Leżakujące SSD gubią po roku dane

Nov 28, 2025 Last reply: 6 months ago 213 Replies

ZCP nie mechanika. Raczej nie optyka w sensie, że np. coś straciło przejrzystość - pamiętam, że sprawdzałem, przynajmniej wizualnie, a chyba nawet próbowałem przetrzeć soczewkę. Efekt był taki, że nic nie czytało, choć miętoliło. Miałem jakiegoś stacjonarnego Pioniera jednego z pierwszych "wiezowych" odtwarzaczy BD i tam jak padała optyka to nie czytał już BD, ale wciąż czytał np. DVD/CD. No też mogł pójść w sumie niebieski laser. A z tych co mi padly to:

- budżetowy LG WH16NS40

- nie tak bardzo budżetowy Pioneer BDR-212

- i jeszcze jakiś LG nieco mniej budżetowy ale bez szału.

w <news:20251128230239.278fd2a1@mateusz>

dnia Fri, 28 Nov 2025 22:02:39 GMT user Mateusz Viste pisze tak:

zobacz, a jakbyś tak chciał nagrywać fimiki w 4K

1 minuta = 369 MB

zobacz, a jakbyś tak chciał nagrywać fimiki w 4K ;)

oh masz wielkie cojones maj frend.

Nie mógłbym spać spokojnie z myślą, że dostanę zawału albo wpadnę pod samochód a płyty laptopy pendrajwy niezaszyfrowane. Zwłaszcza ze obecnie mieszkam w Londynie po stancjach. Robi się Vera Cryptem plik-kontener np filmiki_wesele.hc np 4.7GB i nagrywa go na dvd lub bluray.

Jak klikniesz w plik to Vera Crypt zapyta o hasło i utworzy dysk lokalny np H:\filmiki wesele

i to już tylko nie wolno zapomnieć hasła :D

General Complete name : V:\video\urodziny_basi.mp4 Format : MPEG-4 Format profile : Base Media / Version 2 Codec ID : mp42 (isom/mp42) File size : 352 MiB Duration : 1 min 0 s Overall bit rate : 48.6 Mb/s Frame rate : 29.970 FPS Encoded date : 2025-09-07 15:27:00 UTC Tagged date : 2025-09-07 15:27:00 UTC Writing operating system : Google Android 13 Writing hardware : Samsung Galaxy M34 5G (SM-M346B1)

Video ID : 1 Format : AVC Format/Info : Advanced Video Codec Format profile : High@L5.1 Format settings : CABAC / 1 Ref Frames Format settings, CABAC : Yes Format settings, Reference fra : 1 frame Format settings, GOP : M=1, N=30 Codec ID : avc1 Codec ID/Info : Advanced Video Coding Duration : 1 min 0 s Source duration : 1 min 0 s Bit rate : 48.4 Mb/s Width : 3 840 pixels Height : 2 160 pixels Display aspect ratio : 16:9 Frame rate mode : Variable Frame rate : 29.970 (29970/1000) FPS Minimum frame rate : 14.998 FPS Maximum frame rate : 30.050 FPS Real frame rate : 30.000 FPS Color space : YUV Chroma subsampling : 4:2:0 Bit depth : 8 bits Scan type : Progressive Bits/(Pixel*Frame) : 0.195 Stream size : 350 MiB (99%) Source stream size : 350 MiB (99%) Title : VideoHandle Language : English Encoded date : 2025-09-07 15:27:00 UTC Tagged date : 2025-09-07 15:27:00 UTC Color range : Limited Color primaries : BT.709 Transfer characteristics : BT.709 transfer_characteristics_Origi : BT.601 Matrix coefficients : BT.709 mdhd_Duration : 60754 Codec configuration box : avcC

Audio ID : 2 Format : AAC LC Format/Info : Advanced Audio Codec Low Complexity Codec ID : mp4a-40-2 Duration : 1 min 0 s Bit rate mode : Constant Bit rate : 256 kb/s Channel(s) : 2 channels Channel layout : L R Sampling rate : 48.0 kHz Frame rate : 46.875 FPS (1024 SPF) Compression mode : Lossy Stream size : 1.85 MiB (1%) Title : SoundHandle Language : English Encoded date : 2025-09-07 15:27:00 UTC Tagged date : 2025-09-07 15:27:00 UTC

w <news:pEwWQ.5490$ snipped-for-privacy@fx09.ams dnia Sat, 29 Nov 2025 06:45:41 GMT user Marcin Debowski pisze tak:

tak, mój bez płyty przestał wysuwać tacę.

tak, też musze pamiętać żeby wsadzić płytę

nou i musze sobie kupić jeszcze napęd bluray na zapas zanim będa tylko w muzeum dostępne.

W dniu 29.11.2025 o 10:28, PiteR pisze:

Poco Ci hasło jak wpadniesz pod samochód?

W dniu 28.11.2025 o 19:42, Janusz pisze: [...]

Dzisiaj trudno spotkać informatyka, który ma chociaż blade pojęcie o elektronice. Kiedyś nie było to łatwe a teraz to już porażka. Zapytaj jakiegoś "informatyka" na jakiej dokładnie zasadzie działa...procesor :) ...albo współczesnego kierowcę poproś o omówienie różnic pracy dwusuwa od czterosuwa z opisaniem tych suwów :)

Bo jest kilka szkół. Ja dla przykłądu należę do takiej co nagrywa wszystko i potem mi się nie chce tego obrabiać, nie mówiąc już o archiwizacji. Dzieki temu zaoszczędzam na nośnikach (do archiwizacji) i mam czas na oglądanie porucznika Columbo.

I dlatego posiadam kilkaset gigabajtów różnych archiwów jak najbardziej na płytach BD, zakodowanych, a jakże, jeszcze pgp, a zabezpieczone bardzo skutecznie a to hasłem, a to kluczem, który potem gdzieś przemyślnie też zarchiwizowałem na innej płycie CD lub ukryłem w n-tym sektorze na dysku lub pendrajwie. I nikt mi tego nie zabierze ze mną samym włącznie.

Już jest bardzo źle.

To mi przypomina, że nadal mam na dyskietce archiwum z dokumentami które w latach '90 zaszyfrowałem DOSowym diskreet-em (z pakietu Norton Utilities). Spędziłem już kilka godzin na próbach przypomnienia sobie hasła. Bezskutecznie. To zdaje się tylko DES, więc powinno dać się złamać... Wrócę do tematu na emeryturze, jeśli dotrwam. :)

Mateusz

Pan Mateusz Viste napisał:

O, ja też sobie przypomniałem tego diskreeta! Kolega się zachwycił, że będzie mógł wszystko szyfrować i nikt nie podejrzy, co on tam ma. Z dumą daje mi próbkę, żebym zobaczył jak to działa. A ja mu zaraz opowiadam, co tam przed światem chciał ukryć (nic bardzo ważnego). Oczki mu na wierzch wyszli, pyta przerażony: -- Jak to zrobiłeś?!

-- Normalnie, spytał mnie o hasło, to wpisałem "dupa".

Może tu też zadziała?

Na emeryturze wolałbym zajmować się czymś ciekawszym..

W dniu 29.11.2025 o 14:31, Mateusz Viste pisze:

Na 1 tys osób, które znam to może 10, które mają taki notesik i zapisują sobie hasła :)...bo ludzie dzielą się na takich, co zapisują hasła i na tych, którzy będą zapisywać. Osobiście niczego nie szyfruję ale deponuję w strzeżonym miejscu (np. sejf) Nic takiego tam nie trzymam, żeby miało być kompromitujące, jeśli kiedyś ktoś się do tego dobierze :) Kompromitacji nie należy w ogóle archiwizować...bo po co? Co ma być tajemnicą, niech nią pozostanie.

29.11.2025 09:28, PiteR:

Pendrajwa żadnego nie posiadam, a laptop akurat mam zaszyfrowany (tzn. mam hasło na SSD). Zresztą gdybym wpadł pod samochód to wolałbym, aby żona i dzieci byli w stanie otworzyć archiwa w razie potrzeby.

Wspaniale, ale czy ten Vera Crypt nadal będzie dostępny i kompatybilny z dzisiejszymi plikami za 5 lat? 10? 20? No i czy będę pamiętał hasło? I czy w ogóle będę pamiętał, że użyłem jakiegoś Vera Crypt? Dużo niewiadomych... a wartość dodana tego szyfrowania - żadna. :)

Mateusz

w <news:10gefj4$678$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

dnia Sat, 29 Nov 2025 09:48:31 GMT user ??x??®?? pisze tak:

po jajco

w <news:20251129195654.5a1bcf59@mateusz>

dnia Sat, 29 Nov 2025 18:56:54 GMT user Mateusz Viste pisze tak:

Jak to czy będzie nadal dostępny? Instalke Vera Cryppt sobie trzymasz ile chcesz lat.

Jak kompatybilny? :) To sobie zapisz którą wersją tworzyłeś kontenery. Autorzy wyraźnie wielkimi wołami informują o końcu wsparcia dla danych kontenerów np koniec obsługi kontenerów True Crypt.

W szyfrowaniu nie chodzi o to czy będziesz pamiętał hasło. Chodzi o to, że być może ty jeden będziesz pamiętał lub nie ale nikt inny. Domyślnie pliki maja byc utracone żeby nigdy się nie dostały w cudze ręce jak kradzież czy nasza śmierć.

Leżysz w szpitalu na IOIM i masz wielki banan na twarzy że nikt nie odczyta nic z komputera. W ogóle go nie uruchomi.

rozszerzenie sobie wpiszesz w google "jaki program tworzy pliki .hc?"

no zgub coś na pendrajwie jakieś dokumenty hasła to zobaczysz jaka żadna.

a gdzie trzymasz hasła do stron www? :)

29.11.2025 20:51, PiteR:

Do tego instalka Windowsa, który to obsługuje, stosowne licencje, jakiś quickstart co i w jakiej kolejności instalować, no i opis komputera który trzeba będzie zwirtualizować w 2043 r. żeby odpalić całość.

To jest spoko jeśli używasz tego na co dzień (najwyraźniej Twój przypadek). Ale nie dla danych, które chcę zapisać dziś, i móc wrócić do nich np. za 15-20 lat (ja lub najbliższa rodzina). Wydaje mi się, że mówimy o zupełnie różnych kontekstach i potrzebach.

No to zdecydowanie nie mój przypadek, ja przeciwnie martwiłbym się, czy żona zdoła ogarnąć mój komputer i czy odnajdzie się w moich notatkach, plikach i archiwach by móc pozamykać wszelkie bieżące sprawy.

Proponuję wpisać "jaki program tworzy pliki .sec?". Milion wyników, tysiące możliwości. Ani słowa o diskreet. Jak parę lat temu natknąłem się na plik *.sec który stworzyłem dawno temu, to od razu wiedziałem, co w nim jest - ale za nic nie mogłem sobie przypomnieć, jakim programem to zaszyfrowałem. Dopiero wnikliwy przegląd 20-letnich backupów z dyskietek pozwolił mi dojść do tego, że używałem wówczas tego Nortonowego wynalazku.

Nie na płytach, bo nie uważam haseł za dane archiwalne - wiekszość z nich będzie nieaktualna za dwa, trzy lata. Żyją sobie na moim laptopie (zaszyfrowanym) + w jakiejś amerykańskiej chmurze od trzymania haseł.

Mateusz

Też się podobnie łudzę.

Problem z hasłami i szyfrowaniem woluminów jest zdecydowanie taki, że można w osobistej paranoi dość skutecznie przedobrzyć i potem jest kłopot. Realia są zaś takie, że nikogo nasze zbiory zasadniczo nie obchodzą. Większość z nas nie stanowi też celu dedykowanych działań hakerskich.

O ile warto się zabezpieczyć przed przypadkową utratą danych (szyfrowanie laptopa, aktualny system odpowrny na różne script kiddies), wykazywać ostrożność w ujawnianiu wrażliwych danych, to szyfrowanie wszystkiego archiwizowanego jak leci ma MZ dość ograniczony sens z przewagą problemów nad ewentualnymi korzyściami.

Są przynajmniej dwa skuteczne sposoby, pierwszy:

formatting link
Drugi:

13 lat za niepodanie hasła (regulacje prawne np. w UK).

No to w takim razie to jest jakieś żenua. Pendrive ze swojej natury ma leżeć więcej czasu niż być używanym. I proszę nie argumentować tym, że przecież używa się go tylko jak się chce coś nagrać i przenieść. To nie ma znaczenia bo przecież zanim na niego coś się nagra system musi odczytać bieżący stan filesystemu. I to już może spowodować błąd. Jednak tak się nie dzieje (ja się nie spotkałem), dlaczego?

Pan Marcin Debowski napisał:

Te problemy i kłopoty są starsze niż hasła do szyfrowania:

formatting link

w <news: snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

dnia Sun, 30 Nov 2025 08:59:39 GMT user Marek pisze tak:

Zawsze mnie zdumiewa, kiedy wy tu w Usenecie wymyślacie niestworzone historie i głupkowate kontrargumenty i po czyjej stronie stoicie zamiast stać po stronie swojej wygody?

Po stronie złodzieja laptopa? Po stronie nie/uczciwego znalazcy? Czy wszyscy Polacy są już durni? Nikt już nie został?

Co mają tu do rzeczy regulacje prawne w UK kiedy zapomnę laptoppa z autobusu czy pociągu?

Jest też sposów używania komputera gdzie nie wiadomo czy jest hasło i ile jest ukrytych plików.

formatting link

W dniu 29.11.2025 o 10:56, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze: [...]

Bo i po co mu ta wiedza. Kiedy zdawałem egzamin na prawo jazdy pytali o takie rzeczy. Ale to były czasy, gdy klocki hamulcowe wymieniałem sam na podwórku, a samochód psuł się średnio co 3000 km. Dziś mam japońca co ma

50 razy tyle na liczniku, i nigdy się nie zepsuł (odpukuję). I nawet nie wiem, jak te klocki wyglądają. A nawet gdybym je wymienił, to nie wiem, jak to wpisać do komputera. Kolega tak zrobił, samochód powiedział mu, że nie wymienił klocków. Chłop to olał, bo przecież miał nowe klocki. Po trzeci komunikacie dowiedział się: "nie wymieniłeś klocków, odcinam dopływ paliwa".

P.P.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required