Witam. Mam pewną wątpliwość, którą mam nadzieję rozwiać z Waszą pomocą. Chcę mieżyć prąd w sieci za pomocą rezystora pomiarowego np. 100 uOhm, dalej napięcie to ma wchodzić na przetwornik TrueRMS i transoptor separujący. Istotne jest to ze musiałbym rozpiąć przewód zerowy i tam wlaczyć opornik, by elektronika była podpięta do sieci na jak najniższym potencjale (EMC i inne pierdoły). Wpięcie rezystora na fazę oczywiście jest możliwe ale cała strona pierwotna elektroniki "wisi" na potencjale fazy i robi jako antena dla wszelkich zakłóceń. Transformator prądowy odpada bo mogąca wystąpić składowa stała zmieni jego prarametry, a czujniki hallotronowe są mało dokładne (~5%). Pytanie: czy wolno cokolwiek wpinać w przewód zerowy (N), a jesli nie jakie macie pomysły na rozwiązanie niby prostego zadania? Pozdrawiam Jerzy.
Pomiar prądu w sieci
Nov 29, 2004
27 Replies
Czarno to widze w ukladzie 3-fazowym...
bad_skipper <bad_skipper@bad_skipper.com> napisał(a):
Ja też, ale to akurat ma być tanie w układzie 1 fazowym.
Jakieś sugestie?
Jerzy
Jesli to ma byc urzadzenie koncowe to nie ma znaczenia czy N, czy L, jesli na to byc wpiete w siec (np: jak licznik en.el.) to przetnij L. Poza tym, jesli masz opto-separacje to nic sie nie bedzie nanosic...
bad_skipper <bad_skipper@bad_skipper.com> napisał(a):
Na stronie wtórnej nic nie będzie, ale jak wepnę w L to część elektroniki wisząca po stronie "gorącej" jest względem ziemi na ~400-600 V. I tu nie jestem pewien co z zakłuceniami, które są w "gorącym" L. Czy przez jakieś pojemności pasożytnicze nie będą zasuwać prądy, które zakłucą pomiar. Ponieważ nie jestem elektrykiem i nie znam norm elektrycznych, nie wiem czy dopuszczalne jest rozpinanie N i wtrącanie cokolwiek w tą linie. Jerzy
Jesli masz opto-separacje to pojemnosc jest na poziomie kilku pikoFaradow i nie ma znaczenia dla 50[Hz]. Czasem zero sie rozpina np: w wylaczniku roznicowo-pradowym, np:
formatting link
, ale tor musi miec wielokrotnie wieksza obciazalnosc aby zachowac 'skutecznosc zerowania'.
IMHO nie ma wytycznych dotyczących tego a tym bardziej zakazów. Na zdrowy rozum, cokolwiek wetkniesz w przewód N, jest wpięte w twój obwód kliencki, stanowi część rezystancji obciążenia i masz do tego wpinania prawo. Dzielenie tego obwodu na N i L jest w tym przypadku dosyć sztuczne. Względy bezpieczństwa też nie mają tu nic do powiedzenia ( a nawet, wydaje się bezpieczniej dłubać w sieci bliżej ziemi :) Reasumując, jak ci pasuje to wpinaj :)
Spytaj się go wcześnie, czy ma zerowanie, czy uziemienie ;-)
Pozdrawiam
IMO to nie ma znaczenia. BTW, nie używaj tu terminu "uziemienie" bo wprowadzasz niejasność. W końcu i zero robocze i zero ochronne jest gdzieś podłączone do uziemienia (tego samego na dodatek i całkiem niedaleko najczęściej).
Użytkownik "Jacek Maciejewski" snipped-for-privacy@go2.pl napisał w wiadomości news:cofpir$nop$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...
Qurde, pozabijecie sie chłopaki "na zdrowy rozum" kiedyś... Z zakazów jest np taki ze nie wolno w przedów zerowy zamontowac bezpiecznika. Bo jego przepalenie sie daje właśnie to co chcecie - przerwanie zera. A to w sieciech bez wyłącznika różnicowo-prądoego a zabezpiecznych "skutecznością zerowania" daje bardzo poważne niebezpieczenstwa porażenia prądem.
Użytkownik Jerzy K napisał:
Transformator prądowy odpada bo mogąca wystąpić składowa
Ja bym jednak użył przekładnika transformatorowego policzonego z zapasem i wtedy składowa stała mu nie grozi. Jeśli precyzyjny pomiar składowej stałej ma istotne znaczenie, można zrobić uzwojenie stałoprądowe kompensujace po stronie wtórnej a najlepiej zastosować 2 transformatory podłaczone przeciwsobnie i prad kompensujacy wtórny modulować różnicami przebiegów zmiennych. Metoda przyzwoicie dokładna i co najwazniejsze z pełną izolacją galwaniczną.
Użytkownik "Jacek Maciejewski" snipped-for-privacy@go2.pl napisał w wiadomości news:cogjp9$bdt$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...
Nie osłabiaj mnie... To tak powoli - jesli ten przewód fazowy z tejże w/w żarówki w jakiś sposób (przebicie instalacji lub inny palant w jakims wynalazkiem w ręku) zetknie sie z elemantem przewodzącym np wanna to na wannie pojawi sie napięcie. Wanna powinna być połączona z przewodem zerowym gdzies w rozdzielnicy wiec jesli wywoła to zwarcie które nie będzie trwało dłużej niż 0,2 sekundy (skutecznosc zerowania). Czyli osoba opiarająca sie o wannę przeżyje.
Natomiast jeśli w rozdzielnicy bedzie bezpiecznik na przewodzie zerowym i z jakis przyczyn padnie - na tejże wannie napiecie pozostanie trwale. I nieboszczyk gotowy. Rozumiesz?
Po co? Przecież "zdrowy rozsądek" czyli to co poniżej rulez
Że co?? A niby odkąd według ciebie przewód jest fazowy i odkąd dokąd jest przewód N? I niby dlaczego montowanie wyłącznika w przewód fazowy (cokolwiek by to było:) jest niewłaściwe? A poza tym, OT.
Podkręć myślenie. Nie z przewodem zerowym tylko ochronnym PE (zapomniałeś że ostatnio coś takiego wymyślili?) i nie w piwnicy tylko w łazience. Dopiero ten przewód ochronny łączy się z przewodem zerowym (N) "gdzieś w piwnicy"... Co ci tłumaczy od razu dlaczego przerwa w N nie pozbawi wanny ochrony. Jeszcze inaczej mówiąc, bezpiecznik jak każda inna ewentualna przerwa niczym nie grozi dopóki jest w przewodzie N ale zanim ten się połączy z PE. Oczywiście, gdyby był na wspólnej części, to miałbyś rację, ale nie o tym mowa.
Z praktyki powiem Wam jak to wyglada z naszymi elektrykami. Firma dostaje proste zlecenie od innej firmy: wymienic bezpiecznik na mocniejszy (pominmy sensownosc...).
Przyjezdrza ekipa, szybko demontuja scianke w skrzynce, wyciagaja bezpiecznik, zakladaja nowy, montuja skrzynke i testuja...dziala. Uscisk reki, pozegnanie i tyle... Chwile pozniej z jednego z silnikow na hali zaczyna unosic sie dym... Okazuje sie ze goscie owszem sprawdzili - 3 fazy przez bezpiecznik przechodza bez problemu, ale pomieszali przewody i dwie z nich to ta sama faza!!!
Wieczorem dowiem sie jak sprawa sie konczy (uszkodzenie silnika, postuj linii produkcyjnej).
__ Pzd, Irek.N.
A.Grodecki <ag.usun snipped-for-privacy@modeltronik.com napisał(a):
Tak tylko to dodatkowy niemały element, a miało być "low cost", ale jak inaczej się nie da to trza będzie.
BTW czy mógłby kolega uświadomić mnie jakimś linkiem apropos rozwiązania z
2 trafami? (uzwojenie stałoprądowe + google = bzdety)P.S. Ale się porobiło... A miało być tak prosto... Z całej dyskusji wynika, że lepiej się nie wpinać w zero (N) z opornikiem, bo jak bedzie stara instalacja (bez PE) to trup w wannie jest mało ciekawą alternatywą :-/
Pozdrawiam Jerzy
Zauważyłeś może ze ja pisałem o instalacjach w których szybkie wyłaczenie realizoweane jest w oparciu o skutecznosc zerowania a nie wyłącznikiem ochronnym różnicowo prądowym? No wiec w takich instalacjach (starych) nie występuje przewód ochronny....
słowa nie napisałem o instalacjach z przewodem ochronnym....
budyn
Użytkownik Jacek Maciejewski napisał:
PRZEPRASZAM!!! Miało być na ZEROWYM. Padam na twarz!
Zawsze na fazowym, bo wyłączony odbiornik nie może byc na potencjale sieci. Takie są zasady bezpieczeństwa i... logiki.
Nie bardzo rozumiem - jesli tylko wymienili bezpiecznik to przeciez drutow nie ruszali. Jesli wymieniali gniazdo bezpiecznika .. no, mozliwe ze wsadzili do tej samej dziurki dwa kable.
A moze od poczatku kable w fabryce byly sp*, do tej pory palil sie bezpiecznik, a teraz silnik :-)
Ale czy to trzeba elektryka ? Przyjezdza gosc okleic drzwi ozdobna folia, pracuje na podlodze uzywa zelazka. Chwila nieuwagi .. na swiezo polozonej wykladzinie slad po zelazku :-(
A ile razy my sami puscilismy elementy z dymem ? :-)
J.
Jerzy K snipped-for-privacy@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał(a):
Takie pytanie: czy durne, spradwdzone LEMy sa dla Ciebie za powolne? Czy zra za duzo pradu? Bo masz wszystkie ptaszki ubite jednym kamieniem... Izolowane, nie ma zadnych czesci polaczonych galwanicznie z faza i siedzi na fazowym...
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required