kids react to walkmans

Jul 18, 2015 125 Replies

U¿ytkownik "Piotr Wyderski" snipped-for-privacy@neverland.mil napisa³ w wiadomo¶ci news:mp7p1j$e1b$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Rozumiem :)

Rozumiem, ¿e kabelek przechodzi³ przez wywiercony w puszce niesfazowany otwór, bez najmniejszego choæby zabezpieczenia jakim¶ przepustem, lub choæby ta¶m± izolacyjn±? Rozbudowa³em u siebie "¿yrandol". Jakby to BHPowiec zobaczy³, to za jaja by mnie powiesi³ i do dupy nakopa³. Mimo siermiê¿no¶ci, k³ad³em jednak nacisk na to, aby kable nie uleg³y przetarciu i przez wyharatane no¿yczkami otwory (nie by³o trudno) id± przepusty, a ³±czówki (kupowa³em bety w Castoramie i zapomnia³em o ³±czówkach, skleroza) :) z odzysku grubo izolowa³em ta¶m± uk³adaj±c przewody tak, aby siê nie zetknê³y, gdyby ta¶ma zniknê³a.

Mo¿e te¿ dlatego, ¿e doro¶li nam zbytnio nie przeszkadzali, z regu³y nie znaj±c siê na tym :) Albo nie zd±¿yli na czas zareagowaæ, a my ju¿ zrobili¶my i nawet dzia³a³o :) Najwa¿niejsze, ¿e chyba by³a to dla nas fajna zabawa :)

Pan Piotr Wyderski napisał:

Przecież w podręcznikach szkolnych są również rysunki z globalnym rozkładem. Nigdy nie miałem problemu ze zrozumieniem.

Dla nich jest jeszcze za wcześnie na Globalny Model i Teorię Wszystkiego. Przeważnie wystarczają lokalne przyczyny i skutki.

A ja pociągnę, bo mam okazję, by polemizować z tym, co zostało napisane. Szkodliwym mitem jest pogląd, że każdy z nas ma ograniczone możliwości pojmowania rzeczy w zakresie wiedzy szkolnej.

Zasady działania GSM chyba nikt nie próbuje do kanonu wrzucić. Co do ręcznego pisania zachowam zdanie odrębne. Podobnie myślę o umiejetności prowadzenia obliczeń w pamięci (jeśli ktoś to ogranicza tylko do wykucia tabliczki mnożenia, to niedobrze z nim).

Osobniczo wychowałem się w domu, gdzie wiedza na temat geologii złóż piętrzyła się po sufit. Wprost przelawała się z regałów z książkami i rulonami papierów. Do tego miała ona pełny backup w głowie -- można być pewnym, że nawet więcej niż backup. Rekinem naftowym nie zostałem (ale udało się wyedukować przyszłego ministra ropy jednego w ważnych nafciarskich krajów).

Tu akurat kryteria są jasne i proste. Rybosom jest elementem świata, który nas otacza, a wpływu na niego nie mamy. Możemy tylko poznawać i opisywąć. Zeżarliśmy to jabłko z Drzewa Wiadomości -- nie ma wyjścia, trzeba dzieciom gadać o rybosomie. Szczegółowe rozwiązania telefonii komórkowej, to co innego. Ten niedoskonały twór ludzkiego umysłu kiedyś przeminie. Ale same fale elektromagnetyczne -- to znów co innego.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

TV Puls masowo powtarza. A dobranocki zdjêto, bo komu¶ siê nie uda³o w innym czasie wcisn±æ kolejnego programiku o robieniu ¿arcia, czy o innych nieistotnych pierdo³ach. Wykasujmy wszystko, zwiêkszmy reklamy i podnie¶my abonament, ludzie to przyjm± "z wielk± rado¶ci±". Jak Kononowicz, którego s³owa wypaczono "nie bêdzie niczego". Tylko co¶ w tym jest, ¿e jak by³y wybory na prezydenta Bia³egostoku, to dosta³ drugie miejsce. A Kukiz trzecie na prezydenta kraju. Ergo - ludzie maj± ju¿ do¶c pewnych rzeczy, s± nimi przesyceni. Nie bêdzie niczego...

I nie by³o by w tym nic z³ego, gdyby by³o "obok", a nie "zamiast". Chocia¿... jak zdjêli Teleranka... To mo¿e i dobrze w sytuacji, gdy prezentowano w nim sk³onno¶ci h*mo...? Kurde, nie wiem... Kiedys jednak przekazywano w nim jakie¶ warto¶ci a dzi¶, filmy hamerykañskie po stokroæ nieraz gorsze, ni¿ swego czasu ruskie. Bo te, mo¿e kipia³y komun±, ale jednak pokazywa³y, co to uczciwo¶æ, lojalno¶æ, mi³o¶æ. Pamiêtacie miniserial "Przygody elektronika"?

Pan Piotr Wyderski napisał:

Szkoła powinna nauczyć też ekstrapolacji (jeśli ktoś samodzielnie na to nie wpadł). Mi powiedzieli po co to psucie (profil matematyczny, nie mat-fiz). Jak się już to wie, łatwo wpaść na pomysł, że pozostałe soczewki to też nie dla draki, tylko żeby coś korygować.

Nie kojarzę tej dyskusji. Ale bardzo prawdopodobne, że Zacni Koledzy stali sie ofiarami wczesnego etapu edukacji i uwierzyli, że istnieje jakieś jedno "naprawdę".

Staram się spierniczać stamtąd jak najdalej.

ACMM-033 napisało:

Jakiś silniczek napędający talerz. I chyba naprawdę była przy tym potrzebna słynna szpulka od nici! A szprycha rowerowa mogła się przydać przy mocowaniu ramienia.

Wkładka UF-50 miała zalecany macisk chyba 5-7 G. Inne krystaliczne też podobnie.

Tak właśnie było.

U¿ytkownik "ACMM-033" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:mp7k5q$4e1$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci

Tam na poczatku jest "have invented certain new and useful Improvement in Phonographs"

Czyzby to nie pierwszy patent ?

Bo dzis by go za taki dokladny opis op* - nie ma byc dokladnych rysunkow, ma byc "naped walka - np elektryczny, pneumatyczny, sprezynowy"..

Choc w pierwszym claim stoi chyba, ze usprawnieniem jest tenze elektryczny naped. A tych claimow jest 28 ...

Powtorzyc nie zaszkodzi ... ale pokazac im jak dzialalo ... co ? Nie widzieli walkmana, nie widzieli gramofonu.

Owszem, mozna pokazac ciekawa metode zapisu dzwieku, alternatywna do ipada :-)

J.

I nie zastanawiało Cię, dlaczego pasaty i antypasaty wieją w przeciwne strony "ocierając się" o siebie, zamiast się wzajemnie o siebie rozładować? Myślący dzieciak to zauważy. :-)

Jest dokładnie odwrotnie: nieznajomość tabliczki mnożenia nie implikuje umiejętności sprawnego prowadzenia obliczeń w pamięci. Nigdy jej nie znałem, a obroniłem na 5 dyplom na wydziale mającym w nazwie "matematyki" na porządnej uczelni państwowej. Tylko ja się już w podstawówce połapałem, że to jest jakiś absurd, bo tabliczka mnożenia to technicznie tylko lookup-tabelka dla wyjątkowo kiepskiego algorytmu mnożenia długich liczb i bez niego nie ma racji bytu. Zamiast niej wystarczy zapamiętać tylko przekątną (kwadraty) i chwilę pomyśleć nad najkrótszym sposobem dojścia do zadanego kwadratu.

7*8==8*8-8. Jeśli ktoś chce jeszcze bardziej bezmyślnie, to (x+y)^2-(x-y)^2=4xy. Zamiast znajomości tabliczki mnożenia po prostu umiem mnożyć...

Podobnie jak kwarki, o których się chyba na poziomie ogólnym LO nie wspomina.

Teorii elektromagnetyzmu na poziomie choćby 19-wiecznego dziadka Maxwella też tam nie ma.

Pozdrawiam, Piotr

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Monofoniczne mia³y tak od 8 do 12 nawet. A wiem, ¿e iektórzy, nie wiedzieæ po co, k³adli dla doci±¿enia, du¿± monetê na g³ówce i ry³o to p³ytê jak siê masz.

Je¶li by³ monta¿, to kula³a zatem re¿yseria. Bo jednak wyjmowanie gotowca spod lady wygl±da³o dziwnie. Mo¿na przecie¿ by³o takiego gotowca przedstawiæ, jako zmontowanego 8 godzin temu klocka i prawdopodobnie nikt by sie nie kapn±³, od³o¿yæ przygotowanego, poza kamer± po³o¿yæ na to miejsce gotowca, udaæ, ¿e 8 godzin minê³o i jechaæ dalej, na jednym nagraniu bez przerw. Po co¶ te magnetowidy, w ogóle monta¿, wymy¶lono.

Ależ "wiedzieć po co"! Jeśli płyta już "przeskakiwała", to ten zabieg pozwalał ją odsłuchać lub przegrać na taśmę/kasetę bez "przeskakiwania". A że to płytę ryło, to fakt.

ACMM-033 napisało:

Wiadomo po co. Obciążenie kładło się wtedy, gdy płyta była już zryta i przeskakiwała. Pomagało.

Kulała. Naiwnym jest sądzić, że genialny reżyser na kamieniu się rodzi. Do pewnych rzeczy dochodzi się długo, i nie robi się tego samemu, trzeba podpatrywać wzorce u innych. Dobrze jest popatrzeć sobie choćby na "Pancernik Potiomkin" -- o film chodzi, nie o okręt. Słusznie dzisiaj wskazywany jako przykład odkryć wielu technik reżyserskich, po raz pierwszy tam właśnie zastosowanych przez Eisensteina. Ale też nie sposób nie zauważyć, że pierwsze piętnaście minut filmu służy tylko przekazaniu tego, że marynarze nie chcą jeść zupki. Przez lata zmienia sie sposób obrazu przez widza.

Pan J.F. napisał:

Pierwszy jest ten (choć też jest "Improvement"):

formatting link

Nie "np", tylko "zwłaszcza". Bo co to za patent, w którym nie ma "zwłaszcza"!

Pan Piotr Wyderski napisał:

Jako dzieciaka -- nie. Później, jako młodzież, już rozumiałem.

Nie twierdze przecież, że nieznajomość tabliczki jest warunkiem zdolności do liczenia w pamięci.

Mniej więcej o to samo mi chodziło.

A wspomina się jeszcze o modelu atomu Bohra? Bo słyszałem głosy, że należy zakazać, jako że zły to model i kłamliwy. Tymczasem jest równie dobry, jak każdy inny *model*. Kwarki też są tylko modelem. A rybosomy istnieją.

Może też ktoś uznał, że dziadek za mało precyzyjnie to opisał?

Jarek

Ale zaraz - zamiast Dobranocki jest teraz TVP ABC. Bajki od 5:25 do 23:00

Zalezy ktore amerykanskie - te dla dzieci nadal pokazuja.

J.

U¿ytkownik "stary grzyb" snipped-for-privacy@onet.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:mp82ml$s2r$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Pó³ biedy, je¶li rzeczywi¶cie, by³ to zabieg w pewnym sensie ratunkowy, trudno, po¶wiêcamy p³ytê, bo bêdziemy to mieæ na kasecie. Ale np. w gramofonie, gdzie kto¶ ig³ê ¼le prze³o¿y³, by³a pod skosem i doci±¿a, bo... bo... bo audiowudu nawet... Zamiast zastanowiæ siê, czemu skacze.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisa³:

A kolega postulowal, zeby sie z nimi zapoznawac.

Ale masz - magnetofon juz jest zapomniany :-)

Wiesz, wydaje mi sie, ze to powinno skrecac nic. A ja to zrobili ? Te co sa, zazwyczaj juz zdekompletowane.

Ale chyba juz wiem

formatting link
Tylko ciagle mam pewien klopot z napedem szpulki - trzy kolowrotki, trzy systemy :-)

Na szczescie mamy przewidzianych z 15 lat edukacji ...

J.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:55b7b14f$0$27507$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

IMO nie têdy droga...

(filmy)

To wiadomo, ¿e film jeden drugiemu nie jest równy. I w ruskich bywa³y badziewia, ale i pere³ki. Dla mnie, np., najlepszym wykonaniem piosenki "Ciemna noc" z filmu "Dwaj ¿o³nierze" ("Dwa bojca") jest to:

formatting link
gorsza technicznie wersja tej samej sceny:
formatting link
(nie wiem te¿, zy nie zosta³a inaczej nieco zmontowana) Nawet u Disney'a, by³y filmy warto¶ciowe i totalne kicze, to chyba nieuniknione...

W rozmowie z doros³ym cz³owiekiem padaj± takie stwierdzenia :

- po co mi poziomica, mam w smartfonie,

- po co mi kompas, mam w smartfonie,

- po co mi mapa, mam w smartfonie.

- po co mi zegarek, ... itd

Ten cz³owiek akurat wie co to kompas, poziomica i mapa. My¶lê te¿ ¿e wie jak dzia³aj± te urz±dzenia i jak pos³ugiwaæ siê papierow± map±. Ale jego dzieci zostan± tylko ze smartfonem.

U¿ytkownik "Akond ze Skwak" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:mp8kr9$50h$ snipped-for-privacy@news.vectranet.pl...

ale w tym smartfonie maja poziomice, mape i GPS (kompasowi nie bardzo wierze). Dadza sobie rade .... niestety - GPS to krotko maja :-)

a widzisz ... zegarek juz malo potrzebny. Z komorki czlowiek nie zrezygnuje, ma w niej "wszystko", to po co inne gadzety :-)

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Jest TVP ABC, w którym s± nasze normalne kreskówki. Puls te¿ du¿o puszcza starszych animowanych bajek.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required