Kilkuletni test żarówek ''energooszczędnych''.

May 14, 2004 86 Replies

Użytkownik "Paweł Adamczyk" snipped-for-privacy@p.lodz.pl> napisał w wiadomości news:c825jv$q66$ snipped-for-privacy@kujawiak.man.lodz.pl...

U mnie jeszcze te Dulux'y swieca

10 lat!!! Tylko czasem maja dłuzszy czas odpalenia - ok. 2 sek

Nie, to nie tak... u nas robią rury bo produkcja szkodliwa dla środowiska a my na to sobie pozwalamy. Elektronikę można robić wszędzie, wiec robi się ją tam gdzie taniej :-) Niewykluczone jest też, że elektronikę kupuje się hurtem i instaluje w wielu różnych świetlówkach taką samą.

no nie wiem. 10 lat letmu one byly drogie, a prad tanszy :-)

J.

Philips robil z rok temu recall na jakas serie. Grozily pozarem :-)

J.

Użytkownik "Pinio" snipped-for-privacy@tlen.pl napisał w wiadomości news:c8203p$133$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

No wiesz, jak w WC to tylko OSRAM :-) Sorry, nie moglem sie powstrzymac

Janusz

[...]

Bardzo prosto - destylując.

[...]

Szkodliwa ? A co tam szkodliwego ?

Szkodliwe to jest tluczenie przepracowanych rur, albo ich nieudolna utilizacja ... A swoja droga - jak sie udolnie odzyskuje rtec przy tak malych ilosciach ?

Raczej nie - co sztuka to inna. Tzn schemat podobny, ale widac roznice.

J.

porownujesz "stare" modele sprzed kilu lat do aktualnych. to dwa rozne swiaty. obecne briluxy i poluxy, to najgorszy szajs...

na "aktualnych" poluxach stoi napisane: "Wyprodukowano w ChRL"

bzdura. robi zarowki, swietlowki (rury), swietlowki kompaktowe (nazywane przez laikow - zarowkami energooszczednymi) i nie tylko to...

  1. jest napisane "gwarancji"? zrob zdjecie i pokaz, bo ja widze "trwalosc x lat"

e tam... producent moze napisac 100lat. kupujesz od Sprzedawcy i jesli nie jest to inaczej okreslone, to okres "gwarancji" jest okreslony odgornie. jesli oczekujesz respektowania x letniego okresu gwarancji, to zglos sie do producenta, a nie sprzedawcy. kobita miala racje, ze w .pl nie obowiazuje ani 6, ani 12 lat gwarancji. gdyby sklep takich nie dostal, to nie mial bys szans na wymiane/naprawe...

tyle lat uzywasz, a nie znasz wlasciwej nazwy... zamiast "energooszczedne" brac w cudzyslow, lepiej rob to ze slowem "zarowka" - to jest swietlowka kompaktowa, a nie zarowka.

zupenie nie potwierdzam. z 6ciu jaki mialismy - zadna nie dozyla wiecej niz pol roku. jakosc swiatla i parametrow rozruchu beznadziejna...

tania tandeta. nie swieci tak jak deklaruje to producent na opakowaniu.

no wlasnie - to jest dobre podejscie - wiedziec co i do czego :-)

Popracowałbyś kilka lat w fabryce i zmierzylibyśmy Ci poziom rtęci w organiźmie - wtedy pogadamy...

Niestety na jednostkowe sztuki nie ma rady... Produkuje się takie przenośne młynki do rur fluorescencyjnych które mielą szkło i odsysają pary rtęci, ale taka zabawka opłaci się chyba tylko w dużej firmie - większość konsumentów wyrzuca zużyte rury na śmietnik, a to już nie jest zbyt miłe...

Pewnie jest 3-4 konkurujące ze sobą fabryki w Chinach ;-)

a co, mierzyles ostatnio i wiesz ile wynosi, czy opierasz sie na powszechnej wiedzy, ze: "jest szkodliwe" ?

technologie sie zmieniaja i teraz w elementach do ktorych trzeba dodac np. rtec, wykonuje sie to np. w postaci amalgamatu albo innej postaci, ktora jest aktywowana juz po zamknieciu banki, np. wysoka czestotliwoscia...

W obecnej sytuacji, o ile kupuje szary czlowiek czyli konsument, to jest tak:

- gwarancja w ogole nie jest okreslona, producent/gwarant moze dac 12 lat, 1 rok, 1 miesiac, a nawet w ogole. W razie problemow zwracamy sie do gwaranta - czyli wskazanego przezen serwisu,

- sprzedawca przez 2 lata odpowiada tylulem "niezgodnosci sprzedazy z umowa". I do konca nie wiadomo co to znaczy. IMHO - jak sie urzadzenie popsuje po miesiacu, to sprzedawca umywa rece - prosze sie zglosic do gwaranta celem naprawy. Choc tu akurat ma przechlapane - sprzedal swietlowke o "trwalosci 6 lat", jesli nie wytrzymala tyle - mamy niezgodnosc z umowa.

J.

Pewnego dnia Hanka Skwarczyńska przemówił ludzkim głosem:

Skoro już się czepiamy, to ja dodam, że masz skopany delimiter ;P (przydałaby się spacja na końcu)

dyskusja na temat rteci byla bodajze w polowie pazdziernika 2003 na pl.sci.chemia i nie wygladalo to ciekawie.. okazuje sie ze nawet bardzo niewielkie dawki rteci uszkadzaja w pierwszej kolejnosci neurony

a teraz powiedz co sie dzieje juz z ta "aktywowana" lampa? Szczegolnie jesli wykonywana jest w Chinach w przestarzalej technologi i trafia do smietnika nie tam, tylko u nas po miesiacu "uzytkowania" ?

w obecnej technologii pracownik fabryki nie ma kontaktu z rtecia

po aktywowaniu, czyli np. rozgrzany drucik przecina na pol szklana proboweczke z ktorej wydobywa sie rtec do i we wnetrzu rury, pracownik ma taki sam kontakt jak w przypadku termometru pod pacha. byla mowa o "szkodliwosci pracy przy rteci", a nie o utylizacji/uszkodzeniach swietlowek.

Hm, o ile pamietam to raczej bylo tam "nie przesadzac". Neurony .. wodka je uszkadza, papierosy im szkodza, na szczescie mamy ich pare mld :-)

Generalnie nie przypominam sobie zeby narzekano u nas na jakies duze zagrozenie w fabryce. Moze i podwyzszony poziom sie notuje, ale czy istotne zagrozenie bylo ?

J.

No coz - nasze firmy zostaly zobowiazane to utylizacji odpadow szkodliwych, w tym swietlowek. I przynajmniej umowy musza miec zawarte z odpowiednia firma. A czy te firmy maja taki mlynek to juz osobna sprawa.

A ja tam nadal jestem ciekaw na ile skutecznie da sie te rtec odzyskac. Szkla duzo, rteci malo - da sie to skutecznie wyekstrahowac i potem jakos wymrozic ? Powatpiewam ..

J.

A przypominasz sobie aby narzekano na jakieś zwiększenie radiacji zaraz po wybuchu w Czarnobylu? Bo ja sobie nie przypominam... Problem jednak w tym, że podkoszulki w jakich byliśmy ubrani na przymusowym pochodzie 1-majowym dziwnie wyblakły na ramionach po jednym dniu noszenia... Czyżby opady radioaktywne?

Chyba nie spodziewasz się, że w tych fabrykach przez megafony tłumaczom ludziom że praca przy swietlówkach jest szkodliwa dla zdrowia? Taki naiwny chyba nie jesteś. O pewnych rzeczach po prostu się ludziom nie mówi aby nie siać paniki i ich spokojnie wykorzystać...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required