezależnie czy CEMI czy TI, gwarantowany GBP to 15000. Dla 7701 CEMI podaje tą samą wartość. Dla 709 Fairchilda jest to 25000. I to wyjaśnia tezę, że na opamp audio trzeba jeszcze było poczekać. Pokazuje też, jak wspaniałym pomysłem było budowanie na tych kostkach wzmacniacza do magnetofonu, zwłaszcza z podbiciem na 19kHz ;-) "I brzmiało to lepiej niż rozwiązanie Fonii z ich magnetofonów z końcówki lat 70. "Potężna jest siła autosugestii. Przy okazji: ŁZR Fonica, jak sądzę.

P.P.

I wystarczy. Pasmo jednostkowe 1MHz przy standardowej kompensacji.

Ten wzmacniacz miał wzmocnienie jednostkowe w okolicach kilku kHz, przy 19kHz wzmocnienie było poniżej jednostkowego. Znasz charakterystykę korekcyjną wzmacniacza odczytu magnetofonu studyjnego?

Chyba Twojej. Bo nawet nie masz pojęcia, o jakim sprzęcie mowa.

Źle sądzisz - Zakłady Produkcji Doświadczalnej Urządzeń Radiowych i Telewizyjnych Fonia w Warszawie.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisa³ Hello Pawe³,

Tak czy inaczej - zachodni fachowcy twierdza ze opampy w audio to gdzies od NE5532, ewentualnie TL072, a nie uA701 :-)

J.

Ale nie 30 lat temu. Poza tym - uA709 a nie 701. Konstrukcja magnetofonu z lat 50-tych:

formatting link

W dniu 2015-02-02 o 14:02, J.F. pisze:

Jak grywało się różne imprezy, to jednak wolałem "szuflady", niż mechanizmy wychylane - dla mnie było wygodniej. Jak się miało kilkanaście/kilkadziesiąt przygotowanych kaset i dwie czy trzy szuflady, to nie było problemów z szybką zmianą kasety w jednej maszynie, jak druga grała. Nie trzeba było zamykać szuflady. Zmiana kastety to sekunda. Natomiast jakoś tak dłużej i bardziej upierdliwie było w mechanizmach wychylanych. Ze dwa razy zdarzyło mi się pomylić strony kasety :(

Dla mnie subiektywnie lepsza była jednak szuflada.

I już OT - mam m.in. w doskonałym stanie Tonetkę i w fabrycznym stanie (chyba w ogóle nie używane, z gwarancją) Bambino!

U¿ytkownik "Adam" napisa³ w wiadomo¶ci grup W dniu 2015-02-02 o 14:02, J.F. pisze:

Z tym, ze o ile dobrze kojarze i widze, to w/w Etiuda nie miala zadnej klapki, mozna bylo tak samo wyciagac, tylko w pionie.

Ale ... jak o tym pomysle ... naprawde sie lepiej zmienialo w takiej szufladzie, gdzie jednak trzeba jakos precyzyjnie trafic, niz w uchylnej kieszeni, gdzie wystarczy wyjac i wsadzic ?

Dokupic pare plyt, tasm ... i poczekac jeszcze troche, az nabierze wiecej wartosci :-)

J.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisa³ w Hello J.F.,

Ale ja nie o Twoim czeskim 509, tylko o zaleceniu ULY7701 do audio.

prawde mowiac to go nie pamietam ... ale czy nie robilismy UL...741 rownolegle ?

ALe co - ze te lampy to dobrze sie zastepowalo opampem ? Nie widze tych lamp prawde mowiac ... czy to sama mechanika i napedy ?

J.

Hi, hi - specjalna fabryka malych motorow :-)

Zaraz ... to wyrob DDR.

J.

Dlaczego nie? Dzięki starej konstrukcji były głowice o silnym sygnale a nie jakieś mikrowolty.

Lampy były w kasecie - jest jedno zdjęcie.

Małych, cichych, wolnoobrotowych silników. To są magnetofony Direct Drive, jakbyś nie zauważył. 3 silniki...

Ano.

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał Hello J.F.,

No ale przeciez wszyscy wiedza ze lampy daja najlepsze brzmienie :-)

Malych :-)

No, w 1950 to moze i malych :-)

J.

Powiem Ci tak - mieliśmy kolumny odsłuchowe wyprodukowane w bodaj 1957 roku, na głośnikach Goodmans - jakieś 400 litrów bass-reflexa. I do nich były oryginalne lampowe wzmacniacze na amerykańskich lampach. Za moich czasów (początek lat 80-tych) w jednym wymienialiśmy końcowe na EL34. Ale te wzmacniacze naprawdę brzmiały dobrze. W jednej kolumnie wzmacniacz padł całkowicie i ktoś podjął decyzję o podłączeniu go do Eltrona. Kompletna porażka. Ale sam Eltron to już była porażka.

Małych - one miały bodaj po 150VA... Przewijanie fajnie się rozkręcało. Tylko ręce strasznie bolały jak się próbowało ręcznie zahamować :(

Ale czego Ty oczekiwałeś od stacjonarnego sprzętu studyjnego? To miało przebiegi liczone w dziesiątkach tysięcy godzin jak nie więcej. Brzydkie ale nie do zajechania.

Swoją drogą, to jak oni te 741 i podobne robili? Licencja, projekt własny, czy skopiowali maski?

Pozdrawiam, Piotr

W dniu 2015-02-03 o 18:45, J.F. pisze:

W szufladzie wystarczyło tylko spozycjonować kasetę na wałeczki napędowe. No i taśmą do góry - znaczy się na godzinę 12 ;) Mechanizmy były popychane chyba elektromagnesami. Nie pamiętam, musiałbym wyciągnąć jakiegoś złoma. Chyba, że mówimy o 2 różnych deckach. Ale OIDP była tylko jedna polska szuflada.

Trochę tego też mam :) No i trochę, niestety, polskich taśm, z których warstwa brązowa odchodziła jeszcze przed pierwszym użyciem. Nie pamiętam - może Stilon Gorzów?

Lubiałem na Tonetce nagrywać i odtwarzać z pominięciem rolki stabilizacji prędkości - czyli nagrywała i odtwarzała z prędkością przewijania. Wtedy dopiero miała pasmo przenoszenia - pewnie do ultradźwięków.

Żałuję jednej rzeczy - znajomy ksiądz dał mi lata temu piękne duże przedwojenne radio. Jedna rzecz była ciekawa - głośnik z napędem elektromagnetycznym. Nie miał magnesu stałego, tylko elektromagnes zarówno w "stojanie", jak i w membranie, zasilane w przeciwfazie. Ale będąc u niego (w drugiej części Polski) nie miałem jak zabrać, a później zmarło się biedakowi. A porządny chłop był.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required