No jasne :)
No jasne :)
Płynie, ale podkładka sprężysta załatwia sprawę.
W dniu 2018-08-27 o 11:27, J.F. pisze:
Czasami naprawdę prosto można poprawić instalację w trakcie zwykłego malowania ścian lub wymiany paneli podłogowych.
Do czasu :)
Uwaga, ciąg dalszy telenoweli. Był facet z administracji, dużo bardziej inteligentny niż ten z Innogy i przede wszystkim rozumiał, co do niego mówię. Stwierdził że ten przewód to jest telefon, tak na tej klatce są podłączone telefony. Przewód idzie do mieszkania nad drzwiami, skąd jakiś magik musiał go z jakiegoś powodu podłączyć do gniazdka.
Stwierdził też, że tu mieszkał kiedyś taki menelik, sprowadzał tu różnych innych meneli... więc pewnie remont był wykonany w podobny sposób, co jakość życia p. menelika.
Pytanie czy w takim układzie jest sens dzwonić do Orange... choć może oni będą mogli ustalić, kiedy doszło do doziemienia?
Oni na pewno nie, ja chcę mieć podkładkę do zwrócenia pieniędzy przez właścicielkę.
Elektryk z administracji powiedział, że napisze mi takie oświadczenie, że był i stwierdził, że faza jest podłączona do przewodu telefonicznego. To już wiele. W środę mam je dostać.
Tylko czy w świetle tego, że był to kabel telefoniczny, Orange odpowiada za to, że jakiś tytan intelektu podłączył fazę pod telefon? :) Moim zdaniem to odpowiedzialność właścicielki...
W dniu 2018-08-27 o 17:36, Queequeg pisze:
Jeżeli zawrzesz ten opis razem z papierem, który wystawi facet z administracji, to Orange na sygnale przyjdzie.
Robert
W dniu 2018-08-27 o 17:36, Queequeg pisze:
Może po godzinach zajmował się redystrybucją energii elektrycznej? :-)
Robert
Dnia Mon, 27 Aug 2018 15:36:07 +0000 (UTC), Queequeg napisał(a):
A moze ... prad odcieli, to sobie podlaczyli zasilanie z telefonu. Ale to przeciez najslabszej zarowki nie zaswieci, a na LED za wczesnie :-)
Orange do placenia za prad sie w takim przypaku nie bedzie poczuwalo.
Wlascicielke scigac ? W koncu wynajela co mieszkanie z wada. Ale to juz NTG.
J.
W dniu 2018-08-27 o 17:36, Queequeg pisze: [...]
No dobra, do przewodu telefonicznego ale gdzie? Czy to leci do głowicy kablowej w szafce Orange czy przewodem telefonicznym połączonym w tej szafce gdzieś do mieszkania? Jesli do głowicy Orange, to pewnie dalej do szafki na ulicy. Ciekawe gdzie na tej szafce jest zakrosowane, znaczy czy jest to uziemienie dalej czy też może leci na inną głowicę i gdzieś/ktoś sobie ciągnie.
W dniu 2018-08-27 o 17:55, LordBluzg® pisze:
No właśnie jak daleko to może iść. Telefon mi brumił (nawet pytałem na tej grupie), teraz przestał. :-)
Robert
W dniu 2018-08-27 o 17:53, J.F. pisze:
Napięcie dzwonienia jest wyższe. :-)
Robert
W dniu 2018-08-27 o 18:10, Robert Wańkowski pisze:
Średnio 75V 25Hz
Mieszkasz w Warszawie? :)
Odpiąłem zero i zrobiłem kolejne próby, które może przybliżą do rozwiązania zagadki... a może wcale nie.
Legenda:
L: faza z gniazdka (nie użyłem w pomiarach) N: neutralny z gniazdka L': brązowy w podejrzanym kablu (ten, który był podłączony do fazy) N': niebieski w podejrzanym kablu (ten, który był podłączony do zera)
Puściłem z akumulatora 12.43 V przez różne obwody i obserwowałem prąd.
Wnoszę z tego, że oba te przewody idą gdzieś przez rezystancję ~140 om (lub same po tyle mają na tym odcinku) i za tą rezystancją (po przebyciu tego odcinka) doziemiają się razem.
Podpiąłem też sam woltomierz i amperomierz w różnych konfiguracjach:
U L' --- N: 500-700 mV AC (skacze) U N' --- N: 400-500 mV AC (skacze) U L'+N' --- N: 600 mV AC (skacze)
I L' --- N: 4 mA AC I N' --- N: 4 mA AC I L'+N' --- N: 8 mA AC I L' --- N': 19 uA DC
Zakładam, że 4 mA AC to prąd wyrównawczy z powodu spadku na zerze (od miejsca doziemienia do podłączenia u mnie w domu). Po włączeniu dużego obciążenia u mnie w domu (czajnik 2 kW) napięcie wzrosło do 700 mV AC a prąd do 4.5 mA AC, co potwierdzałoby tę tezę. Przy okazji możemy sobie wyliczyć, że zero od miejsca doziemienia do wejścia do mnie do domu ma opór 11.6 mom.
Nie potrafię tylko wyjaśnić 19 uA DC (na zakresie AC pokazuje 0).
Zakładam że do głowicy. W sumie jest tam piękna pętla, możnaby znów podpiąć generator i przejść się po okolicy z odbiornikiem :)
Raczej bardzo wątpię, żeby ktoś ciągnął.
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 10:36:10 UTC-5 użytkownik Queequeg napisał:
No to ciekawosc z pl.misc.elektronika powinna sie przeniesc na pl.soc.prawo. IMHO wlascicielka powinna pokryc koszta. Bo to jej lokum, jej instalacja.
Tepsa sie na pewno wyprze. I ja im sie nie dziwie.
W dniu 27 sierpnia 2018 22:51:47 użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał:
Niekoniecznie. Winien jest ten, kto jej to mieszkanie sprzedał z ewidentną wadą ukrytą…
No fakt. Licząc wszelakie spadki napieć na poszczególnych złączach oraz oporność/długość przewodów 0.5mm nawet x2 (nie będę wyliczał jak inni, możesz mi zaufać) coraz bardziej prawdopodobne wydaje się docelowe/niecelowe uziemienie. Dowodem na to jest NIEZMIENNY i RÓWNY przebieg obciążenia. Generalnie wychodzi, że przyczyniasz się do globalnego ocieplenia a to może być karalne! :D
W sumie to taki "rarytas/anomalia" w sensie, że obciążenie nie wywaliło bezpiecznika, nie spaliło przewodów a sobie opornością upływa...rozprowadzone po Matce ziemi :D
Pozostaje Ci jednak negocjacja z z właścicielką o uszczuplenie kwotowe przy następnych rozrachunkach. Poparciem może być, że wyśledziłeś czyiś błąd i nie zostawiłeś jej z problemem, za który musiałaby płacić dalej z własnej kieszeni. Fakt, wynajęcie osoby, które dokona takiego pomiaru jest mniejsze kwotowo niż zapłaciłeś a może porównywalne ale sam FAKT znalezienia problemu powinien być dla Ciebie nagrodą (WIEDZA)...bo cholera wie, kiedy by znalazła sama że >360W w trybie ciągłym gdzieś drenuje jej licznik.
W dniu 2018-08-28 o 00:02, LordBluzg® pisze:
Z drugiej strony ciekawe jaki debil podłączył "gruby kabel" z Twojego lokalu do kabla telefonicznego. Następna "skrętka" owinięta taśmą czy jak? Zrób fotę (jeśli możesz) tego podłączenia. Zastanawia mnie ten fiuczer :D
W dniu 2018-08-27 o 17:36, Queequeg pisze: [...]
Nie.
Nie. Tego co podłączał. Pewnie nie ustalisz. Liczy się FAKT...czyli obecne podłączenie. Skoro Orange nie zauważa takiego to znaczy że nie notuje anomalii. Zgłoszenie do Orange, może Cię zabezpieczyć w inny papier ale może być też opcja, że WŁAŚCICIELKA jest odpowiedzialna za obecny stan rzeczy i powinieneś to wykorzystać w negocjacjach...z właścicielką. Jak odmówi partycypacji w kosztach, to powiadomisz Orange a ci jej dojebią za podłączenie fazy w swój ustrój :) To spora dawka kary :)
W dniu 28 sierpnia 2018 00:54:34 użytkownik LordBluzg® napisał:
Zaraz, zaraz… Przecież tam podobno mieszkał jakiś menel, który zapewne zadłużył mieszkanie i od gminy, a może od samej HGW, kupiła je obecna właścicielka z ewidentną wadą ukrytą. Radziłbym sprzymierzyć się z nią i wspólnie iść tym tropem, a nie robić sobie z niej wroga…
W dniu 2018-08-28 o 01:23, TurboPascal pisze:
Nie komponowałbym z HGW w tego stanu rzeczy. To raczej opcja PiSowska, kradzież od suwerena energii i przelewanie na konto dzieci...sorry, na konto Ojca...menela :) Może zasilenie w akumulatory następnych stacji metra Papryka? Przecież Adam nie wynajął tego za czasów PO :> To się zadziało podczas obecnej władzy.
Hmm, sugerujesz ze w mieszkaniu Adama menel miał macki i wyprowadził fazę poza lokal, czy elektryk, jako wykonawca/PiSior/narodowiec/światowiec/jasnowidz? No tak, spuścizna po poprzedniej władzy i trzeba wyciąć. Konstytucyjnie. To był elektryk z PO, menel to złodziej/PO. Adam to "dobra zmiana" czyli wyznawca mniejszości (36%) i szuka upływu drenującego jego kieszeń. Dobrą linię ma ta partia :) Rozjaśnij bo nie wiem co w sumie sugerujesz. Menel z PiSu czy menel z innej frakcji?
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required