Zarowki energooszczedne, czy ktos naprawial?

Jun 14, 2004 34 Replies

Mam następujące pytanie.



Jest sobie żarówka energooszczędna Philipsa. Problem w tym, że jest to troszkę nietypowa, bo w kształcie kuli. Żarówka działa ale czasem przerywa, znaczy nie chce wystartować. Jak się ją stuknie, to zaczyna świecić.



Co to może być? Jakiś zimny lut? Czy może problem z zapłonem/ przetwornicą?



Czy jest jakaś możliwość naprawy takiej żarówki? Bo jest problem z rozebraniem jej. Czy ktoś z Was naprawiał kiedyś takie cosik?



Ta ma dopiero rok a miała działać przez 5 lat. Koszt nowej to coś powyżej 50zł, więc nie uśmiecha mi się wywalać na jeden rok tyle w nową żarówkę, która pewnie znowu zamiast 5 wytrzyma 1 rok :(


Był niedawno temat na grupie o wytrzymałości takich świetlówek. Jeżeli to jest kula o średnicy 15-18cm to polecam zwykłą żarówkę. Są takie, i też się palą. Kiedyś mnie to zdenerwowało i założyłem w szereg termistor "telewizyjny" Już się nie pali. Jeżeli komuś nie odpowiada bardzo wolne rozjaśnianie się takiej żarówki to polecam dosyć specyficzny ściemniacz. Kupiłem go w USA (może są i u nas już takie) montowany na żarówkę - taki plasterek. Ma on jedną zaletę że nie zapala gwałtownie żarówki.

Władysław

W artykule snipped-for-privacy@BliSki.pl BliSki. napisal(a):

No, to poszukaj kwitka i leć do sklepu wymieniać na gwarancji.

Marcin Stanisz

na bank -- nie. to jest swietlowka kompaktowa, a nie zarowka.

nietypowa? ehm... typowa, tylko moze Ty masz jedna taka? w ramach ZPT mozesz, przy wyrzucaniu, stluc delikatnie ten klosz i zobaczyc co jest w srodku

w samo sedno, ale ze...

powodow tego problemu moze byc wiele...

a w Polsce ciagle wiecej sie _wymienia_ niz _naprawia_, to odpowiedz sobie sam.

eee... zywotnosc moze wynosic 5 lat, ale tylko przy ustalonym rygorze pracy -- inna sprawa ile gwarancji daje producent.

no to wez paragon i lec do sklepu, chyba, ze wyrzuciles i znowu "madry Polak po szkodzie"...

BTW, rowniez mialem takie kuliste swietlowki i rowniez nie trzymaly tyle ile powinny, wiec juz takich nie kupuje. teraz tradycyjne "rurkowe" za ~20zl, co i Tobie polecam.

Psychik

W tym sek, ze gwarancja skonczyla sie 2 tygodnie temu :(

Wyrzuć i kup nową. A najlepiej zwykłą żarówkę w kształcie dużej kuli, są takie, jeśli akurat to była najważniejsza cecha. Na pewno lepsze dla oczu niż te badziewne jarzeniówki, lepiej oszczędzać oczy niż prąd.

Paweł

I Ty się dziwisz, że się zepsuła...

masz na to jakies dowody, czy powtarzasz argumenty sprzed 20 lat?

Psychik

za niecale 2 dyszki to mozna sobie kupic swietlowke kompaktowa z duza lu mniejsza banka, dodatkowo zdejmowana (nakrecana) obejzyj sobie na

formatting link

Dowodów nie mam, ale "czuję oczami" różnicę.

Paweł

  1. sprawa wyglada tak, ze uzywam swietlowek energooszczednych zamiast zarowek, a nie zamiast lampy, wiec wymiary odbiegajace od "standardowych" nie sa wskazane.
  2. wole swietlowki w ktorych banka zewnetrzna sluzly do utrzymywania dodatkowej warstwy gazu, a nie do emulowana tradycyjnej zarowki ;-)

Psychik

On Mon, 14 Jun 2004 17:33:23 +0200, "BliSki."

W chinskich to zazwyczaj jednak rura leci, przetwornica pozostaje dobre. W rurze to leci jeden zarnik - stukniecie potrafi go zewrzec na moment co do zapalenia starczy.

Jak rura to zerowa.

Gora 35 :-)

Napisz oburzony list do Philipsa, moze przysla ci sztuke zamiast standardowej odpowiedzi nr 1 :-)

Kup najtansze. Roku nie wytrzyma .. wiec nie zapomnij paragonu i pudelka przechowywac :-)

J.

Wiecej nie kupie Philipsów i Osramów zresztą też. Osram przestał świecić 2 dni po zakupie. Ale wtedy kupiony był nie w Polsce i gwarancją można było sobie...

Najlepiej kupować takie żaróki do 5zł. Bo innych się nie opłaca.

Zdecydowanie te które podajesz mają mniejszą i mała bańkę. Moja była 2 x większa.

przy obecnej elektronice w swietlowkach kompaktowych nie ma problemu z "mruganiem". nie twierdze, ze nie"czujesz oczami", ale watpie, aby to co masz na mysli, mialo swoje podloze w typie swiatla... przy takim podejsciu, jakie masz teraz, predzej szukal bym przyczyny w oklepanym schemacie pt.: "bo swiatlo swietlowek jest niezdrowe"

Psychik

bzdura -- zdecydowanie *nie* *oplaca* *sie*

Psychik

Dlatego te najtańsze są najlepsze ;)

Nie, bańka.

Oj tej chyba nie :(

W cuda nie wierzę....

Pudełko i parago nawet do tej mam, ale co z tego roczek już minął :(

A ja mysle ze jednak rura .. jak sie nie uda, to prosimy o zdjecia z sekcji :-)

Drozszych niz 40 zl nie widzialem.

Kto wie, moze akurat maja tydzien dobroci dla klientow..

Przy najtanszych nie minie :-)

J.

jakby mi sie nudzilo, to bym poszedl do sklepu z ta swietlowka do dzialu reklamacji i powiedzial, ze sie przepalila i chce nowa. obstawiam 1:1, ze daloby rade przepchnac taki numer... ;-)

przy najtanszych trzeba by latac do 2 miesiaca - nie opyla sie...

Psychik

"Mruganie" to nie jedyny problem, gorzej jest z widmem światła świetlówek, które jest szkodliwe dla oczu. Nie jest ciągłe, ma "piki" w kilku miejscach, źle oddaje kolory. Prąd jest jednak tańszy niż oczy, ale zależy co dla kogo ważniejsze. Ja używam świetlówek do podświetlania kwiatków, nawet się sprawdzają, i to jest rzeczywiście oszczędność, bo świecą około 8 godzin na dobę, włączają się raz dziennie (od dwóch lat żadna mi się nie zepsuła, chociaż kupiłem jakieś chińskie), a do normalnego oświetlenia mieszkania policzyłem, że to się zwyczajnie nie opłaca (dodałem do kosztów krople do oczu na zapalenie spojówek :)

Paweł

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required