W wypadku kryzysu przestanie dzialac nie tylko zasilanie w energie elektryczna. Rowniez woda, ogrzewanie, byc moze kanalizacja... na niewiele sie takie baterie w bloku przydadza.
W wypadku kryzysu przestanie dzialac nie tylko zasilanie w energie elektryczna. Rowniez woda, ogrzewanie, byc moze kanalizacja... na niewiele sie takie baterie w bloku przydadza.
Zbudowałem w zeszłe wakacje taką mini-elektrownie małego formatu do domku letniskowego. Kupiłem na allegro panel słoneczny (facet sam budował) za 100zł do akumulatora 6V. Jaką ma nominalną moc/inne parametry - nie mam pojęcia. Mogę tylko powiedzieć, że największy prąd płynący do akumulatora podczas ładowania, jaki zaobserwowałem przy pełnym słońcu, to 350mA. Do tego doszedł akumulator żelowy, bezobsługowy (6V, 12Ah; starczy na jakieś 5 lat) za 50zł i sterownik ładowania akumulatora za kolejne 50zł. Do tego doszły kable, przełączniki, żarówki - około 100zł i cała masa mojego czasu. W sumie 300zł.
Zdaje sobie sprawę, że taki mały system wiele mi nie zasili (obecnie jest to kilka żarówek halogenowych 2,4W i 3W (na 6V; za 10-11zł) i radio. Jak włączę wszystko mam pobór prawie 4A. Może kiedyś zrobię do tego ładowarkę komórki, ale na razie nie jest mi to tak potrzebne.
Druty wysokiego napięcia (no...220V) mam bezpośrednio przed działką, a jednak zdecydowałem się na takie rozwiązanie (nieziemski koszt zainstalowania i płacenie za przesył w zimę, kiedy mnie nie ma - bez sensu). Wiem, że niczego większego do tego nie podłączę - lodówki, czajnika do wody, grzejnika, telewizora (chyba, że jakiś mały na 6V) - ale na moje potrzeby wystarczy.
Komputer... może raczej laptop z zewnętrznym zasilaczem na 12 lub 6V (i to chyba raczej jakiś słabszy/starszy, nie jakiś wysoko prądożerny) - wtedy akumulator podłączamy zamiast zasilacza i gotowe. Swoją drogą laptopy wyjściowo powinny być energooszczędne, aby dłużej wytrzymywały na bateriach). W takiej sytuacji miałbyś panel, sterownik, akumulator.
Jeśli chcesz 220V to potrzebujesz jeszcze specjalnego falownika (czy jak to się tam nazywa) - są o fali trapezoidalnej lub droższe - o sinusoidalnej. Im większą moc można z tego maksymalnie wyciągnąć - tym droższe (pamiętam, że na jakiejś stronie mieli najwyższy model na 1000W 220V). Ale - tak jak już mówili inni w tym wątku - wszędzie masz straty - zasilacz PC znowu zamienia to napięcia na niskie i stałe.
Nie martw się ;). Ze mnie fizyka też nie będzie. Jestem studentem polonistyki ;).
P.S. Powinno taniej wyjść jeśli byś kupił same ogniwa np. na allegro i sam skonstruował panel (nadałoby to temu bardziej "naukowy charakter" ;) ). Jednakże traci się na precyzji wykonania i niezawodności...
Pozdrawiam Hippoo
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required