Chyba żeby przekładni nie było. Całkiem sprawnie działają wiatraki
> z pionową osią i turbiną o powierzchni o przekroju litery "S"
> wygiętej w śrubę o długości ćwierć obrotu. Coś takiego jest zupełnie
> niewrażliwe na kierunek wiatru. A działa dobrze z generatorem wprost
> na osi. Najlepiej takim z magnesami stałymi i bezrdzeniowym uzwojeniem.
> Wtedy opory statyczne są prawie zerowe i układ się kręci nawet przy
> lekkim podmuchu wiatru.
Do pradu jest to calkiem niezle rozwiazanie, ale nadal obstaje, ze do _grzania_ to pradu nam nie potrzeba. Mozna postawic konstrukcje jak piszesz na dachu, wal puscic "przy kominie" do piwnicy a tam niech kreci pompa ciepla - wiecej nagrzeje, a straty w pompie ida na grzanie chalup a nie na grzanie podworka.
Marek